Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tablet z Indii ma kosztować tylko 100 PLN

lukasker 12 Sie 2010 05:11 4891 24
  • Tablet z Indii ma kosztować tylko 100 PLN Gdy w zeszłym miesiącu pojawiły się informacje, o tablecie z Indii, który ma kosztować w przeliczeniu na złotówki tylko 100 PLN (35 dolarów), wiele osób twierdziło, że jest to niemożliwe. Wygląda na to ,że hindusi oprócz najtańszych samochodów będą też mieć najtańszy tablet. W tamtym miesiącu Indyjski minister edukacji ogłosił prace nad rzekomym tabletem, a teraz tablet pojawił się w telewizji. Tablet, ma działać pod kontrolą systemu Android, posiadać 2GB wewnętrznej pamięci, nieokreśloną kamerę, Wi-Fi, 3G, ekran rezystencyjny, port miniUSB, czytnik kart miniSD i SIM. Tablet ma się pojawić w sprzedaży w ciągu roku, niewiadomo jednak z jaką wersją Androida. W pierwszej kolejności tablet ma być dostępny dla studentów w Indiach, dopiero później ma trafić na rynek.

    Poniżej wideo, o tablecie zaczyna się od 2:30.


    Źródło

    Fajne! Ranking DIY
  • #2
    Spacewalker
    Poziom 32  
    jak samochody z Indi mają kosztowac po kilka tys , to czemu nie takie telefony. Nokla i tak bije o głowe wszystko
  • #3
    djkarol1
    Poziom 16  
    w Polsce to będzie pewnie drugie tyle kosztować, ale za 200 zł to i tak kupie z androidem, chociażby z ciekawości.
  • #4
    skaktus
    Poziom 37  
    Spacewalker napisał:
    jak samochody z Indi mają kosztowac po kilka tys , to czemu nie takie telefony. Nokla i tak bije o głowe wszystko


    Tata, ich cudownie tanie auto miało kosztować "parę złoty" a kosztuje ok 30 000 zł w salonie co jest porażką i ma małe szanse konkurować z autami innych producentów, które w podobnych cenach dają dużo lepiej wyposażone auta.

    Sam tablet sprawa fajna, ale jak dojdzie w ogóle do polski to będzie kosztował pewnie ponad 500 zł jak nie koło 1000 zł
  • #5
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #6
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #7
    leonow32

    Poziom 30  
    Na tym najwięcej zarabia siatka pośredników. Znajomy kuzyna importuje płyty CD-R z Chin. Przy zamówieniu całego kontenera paczka płyt kosztuje od 1 grosza do 3 groszy!!! w zależności od tego czy jest pudełko, koperta czy nic.
  • #8
    JmL(TM)
    Poziom 24  
    leonow32 napisał:
    ...w zależności od tego czy jest pudełko, koperta czy nic.


    3 grosze za pudelko, 2 grosze za koperte a 1 grosz za.. nic :boss:

    Takie tablety to wymarzone rozwiazanie dla szkolnictwa. Zamiast noszenia pelnego ciezkiego plecaka ksiazek wystarczy taki tablet i karta pare GB. Nauczyciel udostepnialby material w postaci e-Book'a np. przez wi-fi... Koszt urzadzenia bylby znacznie nizszy niz caly komplet ksiazek potrzebny w ciagu roku szkolnego :D
  • #9
    bemol20
    Poziom 10  
    No no ciekawie się zapowiada. Zobaczymy jak to wyjdzie ale coś słabo to widze :)
  • #10
    skaktus
    Poziom 37  
    leonow32 napisał:
    Na tym najwięcej zarabia siatka pośredników. Znajomy kuzyna importuje płyty CD-R z Chin. Przy zamówieniu całego kontenera paczka płyt kosztuje od 1 grosza do 3 groszy!!! w zależności od tego czy jest pudełko, koperta czy nic.


    W chinach jak zamawiasz w mega ilościach to towar jest tani jak barszcz. Ja już widziałem takie akcje z telonami itp.

