Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jak wygladają początki w pracy elektromontera?

owcaowca 12 Aug 2010 12:01 8589 12
  • #1
    owcaowca
    Level 10  
    Witam, jak wygladaja poczatki pracy w elektryce?
    Jestem po szkole, nie mam wielkiego doswiadczenia praktycznego a zaczynam nowa prace i troche sie stresuje jak to wyglada, czy rzuca mnie od razu na gleboka wode etc. Jestem technikiem elektrykiem i mam uprawnienia sep kat E do 1kv
    Moze ktos powiedziec swoje doswiadczenia kiedy zaczynal?
  • #2
    Lukas555Lukas
    Level 13  
    Witam.

    Zależy przy czym ta praca będzie, jeżeli montaż podzespołów, albo wymiana/modernizacyjna instalacji w domach/mieszkaniach to raczej nic tam nie powinno Cie zaskoczyć. Jeżeli zdałeś egzamin zawodowy, oraz otrzymałeś uprawnienia SEP to jakieś pojęcie posiadasz. Ewentualnie dostaniesz młotek i przecinak do prac typowo Elektrycznych :)

    Jeżeli firma jest solidna to napewno weźmie Cie pod oko jakiś brygadzista i wszystko Ci wyjaśni.

    Ja również zaczynałem odrazu po szkole, i pierwszy rok to była zwykła praca elektryka do 1kV, nic nadzwyczajnego. Montaże elementów, jakieś modernizacje, "sznurowanie" szaf, montaż zabezpieczeń, korytka, lampy, gniazda itd...
    Tyle tylko ze to była praca przy fabrykach, mieszkaniach, domach itp. Co sprowadzało się do tego że były to prace typowo w pomieszczeniach, rzadko kiedy na zewnątrz.

    Natomiast drugi rok pracy (który niedawno zacząłem) to już Energetyka. Po wyrobieniu kolejnych uprawnień udało się zmienić pracę. Aktualnie pracuję w stacjach transformatorowych, przy montażu podzespołów SN. Czasami oświetlenia uliczne, mufy kablowe, i wszystko to co jest z tym związane. Prace łopatą oczywiście mam opanowane do perfekcji bo chyba nikogo nie ominą, i tak jak myślę zawsze do mnie będą wracać.

    Co z biegiem czasu, okaże się. Ale praca Elektryka jest Ciekawa :)

    Pozdrawiam.
  • #3
    JohnySpZOO
    Electric installations specialist
    Ja pracuje w zawodzie już 3 miesiąc. Obecnie jestem jeszcze studentem na dziennych, 9 sem. Powiem Ci szczerze że będziesz robił to co klient zleci firmie w której będziesz pracował.
    Ja na początku pracowałem przy montażu inst. el. na hali przemysłowej - bardziej mi to magazyn przypominało. Ogólnie chodzenie po rusztowaniach, drabinach, wiercenie w ścianach otworów, mocowanie rur instalacyjnych (chyba najwięcej czasu to ta praca zajmowała), układanie przewodów, montaż oświetlenia oraz gniazd. Obecnie jestem w trakcie montażu - renowacji odgromówki - w grę wchodzi kopanie dołów pod bednarkę, mocowanie zwodów piorunowych.
    Miałem też okazję pracować przy kładzeniu inst. w domkach jednorodzinnych - więcej czasu przy torowaniu kanałów - kłuciu młotem w ścianach niżli samego kładzenia przewodów i montażu osprzętu.
    To tak u mnie mniej więcej wygląda jak na razie.

