Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zostałem złodziejem gazu?

virus304 17 Lis 2010 22:00 73725 95
  • #31 17 Lis 2010 22:00
    virus304
    Poziom 9  

    Minął już miesiać i sprawa rowineła się następująco. Prokuratura umorzyła śledztwo. We wnioskach umieścili nwet kilka zdań z ekspertyzy. Prokuratura stwierdziła, że licznik był namagnesowany, ale niezostał uszkodzony i nie fałszował pomiaru. Napisali również ze nie są w stanie wskazać, kto dokanał namagnesowania.


    Dzisiaj jednak przyszło pismo z gazownictwa, zę niezgadzają się z decyzją prokuratury i będą się odwoływać.

  • #32 21 Gru 2010 00:31
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Obudowa mogła namagnesować się i bez magnesu - znam to z czasów, kiedy nie było magnesów neodymowych,
    a zdobycie jakiegokolwiek magnesu było bardzo trudne - nie było sklepu, w którym choćby czasem je sprzedawali.
    A wskaźnik WMN-1 ma jakiś próg zadziałania, i nie wiadomo, czy nie reaguje już na to samoistne namagnesowanie
    - nie zapewnia rozróżnienia, czy namagnesowanie jest samoistne, czy od przykładania magnesu do obudowy.

  • #33 21 Gru 2010 13:59
    ^ToM^
    Poziom 32  

    robokop napisał:

    Po drugie w jaki inny sposób można namagnesować licznik?
    Wpływ promieniowania kosmicznego, dziury ozonowej, anomalii pogodowych...
    Oczywiście że tylko i wyłącznie silnym polem magnetycznym np. z magnesu neodymowego. Żadne przechodzące kable (chyba że spawalnicze) nie mogły tego zrobić (przypominam że natężenie pola maleje wraz z kwadratem odległości).


    Nie musi być neodymowy. Każdym zwykłym magnesem da się namagnesować obudowę z gazomierza.
    Ogólnie wyroki SN podają, że przyrząd pomiarowy ma być tak wykonany, aby niemożliwa była ingerencja w jego własności metrologiczne przez użytkownika.
    Na tym się należy opierać. Niech robią sobie obudowy z materiałów niemagnetycznych wtedy użytkownik nie będzie mógł żadnym magnesem ani w żaden inny sposób magnetycznie na przyrząd zadziałać.
    Dalej, sam fakt namagnesowania obudowy, nie może być powodem oskarżania kogoś o kradzież gazu czy prądu - to także można znaleźć w wyrokach SN.

  • #34 21 Gru 2010 14:43
    studencik22
    Poziom 12  

    Czesc
    Podobno oni nie chcą kasy za oszustwo, ale za "uszkodzenie licznika"
    I możliwe, że tyle wynosi właśnie ta kwota. Ciężko będzie.
    Albo to kwota za nowy licznik czy jakoś tak.
    ale co tam, kuchenke taniej kupić elektryczną (nie wiem jak z uzytkowaniem)
    jak mieszkasz w bloku to i tak masz palone, wodę ciepłą nie wiem może sobie zrobisz z kolektorów, jakoś przezyjesz bez gazu
    Tak to bywa. Ale wiem, że większość ludzi wygrywa z nimi i nie płacibo oni tylko sobie mogą domniemać, że coś kradłeś.
    Nie mają na to dowodu, ani na uszkodzenie licznika, że zrobiłeś to celowo.
    Ja nie miałem neodymka więc sie nie znam, dlatego poczytaj. Wpisz w wyszukiwarce magnes neodymowy uszkodzenie licznika
    czy jakos tak.
    Pozdro

  • #35 21 Gru 2010 14:50
    gem58
    Poziom 15  

    studencik22 napisał:

    Podobno oni nie chcą kasy za oszustwo, ale za "uszkodzenie licznika"


    Ale jakie uszkodzenie, skoro sami stwierdzili, że licznik mierzy poprawnie ?