    Teraz na allegro sprzedają tablety z Androidem po 700 - 800 zł, na chińskich portalach, stoją one po ok 100 dolarów przy zamówieniach detalicznych, wysyłka do PL darmowa i dochodzi, wiem bo sam zamawiałem, ale akurat latarkę (z Chin wyszło mnie 60 zł, w Polsce 190 ;) ). Przy zamówieniu 100 sztuk cena spada na 75 dolarów, przy 10 000 sztuk cena tabletu spada do 45 dolarów.

    I tak jak pisał poprzednik, ten tablet z Indii nie będzie w PL kosztował 100 zł tylko dużo więcej, bo pośrednicy też zarabiają, czasem tak wysoką kasę że szkoda gadać.
  • #11
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #12
    _haker_1
    Poziom 32  
    pandy napisał:
    na aledrogo tablet z androidem mozna kupic za 280zl i 40 wysylka czyli 320zl.

    Dokladnie - na allegro jest wysyp "tabletow" w cenach od 250-350zl.

    Tyle, ze niestety nie nadaje sie to prawie do niczego. Procesory to jakies ARM'y pokroju tego co mozna spotkac w lepszych mp4kach. Nakladka dotykowa jest tragiczna, reaguje jak chce.
    Wiem, ze to sprzet przeznaczony do odebrania poczty i przegladania internetu ale prawde mowiac nawet do tego sie ledwo nadaje bo po prostu "zamula".

    Nie chce tez mowiac o awaryjnosci tych urzadzen. Przy takiej cenie oszczednosc na materialach byla na pewno bardzo duza, a i sam proces produkcyjny.. Wiadomo, ze Chinczyk moze cos zrobic dobrze pod nadzorem, a moze to zrobic na mase i do kitu tak ze polowa z tych urzadzen po roku padnie.
  • #13
    kitor
    Poziom 34  
    I procesor pewnie z 200mhz, mam w tej chwili coś tabletopodobnego z androidem i prockiem 650mhz, muli bradziej od HTC Magic.. brak akceleracji grafiki.

    A co do tych tabletów z Allegro - nie wiem jak ma się we wszystkich sprawa, ale któryś miał procesor 800MHz, z czego w tym 400mhz miała grafika, 200MHz DSP i 200MHz CPU - w takim razie ja mam Pentium IV 7GHz...
  • #14
    Estarriol
    Poziom 15  
    Aż strach pomyśleć jaka cena będzie, gdy taki tablet przyjedzie do Polski ;) Każdy musi zarobić.
    Co do jakości pewnie będzie słabo, ale to każdy wie. Chociaż, jeśli nie będzie tragicznie to ma szanse to zdobyć popularność. Chociaż być może bardziej dla osób, które się tym interesują, bo przeciętny użytkownik chce, żeby urządzenie działało, było wytrzymałe i nie ma ochoty się z tym bawić bo "znowu coś nie działa".


    A co do przytoczonych "Tata" - najtańsza jest chyba Indica, w jakimś markecie stała za 25k(nie, nie na półce ;) ). Sedan jakiś większy pewnie około 30k będzie kosztował.
    Oglądałem to no i tragedia - nie wiem czym malowane, ale biały model wyglądał jak pralka - szczególnie przez "zderzaki w kolorze nadwozia".
    A blacha w zakamarkach jest najnormalniej powyginana + plastikowa tapicerka + źle wykonane reflektory...
  • #15
    quniq
    Poziom 21  
    JmL(TM) napisał:
    leonow32 napisał:
    ...w zależności od tego czy jest pudełko, koperta czy nic.


    3 grosze za pudelko, 2 grosze za koperte a 1 grosz za.. nic :boss:

    Takie tablety to wymarzone rozwiazanie dla szkolnictwa. Zamiast noszenia pelnego ciezkiego plecaka ksiazek wystarczy taki tablet i karta pare GB. Nauczyciel udostepnialby material w postaci e-Book'a np. przez wi-fi... Koszt urzadzenia bylby znacznie nizszy niz caly komplet ksiazek potrzebny w ciagu roku szkolnego :D


    Wymarzone rozwiązanie dla wydawnictw podręczników weszło ostatnio w życie - co roku jest aktualizacja podręczników, a nauczyciele dostają "bonusy" od wydawnictwa za zarządzenie nowych wydań podręczników w swoich klasach. Dzięki temu nie ma obiegu starych podręczników, a wydawnictwa dostają ciągle nową kasę. Twoje rozwiązanie na 150% nie przyjmie się w polskich szkołach...
  • #16
    JmL(TM)
    Poziom 24  
    quniq napisał:
    JmL(TM) napisał:
    leonow32 napisał:
    ...w zależności od tego czy jest pudełko, koperta czy nic.


