Witam pewnego dnia mój opel kadett z silnikiem 1.6 na mono wtrysku z rocznika 91 zaczął strasznie się dławić. Na początku myślałem, że świece więc wymieniłem wszystkie przekładałem rozdzielacz zapłonu oraz nową cewkę zakładałem. W aucie został wymieniony niedawno alternator. Posiada on automatyczną skrzynię biegów. Z tym dławieniem to jest tak, że nagle zaczyna nim szarpać, tzn. obroty zaczynają skakać do wysokich i spadają do małych (poniżej 1000), po chwili to ustaje zaczyna normalnie chodzić ale przez chwile i gaśnie. Ostatnia awaria jaka była naprawiana to nowe manszety ponieważ ta po stronie kierowcy pękła i wypadła pół oś od strony skrzyni skrzyni biegów (nic poważnego się nie stało gdyż było to przy odjeżdżaniu koło 20 km/h). Po tej naprawie chodził znakomicie.
Ps. Nie zapala się lampka check engine tylko czasami kontrolka od hamulców bo zapowietrzyłem je przez przypadek z dwa dni temu(tuż po zauważeniu tego co powyżej jest opisane). Sprawdzałem czy nie ma żadnych błędów po przez zwarcie pinów a i b. Kadecik jest zagazowany przez firmę LO GAS. Na gazie znacznie gorsze są objawy tzn. Auto zaczyna wchodzić na wysokie obroty po czym gaśnie. Chłodzenie zostało w nim wymienione (termostat, świeże przewody, chłodnica oraz wentylator.
Ps. Nie zapala się lampka check engine tylko czasami kontrolka od hamulców bo zapowietrzyłem je przez przypadek z dwa dni temu(tuż po zauważeniu tego co powyżej jest opisane). Sprawdzałem czy nie ma żadnych błędów po przez zwarcie pinów a i b. Kadecik jest zagazowany przez firmę LO GAS. Na gazie znacznie gorsze są objawy tzn. Auto zaczyna wchodzić na wysokie obroty po czym gaśnie. Chłodzenie zostało w nim wymienione (termostat, świeże przewody, chłodnica oraz wentylator.