  • #36 11 Mar 2011 19:20
    virus304
    Poziom 9  

    Właśnie dzisiaj dostałem dostałem fakture korygującą, którą anulują tą karę. Mam zapłacić jedynie na wymiane licznika ponad 200zł. Mam dostać jeszcze pismo z wyjaśnieniem.

    Więc warto się nie poddawać i walczyć. Oni tylko czekają na frajerów, którzy zapłacą, żeby mieć spokój.

  • #37 12 Mar 2011 05:45
    Narek 1
    Poziom 17  

    A teraz opisz wszystko punkt po punkcie i wyślij do gazowników, żeby te fakty potwierdzili, bo chcesz wysłać ten materiał do gazety lokalnej, Urzędu Regulacji Energetyki i prokuratury.
    Napisz też żądanie wypłaty jako wynagrodzenia za wykonaną przez Ciebie pracę na rzecz obrony przed ich zakusami i zadośćuczynienie za pomówienie.
    Określ ryczałtowo żądaną kwotę na jakieś 5 tysięcy.
    Jest oczywiste, że raczej nie starczy Ci determinacji na wywalczenie tego ale satysfakcję będziesz miał.

  • #38 12 Mar 2011 22:33
    ziemek56
    Poziom 18  

    virus304 napisał:
    Właśnie dzisiaj dostałem dostałem fakture korygującą, którą anulują tą karę. Mam zapłacić jedynie na wymiane licznika ponad 200zł. Mam dostać jeszcze pismo z wyjaśnieniem.


    Za co 200 zł ?
    Przecież nie zlecałeś wymiany licznika a w dodatku nie było potrzeby - działał dobrze.

  • #39 13 Mar 2011 00:10
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: 27 Sie 2010 19:29 zdziwiony podał link do artykułu Adama Kozłowskiego,
    w którym jest bardzo ważna informacja o wskaźniku WMN-1, którego użyto
    do badania tego licznika - mianowicie, na jakie pole on reaguje. 0.25mT.

    Jest to pole tylko kilka razy silniejsze od ziemskiego pola magnetycznego.
    Z powodu skupiania pola magnetycznego przez przedmioty ferromagnetyczne
    (głównie z żelaza) łatwo dochodzi do namagnesowania przedmiotów stalowych
    do wartości wielokrotnie większej od ziemskiego pola magnetycznego, bez
    potrzeby jakiegokolwiek kontaktu z choćby słabym magnesem.
    Z podanej wartości pola, na jakie reaguje WMN-1 wynika, że może on dawać
    alarm z powodu namagnesowania występującego w sposób naturalny.

    Ja namagnesowanie silniejsze od tego, które powoduje zadziałanie alarmu
    w WMN-1 obserwowałem na dużej części przedmiotów stalowych w czasach,
    gdy trudno było o jakikolwiek magnes, a neodymowych jeszcze nie znano.
    Znane są przypadki dużo silniejszego namagnesowania bez jakiegokolwiek
    ludzkiego działania - jeden z nich opisał Gilbert w De Magnete w 1600 r.
    (o ile pamiętam, tę informację podał dr Peter Wasilewski z NASA - niestety
    nie miałem okazji osobiście poczytać dzieła Gilberta w bibliotece).

    O występowaniu namagnesowania przedmiotów codziennego użytku pisze
    również Adam Kozłowski, podając że np. rury wodociągowe zwykle mają
    samoistne namagnesowanie do 1mT, że magnesują się np. nożyczki...
    Pisze on również, że czasem niesłusznie oskarżony odbiorca wytacza
    proces z art. 212 §1 Kodeksu Karnego (Dz. U. z dnia 2 sierpnia 1997 r.).

