Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Renaul Megane Scenic 97r 1,6 8V + LPG - nie odpala po nocy

grzegorz_sk 27 Sie 2010 14:40 8899 17
  • #1 27 Sie 2010 14:40
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Witam wszystkich. Posiadam Renault Scenic 97 rok 1,6 8 V + LPG. Szukałem mojego problemu na wielu forach od kilku miesięcy i nie trafiłem z rozwiązaniem dla mojej Reni. Problem jest taki jak u kolegi. Po nocy auto trzeba długo kręcić , żeby zapaliło , jak zapali to przez kilka sekund nierówno pracuje silnik, jakby nie na wszystkie gary, jakby mu czegoś brakowało (np paliwa) . Jak dotknę gazu to zgaśnie . Wskazówka od obrotościomierza podnosi się leniwie. Po kilku sekundach jest juz ok 1tys obrotów i wszystko jest ok. Po pracy, po ok 8 godzinach odpala od pierwszego zakręcenia. Problem jest tylko po nocy. Przy odkręcaniu korka wlewu bardzo syczało. Jeszcze jakieś 3 miesiące temu jak dolewałem paliwa ok 10 litrów to na jakieś 2 tygodnie palił bez problemu, ale to już się skończyło. Pierwsze co zrobiłem to nawierciłem małą dziurkę w korku wlewu, żeby zbiornik się nie zapowietrzał, i NIC , założyłem zawór zwrotny żeby paliwo się nie cofało , NIC, w końcu dla pewności wymieniłem pompę paliwa (którą było słychać normalnie - dla świętego spokoju) na nową oryginalną za 350pln - NIC. Podjechałem na jakiegoś kompa, nie wiem co to było ale wskazał tylko błąd nr 112-nie wiem co to, gdzieś doczytałem że to intake air temperature sensor - wymieniłem na nowy oryginalny - nic, wymieniłem świece i przewody na nowe NIC (po pierwszym długim odpaleniu autko pięknie pracuje i pali za pierwszym razem cały dzień). Przemyłem czujnik położenia wału (nie sprawdzałem rezystancji)-nic, odpalałem z wypiętym czujnikiem temperatury wody - białym , dolnym -nie ma różnicy, odpinałem też sondę lambda- nic, Świece nie były zakopcone i równo zużyte. Mierzyłem czujniki temp wody przy stygnącym silniku i rezystancja się zmienia. Nie mam pojęcia czego się jeszcze złapać? gdzie wsadzić ręce? co sprawdzić? czemu świeże paliwo pomagało na jakiś czas? czy pochłaniacz par paliwa może zakłócać odpalanie? Z tego co wiem to rano na zimno nie ma warunków do otwarcia zaworu pochłaniacza.. błagam o pomoc, nie chcę się rozstawać z autkiem, świetnie się jeździ całą rodzinką, nie chce wymieniać wszystkiego po kolei. Co jeszcze mogę rano odpiąć? sprawdzić? Serdecznie proszę o pomoc ..
    Od kilku dni zacząłem cykl wypalania paliwa z baku , dolałem Valvoline środek do czyszczenia układu paliwowego , nic to nie dało. Z każdym dniem odpala coraz gorzej - nawet po 8 h postoju w ciepły dzień. W miarę jak paliwa ubywa odpalanie się pogarsza.

    0 17
  • Fibaro
  • #2 28 Sie 2010 09:50
    BOGDAN P
    Poziom 11  

    Sugerujesz że masz za mało paliwa, a może jest odwrotnie. Auto może zapalać na dwóch paliwach np. nieszczelny elektrozawór przed reduktorem. I wtedy będzie się zalewać. Spróbuj jeszcze przed zgaszeniem silnika pojechać 10 min na samej benzynie czy to pomoże.
    Powodzenia

    0
  • Fibaro
  • #3 28 Sie 2010 13:54
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Śmigam na samej benzynie od tygodnia , benzymy miałem 3/4 baku .Obecnie mam 1/4 baku i problem z odpalaniem mam juz po ok 2 godzinach postoju a nie jak wcześniej tylko po nocy.Im mniej paliwa tym dłużej odpala.

    0
  • #4 28 Sie 2010 19:53
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Sam sobie odpowiadasz na pytanie. Gdy nie będziesz mógł odpalić odepnij wężyk od zaworu pochłaniacza oparów paliwa, im mniej paliwa w zbiorniku tym więcej chlupie i więcej oparów jest. Sprawdz jeszcze przewód od map sensor, czujnik na ścianie grodziowej z zieloną wtyczką.

