Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Polonez Caro Puls 1.6 przegrzewanie się, sprzęgło, źle pali.

14 Sie 2010 21:26 3850 15
  • Poziom 9  
    Witam, posiadam poloneza caro plus 1,6 z gazem 2000r (samochód kupiony z gazem w salonie). Od długiego czasu (w prawdzie odkąd pamiętam) w samochodzie tym ubywało płynu chłodniczego, teraz muszę go dolewać około 0,5l na 100km. Do tego ostatnio tj. wczoraj i dzisiaj, samochód strasznie się przegrzewa, za pierwszym razem się przegrzał jak nie dolałem płynu w chłodnicy i była prawie pusta (jak zobaczyłem ze temperatura doszła do 120st. C to dolałem prawie 2l do ciepłego silnika (ok. 80st. C)- wiem, tak nie wolno ale nie miałem innego wyjścia bo się spieszyłem). Po tym samochód mimo że jest zalany płynem do chłodzenia nadal się przegrzewa. Teraz pytania:

    1. Co może być powodem tak dużego ubytku płynu? Faktem jest, że od wymiany
    do wymiany oleju - nie muszę go dolewać a nawet mam wrażenie że jest go więcej. Jak poznać że w oleju jest płyn do chłodnicy (Borygo).

    2. Jak stwierdzić, że jest coś nie tak z uszczelką pod głowicą?

    3. Po jeździe przy odkręcaniu zbiorniczka od płynu chłodzącego jest duże ciśnienie (jakby odkręcać butelkę z gazowanym napojem) czy to normalne?

    4. Czy polonez ma jakieś zawory bezpieczeństwa na zbyt wysokie ciśnienie w układzie chłodzenia? Bo jak się przegrzał to widać było kolo wydechu przy silniku jak kapie tak jakby z takiego grzybka na nadkolu płyn (kapal na rurę od wydechu i parował).

    5. Zauważyłem też, że nie włącza się 1 wiatrak tj. gdy był przegrzany do 120 to po wyłączeniu silnika nie słyszałem wiatraka. Drugi chyba się załącza przy wyższej temp. tak? Bo jak silnik był zapalony to chodził jeden wiatrak (przy 120 st C) a jak zgasiłem to nie było nic słychać.

    Jutro zamierzam odkręcić termostat i sprawdzić czy cała chłodnica jest gorąca (może się przytkała), następnie sprawdzę wentylatory czy działają (mógłby ktoś napisać jak zewrzeć te czujniki w chłodnicy i gdzie one dokładnie są?


    A teraz pytanie całkiem z innej beczki. Niedawno rozładował się akumulator (był nowy 4 miesięczny), miał to "oczko" które po naładowaniu nie było już zielone (teraz jest białe), samochód jednak dobrze palił, ostatnio został wymieniony regulator napięcia. Teraz z samochodem dzieje się tak:
    Jak go odpalam pierwszy raz jest wszystko ok. Jak stanę gdzieś na np. 5 minut jest wszysko ok. Jednak ja chce odpalić go w krótkim odstępie np. 30 sekund to muszę próbwać kilka razy. tj. przekręcam kluczyk słyszę bendiks (czy jak się to nazywa od rozrusznika) i jeden obrót silnika i stop. Musze znowu przekręcić kluczyk i tak kilka razy. Za którymś razem (3 lub 4) samochód pali normalnie.

    I jeszcze jedno pytanie z innej beczki.
    Jak się samochód rozgrzeje to na luzie słychać klekotanie w skrzyni biegów, po wciśnięciu sprzęgła ustaje, jak puszcze to znowu klekocze Co to może być? Jak wcisnę sprzęgło trochę to ustaje. Sprzęgło chodzi bardzo twardo (ale chyba to polonez to tak musi :P)

    -------------------------------------------
    Przypomniało mi się jeszcze, że od środka czuć płyn borygo i mam wrażenie że paruje on szyby. Nagrzewnica w tym samochodzie była wymieniana ze 3 razy. Może coś tam się stało?
  • Poziom 31  
    uszczelkę sprawdzisz płynem reagującym na zawartość CO2 w układzie chłodzenia - niektóre warsztaty mają do tego sprzęt. złe odpalanie auta może być spowoddowane luźną klemą na aku. Najprwadopodobniej masz do wymiany łożyska w skrzyni. jednak za co kolwiek się nie weźmiesz to i tak wartość naprawy przekroczy wartość samochodu. pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    zawsze mozesz najnormalniej wyjac "bagnet" i zobaczyc czy nie widac na oleju zadnych oczek w stylu oka na rosole - bedzie to borygo, innym sposobem jest sprawdzenie komprasji (wkrecamy czujniczek na miejsce swiecy i odlaczamy przew. wysokiego napiecia od cewki.

