Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

krzem3 18 Sie 2010 18:31 65188 66
  • #31 18 Sie 2010 18:31
    mario_34
    Poziom 12  

    bardzo ładna kontrukcja. Jestem trochę młodszy od Ciebie a pierwsze urzadzenie elektroniczne które sam zmajstrowałem to był własnie wzmacniacz lampowy na podajże ECL86 wyciagniete z czegoś, a było to prawie 25 lat temu. Tez planowałem wykonanie czegos podobnego ale po prostu nie mam az tyle kasy, na co dzien pracuje w fimie elektronicznej naprawiam płytki na serwisie , ale do złożenia podobnej konstukcji jakoś nie mam czasu się zabrac :) .
    Wracając do tematu wzmacniacza znajomy przyniósł kiedyś do firmy jakiś fabryczny wzmacniacz lampowy pomierzyliśmy zniekształcenia to na profesjonalnej aparaturze wychodziło blado. Analizator pokazał niezaspecjalną charakterystyke przenoszenia, wzmacniacz podbijał niektore częstotliwości a niektóre osłabiał. Ale jak się tego słuchało to calkiem przyjemne jest dla ucha i o to własnie chodzi. O subiektywne odczucie.

    Zawsze mnie zastanawiało dlaczego wzmacniacze lampowe są tak cholernie drogie w porównaniu do tranzystorowych i co ludzie w nich widzą. Ponoć ten lampowy dzwięk.

  • Arrow Multisolution Day
  • #32 18 Sie 2010 18:43
    krzem3
    Poziom 17  

    Są opinie,że cyfrowe przyrządy pomiarowe niespecjalnie nadają się
    w niektórych wypadkach do pomiaru sprzętu analogowego,
    w tym wzmacniaczy lampowych. Możliwe że w tym akurat przytoczonym
    przypadku tak było. Z wielu powodów wzmacniacze lampowe są drogie.

    Pozdrawiam
    krzem3

  • #33 18 Sie 2010 18:50
    domelc
    Poziom 23  

    Istnieje opinia, że wzmacniacze lampowe przewyższają o głowę swoich (nie lampowych) braci, co za tym stoi ?

  • Arrow Multisolution Day
  • #34 18 Sie 2010 19:04
    krzem3
    Poziom 17  

    domelc napisał:
    Istnieje opinia, że wzmacniacze lampowe przewyższają o głowę swoich (nie lampowych) braci, co za tym stoi ?


    krzem3 pisze.

    Na ten temat powinni się wypowiedzieć specjaliści.
    Opinia muzyka który powiedział,że na lampie to można
    pociągnąć,a na tranzystorze już nie za bardzo.
    A co powiedzą audiofile?

  • #35 18 Sie 2010 19:09
    flubber.trip
    Poziom 27  

    domelc napisał:
    Istnieje opinia, że wzmacniacze lampowe przewyższają o głowę swoich (nie lampowych) braci, co za tym stoi ?

    Polecam lekturę w EDW "Lampa kontra tranzystor". Niestety nie pamiętam numeru, ale było tam dość dokładnie wyjaśnione dla czego lampa brzy tak a nie inaczej. Chodzi głównie o parzyste harmoniczne. Pozdrawiam.

  • #36 18 Sie 2010 20:20
    krzem3
    Poziom 17  

    Wzmacniacze lampowe charakteryzuje duża liniowość,korzystny
    rozkład zniekształceń nieliniowych na poszczególne harmoniczne,
    co się równa przyjemnemu ociepleniu dźwięku.
    Słuchacz w mniejszym stopniu reaguje na harmoniczne parzyste,
    a efekt się pogłębia w wyniku maskowania harmonicznych nieparzystych
    o mniejszej wartości,przez harmoniczne parzyste o większej wartości.
    Korzystniejszy jest również rozkład zniekształceń w stopniach mocy
    jak powszechnie stosowanych układach tranzystorowych.
    Wadą tych układów jest że pracują z małym prądem spoczynkowym,
    co powoduje duże zniekształcenia przy najmniejszych mocach.
    Wzmacniacze lampowe wyższej klasy,przeważnie pracują w klasie A lub AB
    z dużym prądem spoczynkowym.Układy lampowe mają łagodne przejście
    w zakres przesterowania.Wadą wzmacniaczy lampowych to wysoki pobór mocy,
    zastosowanie wysokiej klasy drogich elementów,jak transformatory
    wyjściowe,kondensatory,duża cena i waga wzmacniacza.
    Potem same przyjemności związane z odsłuchem i czarowaniem lamp. Coś czuję że mi się dostanie.

    Pozdrawiam.
    krzem3

  • #37 18 Sie 2010 20:32
    flubber.trip
    Poziom 27  

    krzem3 w pełni cię popieram z tym czarującym dźwiękiem, nie zapominaj też o uroku świecenia lamp w półmroku :)

  • #38 18 Sie 2010 21:38
    maciej_333
    Poziom 34  

    krzem3 napisał:
    Wzmacniacze lampowe charakteryzuje duża liniowość,korzystny
    rozkład zniekształceń nieliniowych na poszczególne harmoniczne,
    co się równa przyjemnemu ociepleniu dźwięku. ...


