Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

KOBIETA prosi o szybką radę w sprawie samochodu

25 Sie 2010 16:07 1820 23
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich.
    Jestem tu nowa - jeżeli to zły dział to z góry przepraszam.

    Potrzebuję informacji.

    Mam możliwość zakupienia Citroena Xare 1.4, 1999r za 2900zł.
    Samochód był sprowadzany czyli dochodzi koszt rejestracji (ile?).
    Nie teraz to co przeczytałam w ogłoszeniu:

    "Auto w stanie idealnym wizualnie, żadnych zadrapań, rysek, zero śladów zużycia tapicerki, itp., garażowany, serwisowany, pełna dokumentacja pojazdu, ostatni wpis do książki serwisowej w 11/2006 przy przebiegu 120000.
    W mojej miejscowości nie ma żadnego mechanika, który miałby czas zajrzeć auto jeździ, ale nierówno pracuje na wolnych obrotach (pomoc - nie wiem o co chodzi, to jakieś silniczki krokowe).
    Status pojazdu: sprowadzony z Niemiec, przebieg 150000".


    Pytanie, czy się opłaca?
    Czy naprawa będzie droga?
    Potrzebuję szybkiej odpowiedzi.
    Muszę namówić męża, bo autko jest super ;)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Co z tego że wygląda super i cena atrakcyjna skoro już wiadomo że trzeba będzie w nie włożyć i do tego nie wiadomo ile.Może faktycznie krokowiec a być może nie.Ja bym się raczej w to nie pchał a przynajmniej oględziny z mechanikiem i wstępna orientacja kosztów naprawy.
  • Poziom 2  
    Dzwoniłam i pytałam, babeczka powiedziała mi że cena jest taka bo zależy jej na czasie, a że mieszka w małej miejscowości - nie ma możliwości naprawienia i nie ma na to czasu. Tak mi to wytłumaczyła. Sama nie wiem....
  • Moderator Samochody
    Cytat:
    w mojej miejscowości nie ma żadego mechanika

    Tacy handlarze zawsze mają jakiegoś swojego mechanika druciarza, widocznie nie poradził sobie z naprawą.
  • Poziom 20  
    Myślę, że cena nie jest podejrzana, a tym bardziej nie jest atrakcyjna. Po doliczeniu kosztów rejestracji, naprawy, podstawowego serwisu otrzymasz normalna rynkową cenę w Polsce. Co do usterki - nikt nie wyceni kosztów naprawy, bez dokładnego ustalenia usterki.
  • Poziom 2  
    Dziękuję Wam za odpowiedzi, faktycznie bardziej realnie podeszłam do sprawy po przemyśleniu i obejrzymy ten samochód, ale najpierw ustalimy z mechanikiem stopień uszkodzenia, a wtedy okaże się czy faktycznie nie zbliżymy się do ceny rynkowej.

    Temat można zamknąć
  • Poziom 34  
    Rejestracja jakieś 1300zl. plus ubezpieczenie.
  • Poziom 29  
    W Niemczech nie kupisz dobrej Xsary za takie pieniądze jak ona chce sprzedać.Auto na 100% jest po przejściach.
  • Poziom 26  
    Jaka ona? To handlarz a nie żadna kobieta. Kto sprowadza auto, nie potrafi go doprowadzić do porządku, nie może nim jeździć bo nie opłacił, zarejestrował i takie bzdury w ofercie wypisuje. Se sprowadziła bo jej się nudziło a nawet tego nie używała? Ściema na maksa.
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Agniesiu nie ekscytuj się tak bardzo.
    Dwa tygodnie temu wróciłem z Niemiec (jako kierowca kupionego tam auta) i na moje oko ten model można kupić tam za ≈500 ojro. Plus koszt zwiezienia, plus trochie zarobku daje taką właśnie cenę - zwłaszcza, że nie jest sprawny, więc cena była jeszcze niższa.
    Wejdź na stronę mobile.de i rozglądnij się.
    Ja 3 lata temu przytargałem z Monachium astrę i jestem zadowolony - 2 awarie (poleciał mi alternator i omyłkowo zalałem ja dieslem :twisted:)
    No ale na to trzeba mieć trochę odwagi.
    Porozglądaj się spokojnie, popytaj, albo: znajdź transport i jedź na własną rękę.
    Autko, które tutaj kupujesz za 10k zł możesz wydłubać tam za 8k zł.
    Niestety - z odrobiną ryzyka.
  • Poziom 28  
    Pewnie krokowy trza by było wyczyścic. :)[/code]
  • Poziom 34  
    Tak to w ATOGIELDZIE nie na elektrodzie.
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    melas napisał:
    Pewnie krokowy trza by było wyczyścic. :)
    - pytanie, czy nie skończy się na wymianie silnika?
  • Poziom 39  
    forestx napisał:
    Agniesiu nie ekscytuj się tak bardzo.
    Dwa tygodnie temu wróciłem z Niemiec (jako kierowca kupionego tam auta) i na moje oko ten model można kupić tam za ≈500 ojro. Plus koszt zwiezienia, plus trochie zarobku daje taką właśnie cenę - zwłaszcza, że nie jest sprawny, więc cena była jeszcze niższa.
    Wejdź na stronę mobile.de i rozglądnij się.
    Ja 3 lata temu przytargałem z Monachium astrę i jestem zadowolony - 2 awarie (poleciał mi alternator i omyłkowo zalałem ja dieslem :twisted:)
    No ale na to trzeba mieć trochę odwagi.
    Porozglądaj się spokojnie, popytaj, albo: znajdź transport i jedź na własną rękę.
    Autko, które tutaj kupujesz za 10k zł możesz wydłubać tam za 8k zł.
    Niestety - z odrobiną ryzyka.

    Sprowadziłem z Niemiec ponad dwadzieścia aut i widziałem jak kupują Polacy nieznający się na rzeczy . Tam można znaleźć porządne auto , ale trzeba się do tego przygotować :
    - Założyć sobie budżet na auto i oddzielnie na koszty przywiezienia (koszty wyżywienia , dojazdu , noclegi ...)
    - Znaleźć kilka aut w internecie w pobliżu miejsca w którym się zatrzymamy
    - Załatwić sobie tanie zakwaterowanie na miejscu , przydałby się jeszcze miejscowy kierowca z dobrą znajomością mechaniki
    - Zacząć szukanie auta w miejscowych "Anonsach" od prywatnego sprzedawcy , potem dopiero internet i autohandlarze
    - Ustalić czas na kupno (np. tydzień) i nie spieszyć się w wyborze .
    Najlepszym wyjściem jest mieć kogoś w Niemczech , kto znając temat znajdzie idealne auto , kupi je i zadzwoni z informacją że można je już odebrać ;)
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Hucul, absolutnie się zgadzam, tylko kto ma takie warunki? :twisted:
    Rozglądnąłem sie w necie i powiem tak: nie jest to atrakcyjna oferta, zwłaszcza, że trzeba przeczyścić ten krokowy :twisted:
    A patrząc na przebieg mam przed oczami tą wielgą tablicę w Zgorzelcu:
    ODBIJAMY LICZNIKI
  • Poziom 29  
    Ja wróciłem z za odry w czwartek i bywam tam kilka razy w roku.Za 500 euro nie kupisz nic dobrego,bo głupich Niemców nie ma.Dolicz hotel 5 noclegów po 30 euro minimum,dolicz zarejestrowanie od 80 do 150euro w zależności od rejonu no i oczywiście dojazd tam i z powrotem plus paliwo do nowego nabytku.O żarciu nie wspomnę .Okazuje się że ten egzemplarz to okazja jakich mało tylko że ma małą wadę.I właśnie o tę wadę chodzi.Świat nie jest taki kolorowy jak niektórzy piszą.
  • Poziom 39  
    forestx napisał:
    Hucul, absolutnie się zgadzam, tylko kto ma takie warunki? :twisted:
    Ja miałem :D
    bandi21 napisał:
    ... Za 500 euro nie kupisz nic dobrego,bo głupich Niemców nie ma ... Okazuje się że ten egzemplarz to okazja jakich mało tylko że ma małą wadę.I właśnie o tę wadę chodzi.Świat nie jest taki kolorowy jak niektórzy piszą.

    Dobre auto za 500 euro można znaleźć i nie jest to związane z głupotą sprzedającego . Sprzedając w Polsce takie fajne auto , znalazłbym kupca w rodzinie lub wśród znajomych , sprzedawanie go przez ogłoszenie świadczy o "niefajniości" auta .
  • Poziom 26  
    Niefajność to taki argument, który chyba pasuje tylko na HP. Dobre auto to też super argument. Toż my tu codziennie czytamy o dobrych autach. Takie są super śliczne tylko jeden mają problem, silniki czy skrzynie w nich nie pracują dobrze. A koszt naprawy często przekracza 500 Euro. Kolega niech zacznie sprzedawać na alledrogo zamiast się udzielać w tym wątku. Bo nic nie wnosi, zawsze kolega może podjechać do autorki i jej naprawić za darmo.
  • Moderator Samochody
    U Niemców od handlarzy samochodu bez wad się nie da kupić, a to dlatego że jakby był taki dobry to by sprzedali miejscowym 2, 3 razy drożej z gwarancją. Chociaż czasem jest tak że to co dla nich jest poważną wadą to u nas nikt nie zwraca na to uwagi, jak np niesprawny katalizator.
  • Poziom 26  
    A czy to pytanie KOBIETY zakładającej temat w ogóle ma sens? Oprócz oczywiście informacji o opłatach ...
    Nikt nie odpowie przecież na to pytanie. Skoro nie masz czasu, ani nie chcesz wysupłać trochę kasy na dokładne sprawdzenie autka przed zakupem to nie kupuj.
    Proste. Albo kup i nie narzekaj. Decyzje życiowe często kosztują - raz więcej a raz mniej.
    A ta wiara w prawdomówność sprzedawcy, hmmm... Proszę zejść na Ziemię, a konkretnie do kraju, któremu na imię Polska...
    Życzę udanego zakupu.
  • Poziom 35  
    agniesia01 napisał:

    Mam możliwość zakupienia Citroena Xare 1.4, 1999r za 2900zł.

    "ostatni wpis do książki serwisowej w 11/2006 przy przebiegu 120000.

    Status pojazdu: sprowadzony z Niemiec, przebieg 150000".



    Policzmy:
    w 6 lat 120 000 km wychodzi po 20 000 km/rok.
    Ostatni wpis 4 lata temu czyli licząc dalej do przebiegu trzeba dodać ok 80 000.
    a w opisie 10 letnie auto i przebieg 150 000 hmm, daje do myślenia.