Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

czy mozliwe jest zbudowanie zdalnie sterowanego modelu...?

frankribery10 27 Sie 2010 16:09 13770 42
  • #31
    frankribery10
    Poziom 9  
    Aha, jednak nie ma sensu budowanie tych łodzi.... na tej poprzedniej ktora sie obracala o360stopni dobudowalem graniastoslup trojkatny na ktory pod katem 20 stopni do dna statku umiescilem wal napedowy ze sruba. Łódź dalej obracala się w kółko ... Nie ma sensu tego budowac bo to tylko strata czasu... Dalej sie poprostu tak dzieje jak było...
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #32
    cezars65
    Poziom 24  
    Witam.Oczywiście wszystko jest możliwe.... Wiesz dziedzina modeli RC z napędem parowym to taka trochę wyższa szkoła jazdy (bynajmniej dla mnie ) Trochę się już lat w budowanie modeli bawię.... Z tego co wiem i wyczytałem to w zasadzie jest tylko mi znana jedna osoba w Polsce która potrafi zbudować taki model od podstaw i jeszcze nim pływać- kto to taki to poczytaj num. archiwalne czasopisma o którym wspominano parę postów wyżej... Jest jeszcze jedna osoba która taki model prezentowała na 53 MPMP , ale z tego co słyszałem to ta osoba ten model kupiła od czeskiego modelarza ( o dziwo ta dziedzina modelarstwa , czy klasa jak kto woli jest w Czechach b. popularna ) Natomiast Tobie bym proponował na początek zbudowanie coś sprawdzonego , nietrudnego co byś się nie zraził na początek , bo jak to wszystko przeczytałem to odniosłem wrażenie ( te wyliczenia mocy ) że chcesz budować co najmniej pojazd którym się poleci na Marsa....Polecam Ci na początek jacht motorowy Bałtyk ( z książki J. Wojciechowskiego ) I wierz mi nie przeskoczysz tego tematu inaczej... Pozdrawiam i życzę pomyślnej budowy modelu...
  • #33
    frankribery10
    Poziom 9  
    Cezars65... ja jak byłem młodszy budowalem łodzie z tektury, ale zawsze był ten sam problem zamiast jechac prosto obraca sie o 360 stopni.Tego nie moge pokonać...
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #34
    cezars65
    Poziom 24  
    No cóż obejrzyj , czy przejrzyj sobie moja stronę, na pewno coś zobaczysz.... Wpisz w gogle frazę ,, budowa modelu atlas" . Pozdrawiam.
  • #35
    frankribery10
    Poziom 9  
    Ok.Widziales tą reklame w któej reklamowali takie czasopismo i tam był na początku czołg tygrys a potem taki czerwony samolot (zdalnie sterowany).Ja tą reklame widzialem raz i nie pamietam jak sie nazywa to czasopismo.Niewiesz moze jaka jest nazwa tego czasopisma i ile kosztuje?Widziales tą reklame? Ono jest dostepne w kioskach.Pomyśle moze nad samolotem ,wiecej jest z niego pozytku bo lata w powietrzu. Łódź też dokończę,tylko nie czaje tej śruby.
  • #36
    Madrik
    Moderator Robotyka
    frankribery10 napisał:
    Ok.Widziales tą reklame w któej reklamowali takie czasopismo i tam był na początku czołg tygrys a potem taki czerwony samolot (zdalnie sterowany).Ja tą reklame widzialem raz i nie pamietam jak sie nazywa to czasopismo.Niewiesz moze jaka jest nazwa tego czasopisma i ile kosztuje?Widziales tą reklame? Ono jest dostepne w kioskach.Pomyśle moze nad samolotem ,wiecej jest z niego pozytku bo lata w powietrzu. Łódź też dokończę,tylko nie czaje tej śruby.


    Zanim się odezwiesz - weź do ręki kalkulator i policz sobie.
    Akurat te pisemka to największy przekręt w historii prasy.
    Np. taki czołg - 90 numerów po 20zł + dodatkowo zakup wyposażenia RC. Wychodzi blisko 3000zł. I musisz czekać 2 -3 lata!!!
    IDENTYCZNY MODEL, jak nie lepszy kupujesz w sklepie za 500zł. ZE WSZYSTKIM i od ręki. Wychodzisz ze sklepu i za godzinę strzelasz do T-34.