    Strasznie "audiofilska" wypowiedź. Zupełnie jakbym czytał totalne bzdury z www.audiostereo.pl. Nie możesz powiedzieć, że wzmacniacz ma "dużą liniowość". Mówi się, że wzmacniacz pracuje liniowo w szerokim zakresie napięć wejściowych. Ponadto zamiast robić jakieś wywody należy napisać, że dynamika jest duża. Tzn. stosunek maksymalnego napięcia wejściowego do minimalnego jest znaczny. Sprawność wzmacniaczy lampowych jest niska i nie chodzi tu o wymaganą znaczną moc dla żarzenia.

    Co do ględzenia o "rozkładzie" zniekształceń nieliniowych, to nie ma o czym pisać. No nic nowego, że wraz ze wzrostem Uwe (chodzi mi o wartość skuteczną, a nie chwilową) poziom zniekształceń nieliniowych maleje, potem jest w miarę stały (w zakresie liniowej pracy), a następnie rośnie gdy wzmacniacz się przesterowuje. Zniekształcenia nieliniowe to określenie w % jaką moc stanowią niepożądane harmoniczne w sygnale wyjściowym. W sumie to nie da się raczej za pomocą mierzalnych parametrów powiedzieć czemu wzmacniacz lampowy brzmi lepiej.

  • #39 18 Sie 2010 21:40
    236759
    Użytkownik usunął konto  
  • #40 18 Sie 2010 21:46
    nitros66
    Poziom 26  

    maciej_333 napisał:

    Co do ględzenia o "rozkładzie" zniekształceń nieliniowych, to nie ma o czym pisać. No nic nowego, że wraz ze wzrostem Uwe (chodzi mi o wartość skuteczną, a nie chwilową) poziom zniekształceń nieliniowych maleje, potem jest w miarę stały (w zakresie liniowej pracy), a następnie rośnie gdy wzmacniacz się przesterowuje. Zniekształcenia nieliniowe to określenie w % jaką moc stanowią niepożądane harmoniczne w sygnale wyjściowym. W sumie to nie da się raczej za pomocą mierzalnych parametrów powiedzieć czemu wzmacniacz lampowy brzmi lepiej.


    Z tego co kiedyś przeczytałem w sieci to lampowce nie męczą uszu głównie ze względu na to, że nie wprowadzają ( lub b. mało ) zniekształceń skrośnych.

    Ogólnie konstrukcja mi się podoba ( od strony technicznej ), obudowa nieco przesycona, ale o tym dżentelmeni nie dyskutują. Nie mogę znaleźć informacji jaki zestaw głośnikowy napędza ten "piecyk".

    Z wyrazami szacunku
    nitros66

  • #41 18 Sie 2010 22:01
    krzem3
    Poziom 17  

    Maciej 333,mocno namieszałeś i wyszło na to samo,audiofilem nie jestem a pisałem
    swoimi słowami.,pandy lepiej wytłumaczył. Temat za szeroki aby wszystko
    o tym napisać i nic nie opuścić.

    Maciej 333 napisał.
    Sprawność wzmacniaczy lampowych jest niska i nie chodzi tu o wymaganą znaczną moc dla żarzenia.

    krzem3 napisał.
    I nie tylko,anodowe gdzie zgubiłeś.

    Na wyposażeniu.
    Kolumny to JBL Northridge-seria E-100. 91dB

    Pozdrawiam
    krzem3

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

  • #42 19 Sie 2010 07:49
    krakarak
    Poziom 39  

    Wielu zabierających głos tym temacie coś słyszała i coś czytała o brzmieniu wzmacniaczy lampowych. A nie słyszała, bo są zbyt drogie, by np. za 200,- zł je kupić czy "po taniości" wykonać. Faktem jest, że różnica w brzmieniu jest na korzyść lamp. I nie potrzebuję do potwierdzenia tego aparatury, mam uszy. Tak jak oceniamy smak potraw i jedne nam smakują a inne nie, nikt nie analizuje odczynnikami co nam posmakowało.
    W przedstawionym projekcie bardzo mi się podoba estetyka, jakość wykonania oraz kolorystyka. Jedynie co zmieniłbym to śruby widoczne z góry oraz usunął LCD. Jak lampa to surowa, bez wodotrysków ze świata tranzystorów i układów scalonych. A że dużo kosztuje i prąd zamienia w ciepło zamiast w moc ? Wg mnie nie to powinno być kryterium oceny, lecz jakość wykonania.

  • #43 19 Sie 2010 13:25
    maciej_333
    Poziom 34  

    krakarak napisał:
    Wielu zabierających głos tym temacie coś słyszała i coś czytała o brzmieniu wzmacniaczy lampowych. A nie słyszała, bo są zbyt drogie, by np. za 200,- zł je kupić czy "po taniości" wykonać. Faktem jest, że różnica w brzmieniu jest na korzyść lamp. I nie potrzebuję do potwierdzenia tego aparatury, mam uszy. Tak jak oceniamy smak potraw i jedne nam smakują a inne nie, nikt nie analizuje odczynnikami co nam posmakowało. ...

