Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochód "20 tys. zł" Mercedes?

Marios221 18 Sie 2010 01:22 11175 38
  • #1 18 Sie 2010 01:22
    Marios221
    Poziom 20  

    Witam.
    Jako, że bez samochodu czuję się jak bez ręki potrzebuję porady.
    Nie szukam samochodu pokroju Bmw e36-e46 czy Golfa 4 nie interesują mnie takie samochody:).
    Szukam samochodu, w którym można się pokazać nie nazwę to szpanowaniem lecz prezencją. Myślałem o Mercedesie W124 z mocnym silnikiem benzynowym lub Dieslem i bogatym wyposażeniem, górna granica to 20 tys. zł oczekiwania to mocny silnik nie mniej niż 150KM , niezawodność, wygoda, duży bagażnik, no i wygląd.
    Nie interesują mnie również małe tanie auta miejskie.
    Myślę, że znajdzie się osoba, która odpowie na moje pytanie?
    Może jest na naszym forum jakiś spec od niemieckich aut i mógłby doradzić jakiego Mercedesa? Oczywiście interesują mnie inne marki.
    Z góry dziękuję za pomoc.

    0 29
  • #2 18 Sie 2010 10:08
    ptaszek1975
    Poziom 30  

    Ja doradził bym VW Passata B5.

    0
  • #4 18 Sie 2010 13:11
    Jarosx9
    Poziom 35  

    Słabo widzę może czy coś, ale czy chodzi ci o 20 tysięcy polskich nowych złotych?
    I chcesz takiego starego strupa kupić jak W124? Chyba bardzo lubisz naprawiać samochody i przy nich grzebać. Nie licz na niezawodność.
    Zdecydowanie odradzam. Auto w takim roczniku (85-97) to wzbudza u mnie politowanie i nie jest to zdecydowanie coś "w czym można się pokazać".
    E36 to jeszcze zrozumiem, wady jak tego powyżej ale nie rozumiem także zbytnio co masz do E46 i Golfa IV?

    -1
  • #5 18 Sie 2010 14:52
    karczochrulez
    Poziom 13  

    Jaros dziwne rzeczy wypisujesz. W starszych samochodach liczy się ich stopień zużycia a nie rocznik. Zobacz sobie ile starych merców jeździ na taryfach, zobacz sobie ceny e36 a nawet e30 na alle. Skoro się tak psują to dlaczego tak drogo?

    0
  • #6 18 Sie 2010 16:00
    dcr
    Poziom 16  

    W 124 nazywany przez znawców "ostatnim prawdziwym Mercedesem" . Przed zakupem polecam obowiązkowo wjazd na diagnostykę, z uwagi na dość skomplikowane zawieszenie. Pojazd dla dorosłych facetów, nie dla chłopców- ścigantów. Myślę , że w tej kwocie się zmieścisz spokojnie.

    Z nowszych autek zwróć uwagę na Omegę C - niezłe i pojemne auto. Blacha po ( chyba 97) już ocynk ;)

    0
  • #7 18 Sie 2010 19:29
    Jarosx9
    Poziom 35  

    karczochrulez napisał:
    Jaros dziwne rzeczy wypisujesz. W starszych samochodach liczy się ich stopień zużycia a nie rocznik. Zobacz sobie ile starych merców jeździ na taryfach, zobacz sobie ceny e36 a nawet e30 na alle. Skoro się tak psują to dlaczego tak drogo?

    Wiesz, trochę za dużo widziałem u siebie w warsztacie tych cudownych W124, W201, W202, W210 (te z początku produkcji) i E30/E36 także. Wiem także że znaleźć zadbane graniczy z cudem, a jeśli już to cena będzie taka kosmiczna że lepiej inne nowsze i lepsze auto se kupić.
    Wszystko w tych autach się naprawia (a nawet nie kupuje nowego tylko stare klepie, skleja i prostuje), praktycznie nie ma takich przeznaczanych na złom, bo jadą na dawnej renomie marki i czasem modelu. Teraz już może mniej ale najbardziej w latach do 2004-5 tak było. Części do Mercedesa są moim zdaniem bardzo drogie więc siedzi taki jeden z drugim z warsztaciku i szpachluje, prostuje palnikiem, przerabia, dorabia itp. Znam to z autopsji. A już najgorsze co może być to znaleźć po taksówkarzu - oni mają takie pomysły (może z nudów na postojach się rodzą, nie wiem) że później nie sposób dojść do ładu. Widziałem już np. takie modyfikacje instalacji elektrycznej że z kawałków przewodu od odkurzacza itp. było robione.
    Według mnie nie ma takich aut zadbanych na sprzedaż- jak ktoś przyjedzie i udowodni mi że takie niedawno kupił to stawiam piwko i cykam fotki na pamiątkę.