    3 grosze za pudelko, 2 grosze za koperte a 1 grosz za.. nic :boss:

    Takie tablety to wymarzone rozwiazanie dla szkolnictwa. Zamiast noszenia pelnego ciezkiego plecaka ksiazek wystarczy taki tablet i karta pare GB. Nauczyciel udostepnialby material w postaci e-Book'a np. przez wi-fi... Koszt urzadzenia bylby znacznie nizszy niz caly komplet ksiazek potrzebny w ciagu roku szkolnego :D


    Wymarzone rozwiązanie dla wydawnictw podręczników weszło ostatnio w życie - co roku jest aktualizacja podręczników, a nauczyciele dostają "bonusy" od wydawnictwa za zarządzenie nowych wydań podręczników w swoich klasach. Dzięki temu nie ma obiegu starych podręczników, a wydawnictwa dostają ciągle nową kasę. Twoje rozwiązanie na 150% nie przyjmie się w polskich szkołach...


    Bo polska to kraj niezwykly. Zarobki jak w Rumuni a drozej niz w UK...

    Z ta jakoscia tanich tabletow z Allegro to jest jak z wiekszoscia gaget'ow z chin. Dziala przez tydzien a pozniej - kup nowy...
  • #17
    maciej113
    Poziom 14  
    Cytat:
    Wymarzone rozwiązanie dla wydawnictw podręczników weszło ostatnio w życie - co roku jest aktualizacja podręczników, a nauczyciele dostają "bonusy" od wydawnictwa za zarządzenie nowych wydań podręczników w swoich klasach. Dzięki temu nie ma obiegu starych podręczników, a wydawnictwa dostają ciągle nową kasę. Twoje rozwiązanie na 150% nie przyjmie się w polskich szkołach..


    Kolego wiesz co piszesz, czy piszesz co wiesz??
    Ilu nauczycieli znasz prywatnie a nie z lekcji w szkole?
    Jakie wydawnictwa dają bonusy?? Niby jakie są to bonusy??
    Przytocz przykłady żeby nie być gołosłownym. Jedyne co nauczyciel dostaje (i też nie zawsze) to komplet podręczników na których ma uczyć i to jest ten Twój cały bonus...
    I zmiana podręczników to nie wymysł nauczycieli, bo myślisz że im się chce co roku przeglądać 5 różnych kompletów żeby wybrać jakiś sensowny i przerzucać się na nowe książki gdzie w starych mieli już jakieś obeznanie i wiedzieli co i gdzie się w nich znajduje? Ciągle zmieniająca się podstawa programowa wymusza zmianę podręczników, a to już sprawka MENu.
  • #18
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    Przypomina mi się star trek - każdy tam śmiga z takim tablecikiem. Fakt faktem że prędzej czy później będzie ich kupę ale jeszcze na cenę 100 zł/szt musimy poczekać.
  • #19
    lekto
    Poziom 35  
    maciej113 napisał:
    (...)
    Jedyne co nauczyciel dostaje (i też nie zawsze) to komplet podręczników na których ma uczyć
    (...)