    Wzmacniacze lampowe, jednak proste w klasie A robiłem. Jednak nigdy jako "sztuka dla sztuki". Zawsze był to fragment czegoś większego, jakiegoś odbiornika radiowego, czy innego układu. Faktycznie brzmienie dużo lepsze, bardziej miękkie, ale to już mało sensowny subiektywizm. Mam też odbiorniki lampowe, TV lampowe. Kiedyś interesowałem się lampami elektronowymi, ale w technice w.cz.

    krzem3 napisał:
    Maciej 333,mocno namieszałeś i wyszło na to samo,audiofilem nie jestem a pisałem
    swoimi słowami.,pandy lepiej wytłumaczył. Temat za szeroki aby wszystko
    o tym napisać i nic nie opuścić.

    Maciej 333 napisał.
    Sprawność wzmacniaczy lampowych jest niska i nie chodzi tu o wymaganą znaczną moc dla żarzenia.

    krzem3 napisał.
    I nie tylko,anodowe gdzie zgubiłeś.

    Na wyposażeniu.
    Kolumny to JBL Northridge-seria E-100. 91dB

    Pozdrawiam
    krzem3

    Nie namieszałem, nie popełniłem żadnego błędu w swojej wypowiedzi. Wyszło na to samo, ale pokazałem jak należy stosować odpowiednie terminy. To wynikło z tego, że jestem elektronikiem.

  • #44 19 Sie 2010 13:31
    236759
    Użytkownik usunął konto  
  • #45 19 Sie 2010 14:09
    krzem3
    Poziom 17  

    Do Macieja 333

    Błędu nie popełniłeś,ale odwróciłeś kota ogonem.
    Nawet nie wiesz kogo skrytykowałeś,ponieważ streściłem
    bardzo delikatnie pewną część artykułu człowieka,który jest od
    Ciebie o dwie, może trzy dekady mądrzejszy.
    Napisałeś też o żarzeniu,a mnie chodziło o poborze energii z sieci.
    Na szczęście jeszcze jest od groma sympatyków lamp.

    Pozdrawiam.
    krzem3

    Podaję kilka pomiarów,ktoś zapytał jaki jest zakres górnego pasma.
    Następny obrazek to trójkąt z przebiegiem wzorcowym u dołu ekranu.
    Pokazany przebieg sinusoidalny.
    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

  • #46 19 Sie 2010 16:35
    krakarak
    Poziom 39  

    Nawet jak mod wyrzuci do Kosza to i tak was bardzo proszę - nie spierajcie się o nazewnictwo, o odczucia i doznania słuchowe, nie licytujcie się kto mądrzejszy lub bardziej doświadczony. Miejcie szacunek dla Elektrody i tego, że oprócz was czyta ten wątek ogrom ludzi, którym mogą się nie podobać wasze osobiste wycieczki i animozje.
    Pytanie do autora - czy wiedza o napięciu wyświetlanym na LCD jest potrzebna do słuchania muzyki ? Myślę, że nie. Jak przestanie grać to sam się zorientuję bez pomocy LCD. Więc i wyświetlacze absolutnie tu nie pasują i zdania nie zmienię.
    Ale taki wzmacniacz to chciałbym mieć na swoim biurku :-) .

  • #47 20 Sie 2010 00:50
    236759
    Użytkownik usunął konto  
  • #48 20 Sie 2010 01:46
    krzem3
    Poziom 17  

    Dla poglądu zamieszczam obrazki przebiegu prostokąta od 1 KHz do 50 KHz.
    Przy zwiększaniu się częstotliwości prostokąt zamienia się w trapez,a później
    prawie w trójkąt. Linie pozostają czyste a oscylacji brak.
    Pozdrawiam
    krzem3

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

  • #49 20 Sie 2010 02:12
    flubber.trip
    Poziom 27  

    Mam 2 pytania. Czym obciążasz wzmacniacz podczas pomiarów, jeżeli tylko rezystorem to pomiary mogą się różnić od rzeczywistych parametrów, gdyż zestaw głośnikowy to w praktyce obciążenie RLC.
    Jakie jest pasmo przenoszenia wzmacniacza, na zdjęciach widzę 50kHz :)

  • #50 20 Sie 2010 11:27
    krzem3
    Poziom 17  

    Mierzony kanał obciążony był miernikiem mocy PWT-5A ustawiony na 8R, drugi kanał obciążyłem rezystorem mocy 6,8R/50W,wcześniej podałem obrazek z pomiarem pasma górnego,udało się zmierzyć do 68 KHz - 3dB.

    "fluber.trip" napisał
    Jakie jest pasmo przenoszenia wzmacniacza, na zdjęciach widzę 50kHz

    "krzem3" napisał.
    Zdjęcia pokazują jak zachowuje się przebieg prostokąta od 1 KHz do 50 KHz.