  • #40 25 Mar 2011 19:47
    ZEanty
    Poziom 15  

    Jta
    Producent WMN-1 na życzenie ustawia moment reakcji wskaźnika.
    Np. reakcja od 10 lub 100 mT.
    Poważnie, napisane z doświadczenia.
    W roku 2006 ZE pt "EnergiaPro Oddz. Wałbrzych" zamówiła, ale połowa liczników zaczęła wykazywać przyłożenie magnesu. Oddała producentowi, po tygodniu zwrócono.
    I WMN-1 nie wykazał np śladu po magnesie na metalowej obudowie licznika, gdy sprawdzenie Pit i badanie laboratoryjne wykazało uchyb ok. +100%. Oczywiscie, wtedy jeszcze nie wiedziałem tyle w tym temacie co teraz. Skąd uchyb + 100% gdy nie ma śladu na obudowie?
    Pozdrawiam.

    Dodano po 1 [minuty]:

    P.S. Sprawdzono i oddano do badania licznik, bo starsza kobieta stwierdziła że wiecej płaci za prąd jak przed rokiem, dwoma. Licznik na korytarzu.

    Dodano po 6 [minuty]:

    P.S. Ostatnie. Byłem tym, który sprawdzał WMN-1 a ten nic nie wykazał.
    Akurat nie miałem wymuszacza, kolejni pracownicy stwierdzili błąd a następnie badanie laboratoryjne i stwierdzenie: Przyłozono magnes.
    Tylko dlaczego brak śladu na obudowie?
    Faktem, nie wiem od jakiej wartości pola magnetycznego ustawiono WMN-1.
    Faktem: ZE uznaje za przyłozenie magnesu celem zafałszowania odczytów gdy uchyb licznika powyżej +20%.
    Jta, czyli jaka wartość pola powinna byc ustawiona dla WMN-1 aby wykazał życzenie ZE, minimum + 20%? Czyli, jeśli mozliwe określenie, od jakiej wartosci śladu po przyłozeniu magnesu uchyb minimum +20%?
    I jaki wniosek gdy nie wykazuje a sprawdzenie i badanie labor. wykazuje powyzej +20% ale poniżej +100%?
    Pozdrowienia bis :).

  • #41 29 Wrz 2011 11:59
    erci
    Poziom 12  

    trochę odgrzebię temat... ale może to co napiszę komuś się przyda w przyszlości.

    1. jeśli ekspertyza jest przeprowadzana przez zakład dostarczający media i zostanie udowodniona wina odbiorcy- koszty za uszkodzony licznik, za jego wymianę, za ekspertyzę, koszty sądowe i wszystkie inne związane z tym wydatki ponosi ODBIORCA. Dodatkowo zostanie naliczona kwota wg odpowiednich kryteriów odpowiednia do ilości "skradzionego" gazu, pradu, wody itd
    2. jak wyżej BEZ winy odbiorcy- odbiorca nie ponosi żadnych wydatków i zakład nie ma prawa wystawić FV za usługę której odbiorca nie zlecił.
    3. ekspertyza zlecona przez odbiorcę- jeśli udowodnione zostanie błędne działanie licznika na niekorzyść odbiorcy(z wykluczeniem sytuacji kiedy udowodnione zostanie że błędne działanie licznika spowodowane jest celowym działaniem odbiorcy- wtedy koszty jak w pk.1). Za ekspertyzę płaci zakład + odbiorca powinien dostać FV korygująca za okres od ostatniego sprawdzenia licznika (nie dłużej jednak niż 2 lata wstecz)
    4. ekspertyza zlecona przez odbiorcę- jeśli licznik mieści się w granicach błędów (w klasie). Odbiorca PŁACI za zdjęcie/założenie licznika, transport oraz badanie licznika.

    W przypadku przedstawionym przez autora zakład nie ma prawa żądać zwrotu kosztów związanych z wymianą (sprawnego) licznika. Nie ma prawa również żądać jakiejkolwiek innej kwoty jeśli ekspertyza wykazała prawidłowość działania licznika.

    Piszę to z doświadczenia. W pracy zajmuję sie między innymi wysyłaniem liczników do ekspertyzy.