    Kilka lat temu (2?) weszła ustawa że nauczyciel sam wybiera książki a niestety kupiłem książki z listy która była na stronie szkoły i ponad połowa książek był inna niż to co nauczyciele wymagali ;<
  • #20
    olinek2
    Poziom 23  
    No dostaje podręczniki, ale co z tego, myślisz że jest im łatwo i przyjemnie się co roku przestawiać bo nowa edycja podręczników wyszła ???
    Co roku wydawnictwa wprowadzają mniejsze/większe zmiany w podręcznikach i jest problem, bo co ma zrobić nauczyciel, zarządzić naukę na starych podręcznikach i narazić się na to, że nie wszyscy mają możliwość odkupienia podręczników od starszych kolegów, czy nowe podręczniki i problem dla tych co odkupili. To nie jest wymysł, takie praktyki były robione co roku w podręcznikach do języków od ładnych paru lat i od niedawna w niemal wszystkich podręcznikach.
    Zmiana programów tez wymusza zmianę podręczników, a nauczyciel może wybrać dowolny podręcznik byle obejmował on zakresem program nauczania... Dlatego też nie zwalajcie wszystkiego na nauczycieli bo mnie to strasznie denerwuje... Nie dość że muszą użerać się z bandą imbecyli w szkole i coraz bardziej chamskimi zagrywkami, to całą swoją prace zabierają do domu (klasówki, programy lekcji itd.) Niejednokrotnie nauczyciel boryka się też z brakiem funduszy i pomocy do pracy na lekcjach...

    Żeby nie był to sam OT

    Tablety do szkoły są bardzo dobrym pomysłem. Cena tego jest fajna, ciekawe czy będzie miał jakieś możliwości rozbudowy, bo jako minicentrum rozrywki w aucie by było sympatyczne. Tylko żeby wyświetlacze były odporne, nie tak jak w malutkich EEE ktore montują w autach :)
  • #21
    quniq
    Poziom 21  
    Macieju, to nie wymysł nauczycieli, tylko strategia wydawnictw na naszym rynku (nie wiem jak jest w innych krajach)

    Znam osobiście kilku nauczycieli, ale na ten temat nie rozmawiałem. Masz rację, to są moje domysły. Ale nie widzę innego wytłumaczenia dla wprowadzania zmian co nowy rok szkolny. No może poza bezmyślnym obcinaniem programu z najważniejszych rzeczy w szkole, ale to da się zrobić na "starych" podręcznikach.

    I chciałbym powiedzieć jeszcze, że na lekcjach matematyki w liceum w mojej klasie były co najmniej 3 wersje zbioru zadań pana Kiełbasy i nie było problemów z prowadzeniem lekcji. To samo zauważyłem w podręczniku do j. niemieckiego. Różnica między dwoma wydaniami wyglądała tak, że podręczniki różniły się KILKOMA tekstami i układem stron. To wszystko. Dało się prowadzić zajęcia na dwóch podręcznikach i też nikt nie narzekał. To są te, szumnie nazywane, AKTUALIACJE ;)
  • #22
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #23
    lotnick
    Poziom 15  
    Kto Wam powiedział, że nauczyciel dostaje jakiekolwiek książki od Państwa?
    Dziwicie się,że uczy z innych książek? Jak mu wydawnictwo da komplet za darmo(czy to marketing czy już łapówka?) to czemu miałby uczyć z zestawu za który ma zapłacić?

    A w temacie:
    Na elektrodzie już nie raz pisali o jakimś hicie cenowym, którego potem w Polsce nie uświadczysz. Nie porównujcie nawet do TATA MOTORS.
  • #24
    maciej113
    Poziom 14  
    lotnick napisał:
    Kto Wam powiedział, że nauczyciel dostaje jakiekolwiek książki od Państwa?
    Dziwicie się,że uczy z innych książek? Jak mu wydawnictwo da komplet za darmo(czy to marketing czy już łapówka?) to czemu miałby uczyć z zestawu za który ma zapłacić?

    A w temacie:
    Na elektrodzie już nie raz pisali o jakimś hicie cenowym, którego potem w Polsce nie uświadczysz. Nie porównujcie nawet do TATA MOTORS.



    Idąc Twoim tokiem rozumowania to skalpele dla lekarzy w szpitalach to też łapówka?? Książki dostaje za darmo bo to jego narzędzie pracy. To tak jakby kazać górnikom wydobywać węgiel nie dając sprzętu.
  • #25
    lotnick
    Poziom 15  
    Ciekawe ile sobie pogadamy zanim nas zbanują.... :-)

    Moja żona jest nauczycielką. Nie zawsze dostaje książki.
    Między skalpelem a książkami jest taka różnica, że skalpel kupuje się z pieniędzy podatników.