    Ostatnio skończyli cykl ze Spittfire'em - Model z tego pisemka kosztował blisko 2700zł. I tylko JEDNEJ osobie w Polsce udało się oblatać ten model na standardowym wyposażeniu, jakie dawało wydawnictwo.
    I tylko dlatego, że wprowadził mnóstwo poprawek do konstrukcji.
    Inna osoba oblatała ten model na zupełnie odmiennym i lepszym wyposażeniu.
    I obaj piloci potwierdzili - jest to cholernie trudny w pilotażu model i osoba, która zaczyna się dopiero uczyć, nie da rady wykonać nawet jednego lotu tym badziewiem.
    Tej wielkości model Spittfire w wersji RTF kosztuje ok 600-700zł i... LATA.

    Te pisemka to wyłacznie wyciąganie pieniędzy od ludzi i nic więcej.
    W dodatku stwarzają pozory, że to przyjemna i tania droga do posiadania własnego modelu RC. Ludzie się ładują w piramidę finansową, wydają kasę i po kilkunastu numerach się orientują, że ktoś ich robi w balona, a wtedy masz wysyp "kolekcji" na allegro, bo chcą odzyskać choć część kasy.
    Ktoś sprawdzi ile kosztuje taki model w sklepie i mina mu się wydłuża.

    Modelarstwo wcale nie jest takim prostym zajęciem jak się wydaje.
    A jeżeli łódka ci się obraca to masz po prostu skopany kadłub, bez stabilizacji.
    Poczytaj trochę o hydrodynamice i budowie jednostek pływajacych. To, że masz pudełko z ostrym dziobem, które udaje się na wodzie, wcale nie znaczy, ze masz łódź.
    Kadłub łodzi to pozornie proste, ale bardzo skomplikowane urządzenie odpowiedzialne za zamianę wektora sił napędowych na ruch posuwisty.
  • #37
    frankribery10
    Poziom 9  
    To skoro zrobię łódź ze sklejki to czym ja mam wyciąć te części takie małe z deski? Krajzega jest za bardzo niebezpieczna.
  • #38
    Madrik
    Moderator Robotyka
    Piła włosowa, piłka druciana, nożyk modelarski, wyrzynarka ręczna, wyrzynarka taśmowa,. Za proste? Ploter CNC mechaniczny lub laserowy. Tylko trzeba przygotować samemu projekt w formacie wektorowym i rozłożyć cześci na formatki do cięcia, bo ceny projektowania komputerowego są koszmarne, w przeciwieństwie do cen wycinania.

