Mam problem z klimatyzacją:
- klimatyzacja działała, ale co jakiś czas się wyłączała (mroziła rozmrażała się i ponownie mroziła), po podłączeniu do aparatury okazało się że brakuje 200g czynnika, bo jest podobno 550g więc napełniono,
- po napełnieniu okazało się że już całkiem nie działa i ubyło czynnika 150 przy napełnianiu,
- więc znowu odsączono czynnik i sprawdzono szczelność na azocie - instalacja szczelna nie spadało ciśnienie nawet po 2 godzinach,
- więc próbowano osuszyć klimatyzację i tu nie można było uzyskać zera po wyłączeniu aparatury ciśnienie wzrastało,
- po ponownym sprawdzeniu azotem instalacja okazał się szczelna,
- więc próbowano znowu osuszyć i tak odpompowano, aby uzyskać zero wreszcie uzyskano zero i napełniono azotem ponownie, instalacja znowu szczelna,
- po ponownym nabiciu ubyło znowu czynnika, i po załączeniu znowu nie mroziła, sprężarka się załączała, a ciśnienie nie wzrastało,
- więc znowu odpompowano czynnik, i napełniono azotem i tak jeżdżę już 12 godzin i ciśnienie nie spadało ani o minibar,
- jutro mam pojechać i znowu napełnić.
Dlaczego nie działa klimatyzacja, już całkiem skoro przed nabiciem jeszcze działała, a teraz wcale. Mechanik mówi, że sprężarka, ale przed nabiciem sprężarka działała poprawnie tylko było za mało czynnika, i się wyłączała.
Przecież sprężarka nie psuje się w pięć minut.
Może to zawór rozprężny, ale jak to sprawdzić?
- klimatyzacja działała, ale co jakiś czas się wyłączała (mroziła rozmrażała się i ponownie mroziła), po podłączeniu do aparatury okazało się że brakuje 200g czynnika, bo jest podobno 550g więc napełniono,
- po napełnieniu okazało się że już całkiem nie działa i ubyło czynnika 150 przy napełnianiu,
- więc znowu odsączono czynnik i sprawdzono szczelność na azocie - instalacja szczelna nie spadało ciśnienie nawet po 2 godzinach,
- więc próbowano osuszyć klimatyzację i tu nie można było uzyskać zera po wyłączeniu aparatury ciśnienie wzrastało,
- po ponownym sprawdzeniu azotem instalacja okazał się szczelna,
- więc próbowano znowu osuszyć i tak odpompowano, aby uzyskać zero wreszcie uzyskano zero i napełniono azotem ponownie, instalacja znowu szczelna,
- po ponownym nabiciu ubyło znowu czynnika, i po załączeniu znowu nie mroziła, sprężarka się załączała, a ciśnienie nie wzrastało,
- więc znowu odpompowano czynnik, i napełniono azotem i tak jeżdżę już 12 godzin i ciśnienie nie spadało ani o minibar,
- jutro mam pojechać i znowu napełnić.
Dlaczego nie działa klimatyzacja, już całkiem skoro przed nabiciem jeszcze działała, a teraz wcale. Mechanik mówi, że sprężarka, ale przed nabiciem sprężarka działała poprawnie tylko było za mało czynnika, i się wyłączała.
Przecież sprężarka nie psuje się w pięć minut.
Może to zawór rozprężny, ale jak to sprawdzić?