    Po mojemu nikt Cie nie wrzuci na głęboką wodę. Jak montowałem oprawy na początku nie pozwalali mi montować przewodów do nich tylko zawieszać je pod sufitem. Dopiero jak elektryka nie było a światło było potrzebne to migiem bez żadnego przeszkolenia podłączałem je. O montażu rozdzielnicy Ci już nie będę wspominał bo wyszła lepiej niż kierownikowi który pracuje już ładnych kilkadziesiąt lat choć bawiłem się z nią długo :)

    Najgorsze z tego wszystkiego to chyba kopanie dołu pod kabel od bramy było - koparka nie dala rady wjechać to szpadel, kilof i praca w 40'C na słoneczku była 4 dni :( - trudny grunt :/ :/ :/

    Choć troszeczkę trzeba się zmęczyć i podenerwować (a to rurarz krzywo wyszedł, a to tynk odpadł z ściany, a to pręt na drodze) jak na razie nie żałuję. Przynajmniej w CV już mogę sobie coś wpisać i mam jakąś wiedzę praktyczną :)
  • #4
    User removed account
    User removed account  
  • #5
    Miwhoo
    Electric installations specialist
    No niestety panowie, od razu na pomiary czy łączenie rozdzielnic się nie da załapać... każdy tą samą drogę przechodzi. Od "brudnej roboty" typu kopanie rowów pod uziomy i przyłącza kablowe, przez montaż kanałów i koryt kablowych, robienie przepustów na kable i przewody po coraz lżejszą wraz ze zdobywaniem umiejętności i wiedzy.

    Trzeba się nieźle napocić. Zapomnijcie o wizerunku elektryka w czystym garniturze roboczym, w ładnym nowiutkim hełmie, czystych butach z miernikiem za 20 000 PLN na szyi :) Rzeczywistość jest okrutna :P

    Na początek dobrze będzie się zatrudnić u jakiegoś elektryka z prawdziwego zdarzenia a nie w firmie "krzak". Zrobienie uprawnień SEP na podstawowe sprawy [do 1kV, punkty 2,7]. Później im dalej w tematy elektryki tym więcej...

    No i trzeba samemu sporo się uczyć / czytać... Prąd to nie zabawka...
    Wykształcenie kierunkowe upraszcza trochę sprawę zatrudnienia...

    Ja zaczynałem w prywatnym przedsiębiorstwie jako :wynieś przynieś pozamiataj, posprzątaj samochód", nosiłem narzędzia i kopałem rowy itp. Później na samodzielnym stanowisku montera koryt i szyn, robiłem przepusty, mocowałem uchwyty itp. Kolejnym etapem był samodzielny montaż przewodów według dołączonych rysunków... i tak po kolei coraz wyżej i wyżej. Potem podłączałem lampy, montowałem gniazda.. :) W Stoczni w Gdyni tylko wciągałem przewody na tory kablowe [ponad rok]. W związku z mało rozwojowym zajęciem zrezygnowałem krótko przed jej upadkiem i znów poszedłem do prywaciarza, już jako prowadzący [5-u ludzi], później mnie zrobili kierownikiem, a teraz prowadzę swoją firmę. To tak w fotograficznym skrócie. Zaczynałem zabawę z kablami ponad 8 lat temu...

    A więc da się ;)

    Jak masz "smykałkę" to droga będzie łatwiejsza :)

    Pozdrawiam.
  • #6
    pavulon
    Level 21  
    Ja też kilka miesięcy z rowu nie wychodziłem, mróz czy upał nie ważne. Ale z biegiem czasu stawałem się coraz bardziej samodzilny.
  • #7
    User removed account
    User removed account  
  • #8
    owcaowca
    Level 10  
    osobiscie bardzo sie stresuje.
    Firma w ktorej mam pracowac jest duza, sa to prace w delegacjach, jako elektromonter. glownie w pomieszczeniach.
    Nie bylo za duzo praktyki w szkole, nie mam pewnosci co do swoich umiejetnosci poniewaz wiekszosc prac byla prowadzona na kratach montazowych, sciankach etc.
    Nie mialem za bardzo doczynienia z prawdziwa instalacja w pomieszczeniach.
    Nie wiem gdzie sie douczac, podreczniki szkolne temat ogarniaja zbyt teoretycznie, pomijajac konkretne tresci.
    Dopiero na specjalnych praktykach zagranicznych byla mowa o przewodach korespondencyjnych przy lacznikach etc.
    Dlatego tez jest troche stresu, nie czuje sie przygotowany przez szkole do podjecia pracy.