    0
  • #9 18 Sie 2010 19:33
    Sokrat58
    Poziom 19  

    Dołóż jeszcze ze dwa tysiaki i możesz mieć Jaguara.

    0
  • #10 18 Sie 2010 19:48
    gts1991
    Użytkownik obserwowany

    Kup sobie W210 CDI- godne polecenia fury :)

    0
  • #11 18 Sie 2010 21:28
    Marios221
    Poziom 20  

    Kombi mi nie jest potrzebne,właśnie nie interesują mnie takie auta jak BMW, Vw, czy Audi, bardzo pospolite samochody zawsze lubiłem wyróżniać się z tłumu;).
    Na allegro mercedes 300 nr aukcji 1174269358 równe 20tyś.
    Chciałem zaznaczyć ze nie potrzebuje Kombi, Vana czy coś podobnego.
    Sport-Coupe coś co ma zacięcie wyścigowe i da się go używać na co dzień w sumie Mercedes 500E 320koni spełnia te kryteria w 100% ale nie wiem czy znajdę takiego w tej sumie która mnie interesuje i w dosyć dobrym stanie.
    Wiec czy ktoś mógłby doradzić jakieś autko z zacięciem sportowym w sumie wszystko co mnie interesuje jest nie na moja kieszeń i prosiłbym o podanie dokładnego samochodu na jakiejś aukcji.

    0
  • #12 18 Sie 2010 23:12
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 18 Sie 2010 23:29
    guciek1991
    Poziom 26  

    Mercedes 300 CE najlepiej w automacie, jeździłem i polecam super się tym jeździ.

    P.S. Mam do sprzedania jak byś był zainteresowany.

    1
  • #14 18 Sie 2010 23:43
    Marios221
    Poziom 20  

    devcrk Nie rozumiesz mnie nie chodzi mi tylko o coupe mówię co mi się podoba i co byście z mogli polecić biorąc coupe pod uwagę. Dużo pali? Ile to dla ciebie dużo?
    Prosił bym o zdanie na temat Mercedes 500E, dokładnie o ten model mi chodzi i ten najbardziej mnie interesuje.

    0
  • #15 19 Sie 2010 00:22
    karczochrulez
    Poziom 13  

    Jarosx9 napisał:
    karczochrulez napisał:
    Jaros dziwne rzeczy wypisujesz. W starszych samochodach liczy się ich stopień zużycia a nie rocznik. Zobacz sobie ile starych merców jeździ na taryfach, zobacz sobie ceny e36 a nawet e30 na alle. Skoro się tak psują to dlaczego tak drogo?

    Wiesz, trochę za dużo widziałem u siebie w warsztacie tych cudownych W124, W201, W202, W210 (te z początku produkcji) i E30/E36 także. Wiem także że znaleźć zadbane graniczy z cudem, a jeśli już to cena będzie taka kosmiczna że lepiej inne nowsze i lepsze auto se kupić.
    Wszystko w tych autach się naprawia (a nawet nie kupuje nowego tylko stare klepie, skleja i prostuje), praktycznie nie ma takich przeznaczanych na złom, bo jadą na dawnej renomie marki i czasem modelu. Teraz już może mniej ale najbardziej w latach do 2004-5 tak było. Części do Mercedesa są moim zdaniem bardzo drogie więc siedzi taki jeden z drugim z warsztaciku i szpachluje, prostuje palnikiem, przerabia, dorabia itp. Znam to z autopsji. A już najgorsze co może być to znaleźć po taksówkarzu - oni mają takie pomysły (może z nudów na postojach się rodzą, nie wiem) że później nie sposób dojść do ładu. Widziałem już np. takie modyfikacje instalacji elektrycznej że z kawałków przewodu od odkurzacza itp. było robione.
    Według mnie nie ma takich aut zadbanych na sprzedaż- jak ktoś przyjedzie i udowodni mi że takie niedawno kupił to stawiam piwko i cykam fotki na pamiątkę.

