Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Niewyważony bęben młocarni w kombajnie zbożowym - skutki

DoktorB 08 Aug 2010 10:43 33827 21
  • #1
    DoktorB
    Level 11  
    Witam. Zdażyło się tak, że podczas wymiany cepów zgubiły się ciężarki wyważające i bęben jest niewyważony. W czasie pracy bęben oczywiście drży. Nie jest to nic wielkiego, jednak na pewno trzeba to usunąć. Pojawiło się za to coś poważniejszego. W czasie pracy cała masa przechodząca przez bęben zostaje przesunięta w jedną stronę. Domyślam się, że to na skutek drgań. Cepy założone są poprawnie a klepisko idealnie wypoziomowane. Przed bębnej jest ok, a za bębnem wszystko z jednej strony. Czy ta teoria w ogóle jest możliwa? Czy ktoś przerabiał podobny temat?
    Tak czy inaczej trzeba wyważyć statycznie i dynamicznie. Są dwie możliwości: wyjąć, wyważyć w firmie i założyć z powrotem. Szukając firmy wyważającej znalazłem taką opcję: wyważanie u klienta na łożyskach własnych (bez demontażu). Czy to jest możliwe? Pewnie jest 5 razy droższe. A moze warto, bo demontaż bębna może być piekielnie trudny i może nie obyć się bez ofiar. Jakieś sugestie?
    Z góry dziękuję za podpowiedzi i rady.
  • #2
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Co to za kombajn? Niewyważony bęben oprócz niszczenia łożysk będzie powodował pękanie konstrukcji. Musisz rozważyć z czym będzie ekonomiczniej - czy rozbierać młocarnie, czy wyważać bez rozbierania.
  • #3
    romoo
    User under supervision
    Czy ko któryś z case-ów z wzdłużnym bębnem. :) , bo raczej nie bizon.
  • #4
    DoktorB
    Level 11  
    To zwykły Fortschritt E514 z poprzecznym bębnem, 8 cepów.
    Jutro zadzwonię i dowiem się, ile kosztuje wyważenie na miejscu (w Bydgoszczy - 80 km) a ile przyjazd na miejsce. Poczytałem i dowiedziałam się, że bez demontażu ustalają cztery warianty: dobrze, średnio, źle, bardzo źle. Nie wiem, czy to wystarczy do ustalenia wystarczającej precyzji wyważenia. Może ktoś wie, z jaką precyzją wyważane były (są) bębny w Bizonie w Płocku, do ilu gramów?
    A czy moze to powodować przesuwanie się przepuszczanej masy w jedną stronę?
  • #5
    wpsowa692
    Level 24  
    Szczelina omłotowa z obu stron kombajnu taka sama?
  • #7
    DoktorB
    Level 11  
    Wszystko ustawione co do milimetra, szczelina wlotowa i wylotowa. Podajnik pochyły też dokładnie wyrównany, naciąg i wysokość. Brak mi już słów. Jedyna rzecz która pozostaje nie tak, to niewyważenie. Ale trochę ciężko mi uwierzyć w to, że winą ściągania masy w jedną stronę jest drganie.
  • #8
    jaclac26
    Level 15  
    winną ściągania w jedną strone nie jest winne wyważenie . prawdopodobnie masz wyrobione wieszaki klepiska i dla tego słoma schodzi na jedną strone.a wyważenie bez zdejmowania bebna nie jest dokładne . krecisz wałem i patrzysz w kturym miejscu gdy się zatrzymuje to sie cofa . w klasie sa z boku takie śruby z boku i dokłada się na nie podkładki żeby się nie cofał a w forsznicie nie wiem . po zmianie cepów jednak powinno się go wyważyć . a najlepiej na wyważarce ale to trzeba go wyjąć . cepy też nie maja idealnej wagi . różnią się wagą nawet nowe. i dla tego sie wyważą beben razem z cepami . to nie bizon .
  • #9
    DoktorB
    Level 11  
    Z wagą cepów nie ma żadnego problemu, bo jak się kupuje nowe od "normalnego" producenta, to są one pogrupowane wagami z dokładnością do 50g. np 7,65kg.
    Ważne, żeby lewe były o równej wadze i prawe o równej wadze. To, że lewe mają masę 7,65 a prawe 7,35 nie ma żadnego znaczenie. Na bębnie są rozłożone symetrycznie i nie wpływają w żaden sposób na wyważenie. Właśnie po to są robione grupy wagowe, żeby nie trzeba było wyważać bębna po wymianie cepów.
    To co mówisz o zatrzymywaniu się bębna w jednej pozycji to tylko wyważenie statyczne, związane z masą całego bębna. Większy problem stanowi wyważenie dynamiczne, które związane jest z wywoływanymi siłami w różnych częściach bębna. Firma CIMAT z Bydgoszczy ponoć ma aparaturę do wyważania dynamicznego w łożyskach własnych u klienta (bez demontażu) ale jest to zapewne droga impreza i mało dokładna.
    W wyrobione uchwyty klepiska nie wierzę, bo sprawdzałem wszystko i ustawienie jest z dokładnością do milimetra, a ewentualny luz raczej nie spowoduje unoszenia się klepiska.
  • #10
    jaclac26
    Level 15  
    tak kolego są one pogrupowane wagami ale wystarczy zę otwory jednych i drugich bedziesz miał różnice wywiercenia 1mm . to już nie bedziesz miał wyważone pozatym przy montażu terz ich idealnie tak samo nie założysz itd dla tego wywarza się beben z cepami a nie osobno . nie spotkałem się jeszcze żeby po wymianie cepów bez wywarzania kombajn nie dostawał wibracij .a troche się tych cepów wymieniło a szczegulnie w bizonach .
  • #11
    jaclac26
    Level 15  
    spr jeszcze podajnik możę on ściąga słome na jedną strone.nie kombinowałeś nic z szneką ?
  • #12
    DoktorB
    Level 11  
    Podajnik byłby pasującym rozwiązaniem ale ... Nie wiem czego się przy nim czepiać. Z przodu wyregulowana wysokość, równe napięcie łańcucha, a z tyłu ... nie ma co robić. Równo, prosto i nic więcej nie można zrobić.
    A jak wymieniałeś tyle cepów i po każdym trzeba było wyważać, to gdzie i jak wyważałeś? Trzeba wyjąć cały bęben i zawieść do wyważania czy jakoś inaczej to robiłeś? A jak były niewyważone, to ktoś miał problemy ze ściąganiem masy w jedną stronę?
    Chyba dzisiaj zrobię test. Wjadę w zboże i nagle zgaszę silnik bez zatrzymywania jazdy. Dzięki temu wszystko powinno pozostać tak jak w czasie pracy i zobaczę czy to już z podajnika pod klepisko wychodzi z boku, czy dopiero za klepiskiem.
  • #13
    jaclac26
    Level 15  
    w płocku ale dawno tam nie byłem . bo każdy idzie teraz na najtańszy koszt i nie chce wyważać . jeszcze zobacz czy przypadkie nie przekosiła się młocarnia . spr ustawić klepisko u góry 3mm a na dole {na wejściu } 4cm albo 3.5cm jak bedzie ci kruszył ziarka to z pomostu go sobie popuścisz .