    Wiesz, jęzeli masz problem z wycięciem części z drewna i nie wiesz jak się do tego zabrać, to weź pod uwagę, że zbieranie znaczków to też ciekawe hobby. ;)
  • #39
    Kolin101
    Poziom 10  
    Ja się jeszczę udziele w tym temacie bo mam dość dużo do powiedzenia. Jak miałem 11 lat to gralem w parku z kumplami w piłke (codziennie). W parku przy boisku był staw i to dość duży. Piłka bardzo często nam tam wpadała i musielismy czasem po 30 min czekać zanim dopływała. Już w tamtym czasie rozbierałem zabawki RC (samochodziki jakieś roboty) bo bardzo mnie ciekawiło jak to działa. Kiedyś jeszcze przed tymi stawami i piłka zbudowałem robocika na pilot z kubków po danone i łyżeczek do lodów. Był sterowany na pilot 27MHz i gdy jeździł kręciły mu się ręce. Pomyślałem sobie wtedy że zrobię łódkę na ten sam pilot żeby wyciągać nią piłki. Wziąłem kawałek podkładu pod panele 3mm (akurat mieliśmy remont w domu) i wyciąłem z niego na oko z drobnymi tylko przymiarkami żeby był w miarę równy kadłub. Wyglądał on jak walec w przekroju z tym ze z przodu był ścięty żeby ślizgał a nie przepychał się w wodzie. Wszystkie łączenia (sklejone taśmą oczywiście) zaizolowałem silikonem i dokleiłem większą ilością taśmy izolacyjnej. silniczki (od zabawek czyli szczotkowe i bardzo słabe) zamontowałem pod łodzią (były cały czas w wodzie). Kable do nich przeprowadziłem przez kadłub a dziury uszczelniłem silikonem. Śruby zrobiłem z kawałków puszki po coli (wyciąłem dwa takie same "motylki", przedziurawiłem po środku (żeby nałożyć je na wał silnika) i zgiąłem żeby nadać im skok. przykleiłem je cyjanoakrylem do wału silnika i dodatkowo dałem trochę silikonu. Silniczki były dwa i łódka skręcała że wyłączało się jeden a drugi chodził. Jako zasilanie dałem 6AA akumulatorki w pakiecie a "aparatura" to jak już wyżej pisałem zabawka 2kan z samochodziku. jeden silniczek był podłączony tak jak w samochodzie czyli do tego drążka gazu a drugi był zamiast silnika skręcania w samochodzie. Łódka pływała bardzo ładnie i dość szybko i w sumie zamiast usprawnić grę w noge to tylko ją pogorszyłem bo wszyscy którzy chcieli grac chcieli wtedy pływać tą łódką.
  • #40
    frankribery10
    Poziom 9  
    Czyli możliwe jest to o co mu chodzi jak mówisz ze tobie się udało :)
  • #41
    Mikrob
    Poziom 14  
    Witam , przeczytałem prawie cały temat , omijając wiekszość przemyśleń i sugesti kolegi "Modrik" - powinien napisać książkę (będzie więcej makulatury).
    Zgadzam się całkowicie tylko z informacją na temat tych modeli z gazety , to jest naciąganie ludzi i oszustwo tak jak opisał .Proponuje posłuchać kolegi "Kolin101" ja też 30 parę lat temu budowałem modele pływające z kartonu , malowało się to lakierem najlepiej nitro ,kilka warstw i było niezatapialne . Napęd robiło się przyklejając kawałek drewna wewnątrz telniej części modelu , wierciło i wkładało w ten otwór na klej lub lakier plastikową rurkę z wkładu od długopisa - była to piasta do wału napędowego wykonanego ze szprychy rowerowej. Na zewnątrz była śruba wykonana jak opisał kolega "Kolin101" przykręcona nakrętkami , a w modelu silnik połączony z tym wałem za pomocą gumki z wentyla rowerowego . Niestety wtedy nie było zdalnego sterowania ,zasilała to bateria płaska (3R12) przez sam wyłącznik , ster był tak ręcznie ustawiony żeby motorówka wracała do miejsca startu (nie była to wersja morska).Jeżeli będzie Cię dalej interesowało zrobienie samodzielnie jakiegoś pływającego modelu to napisz , opisze jak teraz można zrobić bajerancki model pływający .
  • #42
    Wizardek
    Poziom 1  
    Witam :)
    Mam takie pytanie. Mianowicie mam praktycznie zbudowaną łódkę (identyczną jak na zdjęciu poniższym) i zastanawiam się nad napędem i sterowaniem tej łodzi. Szukałem po forach i nie mogłem znaleźć żadnego układu przydatnego do podłączenia wszystkich elementów:/ mógłby mi ktoś pomóc?

    http://img143.imageshack.us/img143/6343/img3533jpgret.jpg
    http://img502.imageshack.us/img502/3802/pilotboatmultiviewblack.jpg

    Zastanawiałem się nad silnikami żarowymi (linki do 2 interesujących mnie podaję poniżej).

    http://modele.sklep.pl/product_info.php?products_id=2830
    http://modele.sklep.pl/product_info.php?products_id=12257

    Który będzie lepszy? Super Tigre, czy2 x ASP 21 M

    Acha... zapomniałbym... łódź ma 1.3m więc dosyć spora :)
  • #43
    Madrik
    Moderator Robotyka
    A co jest złego w silniku elektrycznym? Akumulatory żelowe, silnik ok. 400W, wolnoobrotowy. Regulator do niego, odbiornik modelarski 40MHz lub 2,4GHz i odpowiedni nadajnik minimum 2-kanałowy. Sterowanie mocnym serwem klasy standard lub maxi

    Wyjdzie ci taniej, niż sam silnik spalinowy. W dodatku weź pod uwagę, że silnik spalinowy, po zgaśnięciu MUSI być odpalony ręcznie - czyli jak łódka będzie na wodzie - kąpiel.

    Elektryk jest pod tym względem wygodniejszy i może pracować w obie strony.
    No i paliwko modelarskie do takich silników jest... kosztowne. tak koło 100zł/l

    Jeżeli zależy ci na realizmie można podpiąć głośniczek, odtwarzający odgłosy pracy jednostki dieslowej (tak często robią miłośnicy modeli czołgów) oraz parownik wypuszczający "dymek" z komina. Dymiarka jest prostym urządzeniem - rurka z ogrzewaną dyszą.