    Pozdrawiam.
    krzem3

    Dodano po 3 [godziny] 35 [minuty]:

    Wtrącę się.
    "pandy"napisał.
    I na koniec z ciekawosci - jakie ma byc zrodlo dla wzmacniacza lampowego jesli cyfrowy analizator audio nie jest godzien podlaczenia do wzmacniacza? Bo obecnie poza bardzo nielicznymi zrodlami wiekszosc jest obrabiana i rejestrowana cyfrowo wiec zatracamy tzw "analogowy" charakter dzwieku u samego zrodla.

    krzem3.napisał.
    Wzmacniacz lampowy nie ma wejść cyfrowych,
    Sygnał cyfrowy n.p. w odtwarzaczach CD zamieniany jest przez przetwornik cyfrowo-analogowy,do podłączenia służą wyjścia RCA.
    Pozostał jeszcze gramofon.
    Pozdrawiam.


    -------------------------------


    20.08.2010r.
    Witam.

    Ostatnio brak zapytań,jak również odpowiedzi,więc napiszę sam.
    Poruszony przez "pandy" temat zastosowania do pomiarów karty PC
    nie został do końca wyjaśniony, ja osobiście nie znam się na tego typu
    pomiarach przyrządami cyfrowymi. Do pomiarów amatorskich wystarczy
    w zupełności oscyloskop analogowy i nowej produkcji generator funkcyjny.
    Jak twierdzą niektórzy elektronicy DDS-y nie specjalnie nadają się
    do pomiarów w torze audio,mam na uwadze wzmacniacze lampowe.
    Odstęp sygnału od harmonicznych wynosi w tego typu przyrządach
    około 60.....70dB. W generatorze funkcyjnym (dekadowym)
    harmoniczne są mniejsze od sygnału około 100 dB.
    Wynika z tego że są to różne przyrządy i mają nieco odmienne
    zastosowania. DDS-sy są idealne do sprawdzania pasma przenoszenia,
    pomiaru maksymalnej mocy wyjściowej .wzmacniacza.
    Do pomiaru zniekształceń,to raczej należy stosować generator funkcyjny.
    Jeszcze duża rzesza elektroników i amatorów używa tego typu urządzenia.

    Pozdrawiam.
    krzem3

  • #51 21 Sie 2010 12:51
    236759
    Użytkownik usunął konto  
  • #52 23 Sie 2010 21:10
    DziadzioMiecio
    Poziom 27  

    Witam staram się nie wypowiadać na tematy z pogranicza wiedzy a fantazji. Bo odczucia na słuch to fantazja .Mam jednak pytanie jak wyglądają pomiary samego transformatora jego rezonans zniekształcenia samego pasma.Ja osobiście preferuje wzmacniacze na mos fetach brzmią dla mnie czyściej. Konstrukcja wymagała sporo pracy ładnie to wygląda. i jeszcze jedno jak wygląda sprawa termiki czy robiłeś pomiar szczególnie impedancji wy. lampy mocy po 15 minutach w stosunku do grania po 2 godzinach.

  • #53 24 Sie 2010 10:13
    electroparts20
    Poziom 11  

    Według mnie konstrukcja udana, bardzo mi się podoba, należny docenić ogrom pracy włożonej w ten projekt. Co do wyglądu,brzmienia i spraw różnic miedzy lampą a tranzystorem to sądzę że o gustach się nie dyskutuje. Sam przymierzam się do zrobienia wzmacniacza na kt88 posiadam już lampy i trafa nawijane u ogonowskiego i zamierzam zrobić go na podstawie schematów z tego projektu, no może pomijając lampę w zasilaczu. I tutaj mam pytanie czy mogę bez przeszkód zastosować przełącznik trybu trioda/pentoda ponieważ mam odczepy UL na transformatorach.

  • #54 24 Sie 2010 22:28
    Gmedza
    Poziom 15  

    Kolor czerwony jest przepiękny. Proponuję zamiast ciekłokrystalicznego segmenty led czerwone. Można dodać automatyczne wygaszanie ledów w zależności od natęzenia światła - w dzień dość ostre a w ciemności intensywność zbliżona do natężenia żarników lamp.
    Pozdrawiam i gratuluję wytrwałości (ja utknąłem na zgromadzeniu wszystkich części oraz na nawinięciu jednego i pół transformatorów, kto wie może na wiosnę zajrzę do pudła i coś zrobię)

  • #55 30 Sie 2010 02:29
    afc1000
    Poziom 13  

    Czy mi się wydaje, czy na lewym LCD cały czas świeci się kropka?
    BTW, te wyświetlacze, jeśli już mają być, mogłyby mniej kłuć w oczy. Rozumiem, że zmniejszyć je teraz byłoby trudno, ale może dać innego typu, np. świecące cyfry, za maskownicą, z bardzo dyskretnym podświetleniem, zanikającym w czasie pracy?
    Poza tym wizualnie jak dla mnie OK - widać jakiś pomysł.

    Co do pomysłu zrobienia porządnych pomiarów jestem za - układ jest mocno "rozciągnięty" w przestrzeni, ma długie okablowanie, co wprawdzie wygląda super, ale moim zdaniem w mierzalny (choć może niesłyszalny) sposób rzutuje na jego parametry. Z opisu wywnioskowałem, że wzmacniacz został po prostu złożony (a więc i okablowany) kawałek po kawałku, po czym po prostu zaczął działać i to zaczął działać bardzo dobrze. Może stąd ta niechęć do dokładniejszych pomiarów, bo być może można byłoby coś poprawić? ;)

    I jeszcze jedno - czy ta płytka z przekaźnikiem RM94 przełącza głośniki? Mam nadzieję, że nie - tego typu przekaźnik w tym zastosowaniu to więcej kłopotów niż pożytku.

