Witam!
Zasilacz działał sobie normalnie. Pewnego razu chciałem go włączyć - żadnego obciążenia podłączonego. Włączam i nic nie widać na wyświetlaczach, nie daje napięcia na wyjściu. Po kilku włączeniach/wyłączeniach zaskoczył. Wtedy wszystko OK. Ale po paru sekundach wszystko gaśnie i koniec
Przy wyłączaniu jest mignięcie na wyświetlaczach napięcia i prądu i słychać klepnięcie przekaźników.
Od razu zaznaczam, że budowa tego zasilacza to dla mnie na razie zagadka. Ściągnąłem sobie już schematy z sieci, ale nie wiem czy idealnie pasują do tego modelu.
Otworzyłem obudowę, nie widać nic przysmażonego, upalonego... Przelutowałem parę lutów i nic..
Co to może być???
Pozdrawiam,
Jakub
Zasilacz działał sobie normalnie. Pewnego razu chciałem go włączyć - żadnego obciążenia podłączonego. Włączam i nic nie widać na wyświetlaczach, nie daje napięcia na wyjściu. Po kilku włączeniach/wyłączeniach zaskoczył. Wtedy wszystko OK. Ale po paru sekundach wszystko gaśnie i koniec
Przy wyłączaniu jest mignięcie na wyświetlaczach napięcia i prądu i słychać klepnięcie przekaźników.
Od razu zaznaczam, że budowa tego zasilacza to dla mnie na razie zagadka. Ściągnąłem sobie już schematy z sieci, ale nie wiem czy idealnie pasują do tego modelu.
Otworzyłem obudowę, nie widać nic przysmażonego, upalonego... Przelutowałem parę lutów i nic..
Co to może być???
Pozdrawiam,
Jakub