Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Proste zabezpiecznie przeciwzwarciowe?

12 Sie 2010 12:15 2278 3
  • Poziom 10  
    Witam,
    mam niepotrzebny, ale przy tym całkiem nieźle działający zasilacz ATX.
    W planie jest zrobić z niego bardziej uniwersalne zasilanie tj. dodać gniazda bananowe na obudowę, na stałe załączyć "PS_ON" (różnie to oznaczane jest) do masy.
    Myślałem o dodaniu równolegle do zasilania tyrystorów sterowanych przez diodę zenera. Ot tak gdyby zasilacz nawalił i puścił trochę wyższe napięcie. Hmm ale problem pojawia się, aby zabezpieczyć wszystkie wyprowadzone linie przez zwarciem. Zasilacz ma niby się wyłączyć po zwarciu, jednakże wolę aby prąd zwarcia to było 100mA, a nie 5A :D.

    I tutaj nasuwa się pytanie, a raczej prośba. Potrzebuję schematu jakiegoś prościutkiego (będzie na każdą linię oddzielny), resetowalnego przyciskiem wyłącznika nadprądowego.
    Z góry wszystkim dziękuję:)
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Oczywiście nie ma problemu, ale musisz się liczyć z niewielkim spadkiem napięcia na boczniku. Ewentualnie można by to zrobić przykładając hallotron do przewodu, w który wytwarza pole magnetycznie proporcjonalne do płynącego prądu, ale to moim zdaniem za skomplikowane i przerost formy nad treścią ;)

    Najprościej jest zastosować bocznik na przewodzie ujemnym, ale musisz takowy rozgałęzić dla każdej linii osobno. Spadek napięcia na boczniku będzie porównywany we wzmacniaczu operacyjnym z napięciem odniesienia ustawionym np. potencjometrem montażowym. Gdy napięcie zebrane z bocznika będzie wyższe od napięcia odniesienia, wzmacniacz operacyjny podaje stan wysoki. Podtrzymanie można zrobić poprzez przerzutnik, ale prościej będzie chyba wykorzystując dodatnie sprzężenie zwrotne (stan wysoki na wyjściu wzmacniacza operacyjnego będzie `podbijał` napięcie na wejściu `+` tego wzmacniacza). Reset to oczywiście przerwanie tego sprzężenia zwrotnego albo kasowanie przerzutnika. ;)
    Jeżeli wyzwolenie dowolnego wyłącznika nadprądowego ma wyłączać cały zasilacz, to musisz zsumować diodami sygnały z każdego wyłącznika razem, które będą odcinać PS-ON od masy. W przypadku gdy każdy ma być niezależny, najlepiej zastosować przekaźniki, które będą się rozwierały podczas wyzwolenia danego wyłącznika nadprądowego.

    Oczywiście całość zasilana najlepiej z 5V Stand By. ;)

    Schemat potrzebny?
  • Poziom 10  
    Dzięki za odpowiedź, szczerze mówiąc to nie wiem czy stosowanie wzmacniacza operacyjnego nie będzie zbyt wolne? Myślałem raczej o jakimś prostym układzie na dwóch tranzystorach (nie licząc kluczującego zasilanie) lub tranzystorze i tyrystorze. Tylko przydało by się coś sprawdzonego w działaniu. Może dopiąć szeregowo jeszcze jakąś cewkę, żeby zmniejszyć dynamikę skoku natężenia przy zwarciu?
  • Poziom 33  
    Jak będziesz miał sprawną przetwornicę STB (kondensatory elektrolityczne) to z zasilaczem nie ma problemów.Z praktyki bezpiecznik w 90% w tych zasilaczach jest sprawny a zasilacz zdemolowany. Najszybszym bezpiecznikiem jest tranzystor hihi. W tych zasilaczach jest układ zabezpieczający przed zwarciem. Stosuje się układy z zabezpieczeniem mam takie zabezpieczenie w zasilaczu do radiostacji ponad 10 lat, nie było problemu, zabezpieczenie było szybsze od tranzystorów końcowych KT930B mocy 250W(120W wcz w antenie).(np L200)
    73!