skarak_db napisał: ... a robi się z tego wielce audiofilski sprzęcik- jeszcze za czasów świetności audisona i innych to coś nawet nie było w planach istnienia a teraz przyszła moda na szczycenie się że się ma Dimensiona:)
O czym ty gadasz? Kto gdzieś robi jakiś audiofilski sprzęt z budżetowych klocków? Na codzień najwięcej sprzedaje się liga wzmaków do ok. 1000zł. Tak jest w każdej marce. Chyba tylko idiota by uwierzył, że za tyle może kupić coś mającego związek z bardzo wysoką audiofilską półką. O jakiej też modzie wspominasz? Ta marka sprzedaje się tak samo równo od kilku ładnych lat. Ani więcej ani mniej. Cały czas stabilnie, spokojnie i to bez żadnej marketingowej pompy. Kiedy ostatnim razem widziałeś jakąś reklamę czy jakiś sponsorowany tekst o u-Dimension np. w prasie? Jednak słusznie zauważyłeś "...za czasów świetności Audisona..." Czyli co się niby teraz nagle stało z tą jego dawną świetnością? Czy nagle przestali trzymać poziom, czy może teraz mniej pompują w marketingowy makaron? A może jedno i drugie? Lud raczej potrafi samodzielnie wybierać. Nikt tu na siłę nikomu też nic nie wciska. A wybór jest spory.
Zapomnij jednak o czasach kultowych klocków, bo to już historia, która się nie powtórzy. Ci którzy takie sprzęty oferowali/produkowali teraz rozszerzyli ofertę o tańsze linie i jakoś ciągną, inni nie poszli w tym kierunku i musieli zwinąć kram. To skutek oczekiwań klientów, którzy w większości mają w d.... nawet najbardziej nakręconą gadkę o jakości, bo teraz liczy się tylko mega-ilość gównianych formatów, tysiace watów, USB, blututy, pendrajwy, divixy i inne śmieci.
A ten Xetec? Przecież to też w większości chińszczyzna przepakowywana w DDRze. Skoro było to takie super to dlaczego jest już świętej pamięci? To samo ze Stegiem i jeszcze kilkoma innymi kultowymi markami. Gdy przestało się pompować kasę na marketingowe budowanie mtu, to nagle samą jakością te produkty jakoś nie dały radę się same obronić. A Ty mi tutaj będziesz gadał o jakimś moim dorabianiu na siłę audiofilizmu do budżetowych wzmaków u-Dimension, które sam pozycjonowałem tak, aby właśnie mieściły się nie w wyższej, lecz w solidnej ale ciągle jeszcze budżetowej lidze. Nie wyższej, bo nie w niej jest największy ruch w interesie. Z high-endu trudno wyżyć i w kolano sobie nie będę strzelał dla samej podniety ze sprzedaży trzech grubych klocków w miesiącu. Biznesowo bardzo wysoka półka mnie nie interesuje, co nie oznacza, że prywatnie w niej nie gustuję.