Witam,
Problem dotyczy oscyloskopu OS-150, na początku wszystko było ok, niestety po paru dniach użytkowania na ekranie lampy pojawił się niemrawy zygzak, po sprawdzeniu napięć kontrolnych okazało się że zamiast +100V było +78 a zamiast +70V było +58V Natomiast napięcia: +12V, -12V, +12,6V, -100V były poprawne. po zmierzeniu napięć za mostkami prostowniczymi okazało się że napięcia na węzłach 7 i 9 (na schemacie w trójkącikach) są znacznie obniżone i zdaje się w tym miejscu popełniłem błąd przy diagnozie bo postanowiłem wymienić diody w mostkach nie zauważając ze napięcia te nie zależą tylko od mostków ale są powiązane z większą częścią zasilacza, następnym błędem było uruchomienie oscyloskopu z wymienionym mostkiem przed węzłem 7 bez diód przed 9 i dopiero się zaczęło, mianowicie spalił się rezystor R766 i pali się do tej pary nawet przy całkowicie zmontowanym układzie. Prąd jaki przez niego przepływa to 0,04A ponad dwukrotnie za duży co wydziela dużo ciepła. sprawdziłem wszystkie tranzystory. Dwa PF520 wymieniłem, reszta ok lecz rezystor nadal się pali. Odczepiłem kondensator C714 i też nic nie dało. Teraz zamiast +100V jest 92V i zamiast +70 jest +61V. Natomiast -100V , 12V, 12,6V i -12V są prawidłowe, na odczepach z trafa napięcia też są ok. Proszę o pomoc w diagnozie. Pozdrawiam

Problem dotyczy oscyloskopu OS-150, na początku wszystko było ok, niestety po paru dniach użytkowania na ekranie lampy pojawił się niemrawy zygzak, po sprawdzeniu napięć kontrolnych okazało się że zamiast +100V było +78 a zamiast +70V było +58V Natomiast napięcia: +12V, -12V, +12,6V, -100V były poprawne. po zmierzeniu napięć za mostkami prostowniczymi okazało się że napięcia na węzłach 7 i 9 (na schemacie w trójkącikach) są znacznie obniżone i zdaje się w tym miejscu popełniłem błąd przy diagnozie bo postanowiłem wymienić diody w mostkach nie zauważając ze napięcia te nie zależą tylko od mostków ale są powiązane z większą częścią zasilacza, następnym błędem było uruchomienie oscyloskopu z wymienionym mostkiem przed węzłem 7 bez diód przed 9 i dopiero się zaczęło, mianowicie spalił się rezystor R766 i pali się do tej pary nawet przy całkowicie zmontowanym układzie. Prąd jaki przez niego przepływa to 0,04A ponad dwukrotnie za duży co wydziela dużo ciepła. sprawdziłem wszystkie tranzystory. Dwa PF520 wymieniłem, reszta ok lecz rezystor nadal się pali. Odczepiłem kondensator C714 i też nic nie dało. Teraz zamiast +100V jest 92V i zamiast +70 jest +61V. Natomiast -100V , 12V, 12,6V i -12V są prawidłowe, na odczepach z trafa napięcia też są ok. Proszę o pomoc w diagnozie. Pozdrawiam