    Dodano po 9 [minuty]:

    ściąganie masy w jedną strone nie ma nic wspólnego z wyważeniem bebna . wada jest tylko taka nie wyważenia. łożyska szybciej wysiadaja i drzy kombajn . nawet jak pechowo wpadnie kamień to ci krzywi wszystko i masz po wyważeniu bo przesówa się masa. a po za tym 3/4 kombajnównie ma prostych bebnów młócacych. mówie tu o używanych kombajnach .

    Dodano po 1 [minuty]:

    jaclac26 wrote:
    w płocku ale dawno tam nie byłem . bo każdy idzie teraz na najtańszy koszt i nie chce wyważać . jeszcze zobacz czy przypadkie nie przekosiła się młocarnia . spr. ustawić klepisko u góry 3mm a na dole {na wejściu } 4cm albo 3.5cm jak bedzie ci kruszył ziarka to z pomostu go sobie popuścisz .

    Dodano po 9 [minuty]:

    ściąganie masy w jedną strone nie ma nic wspólnego z wyważeniem bebna . wada jest tylko taka nie wyważenia. łożyska szybciej wysiadaja i drzy kombajn . nawet jak pechowo wpadnie kamień to ci krzywi wszystko i masz po wyważeniu bo przesówa się masa. a po za tym 3/4 kombajnównie ma prostych bebnów młócacych. mówie tu o używanych kombajnach .


