Witam, mam spory problem Kupiłem parę dni temu Micrę K12 1,5 dci 2004. Na początku było OK.. Po następnym dniu chciałem sprawdzić czy da się odkręcić antenę na dachu i stanąłem na próg samochodu od strony kierowcy, zapaliły się na moment światła awaryjne. W następnym dniu w czasie jazdy zamrugały parę razy. Po następnym dniu migały już cały czas. Odłączyłem akumulator by się nie rozładował. Elektryk po całodniowej diagnostyce stwierdził, że zwarcia nie ma , czyścił moduł odpowiadający za światła, odłączał przełącznik awaryjnych. Na jeden dzień doprowadził, że nie mrugały w czasie pracy silnika. Teraz mrugają cały czas. Elektryk stwierdził, że nie da rady już nic zrobić. Przed zakupem słabo działała stacyjka. Sprzedawca samochodu wtryskiwał Wd40 nie wiem czy miało to jakieś znaczenie. Zapala bez zarzutu. Samochód posiada centralny zamek, który zamyka. Gdy był sprawny przy zamykaniu mrugały światła awaryjne bodajże dwa razy. Przy otwieraniu raz. Proszę o poradę.