Moi znajomi mają taką pralkę. Ostatnio podczas prania stanęła całkowicie przy ostatnim wirowaniu i tak jej zostało. Teraz niezależnie od położenia pokrętła programatora pobiera cylko wodę. Wezwali speca: on zdjął pokrywę postkuał i obejrzał wszystko poczym powiedział, że do wymiany jest programator i trzeba przeczyścić komorę ciśnieniową, czy pompę ciśnieniową (nie było mnie przy tym i znam tylko relację) i że jakaś blacha haczy na dole. Za to wszystko zażyczył sobie 300PLN. Znajomi kupili sobie nową pralkę, ale tą chcą naprawić i komuś oddać za cenę programatora. Nigdy wcześniej nie naprawiałem pralki automatycznej. Dlatego mam parę pytań i wątpliwości. Zdziwiło mnie, że spec nie sprawdziła nawet napięcia zasialania programatora. Dla mnie to chyba coś z napięciem, albo silniczkiem programatora (nie słychać żeby się kręcił). Pewnie i tak nie dostanę samego silniczka i będę musiał wymienić całość. Z tego co się dowiadywałem, to programator stoi po jakieś 120-150zł. Teraz pytania:
1) co to jest ta komora ciśnieniowa?
2) jak będę już rozbierał pralkę to co jeszcze sprawdzić, wyczyścić ewentualnie nasmarować żeby jeszcze trochę posłużyła?
3) czy dużo roboty zajmuje dostanie się do będna. Kiedyś coś im tam wpadło (pewnie fiżbina
) i chciałbym się tam dostać, ale nie wiem jak.
4) czy to normalna cena za taką usługe, czy trafił' się im jakiś naciągacz?
Mam nadzieję, że ktoś cierpliwy kto wytłumaczy tych pare spraw laikowi w tej dziedzinie. Może idę złym tropem i to nie programator.
1) co to jest ta komora ciśnieniowa?
2) jak będę już rozbierał pralkę to co jeszcze sprawdzić, wyczyścić ewentualnie nasmarować żeby jeszcze trochę posłużyła?
3) czy dużo roboty zajmuje dostanie się do będna. Kiedyś coś im tam wpadło (pewnie fiżbina
4) czy to normalna cena za taką usługe, czy trafił' się im jakiś naciągacz?
Mam nadzieję, że ktoś cierpliwy kto wytłumaczy tych pare spraw laikowi w tej dziedzinie. Może idę złym tropem i to nie programator.