  • #56 30 Sie 2010 17:58
    krzem3
    Poziom 17  

    DziadzioMiecio napisał:
    Witam staram się nie wypowiadać na tematy z pogranicza wiedzy a fantazji. Bo odczucia na słuch to fantazja .Mam jednak pytanie jak wyglądają pomiary samego transformatora jego rezonans zniekształcenia samego pasma.Ja osobiście preferuje wzmacniacze na mos fetach brzmią dla mnie czyściej. Konstrukcja wymagała sporo pracy ładnie to wygląda. i jeszcze jedno jak wygląda sprawa termiki czy robiłeś pomiar szczególnie impedancji wy. lampy mocy po 15 minutach w stosunku do grania po 2 godzinach.


    Transformatory wyjściowe toroidalne wykonane były na zamówienie
    o podwyższonych parametrach,pomiary znam wyłącznie dla siebie,
    nie mogę ich publikować.Zamieściłem kilka pomiarów przebiegu prostokąta przy
    różnych częstotliwościach,co może dać ogólną ocenę o jakości transformatorów wyjściowych oraz wzmacniacza.

    Pozdrawiam
    krzem3

    Dodano po 1 [godziny] 57 [minuty]:

    swiderski22 napisał:
    Według mnie konstrukcja udana, bardzo mi się podoba, należny docenić ogrom pracy włożonej w ten projekt. Co do wyglądu,brzmienia i spraw różnic miedzy lampą a tranzystorem to sądzę że o gustach się nie dyskutuje. Sam przymierzam się do zrobienia wzmacniacza na kt88 posiadam już lampy i trafa nawijane u ogonowskiego i zamierzam zrobić go na podstawie schematów z tego projektu, no może pomijając lampę w zasilaczu. I tutaj mam pytanie czy mogę bez przeszkód zastosować przełącznik trybu trioda/pentoda ponieważ mam odczepy UL na transformatorach.


    Wyjaśniam,że ja zamawiałem transformatory specjalnie pod tryb triody,
    bez wyprowadzeń UL. Moja sugestia,to raczej zastosuj tryb triody,
    wyższa jakość.W trybie pentody uzyskasz większą moc wyjściową,
    ale stracisz na jakości dźwięku.Można zastosować dwie opcje,jednak
    skomplikujesz układ stopni końcowych dodatkowymi przełącznikami.
    W trybie triody uzyskasz około 35-38W na kanał,wspaniałego dźwięku.
    Schemat jest sprawdzony,a wzmacniacz uruchomisz na przyrząd pomiarowy.
    Najważniejsze jest ustalenie napięć anodowych w stopniu wejściowym
    oraz odwracaczu fazy.Dla dobrego wysterowania lamp końcowych,radzę
    zastosować po dwie lampy sterujące na jeden kanał.

    Pozdrawiam
    krzem3

    Dodano po 1 [godziny] 57 [minuty]:

    afc1000 napisał:
    Czy mi się wydaje, czy na lewym LCD cały czas świeci się kropka?
    BTW, te wyświetlacze, jeśli już mają być, mogłyby mniej kłuć w oczy. Rozumiem, że zmniejszyć je teraz byłoby trudno, ale może dać innego typu, np. świecące cyfry, za maskownicą, z bardzo dyskretnym podświetleniem, zanikającym w czasie pracy?
    Poza tym wizualnie jak dla mnie OK - widać jakiś pomysł.





    Co do pomysłu zrobienia porządnych pomiarów jestem za - układ jest mocno "rozciągnięty" w przestrzeni, ma długie okablowanie, co wprawdzie wygląda super, ale moim zdaniem w mierzalny (choć może niesłyszalny) sposób rzutuje na jego parametry. Z opisu wywnioskowałem, że wzmacniacz został po prostu złożony (a więc i okablowany) kawałek po kawałku, po czym po prostu zaczął działać i to zaczął działać bardzo dobrze. Może stąd ta niechęć do dokładniejszych pomiarów, bo być może można byłoby coś poprawić? ;)

    I jeszcze jedno - czy ta płytka z przekaźnikiem RM94 przełącza głośniki? Mam nadzieję, że nie - tego typu przekaźnik w tym zastosowaniu to więcej kłopotów niż pożytku.



    Witam.
    Większość krytykuje wskaźniki LCD,co mnie zupełnie nie przeszkadza,
    jednak Ty zauważyłeś kropkę na wskaźniku i słusznie.
    Kropka jest od początku,albo układ walnięty,lub pomyłka w rezystorach.
    Właściwie to mnie nie przeszkadza pomnożyć X10 i gotowe,przyjdzie jeszcze
    czas na sprawdzenie,lub wymianę wskaźnika.
    Co do wskaźników to żadnych zmian nie zamierzam wprowadzać,wzmacniacz
    wykonałem pod swoją koncepcję,lubię na bieżąco informację wizualną.
    Wspomniałeś o porządnych pomiarach,ja zrobiłem takie jakich się nauczyłem
    w przeciągu kilku tygodni,jestem tylko amatorem.
    Wzmacniacz został zaprojektowany rok temu,szczegółowo został dopracowany montaż,który jest wykonany różnymi technikami.To nie jest wzmacniacz
    komercyjny,płytki drukowane,tani zasilacz,jeszcze może wspólny na dwa kanały.
    Wzmacniacze komercyjne mają jednak swoje uzasadnienie w cenie.

