Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka Amica A1 chłodzi chwilę.

28 Sie 2010 15:58 8537 7
  • Poziom 13  
    Witam. Mam 10 letnią lodówkę firmy Amica. Problem już na początek, niezbyt potrafię określić jej model. Na froncie napisane jest Amica A1 Automatic ECO, urządzenie jest dwukomorowe, jednoagregatowe (agregat to Electrolux GL 70 AA napełniany R 134a).
    Pewnego poranka zauważyłem, że lodówka rozmroziła się przez noc. Agregat nie pracował wcale. Po kilku godzinach więcej nie załączył się ani razu. Wysunąłem lodówkę z szafek, opróżniłem, przy przesuwaniu trochę nią potrząsło, podłączyłem, agregat się uruchomił, narobił niższej temperatury, pochodził 20 minut i się wyłączył (reakcja termostatu, słychać wyraźny *cyk* przy wyłączaniu - jak zwykle). Podczas pracy słychać kapanie w układzie, ale było tak od lat i mroziła. Co ciekawe jak już pochodzi te swoje 20 minut, to nie załącza się więcej. Po dłuższym czasie jak się ją chce włączyć to trzeba (uwaga!) walnąć ją w boczną ścianę od zewnątrz, a sama się wtedy włącza i mrozi kolejne 20 minut. Po każdych 20 minutach na tylnej ścianie są zmrożone krople wody, podobnie w zamrażalniku, na rurkach.
    Urządzenie jest proste jak konstrukcja gwoździa. Agregat, przy nim spirala (od termostatu?), stamtąd jeden kabel do wewnątrz lodówki, od frontu potencjometr do regulacji temperatury, wyłącznik oświetlenia.
    Proszę o pomoc, co może być przyczyną nagłej awarii. Mało chłodziwa (dźwięk kapania), termostat (rozmrażanie) czy przerwa w obwodzie (walenie w ścianę pomaga).
    Nie wiem czy ma to związek z awarią ale z pionowej klapki z tyłu lodówki słychać dźwięk podobny do skrzypienia drzwi, gdy lodówka pracuje. Tak jakby była tam niewielka szczelina.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Termostat do wymiany.
  • Poziom 13  
    Po zmostkowaniu termostatu faktycznie zaczęła działać. Podłączyłem ją do czasówki w gniazdku, żeby nie mroziła na okrągło. Zauważyłem też, że gdy wyłączę ją z kontaktu i zaraz chcę włączyć spowrotem, to nawet przy zmostkowanym termostacie agregat się nie uruchamia (z jego okolicy słychać ciche buczenie, jakby silnik na utyku - trzy sekundy tylko tak przytrzymałem, żeby nic nie upalić). To jakieś zabezpieczenie?
  • Poziom 39  
    Tak, i należy unikać takich sytuacji, bo za chwile będziesz wymieniał przekaźnik rozruchowy.
    Pozdrawiam
  • Poziom 2  
    Podepnę się.
    Taka sama lodówka, nagle przestała działać. Po poruszaniu pokrętłem termostatu działa przez jakiś czas. Wymontowałem więc go, okazało się, że stało tam trochę wody, wszystko jest zaśniedziałe. Wymieniłem go więc na nowy. Podłączyłem - działa, niestety tylko przez kilka godzin. Mrozi, bo na pojawił się szron, ale po kilku godzinach już nie pracuje i nie chce się włączyć. Nie ma reakcji na włączanie i wyłączanie, kręcenie pokrętłem termostatu. Wyjąłem go więc, posprawdzałem konektory, poruszałem kablami - nic. W pewnym momencie lodówka ruszyła i na razie chodzi, pytanie jak długo. Żeby dostać się do termostatu trzeba było otworzyć drzwi komory lodówki.

    Brak gdzieś styku, termostat źle odczytuje temperaturę czy coś poważnego?
  • Poziom 39  
    Lodówka nie będzie startować raz za razem, bo jest po to przekażnik rozruchowy przy kompresorze.
    Czasem on też ulega awarii.
  • Poziom 2  
    Dzięki za odpowiedź, czy możliwe jest, że kupiłem zły termostat? Może się to tak objawiać?

    Edit:
    Od poprzedniego wpisu popracowała jakieś 2 godziny i wyłączyła się (nie schłodziła się dobrze). Zrobiłem test: otworzyłem drzwi do komory lodówki i tak zostawiłem. Po jakiś 10 min włączyła się sama.
  • Poziom 39  
    Taka możliwość istnieje, teraz jest zima i łatwo potestować za oknem taki termostat, słuchając kliknięcia i mierząc stan styków.