    Bez urazy ale popełniasz błąd we wnioskowaniu. Po prostu masz do czynienia z wyciuranymi trupami bo prowadzisz warsztat. Są zadbane bezawaryjne których nie zobaczysz bo się nie psują. To tak jakby lekarz wenerolog twierdził że wszyscy ludzie mają syfa :) Zmień profil na caraudio albo przyciemnianie szyb to zobaczysz fury aż Ci oko zbieleje.
    Nie ma zadbanych na sprzedaż? To prosty przykład: Ktoś jeździ zadbanym coupe i np rodzi mu się dziecko i musi kupić kombi, albo stracił robotę, albo jedzie za granicę, albo chce kupić młodsze/nowe bo go stać.....
    Tyle że takie auta rozchodzą się wśród znajomych, a jak już trafią do komisu to znikają w 5 min. A na placu miesiącami stoją albo trupy albo młodsze pospawane z kilku.... Taki mamy rynek bo bidne społeczeństwo mamy.

    0
  • #16 19 Sie 2010 00:30
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Po części zgadzam się z kol. Jarosx9 i dlatego mam delikatnie mówiąc uraz do szwabskich cudów techniki ze względu na to, że w większości nie stać nas na zakup dobrego (nie bitego) niemca z wyższej klasy, bo ceny tych aut są choro zawyżone, więc pojawia się mnóstwo odpicowanych cacek spawanych z ćwiartek itp. Dlatego można kupić bardzo dobre samochody z rozsądnymi przebiegami, ale wśród aut nie będących wśród zainteresowania tłumu. Tłum ma tysiąc głów, ale jeden rozum (przy zakupie auta ta zasada również się sprawdza). Czyli...Skoro sąsiad ma opla to musi to być dobry samochód....
    Nie oznacza to wcale, ze nie ma ładnych niemieckich aut, ale chodzi też o to, że są one bardzo drogie i oklepane. U mnie w 7-tys. miasteczku jeździ z 10szt. A8-ek i kilka E38, a moje auto jest jedno w całym powiecie... No i jedna Lancia Thesis, ale to powyżej 20 tys., choć lekko uszkodzony model można kupić poniżej tej sumy.

    Moje propozycje na oryginalne i nie oklepane auto do 20 tys.: ( bez sugerowania się kolejnością)

    -Mitsubishi Diamante ll ( 3,5L 210KM)- mój faworyt w stosunku jakości do ceny. Auto klasy Legend'a, Maximy, Camry, a o połowę tańsze, bo... u nas w ogóle nieznane. Mam starszy model- Sigmę i wiem co znaczy japońska niezawodność w klasie wyższej.
    http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www...&sa=X&ei=O3BsTLOsBIOCOIDd7JMC&ved=0CCIQ9QEwAg


    -Chrysler 300M, Concorde, LHS, New Yorker ( 2,7- 3,5 L)- bardzo komfortowe auta z bardzo nowoczesnymi i oszczędnymi silnikami (jak na swoje osiągi, bezawaryjne i stosunkowo tanie w eksploatacji. I nie do pomylenia z żadnym innym autem...
    http://www.autocentrum.pl/oceny/chrysler/300m/
    http://www.edmunds.com/flipper/do/MediaNav/ma...l=lhs/year=2001/photoId=2812/firstNav=Gallery
    http://www.youtube.com/watch?v=Pjh4YMc5Ges&feature=related

    Hyunday XG 300, 350- solidna, niezawodna limuzyna za niewielkie pieniądze z typowym (dziwnym?) wnętrzem na rynek amerykański.
    http://www.autocentrum.pl/oceny/hyundai/xg/

    Alfa Romeo 166 ( 2,4 JTD 140,170KM, lub super V-ka 3,0 230KM- szatan...ale wymagający) można kupić zadbany model od fanatyka marki i za żadnym Mercedesem ludziska nie będą się tak oglądać jak za ta Alfą (tylko nie niższe modele niż 166- dużo słabsze jakościowo)

    No i dla fanatyka... i mój kolejny faworyt...
    http://www.autocentrum.pl/oceny/cadillac/seville/v/
    http://www.youtube.com/watch?v=kD9888pUiP8
    Cadillac Seville STS (SLS) po 1998r. 4,6 northstar- legendarny silnik V8 32V- trwały oszczędny. Auto o ponadczasowym (wcale nie amerykańskim) stylu, raczej nie do szybkiej jazdy po ciasnych zakrętach, ale komfortowe i bezawaryjne (pod warunkiem, że nie oszczędzamy przy zakupie i nie łapiemy zgubnej okazji)- ale to dotyczy chyba każdej marki...

    I coś w podobnym klimacie:
    Lincoln Mark Vlll- 5-metrowe coupe z motorkiem 4,6L. A w środku jak w samolocie.

    Wszystkie auta z dużymi motorami są bardzo trwałe i maja bardzo dużą kulturę pracy i często maja niewielkie przebiegi, bo to z reguły są drugie, lub trzecie auta w "rodzinie" i z założenia nie służą do tłuczenia kilometrów, jak dzisiejsze (szczególnie małe diesle), które po trzech latach mają 200 tyś. i nadają się do remontu za połowę ceny auta...

    0
  • #17 19 Sie 2010 01:20
    Marios221
    Poziom 20  

    Andrzeju wielkie dzięki podsunąłeś mi pewien pomysł co prawda za amerykańskimi autami nie przepadam.
    Alfa bardzo mi się podoba prestiżowy samochód, ale bardzo szybko stracił na wartości no i części są bardzo drogie.
    Wiem ze znaleźć zadbanego Mercedesa to cud, licznik cofnięty i magicznie z 600tyś km robią 200tyś.
    Zastanawiałem się też nad BMW M3 ale to jednak za drogi samochód trzeba by było mieć 2x tyle gotówki.
    Po tym co napisaliście wydaje mi się ze żaden Mercedes nie dowiezie mnie z punktu A do punktu B bez usterki;D.
    Oczywiście nie napisałem ze nie chce BMW dlatego ze nie lubię tej marki. Naczytałem się ze w większości BMW przywiezione z Niemiec ma ogromy przebieg i jest odpicowany do sprzedaży.
    Na allegro jest kilka ciekawych dla oka BMW 750i Ktoś kto ma BMW wie jak się sprawuje, to samo Audi A8 pełno ciekawych ofert.
    Wiem ze zmieniam co chwile zdanie ale jeśli tak naprawdę Mercedesa się nie opłaca to racjonalne wyjście to kupić albo Audi albo BMW;).
    I prośba czy moglibyście podać jakiś link do danego auta, za wszystkie wcześniejsze odpowiedzi bardzo dziękuje.

    0
  • #18 19 Sie 2010 01:39
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    LHS i New Yorker to auta bardzo sztywne zawieszeniowo i wcale nie przypominają jazdy typowymi "pontonami" zza oceanu. Zadbany STS będzie mniej awaryjny niż A8, a jeśli ma się kontakt z kimś w stanach, to części nieraz są śmiesznie tanie w stosunku do aut europejskich tej klasy.
    Utrzymanie BMW 740 to tez nie mały wydatek, a już nie mówiąc o 850.
    I niestety nasze drogi nie dają frajdy z jazdy tymi autami- wypadają plomby z zębów.
    http://www.youtube.com/watch?v=kD9888pUiP8

    0
  • #19 19 Sie 2010 03:20
    Marios221
    Poziom 20  

    A mógłbyś powiedzieć ile taki amerykan mniej więcej pali dodam ze mam dosyć ciężka nogę:D
    I czy taki Seville bo on mnie najbardziej by interesował w wersji 4572 cm3 i mocą 300koni nie będzie ospały w wyprzedzaniu i gonieniu do następnych świateł? Będzie zbierał się podobnie jak ten Mercedes?

    0
  • #20 19 Sie 2010 09:28
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    W trasie potrafi zejść do 10l/100km, miasto - Warszawa do 20l.
    http://www.motofakty.pl/testy_i_porownania/dane_techniczne/?marka=764&model=1256&typ=29757
    Przyspieszenie w praktyce , które ludzie podają to ok. 7,5 s/do 100km/h- zależnie od stanu auta.
    Tu jest kilka opinii:
    http://www.autocentrum.pl/oceny/cadillac/seville/v/

    http://www.forum.v10.pl/opinia,cadillac,sls,t13988.html

    0
  • #21 19 Sie 2010 14:53
    Marios221
    Poziom 20  

    20l to jeszcze ujdzie. Na jakimś serwisie podawali 12-16 w mieście;)
    I czy ten Seville ma kaganiec i jak ma to czy w jakimś serwisie da się go ściągnąć?

    0
  • #22 19 Sie 2010 18:50
    marcys20
    Poziom 18  

    Jeśli szukasz spalania dla auta amerykańskiego to wejdź na stronkę fueleconomy.com i tam zobacz. Bardzo miarodajne wyniki bo tam w USA chyba nikt na sile nie musi udowadniać ze jego Cinquecento pali 3,2l/100 :-)
    Co do 300M to nie wiem o co chodzi z tym ze jest "twardy"? od 3 lat jeżdżę Visionem i stwierdzam ze jest miękki (zawieche ma ta samo co 300m), na dodatek sąsiad ma 300m (ponoć chce sprzedać- ładna czarna perełka) i tez jakoś twardy nie jest- wiadomo ze nie jest to cadillac z lat 70 którym buja jak statkiem, ale na pewno nie jest to sztywne zawieszenie jak w Passacie czy innej Astrze!
    Co do blokady prędkości w amerykańcu to takowej nie ma (przynajmniej w tych rocznikach), jest za to problem z przegrzewająca się skrzynia- ale wystarczy zamontować chłodnice do skrzyni i już można śmigać ;-)
    Ja do listy oprócz tego co napisałeś dodałbym jeszcze: Oldsmobil Aurora i Lincolna mark VII ;-)

    0
  • #23 19 Sie 2010 18:57
    Marios221
    Poziom 20  

    Jestem trochę wybredny ale ten Seville bardzo mi się podoba,chciałem jeszcze zapytać jak z serwisowaniem tego auta dostępność części w pl i ich ceny i czy ostatecznie opłaca się kupować taki samochód do użytku codziennego.

    0
  • #24 19 Sie 2010 22:00
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Na pewno szkoda go do codziennej tyrki- ja chciałbym (kiedyś) kupić takie auto, ale jako "drugie"- bardziej reprezentacyjne i do innych okazji niż rysowanie drzwi z lakieru pod biedronką przez inne auta.
    Takie dość nietypowe auto niesie za sobą pewne utrudnienia i koszty, więc nie jest to auto dla przypadkowego klienta...

    Co do serwisu, to trzeba znaleźć szpeca (odradzam serwis prawie każdej marki w Polsce) w swojej okolicy, który zna się na amerykańskiej motoryzacji- w warszawie nie będzie problemów- jest sporo solidnych "prywatnych" warsztatów.
    Klocki 180zł, tarcza hamulcowa 280- takie ceny z alledrogo

    0
  • #25 19 Sie 2010 22:05
    Marios221
    Poziom 20  

    Nie mam zamiaru jeździć takim samochodem po zakupy no może czasami;D czy stawać w jakimś ciemniej ulicy bo wiadomo ludzka zazdrość i klucze lecą w ruch.

    0
  • #27 20 Sie 2010 17:10
    marcys20
    Poziom 18  

    A czy przypadkiem w Cadim Devile/Sevile nie ma tego fikuśnego zawieszenia z cala masa czujników i zaporową cena?
    Poza tym auto świetne i tanie w zakupie ale jak chyba każdy amerykaniec ma swoje wady- a jedna największa to instalacja elektryczna, a wierz mi kłopoty z nią to nie o samo co w 125p :-) poza kabelkami i tym fikuśnym zawieszeniem to auto jak każde inne, z cenami części jak do każdego innego auta :-)

    0
  • #28 21 Sie 2010 00:09
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Jak słyszałem od znajomego, to jego kilkuletnie mondeo kosztuje go w utrzymaniu (poza paliwem oczywiście) ok 8-10tyś. rocznie....
    To taki egzotyk przy rozsądnym imporcie części z zza oceanu będzie kosztował zdecydowanie mniej, bo auta te uchodzą za mało awaryjne jak na amerykany.
    Wersja STS często ma wersje z elektrycznie regulowaną sztywnością zawieszenia i amory te są drogie.
    A oto jakie ceny części maja za oceanem i jaki wybór zamienników... Koparka opada i nie ma się co dziwić, że tam jest największy rynek motoryzacyjny na świecie, bo auto tam jest po prostu narzędziem, a nie jakimś zafajdany luksusem jak u nas się uważa...:
    http://www.rockauto.com/catalog/raframecatalog.php

    0
  • #29 23 Sie 2010 16:46
    marcys20
    Poziom 18  

    Andrzeju masz 1000% racji! Ja od 4 lat jeżdżę 15 letnim amerykańcem i jestem wręcz zachwycony :-) poza elektronika to auto toporne i pancerne..A jak się znajdzie jakiś kontakt z częściami w USA to serwisowanie jest tańsze niż oklepanego europejczyka...No i ta relacja wyposażenie/komfort/cena jest po prostu nie osiągalne dla europojazdu!

    0
  • #30 27 Sie 2010 16:46
    Karpik156
    Poziom 9  

    Rozejrzyj się za W210 wersje AMG z silnikiem 3,6 lub o ile dobrze pamiętam 4,2 litra w benzynie. Możesz się pokazać a koników więcej niż 150.
    Choć chyba najlepszą opinią cieszy się silnik 2,5litra w dieslu.
    Polecam modele po 1997roku. Najlepiej wersja Elegance - ma drewniane wstawki :)
    Acha, patrz, żeby NIE miał common raila - słyszałem, że się psuje a naprawa droga.

    0