Witam. Mam pewien problem nurtujący mnie od kilku dni, kiedy to zaryzykowałem kupno "chińskiego" radia z USB/SD i innymi tanimi bajerami. Radio nie posiada marki, jedynie jakiś model o którym mało co widać. Na pudełku widnieje mały napis FM MP3 Car player oraz ogromny napis MADE IN CHINA.
Otóż z radiem dzieją się bardzo dziwne rzeczy. O tym za chwilę. Pierw powiem jak to wszystko jest podłączone.
Bezpośrednio z akumulatora idzie przewód zasilający do deski rozdzielczej (2x4mm2). W desce jest taka mała "rozdzielnia", bezpieczniki, wyłączniki. Zasila to radioodtwarzacz, radio cb, zapalniczkę (której nie używam). Dalej przewody zasilające ciągną się aż do bagażnika, tam zasilają wzmacniacz (tda1562 + sub GDN 20/80/2). W/w wzmacniacz posiada dwa aktywne filtry dolnoprzepustowe połączone szeregowo (teoretycznie 24db/oktawę), filtry zasilane są z sztucznej masy utworzonej na rezystorowym dzielniku napięcia. Masy sygnałowe oraz sztuczna masa są ze sobą połączone.
Początkowo myślałem, że problem leży w tym szajskim radiu, lecz nie do końca. Za pewno jest to wina masy.
Teraz opiszę jak to jest w praktyce. Podczas pracy radia oraz wzmacniacza, wzmacniacz się wzbudza na częstotliwości rzędu kilku-kilkudziesięciu herców, przy czym słuchać ciche "łupotanie". Czasami potrafi się wzbudzić aż do około 1kHz, wtedy słychać wyraźne "wycie". Po odłączeniu kabla sygnałowego (cinch) na jakieś 2s, problem znika na kilka minut. Do tego radio czasami wiesza się po odpaleniu silnika, bas znika itp. Bez włączonego wzmacniacza tak się nie robi.
Po podmianie radia na Sony CDX-L380X (przeciętne radio na płyty CD, nic poza tym) basu nie ma w ogóle, ale za to jest cichutkie pyrkotanie, reszta głośników gra oczywiście bez zarzutu.
Inaczej sprawa ma się po podpięciu wzmacniacza do osobnego źródła zasilania (dodatkowy akumulator). Nie ma żadnego wzbudzenia, szumu itp - w obu odtwarzaczach. Jest to ostateczne wyjście z sytuacji.
Dodam jeszcze, że w radiu CB, po naciśnięciu przycisku nadawania przy włączonym radiu jest ogromny pisk. Na wcześniejszym radiu Blaupunkt (kaseciak) słyszałem swój głos w głośnikach. To też zapewne problem pętli masy.
Teraz pytanie, czy podciągnięcie osobnych/niezależnych przewodów zasilających z akumulatora do radioodtwarzacza, wzmacniacza oraz radia cb rozwiąże problem?
Proszę o rozsądne porady. Jeżeli temat jest w niewłaściwym dziale, to z góry przepraszam.
Pozdrawiam.
Otóż z radiem dzieją się bardzo dziwne rzeczy. O tym za chwilę. Pierw powiem jak to wszystko jest podłączone.
Bezpośrednio z akumulatora idzie przewód zasilający do deski rozdzielczej (2x4mm2). W desce jest taka mała "rozdzielnia", bezpieczniki, wyłączniki. Zasila to radioodtwarzacz, radio cb, zapalniczkę (której nie używam). Dalej przewody zasilające ciągną się aż do bagażnika, tam zasilają wzmacniacz (tda1562 + sub GDN 20/80/2). W/w wzmacniacz posiada dwa aktywne filtry dolnoprzepustowe połączone szeregowo (teoretycznie 24db/oktawę), filtry zasilane są z sztucznej masy utworzonej na rezystorowym dzielniku napięcia. Masy sygnałowe oraz sztuczna masa są ze sobą połączone.
Początkowo myślałem, że problem leży w tym szajskim radiu, lecz nie do końca. Za pewno jest to wina masy.
Teraz opiszę jak to jest w praktyce. Podczas pracy radia oraz wzmacniacza, wzmacniacz się wzbudza na częstotliwości rzędu kilku-kilkudziesięciu herców, przy czym słuchać ciche "łupotanie". Czasami potrafi się wzbudzić aż do około 1kHz, wtedy słychać wyraźne "wycie". Po odłączeniu kabla sygnałowego (cinch) na jakieś 2s, problem znika na kilka minut. Do tego radio czasami wiesza się po odpaleniu silnika, bas znika itp. Bez włączonego wzmacniacza tak się nie robi.
Po podmianie radia na Sony CDX-L380X (przeciętne radio na płyty CD, nic poza tym) basu nie ma w ogóle, ale za to jest cichutkie pyrkotanie, reszta głośników gra oczywiście bez zarzutu.
Inaczej sprawa ma się po podpięciu wzmacniacza do osobnego źródła zasilania (dodatkowy akumulator). Nie ma żadnego wzbudzenia, szumu itp - w obu odtwarzaczach. Jest to ostateczne wyjście z sytuacji.
Dodam jeszcze, że w radiu CB, po naciśnięciu przycisku nadawania przy włączonym radiu jest ogromny pisk. Na wcześniejszym radiu Blaupunkt (kaseciak) słyszałem swój głos w głośnikach. To też zapewne problem pętli masy.
Teraz pytanie, czy podciągnięcie osobnych/niezależnych przewodów zasilających z akumulatora do radioodtwarzacza, wzmacniacza oraz radia cb rozwiąże problem?
Proszę o rozsądne porady. Jeżeli temat jest w niewłaściwym dziale, to z góry przepraszam.
Pozdrawiam.