    Czujniki temperatury sprawdzisz za pomoca miernika z funkcja mierzenia rezystancji :)

    Jezeli pomylilem sie to przepraszam ale na moje oko mozna wykonac te czynnosci :)

    Pozdrawiam
  • Moderator Samochody
    1. Jeśli przy takim ubytku płynu pod samochodem nie ma kałuży płynu to przepalona uszczelka pod głowicą bądź pęknięty płaszcz wodny w głowicy/bloku silnika,

    2. Np. mierząc kompresję ale w/g mnie w tym przypadku nie ma to większego sensu,

    3. Nie, to nie jest normalne (ciśnienie musi być, ale płyn nie powinien się burzyć),

    4. Tak, w korku zbiornika wyrównawczego,

    5. Jak układ chłodzenia jest zapowietrzony to wentylatory mogą się nie włączać.

    Możesz mieć zatarty rozrusznik.

    Pewnie rozpadła się tarcza sprzęgła (amortyzator skrętu), łożysko wyciskowe, lub łożyska w skrzyni.

    Jak masz przedmuch na uszczelce pod głowicą to ciśnienie w układzie rozszczelnia nagrzewnicę, ew. rozleciał się zawór ogrzewania i przez niego wycieka płyn, zapowietrza się układ i ogólnie wszystkie te problemy.
  • Poziom 9  
    Byłem dzisiaj u mechanika i powiedział mi, że dźwięki ze skrzyni to prawdopdobnie łożysko oporowe, po wciśnięciu dźwięk znika.

    Co do uszczelki to zastanawiam się czy to ona bo, korek od oleju jest od spodu czysty, na bagnecie nic nie wskazuje, że coś jest nie tak z olejem (nie ma śladów płynu chłodniczego).

    A co do temperatury to cała chłodnica była gorąca oraz węże które do niej prowadzą były gorące, więc pewnie coś nie tak z wiatrakiem lub z czujnikiem od niego, bo drugi wiatrak się włącza przy baaardzo wysokiej temperaturze i wyłącza po zgaszeniu silinka (a powinien chociaż jeden działać wtedy).

    Chciałbym się spytać ile oreintacyjnie kosztuje wymiana tego łożyska, bo domyslam się że trochę z tym roboty jest...i czy przy okazji nie wymienić odrazu tarcz.
  • Poziom 31  
    kolega do takiego mechanika niech nie jedzie albowiem szumi skrzynia łożysko oporowe pracuje dopiero po wciśnięciu pedału sprzęgła więc nie może szumieć głośna praca skrzyni to w tym modelu norma co się tyczy grzania to przy walniętej uszczelce nie ma prawa się załączyć wentylator bo układ jest zapowietrzony czyli jak u kolegi.Bierze się to z tego że twórcy poloneza 1600 zmienili tylko średnice cylindra z 77 na 80 mm i tym samym kanał wodny na 1 i 4 cylindrze jest oddalony od od cylindra 2 mm. Planować głowice i kupić uszczelkę niemiecką- ważne pozdrawiam
  • Poziom 26  
    robi1214 napisał:
    że twórcy poloneza 1600 zmienili tylko średnice cylindra z 77 na 80 mm

    To akurat bywa przyczyną pękania bloku "do kanału wodnego" a nie uszkodzeń uszczelki pod głowicą.
  • Użytkownik obserwowany
    Ale kolega już napisał że mu kapie z zaworka,/
  • Poziom 9  
    Tak jak pisałem, samochodzik pochłaniał borygo odkąd pamiętam, dolewam go około 1l na 100-200km (dokładnie nie mierze).

    Co do chłodzenia to działało ono perfekt do momentu gdy przegapiłem dolanie borygo i się ono prawie całe ulotniło (musiałem dolać 2l).

    Dzisiaj wieczorem odpaliłem samochód i pozwoliłem się mu nagrzać i oto co się stało:

    -przy temperaturze 90 st. cała chłodnica jest ciepła, wszystkie węże są ciepłe, w zbiorniczku nic nie bąbelkuje (przy zakręconym jak i odkręconym korku). Przy zakręconym przy odkręcaniu słychać syk jak przy wodzie minerlanej ale nic nie bąbelkuje.

    -powyżej 90 st. również to samo co powyżej, ale nie działa żaden wiatrak

    -gdy wskazówka jest mniej więcej kawałek po połowie między 90 a początek czerwonego pola włącza się wiatrak po stronie pasażera, i chłodzi mniej więcej do połowy międyz 90 a czerwone pole.

    Wniosek mój z tego taki, ze nie włącza się jeden wiatrak od strony kierowcy, więc raczej można wykluczyć uszczelkę. Oczywiście poproszę o jej sprawdzenie.


    Co do skrzyni to pewnie okaże się po jej wyciągnieciu co jest nie tak. Jak będzie bardzo źle to rozważam kupno używanej np. na allegro albo z jakiegoś szrota. Ale wydaje mi się, że może to coś być ze sprzęgłem bo od pojawienia się tego chrupania biegi ciężej wchodzą itp. itd.