    0
  • #5 28 Sie 2010 23:09
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Wczoraj odpiąłem wężyk przy filtrze oparów idący do zaworu , zaślepiłem go , i nic to nie dało . Dziś wymieniałem cały tłumik, przy okazji olej , filtry powietrza,oleju i paliwa , też nic.Po odpięci wężyka jedyne co się zmieniło to nie ma już ssania w baku , jak przytykam palcem do dziury w korlu wlewu to nie zasysa.Jak odpalam na zimnym po ok 2 godzinach to nie można dodac gazu bo gaśnie , dławi się , ale jak go przełączyłem na gaz to wkręcał się płynnie.Jak pochodzi ze 40 sekund to już wszystko jest ok na benzynie.Właśnie , co to ten przewód od map sensor? gdzie go znaleźć?jak go sprawdzić?Dziś zastanawiałem się jeszcze czy sonda lambda ma jakiś wpływ,odpiąłem ją przy odpalonym slniku i nic sie nie stało.Ta w komorze silnika na wydechu przed katalizatorem z 3 pinowym gniazdem.
    Gdzie ten przewód od map sensor?jak to wygląda?co z nim zrobić rano?

    1
  • #6 29 Sie 2010 00:46
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    W kolektorze ssacym tuż za przepustnicą jest króciec na nim jest wężyk który idzie do takiej "kostki" na ścianie grodziowej, sprawdz ten wężyk.

    0
  • Fibaro
  • Pomocny post
    #7 29 Sie 2010 07:57
    gimak
    Poziom 35  

    Kolego grzegorz_sk, nie chce mi się szukać, ale o podobnym problemie (jeżeli nie takim samym) pisałem dotyczącym mojej corolli. W pewnym sensie znalazłeś na to radę w poście zakładającym temat, ale bez ciągu dalszego.
    Według mnie masz "zleżałe paliwo w baku", tzn. w duzym stopniu pozbawione najbardziej lotnych składników, które ułatwiają zapłon. Winien za ten stan rzeczy jest pochłaniacz oparów. Kolega jeździ na gazie, benzyna biega do okoła, a pochłaniacz działa.
    Z racji wieku jestem już leniwy i nie chce mi się wywalić pochłaniacz lub zabudowwać odłączanie pompy benzynowej na czas pracy silnika na gazie, ale stosuję metodę - mało tankuję (ok. 10 litrów), ale często (jak mi się rezerwa zapali) i problem z głowy.
    Spróbuj tej metody (jest bezkosztowa) i napisz czy pomogła.
    Powodzenia!

    0
  • #8 29 Sie 2010 09:59
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Sprawdziłem wężyk idący do kostki z 3 pinowym zielonym wtykiem , rozpięłem też kostkę elektryczną i sprawdziłem styki.Wężyk jest cały, jak odpaliłem po męczarniach to nic tam nie dmucha.Po odpaleniu chodzi ładnie.Jak dotknę gazu to ma problem ,żeby się wkręcić , albo zgaśnie albo podławi się i wkręci.Jak już jest na wysokich obrotach to się wkręca,ale jak tylko pozwolę mu zejść z obrotów to dotknięcie gazu pododuje takie właśnie problemy z wkręceniem.Jak jest zagrzany to nie ma takich problemów.Czy nie było by tak ,że jak by to było stare paliwo to i na ciepłym by nie chciał się wkręcać?Paliwa dolewałem 10 litrów co ok 2-3 tygodnie.Jestem w trakcie wypalania go do końca,żeby nalać nowego.

    0
  • #9 29 Sie 2010 23:24
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Co dalej? Co mam sprawdzić?Co to może być?

    Dodano po 4 [godziny] 5 [minuty]:

    A co z emulacją ? da się jakoś wypiąć emulator i sprawdzić czy nie mam źle ustawionej emulacji i błędna informcja z sondy lambda podaje złą dawkę?Czy gazownik coś tu pomoże?

    0
  • #10 30 Sie 2010 08:17
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Dziś rano ledwo odpalił , pochodził chwilkę i zgasł , po czym znowu ciężko zapalił , długo musiałem czekać aż dojdzie do siebie. Co zauważyłem to ,że jak zacznie łapać temperaturę to zaczyna normalnie pracować i wszystkie objawy znikają . Co ma taki wpływ na temperaturę? Czy to mogą być wtryskiwacze? Podczas czekania aż dojdzie do siebie przełączyłem na chwile na gaz i wszystko było super, po powrocie na paliwo dalej nie dało się go wkręcić. Co powoduje ,że po czasie i temperaturze - ostygnięciu renia ma problemy z odpalaniem? Trzeba się nakręcić , czuć zapach paliwa.