  • #42 29 Wrz 2011 12:52
    _jta_
    Specjalista elektronik

    erci - na ile się orientuję, nie spotkałem przypadku, by udowodniono winę odbiorcy (pewnie nie wszystkie przypadki
    znam - te, z którymi się zetknąłem, były poddane jakiejś selekcji), a wiele takich, że upozorowano udowodnienie winy;
    wielokrotnie prosiłem o pokazanie mi przypadku, w którym uczciwie udowodniono winę - nie pokazano mi żadnego.
    A może Ty, skoro się tym zajmujesz, możesz mi przedstawić przypadek uczciwie zrobionej ekspertyzy, dowodzącej
    winy odbiorcy, bez żadnego naciągania, zmyślania, itp? Niech już wreszcie poznam choć jeden taki przypadek...

  • #43 30 Wrz 2011 13:17
    erci
    Poziom 12  

    U nas ekspertyzy robi osobna firma i nie zawsze wychodzi wina odbiorcy. Są ekspertyzy w których tak jak w powyższym przypadku nie ma udowodnionej winy odbiorcy.
    Co do Twojej prośby nie jestem w stanie przedstawić Ci kopii ekspertyzy choćby z uwagi na politykę poufności. Musisz wierzyć mi na słowo, że w 95% spotykam się niestety z winą odbiorcy. Ludzie się przyznają lub nie. Ekspertyza jest dokumentem prawnym i na jej podstawie wydawane jest orzeczenie. Jeśli się nie zgadzasz z wynikiem ekspertyzy zawsze możesz się odwoływać od niej i na swój koszt rządać powtórnej ekspertyzy w innym laboratorium- nie spotkałem się jednak z tym, żeby 2 różne laboratoria wydały inne opinie.
    Powiem Ci więcej- w tej chwili zajmuję się przypadkiem w którym odbiorca miał b.duże zużycie- praktycznie niemożliwe do zrealizowania. Licznik poszedł do ekspertyzy, która wykazała, że z licznikiem jest wszystko ok. Dla pewności licznik wysłałem do innej firmy (na nasz koszt), żeby potwierdzić w 100% poprawność pierwszej ekspertyzy. Tak więc po 2 stronie nie zawsze siedzą ludzie którzy tylko czychają na biednego odbiorce, żeby go okraść(tymbardziej, że nic z tego nie mają a nikt się nie będzie podkładał za darmo, żeby FIRMA miała jeden nielegalny więcej). Faktem jest że w przeważającej większości ludzie kombinują i próbują zaniżyć wskazania liczników.

    Dokumentu "prawnego" Ci nie przedstawię ale poniżej masz zdjęcia do przejrzenia z ekspertyz mechanoskopijnych.

    Jak zostałem złodziejem gazu? Jak zostałem złodziejem gazu? Jak zostałem złodziejem gazu? Jak zostałem złodziejem gazu?

    Takie rysy na tarczy, opiłki, dziury w obudowach czy uszczelkach nie robią się same. Obce przedmioty takie jak żyletki. druciki, zapałki, klisze fotograficzne itd. też same do licznika się nie dostaną.

  • #44 19 Paź 2011 14:18
    erci
    Poziom 12  

    Wracając do sprawy powtórnej ekspertyzy cytuję:

    "Na podstawie wyników przeprowadzonych badań metrologicznych stwierdzono, że licznik spełnia wymagania przepisów metrologicznych dotyczących liczników energii elektrycznej czynnej prądu przemiennego."

    Czyli z licznikiem wszystko jest OK.

    Z ekspertyzy wynika jedynie, że raz błednie zapisana jest moc maksymalna (przy "normalnej" umowie w każdym domu odbiorca nie jest rozliczany z takiego przekroczenia mocy)

    _jta_ czy moja wcześniejsza odpowiedź Cię satysfakcjonuje? wierzysz już w moje slowa i w to, że odbiorcy nie zawsze są bez winy?

  • #45 01 Sty 2013 13:11
    rednask
    Poziom 13  

    Może satysfakcjonuje gdyż to są uszkodzenia ewidentne mechaniczne z których nikt się nie wyprze , ale mi chodzi dokładnie o ingerencje sił zewnętrznych nie perfidnych kanciarzy wiercących obudowy czy mechanicznie zatrzymujących tarcze - przecież to widać a mało to jakim naiwniakiem trzeba być żeby sądzić że to się nie wyda .
    Wydaje mi się to logiczne - ale trzeba brać pod uwagę inne ingerencje - jak pola elektromagnetycznego czy zwykłych magnesów - albo uszkodzenia mechanicznego bez ingerencji z zewnątrz - co wtedy się dzieje ??? W tedy postępujecie tak jak za komuny ? jest nieprawidłowość i paragraf na odbiorce musie się znaleźć ?
    Co dzieje się wtedy ? gdy wina jednoznacznie nie wskazuje na działanie odbiorcy ???
    Zaczynacie kłamać ? może o takie coś chodziło _jta

  • #46 19 Kwi 2013 22:05
    ifor
    Poziom 11  

    Witam
    Podpinam się pod temat bo dzisiaj też mnie spotkała przykra niespodzianka ze strony gazowni. Otrzymałam fakturę na nielegalny pobór gazu w wysokości 14000,00 zł.
    Wszystko zaczęło się rok temu , gdy wykazałam gazowni ,że dowolnie interpretują sobie tzw. rok umowny, który przecież jest
    'sztywno" zapisany w umowie i na fakturze i w ten sposób dowolnie manewrują taryfami. Po wymianie telefonów i pism przyznali mi rację i zmienili taryfę (do 1200m), czyli prawie o 50 zł/mc mniej stałej opłaty.
    Dosłownie po trzech dniach 01.03.2012 przyjechała ekipa kontrolna i wymieniła mi licznik (bez podania powodu). Spisali protokół, spakowali do worka, zaplombowali, założyli nowy. Nawet się ucieszyłam bo tamten to był jakiś rupieć, który jak mi parę lat wcześniej wymieniało pogotowie gazowe to już miał ok 50000m przebiegu. W protokole stwierdzono, że licznik nie naruszony, plomby ok, że mam nowe okna, kominek , dom ocieplony itp.
    Dzisiaj po ponad roku czasu dostaje fakturę jw. oraz 5 załączników:
    1. obliczenie należności za nielegalnie pobrany gaz (bardzo dziwne wyliczenie)
    2.Dwie noty obciążeniowe
    3.Pismo jakiejś firmy metrix z Tczewa
    4.świadectwo ekspertyzy
    Stwierdzają , nie wiem o co chodzi więc cyt. "wygięta w dół dzwignia wahadła komory tylnej baterii gazomierza", ..ingerencji dokonano przez króciec wlotowy gazomierza"
    a dalej piszą:
    - nie stwierdzono uszkodzeń zewnętrznych
    - mechanizm gazomierza działa
    -plomba legalizacyjna nie naruszona
    - plomby opaski nienaruszone
    Jak mogłam przez jakiś króciec nie naruszając plomb coś tam wygiąć. O co tu chodzi? Do licznika nie podchodzę nawet jak przychodzą spisywać stan.
    Co mam dalej robić?
    Dla mnie jest to zwykła zemsta gazowni.
    Licznik mam na ścianie domu, ale wątpię żeby ktokolwiek przy nim 'grzebał".
    Jestem przerażona , jak wygrać z takim molochem, jaki zrobić następny krok?
    Jak trochę ochłonęłam sprawdziłam zużycie gazu (co miesiąc zapisuje sobie stan): od marca 2011 do marca 2012 (stary licznik) zużyłam tyle samo co od marca 2012 do marca 2013 (nowy licznik). Różnica wynosi ca. 20m.
    To może w tym nowym też jest coś wygięte jak pokazuje takie samo zużycie.
    Pomóżcie proszę?

  • #47 20 Kwi 2013 21:10
    saskia
    Poziom 38  

    Zglos to do prokuratury.
    Jesli jest dokladnie tak jak piszesz to to jest proba wyludzenia pieniedzy. Doslownie.

    W kodeksie karnym jest to dokladnie okreslone, a to czego rzada gazownia dokladnie sie pod kodeks karny kwalifikuje.

  • #48 20 Kwi 2013 23:24
    ifor
    Poziom 11  

    Napisze odwołanie i odeśle im faktury. Jeżeli to nie pomoże to faktycznie zgłoszę do prokuratury.

  • #49 22 Kwi 2013 14:06
    ifor
    Poziom 11  

    Dzisiaj byłam u Rzecznika Praw Konsumentów. Niestety tak jak przypuszczałam, cyt :"rzadki przypadek, napisać odwołanie a najlepiej znaleźć eksperta (biegłego), który się wypowie czy można do zaplombowanego gazomierza "wejść" i coś tam powyginać"... . I na tym się skończyło.
    Dzisiaj napisze odwołanie. Zobaczymy.
    A może znacie kogoś , kto takie opinie wystawia?

  • #50 27 Kwi 2013 08:44
    Grzegorz_madera
    Poziom 30  

    ifor napisał:
    Jak trochę ochłonęłam sprawdziłam zużycie gazu (co miesiąc zapisuje sobie stan): od marca 2011 do marca 2012 (stary licznik) zużyłam tyle samo co od marca 2012 do marca 2013 (nowy licznik). Różnica wynosi ca. 20m.
    Napisz to w tym odwołaniu. I od razu żądaj anulowania tej faktury, bo powiadomisz prokuraturę o próbie wyłudzenia. I przede wszystkim nie daj się zastraszyć. Niech sprawa się ciągnie ile chce. W każdym kolejnym piśmie do nich trzymaj się tego samego, czyli że nie masz zamiaru płacić za tą fakturę. Zakładam, że króćce gazomierza też były zaplombowane, więc skoro przy wymianie nie stwierdzili naruszenia plomb (i jest to w protokole wymiany) to może być Twoja linia obrony. Trzymaj się tego, że licznik musiał być wcześniej uszkodzony i niech oni Ci teraz udowodnią, że tak nie było. Niech przyślą Ci jakiś dokument od producenta, że licznik był sprawny technicznie i bez wad, oraz protokół z montażu licznika. Oczywiście tego nie mają, więc kolejny punkt na Twoją korzyść. W pismach staraj się pisać językiem technicznym używaj prawniczych terminów itp. żeby widzieli, że nie mają do czynienia z byle kim. Pismo ma być tak napisane, żeby było jasne jakie masz żądania, ale ma być niezrozumiałe dla pajaca w biurze gazowni. Wierz mi, że to w większości przypadków skutkuje.

  • #51 27 Kwi 2013 12:24
    ifor
    Poziom 11  

    Odwołanie poszło mniej więcej w takim tonie jak piszesz. Gazomierz (króciec jeden i drugi) był oczywiście zaplombowany i jest to zapisane (dzięki Bogu mam kopie protokołu). Albo był wcześniej uszkodzony , albo... zrobili to po wymianie w ramach "odwetu" za wymuszenie zmiany taryfy. Jest to teoria spiskowa, ale wcale nie taka fantastyczna po tym jak przeczytałam na temat zakładów energetycznych i gazowni kilkaset postów.

  • #52 27 Kwi 2013 13:30
    Grzegorz_madera
    Poziom 30  

    W takim razie jeszcze kilka pytań: czy oprócz "panów" dokonujących wymiany był ktoś jeszcze przy tym obecny? Czy w świadectwie ekspertyzy napisali jest zapis, że nie stwierdzili (lub stwierdzili) uszkodzenie plomby na tym worku, w który zapakowano licznik?

  • #53 27 Kwi 2013 16:25
    ifor
    Poziom 11  

    Przy wymianie byli tylko "fachowcy" oraz mąż, było ciemno i lało, bardzo się spieszyli, "ganiali" męża: "włącz wodę, ,piec, wyłącz itp.
    Cytuje zapis z ekspertyzy z Tczewa:
    - nie stwierdzono uszkodzeń zewnętrznych
    -mechanizm gazomierza funkcjonuje
    -posiada zatwierdzenia typu (?)
    -znamiona i stan cech legalizacyjnych: urzędowa RP-odcisk mało czytelny, roczny "01" - (dlaczego mało czytelny???)
    -cechy legalizacji nie naruszone
    -dostarczono w worku nr plomby:......
    Natomiast na protokole, który znalazłam jest wyraźny zapis m.in:" plomby gazomierza były nie naruszone (podają numery)....
    potem: wykonano próbę małym przepływem - próba pozytywna, zerwano plomby na wlocie i wylocie, zdjęto gazomierz itd...

  • #54 27 Kwi 2013 17:55
    Grzegorz_madera
    Poziom 30  

    ifor napisał:
    -dostarczono w worku nr plomby:......
    Chodziło mi o ten zapis, bo skoro on jest, to nie możesz się powołać na to, że ci "fachowcy" uszkodzili licznik po zdemontowaniu jeżeli zapakowali go w obecności męża.
    ifor napisał:
    bardzo się spieszyli, "ganiali" męża: "włącz wodę, ,piec, wyłącz itp.
    I tu był popełniony mały błąd, bo w takich przypadkach należy skutecznie utrudnić tym "panom" życie. Jak najwolniej wykonywać ich polecenia, wyzwać ich za "poganianie", przeciągać to jaknajdłużej jak tylko się da, szczegółowo przeczytać później protokół zadając przy tym jak najwięcej pytań, itp. Takie coś ich bardzo denerwuje, a wtedy zaczynają popełniać błędy. A każdy ich błąd to Twoja korzyść. A najbardziej ich wkurza jak podczas takiej kontroli robi się film choćby telefonem. Wtedy zwykle mówią, że nie masz prawa tego filmować. Na to trzeba odpowiedzieć, że jesteś na swojej posesji, tych "panów" nie zapraszałaś, tylko sami się zjawili i możesz filmować co tylko chcesz. Mówisz, że jeżeli im się nie podoba to w każdej chwili mogą opuścić Twój teren. Albo przystają na Twoje warunki, albo wynocha. To też na nich działa. Warto jeszcze wspomnieć, że filmujesz po to żeby ewentualnie mieć dowód w sądzie. No ale na razie czekamy na dalszy rozwój sprawy.

  • #55 27 Kwi 2013 18:26
    ifor
    Poziom 11  

    Wszystko fajnie, tylko myśmy do końca byli przekonani, że wymieniają nam licznik bo stary miał chyba z 25 lat i nawet przez myśl nam nie przeszło że mają paskudne intencje, a teraz musimy udowadniać, że nie jesteśmy "wielbłądami".
    Ciekawe co powiedzą w sądzie (jeżeli się wcześniej nie opamiętają) jak dostaliśmy się do licznika omijając chyba ze 4 lub 5 plomb. W cyrku, jak byłam mała, widziałam jak facet wygina telepatycznie łyżeczki, ale my niestety nie mamy takich zdolności...a szkoda.
    A kontynuując "teorie spiskowe" firma , która robiła ekspertyzę w Tczewie "Apator Metrix SA" jest producentem gazomierzy... no to komu je sprzedają... i kto jest ich głównym płatnikiem...