    Na tym forum obowiązują zasady poprawnej pisowni właściwe dla języka polskiego. Znaki przestankowe stawia się bezpośrednio po wyrazie, potem spacja. Zdanie zaczyna się wielką literą. Znaki diakrytyczne /ogonki/ są integralną częścią naszego języka. To jest forum techniczne a nie pogawędka na GG -> popraw swoje posty w tym temacie!
    [Akrzy]
  • #9
    JohnySpZOO
    Electric installations specialist
    Kolego, nie ma co się stresować. :)
    Ja już kończę studia w tej dziedzinie i powiem Ci że to czego się dowiedziałem na temat elektrotechniki jako szeroko pojmowanej dziedziny nauki to w większości nauczyłem się sam. Szkoła ma dać Ci podstawy i ewentualnie ukierunkować w danej części dziedziny np. elektronika, energetyka, a to co będziesz robił później to już twój problem jak i pasja :)
    Dlatego nie ma co się stresować. Nie od razu dadzą Ci coś trudnego. Na początku będziesz miał na pewno opiekuna/przełożonego, który powie Ci co i jak robić. Ja jak pierwszy dzień w robocie byłem to dostałem zjeb-kę za to że przewód łamałem przy jego rozwijaniu z krążka :) Jak poszedłem pierwszy dzień na domek to również nie wiedziałem się za co chwycić.

    Na początek proponował bym przypomnieć Ci tematykę jaką będziesz musiał stosować w tej pracy np. Markiewicza jeśli chodzi o inst. el. Teoria to podstawa jednak czasem są odstępstwa od teorii w praktyce - zobaczysz sam :)
  • #10
    Miwhoo
    Electric installations specialist
    Nie stresuj się, bo na początek nie dostaniesz "sznurowania rozdzielnicy" :) Najpierw musisz oswoić się z młotowiertarką :)
  • #11
    wasyl79
    Level 11  
    Witam,to dobrze że masz drobne obawy ,a nie zgrywasz jakiegoś kozaka,ja po kursie jak zdałem egzamin SEP,myślałem że jestem wielkim elektrykiem ale w pracy okazało się że daleko mi do elektryka.Dopiero długa praktyka zrobi z ciebie Elektryka.(Bardzo dużo nauczyłem się na forum)
  • #12
    JohnySpZOO
    Electric installations specialist
    Podstawa to dużo czytać i mieć kontakt z tym, choć niektóre rzeczy (mówię o niektórych e-book'ach w .doc czy .pdf) to totalna paranoja ciekawe z kąt wzięta. Jeśli czegoś się nie wie to lepiej spytać się przełożonego jak to zrobić, niżli potem zrobić i dostać zjebkę, w gorszym przypadku nie mieć za to zapłacone.
  • #13
    Lukas555Lukas
    Level 13  
    Witam.

    Oczywiście podstawa to dużo czytać, i być najnormalniej na czasie i w temacie. Ale nic nie zastąpi fachowej praktyki. Obserwowanie innych w pracy, i kształcenie się w tym kierunku jest najlepszą lekcją. Jeżeli chodzi o nauki z podręczników, czy nawet nauki w szkole to (nie wiem jak u innych, ale u mnie) to jakieś nieporozumienie. Naprawdę nie wiem czy w szkole nauczyłem się 1/10 tego co spotkało mnie przy pracach z Elektryką. A wychodząc ze szkoły myślałem że wiem dużo i że jestem na siłach do wszystkiego, byłem w błędzie (napewno nie tylko ja) bo temat Elektryki/Energetyki jest naprawdę szeroki. Dlatego zawsze wolę zapytać kogoś mądrzejszego 2 razy jak to zrobić i być pewnym, niż coś zepsuć i narażać kogoś innego na niebezpieczeństwo. Dlatego myślę że jeżeli będziesz bacznie obserwował kogoś starszego, zadawał pytania, myślał nad tym co robisz to napewno nikt nie podziękuje Ci za pracę. Wiadomo że każdy kiedyś zaczynał, tylko nie każdy pamięta jak to z nim właśnie było.

    Pozdrawiam.