    Jeszcze jakbyście coś poradzili na temat tego odpalania. Sprawa jest taka, że jak samochód odpalam w odstępie większym niż minuta to pali dobrze, a jak chce od razu po zgaszeniu zapalić np. po 30 sekundach to musze próbować kilka razy bo takjakby nie ma siły zakręcić i wszystko przygasa na tablicy. Może to ten akumulator czy coś?
  • Poziom 31  
    Czy kolega barubar widział kiedyś pęknięty blok w polonezie albo czy widział chociaż blok z bliska ?
  • Poziom 26  
    Kilka razy, jeden nawet sam robiłem..Do czego zmierzasz mój drogi? Widać wyraźnie, że chowasz jakiegoś asa w rękawie. Nie bądź nieśmiały, otwórz się na ludzi, wyrzuć to z siebie.
  • Poziom 9  
    Witam, sprawy maja się tak:
    byłem u mechanika, i jest prawdopodobnie zepsuty czujnik temp bo po zwarciu wtyku od niego załącza się wiatrak. Drugi wiatrak chodzi ok. Teraz pytanie czy obydwa czujniki są takie same czy jeden i drugi różnią się temp. działania? Bo mam czujnik od lewej strony (ten co włącza wiatrak na wyższą temperature, jest po stronie kierowcy), a nie działa ten po stronie pasażera.

    Co do zapalania samochodu to jest to padający rozrusznik. Ile mniej więcej kosztuje zrobienie czegoś takiego?

    Skrzynia biegów - mechanik po oględzinach powiedział, że to nie łożysko oporowe tylko tak jak wy mówiliście, łożyska w skrzyni i że się nie opłaca tego robić, powiedział, że jeszcze da rade na tym jeździć i jak się zajeździ to kupić używkę.

    A co do głowicy to prawdopodobnie jest wszystko ok, mechanik prawdopodonie to zobaczy w poniedziałek, bo dopiero wtedy będzie miał czas (troche mnie wcisnął w kolejke ;) ).


    I najważniejsza część, smutna niestety: wracając od mechanika zagotował się płyn i po dojechanniu do domu okazało się, że jest mokra podłoga u pasażera, chyba od ciśnienia spadł wężyk...czy tak powinno się stać jak się przegrzeje samochód czy jest jakiś zawór bezpieczeństwa? No do tego parujące wszędzie borygo...
  • Poziom 31  
    węże ot tak sobie nie spadają. sprawdź nagrzewnic /znowu/. niech dobrze sprawdzi tą głowicę. a co do bloku w tych silnikach to potrafią się one mocno powyginać na górnej płaszczyźnie i też trzeba je planować, a jak już pękały to między kanałami wodnymi na długości, ale to ewidentnie widać po zdjęciu głowicy. skrzynię uzywkę za 2 stówy kupisz to po co robić starą. fakt, nowa też nie wiadomo w jakim stanie.
  • Moderator Samochody
    toku74 napisał:
    węże ot tak sobie nie spadają. sprawdź nagrzewnic /znowu/.
    Pęknięta/przegniła nagrzewnica, standardowo zresztą,
    Cytat:
    a co do bloku w tych silnikach to potrafią się one mocno powyginać na górnej płaszczyźnie i też trzeba je planować, a jak już pękały to między kanałami wodnymi na długości, ale to ewidentnie widać po zdjęciu głowicy.
    Bzdura, solidny odlew, nieodporny jedynie na temperaturę - po przegrzaniu wichrowały się podpory wału. Zdarzały się za to pęknięte głowice, szczególnie kilkakrotnie wcześniej zdejmowane w stodole.
    Cytat:
    skrzynię uzywkę za 2 stówy kupisz to po co robić starą. fakt, nowa też nie wiadomo w jakim stanie.
    Za 200 zł to ze 3 sztuki kupi.
  • Poziom 26  
    toku74 napisał:
    a co do bloku w tych silnikach to potrafią się one mocno powyginać na górnej płaszczyźnie i też trzeba je planować, a jak już pękały to między kanałami wodnymi na długości,

    Nigdy w życiu nie widziałem "zwichrowanej" górnej płaszczyzny. Nie ma czegoś takiego, jak pęknięcie między kanałami wodnym. Pękał cylinder w stronę kanału wodnego, owszem, pęknięcie było pionowe. Waliło płynem tak, że chyba T-72 nie mógł się równać, nawet po wystrzeleniu osłony dymnej.
    Ale co ja tam wiem, tak tylko z ASO FSO nr. 20 nam przysyłali do roboty jak się nie mogli wyrobić u siebie. Widocznie ja za mało widziałem tych poldków, niektórzy tu pewnie 3 takie silniki dziennie robili...
  • Poziom 9  
    Samochód wyzionął ducha - problem był do jego końca, aczkolwiek pomogła wymiana termostatu i chłodnicy (która na skutek zalewnia wodą była całą w kamieniu).