    Dodano po 8 [minuty]:

    silnika się nie gasi przy właczonej młocarni .mozesz coś urwać. ewentualnie możesz podczas młocki wyłączyć młocarnie . ale wtedy ją zapchasz i bedziesz musiał trochę słomy z niego wyciągnąć .zobacz może wytrząsacz słabo rzuca słome z jedej strony
  • #14
    DoktorB
    Level 11  
    Cały problem zaczyna się od młocarni. Zarówno na górze, na wytrząsaczach, jak i na dole, na podsiewaczu jest to samo - cała masa z jedej strony. Jak biorę coś przeciwną połową hedera, to wszystko przesuwa się ledwo na środek, jednak z tendencją na drugą stronę. Ustawienie wszystkiego idealne. Może rzeczywiście nie będę gasił silnika tylko normalnie wyłączę młocARNIĘ. O zapchaniu nie ma mowy. 14 lat doświadczenia robi swoje. Piszesz o niewyważeniach przez wygiecia itp. To są stosunkowo małe odchyłki i łatwwe do usunięcia. Wystarczy wyprostować cep lub wymienić w swojej grupie wagowej i po kłopocie. Z grubsza przynajmniej. U mnie nie ma żadnego obciążnika wyważającego. Było ich chyba z 6, z czego 2 ważyły po ok. 1 kg każdy. To spora masa. Draganie jest, choć nie straszne. Poza tym w całym kombajnie nie ma się do czego przyczepić. Jestem już po zniwach, więc na jesień mam zaplanowane wyjęcie bębna i jego wyważenie. Efekt będzie (lub nie będzie) dopiero za rok.
  • #15
    jaclac26
    Level 15  
    coś z tym kilogramem to przesadziłeś jeszcze w życiu nie widziałem takiego odważnika wyważającego na bebnie młócącym ...
  • #16
    DoktorB
    Level 11  
    Moze i przesadziłem, bo ich nie ważyłem, ale lekkie nie były. Były to dwa płaskowniki 10x30mm o długości ok. 8cm + dłuższa śruba. No niech będzie 300 g. Nie ma to jednak większego znaczenia. Czyściłem kombajn po żniwach i ustawiłem maksymalne obroty bębna. Przy prędkosci obrotowej 1250 obr/min zdałem sobie sprawę z powagi sytuacji. Wszystko drżało i wibrowało. Zazwyczaj kosze na 800 obr/min i nie czyć tego tak mocno z kabiny. Ale jak stoi się obok bębna bez osłon, to czuć, że coś jest nie tak. Jesienią zdemontuję bęben i go wyważę. Może jakoś dam radę z demontarzem. Dojście słabe, a 19 lat bez dotykania nie pomoże. Zacznę powoli. WD 40 na dwa dni, popukać młotkiem, palnikiem delikatnie rozgrzeję tuleje, a szmatą z lodem schłodzę wał. Powinno pójść bez przemocy.
  • #17
    jaclac26
    Level 15  
    ja w klasie mam takie podkładki na boku po 6 szt ale narazie jest dobrze . tylko wieszaki na klepisku robiłem bo były wytarte . cepy mam nowe ale narazie ich nie wymieniam bo coś czuje ze te stare wiecej wytrzymają niż te nowe podróbki.a obroty ustawiane mam chydraulicznie jak ustawie na maksa to mi wskazuje 1500 obrotów . a w bizonie jest po tym sezonie tragedia z cepami do wymiany wraz z klepiskiem .
  • #18
    jangolba
    Level 2  
    Dzwoniłem, pytałem o wyważanie, jak pytałem czy na kombajnie da rade, to mnie wyśmiano.
  • #19
    Rowan
    Level 16  
    Są firmy, które robią to na kombajnie i to bardzo dokładnie.
  • #20
    jangolba
    Level 2  
    Rowan wrote:
    Są firmy, które robią to na kombajnie i to bardzo dokładnie.
    Można jakiś namiar na taką firmę co to wyważa?
  • #21
    Mierzejewski46
    Level 35  
    Jak by się klepisko otwierało to by niedomłacał. Podejrzewam wytarte listwy w gardzieli i czesze słomę w warkocz zamiast rozdrabniać. Sprawdź w jakim stopniu posiekana jest słoma przed wejściem na bęben. Jak taśmy mają dobry ząb i słoma przekleszczała to do bębna dolatuje sieczka. No chyba że kosisz żywą słomę co byka można na pasie z niej ukręconym wiązać to nic nie poradzisz.