    Cytat.*afc1000*
    Z opisu wywnioskowałem, że wzmacniacz został po prostu złożony.

    krzem3 napisał
    Do końca nie wiem co masz na myśli,przecież przez taśmę produkcyjną
    nie przeszedł,w końcu każde urządzenie się składa,ręcznie,czy automatycznie.
    Z okablowaniem to nie ma co przesadzać,60cm dobrego przewodu nie zaszkodzi,
    w studio plącze się dziesiątki metrów przewodów i na CD jest okey.

    Cytat.*afc1000*
    I jeszcze jedno - czy ta płytka z przekaźnikiem RM94 przełącza głośniki? Mam nadzieję, że nie - tego typu przekaźnik w tym zastosowaniu to więcej kłopotów niż pożytku.[/quote]

    krzem3 napisał.
    Przekaźniki RM94P "relpol" zastosowałem w kilku układach.
    Układ Soft-Start
    Układ opóźnionego załączenia napięć anodowych.
    Układ automatycznego przełączenia przewodów głośnikowych na drugi wzmacniacz. Nie mam pojęcia co masz na myśli,czy jakość przekaźników,
    czy pomysł przełączania.Jedno i drugie bardzo przyjaźnie spełnia moje wymogi.
    Jeżeli bardzo lubisz przekładać przewody głośnikowe,to już Twoja sprawa.

    Pozdrawiam
    krzem3

  • #57 09 Wrz 2010 12:43
    djmk
    Poziom 9  

    Cytat:
    Może ktoś zapyta do czego służą gniazda wejściowe i wyjściowe XLR,
    które "Chaka" tak ostro skrytykował.


    Zbalansowany przesył sygnału zwykle wychodzi kostrukcji na zdrowie :)

    Śliczna robota i dużo samozaparcia. Pozdrawiam.

  • #58 10 Wrz 2010 14:20
    krzem3
    Poziom 17  

    Gniazda XLR wejście/wyjście mają zastosowanie do podłączenia dwóch
    wzmacniaczy do jednej pary kolumn głośnikowych.
    Układ zbudowany na przekaźniku - przełącza automatycznie przewody głośnikowe na drugi wzmacniacz,lub odwrotnie.

    krzem3

  • #59 20 Wrz 2010 15:18
    krzem3
    Poziom 17  

    Witam wszystkich zainteresowanych moim tematem.

    Wracam do bardziej szczegółowego opisu układów wzmacniacza.
    Przeanalizowałem różne odpowiedzi,sugestie dotyczące mojego wzmacniacza,które przyjąłem z należytą uwagą i zrozumieniem.
    Jeżeli wróciłbym do początkowej fazy budowy wzmacniacza,to może pewne
    rozwiązania mogły być zmienione,ale to już historia i nie pomoże gdybanie.
    Firmy zajmujące się produkcją wzmacniaczy testują,poprawiają produkt
    przez kilka lat. Nad wdrożeniem wzmacniacza do produkcji
    pracuje kilka,czy kilkanaście specjalistów z branży elektronicznej.
    Przy moich skromnych możliwościach,jak również i wiedzy elektronicznej,
    starałem się wykonać wzmacniacz na jakimś przyzwoitym poziomie.
    Lampy prostownicze zastosowałem aby wzmacniacz posiadał układ całkowicie
    lampowy,oprócz 8 diod wysoko napięciowych wykorzystanych w zasilaczu.
    Dodatkowe układy wspomagające pracę wzmacniacza nie mają zasadniczego
    wpływu na jakość dźwięku,ale mogą być przyjazne w obsłudze wzmacniacza.
    Tym razem w moim założeniu nie było budowanie wzmacniacza o dużej mocy,
    choć na lampach KT-88 można taką uzyskać w KL.AB.UL.
    Postanowiłem za sugestią producenta transformatorów wyjściowych wykonać
    wzmacniacz w trybie triody.Przyzwoita moc około 40W na kanał,pozwoli
    na uzyskanie dobrego basu przy wieczornym wyciszonym słuchaniu muzyki.

    Zasilacz hybrydowy.
    Zawsze miałem na uwadze zasilacz wydajny z pewnym zapasem, o dobrej filtracji,którą zapewniają duże dławiki i sporej pojemności bateria elektrolitów.
    Transformator sieciowy toroidalny wykonany na zamówienie,z potrzebnymi
    wieloma napięciami i pewnym założonym zapasem mocy.
    Sporej wielkości kondensatory elektrolityczne BC 470uF/400V,
    jako od sprzęgające kondensatory VIMA MKS 0,22 uF/1000V.
    Z gniazda sieciowego z wyłącznikiem napięcie 230V przechodzi przez
    bezpiecznik filtr przeciwzakłóceniowy,następnie przez układ soft-startu
    do uzwojenia pierwotnego transformatora sieciowego.
    Układ zmontowany na płytce drukowanej ma własny zasilacz +12V.
    Układ jest na tranzystorach BC516, BC337,dioda 3V9,przekaźnik RM-94P-12V.
    Z uzwojeń wtórnych anodowych 2 X 400V dla lewego i prawego zasilacza,
    napięcie przechodzi przez układ opóźniający o 45 sek.włączenie napięć anodowych.
    Układ z zasilaczem +12V jest zmontowany na płytce drukowanej w której
    zastosowałem mostek prostowniczy 4 X 1N4004,stabilizator 7812, BC516, BC211
    diodę 3V9,przekaźnik Rempol RM-94P-12V oraz inne elementy.
    Układ posiada przełącznik standby do wyłączenia napięć anodowych,
    przerwa w odsłuchu,wzmacniacz jest gotowy do ponownego uruchomienia.
    Napięcia z przekaźnika są doprowadzone do lamp prostowniczych 5C3C,lub 5U4GB.
    Napięcie już wyprostowane filtruje pierwszy elektrolit 2 X 100uF/400V,
    (połączone szeregowo dwa elektrolity),dalej jest dławik i bateria połączonych
    szeregowo elektrolitów.Rezystory 150K wyrównują napięcia oraz rozładowują
    elektrolity po wyłączeniu napięcia anodowego.
    Zasilacz pracuje stabilnie przy pełnym wysterowaniu wzmacniacza,
    transformator sieciowy ledwie ciepły po godzinie pracy wzmacniacza.
    Możliwa może będzie wymiana wskaźników napięć anodowych LCD
    na LED,cyferki świecą na czerwono.Całkowite usunięcie wskaźników jest
    raczej niemożliwe,łączy się to z kosztami przeróbki i lakierowanie całego panela.

    Układ wejściowy z rozdzielaczem fazy.
    Z gniazd wejściowych sygnał przechodzi przez układ zbudowany na 4 przekaźnikach przełączający sygnał wejściowy,napięcie +12V podawane jest na przekaźniki poprzez przełącznik 4 sekcyjny.Sygnał doprowadzony jest na wejście potencjometru niebieski ALPS, potem przez rezystor R-3/ 2,2K wchodzi na siatkę 1 lampy 6H8C (6N8S).Jak widać na schemacie nie zastosowałem na wejściu kondensatora. W katodzie 1 można zastosować rezystor regulowany PR którym można ustawić punkt pracy lampy.Rezystory PR R-51, R-52 przy anodach 1-2 służą do precyzyjnej regulacji napięcia anodowego,później można wymienić na rezystory stałe. Rezystor R-29 - 3,3K i C-25-100pF,może polepszyć przenoszenie wysokich tonów. Anoda 1 bezpośrednio,lub przez rezystor R-55 połączona jest z siatką 2 rozdzielacza fazy.
    Bardzo ważne jest uzyskanie potrzebnych napięć na rezystorach R-12 +320V,
    R-11 +265V do +270V,ta część układu zasilania posiada osobny bezpiecznik.

    Układ wysterowania lamp końcowych KT88.
    Układ oparty jest na dwóch lampach 6H8C (6N8S) dla jednego kanału,
    Z anody i katody rozdzielacza fazy sygnał jest doprowadzony do każdej z siatek lamp,poprzez kondensatory MKP ESR 0,22uF/1000V i rezystory 2,2K.
    Dla każdej gałęzi stopnia mocy pracuje jedna lampa,anody lamp połączone są
    równolegle poprzez rezystory R-15, R-16/100R.
    Napięcie anodowe doprowadzone jest przez rezystory R-13,R-14, R-22,R-23/22K,
    połączone równolegle.Napięcia przy anodach lamp powinno wynosić od +180 do +200V,w zależności od zastosowanych rezystorów w katodzie.
    Katody każdej lampy połączone są razem i posiadają wspólny rezystor
    378R,lub 470R, dla uzyskania trochę większej mocy wyjściowej.

    Układ stopnia mocy.
    W stopniu mocy dla jednego kanału pracuje po dwie lampy KT88.
    Z lamp sterujących sygnał doprowadzony jest do siatek 1 przez kondensatory
    polipropylenowe MKP ESR 0,47uF/100V i rezystory R-40, R-43/2,2K.
    Polaryzacja jest automatyczna,prądy lamp końcowych ustalane są rezystorami R-41, R-42 470R/10W,kondensatory elektr.C-22, C-23/100uF/ 100V
    likwidują lokalne sprzężenie zwrotne powstałe na wspomnianych kondensatorach.
    Anody lamp połączone są z siatkami 2 przez rezystory R-44,R-45/100R.
    Transformatory wyjściowe są zabezpieczone bezpiecznikiem przed wejściem
    na transformator +430V,jest i kondensator od sprzęgający Vima 0,22uF/1000V.
    Po stronie wtórnej transformatorów wyjściowych są rezystory 220R/5W, które zabezpieczają wzmacniacz przed uszkodzeniem,podczas włączenia nieobciążonego głośnikami wzmacniacza.
    Transformatory wyjściowe toroidalne o podwyższonych parametrach,zapewniają
    szerokie pasmo przenoszenia i wysokiej jakości dźwięk.
    Impedancja wyjściowa transformatorów 8R, bez wyprowadzeń 4R.
    Sprzężenie zwrotne przełączane jest przełącznikiem płytkie/głębokie,zapewniające
    komfortowy odsłuch wzmacniacza.Spędziłem dużo czasu przy regulacji tego układu,mozolnie dobierając rezystory,aby układ został prawidłowo dopasowany.
    Zastosowałem typowe gniazda głośnikowe na gołe i grube przewody.
    Gniazda XLR wejście/wyjście służą do połączenia dwóch wzmacniaczy.
    Takie rozwiązanie pozwala na korzystanie z dwóch urządzeń na
    jednej parze kolumn głośnikowych.Układ jest zbudowany na przekaźniku
    zasilanym napięciem +12V,bez zastosowania mechanicznych przełączników.
    Odpada uciążliwe przekładanie przewodów z jednego do drugiego urządzenia.
    Układ dla lamp EM84 nie będę opisywał,wzmacniacz wysterowania
    wskaźników analogowych jest rozwiązany na układzie scalonym LM-358.
    Sygnał wejściowy pobierany jest przed potencjometrem ALPS,który
    nie ma wpływu na poziom wysterowania wskaźników.

    Odsłuch wzmacniacza jest najtrudniejszy do opisania.
    Do testu wykorzystałem dwa moje wzmacniacze.
    1.Wzmacniacz 16 lampowy 8 X E34L w KL.AB UL.
    2.Wzmacniacz 14 lampowy 4 X KT88 w trybie triody.
    3.Odtwarzacz Yamaha DVD Audio,SADC.
    4.Odtwarzacz Harman Kardon HDCD 24 bit
    5.Kolumny głośnikowe JBL North. E-100
    Na pierwszy ogień postanowiłem przetestować wzmacniacz w trybie
    triody,a później dla porównania wzmacniacz na lampach E34L.
    Po 20 minutowym rozgrzaniu lamp,do odtwarzacza Harman Kardon
    włożyłem płytę Roxy Music w Avalon w HDCD 24 bit.
    Kolumny JBL bardzo dobrze nadają się do tego typu nagrań,
    odtwarzają w iście koncertowym stylu nagrania rock.
    Przypadł mi do gustu krótki utwór India z pogranicza muzyki filmowej.
    Ładny przejrzysty bas,średnica o łagodnym brzmieniu,tony wysokie lekko
    ocieplone w pełni oddające atmosferę nagrania.
    Patricia Barber i jej nagrania z płyty Cafe Blue,Modern Cool
    20 bit high podwyższa poprzeczkę dla wzmacniacza.
    Rosnąca wspaniała atmosfera w czasie jej nagrań jest niesamowita,
    wspaniale do testowania wzmacniacza nadaje się płyta Modern Cool.
    Wzmacniacz dobrze odtwarza instrumenty perkusyjne,naturalność
    i realność nagrań jest fascynująca.Od bardzo cichych szmerków
    do gwałtownej i dynamicznej fali wydobywających się dźwięków.
    Nisko schodzący bas,realność uderzeń w kotły,szmerki miotełek,
    nagranie Company dopełnia wszystkiego.Gałka wysterowania
    odkręcona na 100%,atmosfera wzrasta,wzmacniacz nie przygasa,
    brak słyszalnych zniekształceń,na wskaźnikach LCD napięcie anodowe
    nie ma ochoty spadać.Wytworzone realne 70W w pokoju 17m.kw.
    przytłacza do foteli i teraz ulga,spokojny utwór Let It Rain.
    Wzmacniacz można słuchać godzinami,oddaje wszystko,
    ciepło,solidność podstawy basowej,barwę średnicy,scenę stereo.
    Patricia Barber swoim głosem oddaje cały dramatyzm nagrań,
    potrafi zahipnotyzować słuchacza.Można śmiało napisać,jakość
    wzmacniacza to nie tylko suche wartości mierzalne.
    Miałem kilka wzmacniaczy tranzystorowych średniej klasy,
    lecz w żaden sposób nie mogę porównać ich do lampowego.
    Lampowy ma ducha,oddaje wdzięk,subtelność,miękkość nagrań.
    Może pod wpływem ostatnich doznanych emocji piszę mało
    obiektywnie,myślę jednak że jest więcej osób którzy są oczarowani
    słuchając wzmacniaczy lampowych.Jakie znaczenie mają
    zniekształcenia na poziomie około 1%,myślę że żadne.
    Wzmacniacz w trybie triody przewyższa wzmacniacz UL E34L pod
    względem przejrzystości,rozbudowaną sceną,pewnym wyrafinowaniem.

    Wzmacniacz zamieściłem wraz dokumentacją zdjęciową + schematy.
    Zdjęcia i schematy można pobierać bez tracenia punktów,
    dla wykorzystania w ramach swoich potrzeb i zainteresowań DIY.

    Pozdrawiam.
    Janusz Krzemień
    Nysa.

  • #60 11 Paź 2010 18:16
    ElectroTom
    Poziom 24  

    Bardzo dużo włożonej pracy nie na darmo.
    Gratulacje i pozdrowienia.