  • #56 27 Kwi 2013 19:19
    leszek-56
    Poziom 19  

    Zastanawiam się czy w instrukcji obsługi liczników gazowych jest punkt mówiący o zakazie działanie silnymi polami magnetycznymi ,a może w szafce z licznikami ja składuję starem magnesy nie wiedząc że tak nie powinienem robić .

  • #57 28 Kwi 2013 09:33
    Grzegorz_madera
    Poziom 30  

    Spotkało Cię to pierwszy raz, więc mogłaś nie wiedzieć. Jednak po przypadkach z ostatnich lat trzeba być przygotowanym na wszystko. Np. kiedy do mnie przychodzi zwykła kontrola, czy to z ZE, czy wodociągów żeby tylko sprawdzić plomby zawsze żądam protokołu. Oczywiście gościu się tłumaczy, że to tylko formalność, że tylko zerknął czy wszystko jest ok, że szkoda czasu na protokoły itp. Ale ja nie odpuszczam. Jak masz protokół, to np. kiedy za 2 miesiące coś tam wyniknie i oskarżą Cię o kradzież i każą zapłacić np. za ostatni rok to przedstawiasz im taki protokół i mówisz, że jak już to możesz zapłacić tylko za czas od ostatniej kontroli, bo wtedy było wszystko ok. Pamiętaj, że im więcej masz pism od nich tym lepiej dla Ciebie. Przypuszczam, że w Twoim przypadku sprawę wygrasz.

    Narek 1 napisał:
    A teraz opisz wszystko punkt po punkcie i wyślij do gazowników, żeby te fakty potwierdzili, bo chcesz wysłać ten materiał do gazety lokalnej, Urzędu Regulacji Energetyki i prokuratury.
    Napisz też żądanie wypłaty jako wynagrodzenia za wykonaną przez Ciebie pracę na rzecz obrony przed ich zakusami i zadośćuczynienie za pomówienie.
    Określ ryczałtowo żądaną kwotę na jakieś 5 tysięcy.
    Jest oczywiste, że raczej nie starczy Ci determinacji na wywalczenie tego ale satysfakcję będziesz miał.
    I jeszcze zrób to co napisano powyżej.

  • #58 30 Kwi 2013 21:57
    Narek 1
    Poziom 17  

    Czy były warunki do sprawdzenia jaką plombę założyli przy wymiania licznika? Może jakąś założyli i przepakowali do innej. Mieli w tym przecież interes. Czy badanie wykonało laboratorium niezależne od gazowni i producenta? Czy stwierdzili przy tej kontroli gazomierza w protokole, że liczył źle? Co to znaczy więgieta dźwignia? Czy jest napisane że powinna być nie wygieta? Może właśnie w procesie produkcji jest tak zapisane, że dźwignia powinna być wygieta? Czy ona była wygięta czy zgięta? Co do filmowania to w Konstytucji jest zapisane, że masz dowolne prawo zbierać dowody. Lepiej naprzód zawiadom Policję a nie prokuraturę. Sprawdź jaki status przedsiebiorstwa ma ta gazownia, czy mają rade nadzorczą jeśli tak to napisz do gazowni aby odpowiedzieli na Twoje pytania bo chcesz to przedstawić ich Radzie Nadzorczej i gazecie lokalnej. Pytaj na piśmie jak się skontaktować z radą nadzorczą. Chciej kontakt do głównych udziałowców.

    Pisz dalej co się dzieje.

  • #59 30 Kwi 2013 23:11
    ifor
    Poziom 11  

    Czekam na odpowiedź z gazowni. Moje odwołanie dostali 25.04

  • #60 17 Maj 2013 15:15
    ifor
    Poziom 11  

    Dzisiaj, zamiast odpowiedzi na odwołanie, przyszło "suche" wezwanie do zapłaty (typowy druk), termin 7 dni bo jak nie to sąd. Ani słowa komentarza do odwołania.
    Chyba że u nich "lewica nie wie co robi prawica" bo wezwanie wystawił pion finansowy, a odwołanie poszło do pionu "eksploatacji".