problem jak w tytule; laptop jest stary (ok. 6 lat) 486, ale niestety pożyczony; objawy wygladają tak: właczam go, ekran jest ciemny, ale słyszę, że bootuje się prawidłowo i nawt ładuje się system; skąd to wiem? bo jak się przytrzyma ok 5 sek pypeć, któy normalnie wygasza ekran jak laptop jest złożony (znaczy się skrzydło z ekranem połozone na klawiaturze), to ekran działa normalnie, ale tylko ok sek, potem się wygasza do ciemności; sprawdzałem kabelki między skrzydłami, ale sa w porządku; na moje oko to jakis kondensator, tylko jak go znaleźć?
pomocy, bo niedługo sprzęta będę musiał oddać teściowi!!!
pomocy, bo niedługo sprzęta będę musiał oddać teściowi!!!