    1
  • #11 30 Sie 2010 16:06
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Panowie. czy jest tkoś kto może mi pomóc? Co mam zrobić?co sprawdzić?

    0
  • #12 30 Sie 2010 20:25
    lilekkk
    Poziom 2  

    Witam. Miałem podobny problem ze scenikiem z tym że z 2000r. Okazało się ze winny był przetarty przewód od sondy lambda który gdy był zimny dotykał do masy. Sprawdź te przewody, być może to coś pomoże...

    0
  • #13 30 Sie 2010 22:53
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Dziś był podłączony pod clipa w renault i nic nie wykazało .Wszystko pokazuje ok , brak usterek i jakichkolwiek błędów , wszystkie czujniki są sprawne.

    0
  • #14 31 Sie 2010 21:17
    tazman111
    Poziom 1  

    witam kolege :)
    miałem taki sam problem w Alfie 145 w moim przypadku okazało sie że elektrozawór przed reduktorem jest nie sprawny tzn cały czas był otwarty i włoszka zapalała na dwóch paliwach naraz .
    Sytuacja wyglądała tak jak u Ciebie , długo trzeba było kręcić rozrusznikiem , jak już załapał to silnik pracował na 500 obrotach a po dadaniu gazu gasł , gdy jakimś cudem przełamał granice 2000 obr. i przełańczał sie na LPG wszystko OK .
    Prosty sposób żeby to sprawdzić : mianowicie zamknij zawór wyjscia gazu we wielozaworze przy butli , warto przy okazji sprawdzić poprawność działania przekaźnika , który uruchamia elektrozawór LPG . Wtedy Twoja renia powina tylko i wyłącznie zapalić na PB .
    Pozdrawiam i życze powodzenia ;)
    PS. odpisz czy pomogło .

    0
  • #15 02 Wrz 2010 12:08
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Sprawdzane miałem ciśnienie przed wtryskami , wszystko super.W końcu upuścili trochę paliwa i okazało się ,że nie chce się palić , a jak się zapali to strasznie dymi na czarno , poza tym śmierdzi rozpuszczalnikiem a nie benzyną .Miejmy nadzieje,że zatankowałem kiepskie paliwo .W chwili obecnej trwa czyszczenie zbiornika paliwa . Zaleją nowego i zobaczymy czy cos się zmieni.Mam nadzieję,że to będzie to. Tłumaczyłoby to ,że po dotankowaniu przez kilka dni palił bezproblemowo. Świeże paliwo to więcej bogatszych frakcji niezbędnych do rozruchu. Auto sprawdzone kompletnie w serwisie pod względem elektronicznym i mechanicznym. Ich jedyna diagnoza to paliwo. Jeżeli to nie pomoże to nie wiem kto może jeszcze pomóc .

    0
  • #16 02 Wrz 2010 23:05
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    haa....haaa.....haaaa....

    0
  • #17 03 Wrz 2010 08:21
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Witam zainteresowanych. A więc sprawa wygląda następująco . Albo zatankowałem trefne paliwo albo nazbierał się syf w baku przez 6 lat jazdy na gazie. Wyczyszczono zbiornik paliwa, wydmuchano wszystkie przewody, zatankowano świeżego markowego i EUREKA , wszystko nagle przeszło . Z radością czekałem do rana ale to tylko potwierdziło że trafiony - zatopiony .Pali od strzała i brak jakichkolwiek problemów z obrotami, gaśnięciem czy wkręcaniem. Dla zdesperowanych jeszcze jedna ważna rada o której niewiele mówi a jest to jeden z najistotniejszych elementów który jest bardzo ważny przy rozruchu. Mianowicie w naszych kapryśnych Reniach jest REGULATOR CIŚNIENIA PALIWA - na listwie wtryskowej. Gdy będziecie zdesperowani i gotowi na czyszczenie/wymianę wtrysków po uprzedniej wymianie połowy samochodu - zróbcie pomiar ciśnienia paliwa , sprawdźcie regulator. Jeżeli regulator ciśnienia paliwa padnie to może pchać paliwo w powrót do baku - nie będzie wtedy wystarczającego ciśnienia do odpalenia albo będzie zalewał wtryski.U mnie okazało się to być tylko paliwo. Brak doświadczenia i chęci samodzielnej naprawy wygenerowały niezłe koszty , ale przynajmniej lekcję z budowy anatomicznej Reni mam już za sobą :)Auto przejrzane i sprawdzone bardzo dokładnie .Pozdrawiam i zachęcam …...nie traćcie nadziei :)

    0
  • #18 23 Wrz 2010 12:45
    grzegorz_sk
    Poziom 8  

    Minęło 20 dni i wszystko super :)

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo