Witam wszystkich forumowiczów.
Mam problem z moim golfem. mam nadzieję ze ktoś jest w stanie mi pomóc.
Golf III 1.9TD 97r.
przeszukałem juz wszystkie fora i nie mogę znalezć rozwiazania.
najpierw zdarzylo mi ze gdy zgasilem samochód (oczywiscie zanim zostal zgaszony nie bylo zadnych niepokojących objawów- silnik chodzil równo i wszystko bylo w porzadku) nie moglem go ponownie odpalic. rozrusznik krecil i nic sie nie dzialo. po odczekaniu jakiegos czasu(ok. 2min) autko odpaliło od strzala i bylo wszystko w porzadku. tak zdardzylo sie raz i jakis czas byl spokoj. az do teraz. teraz zaczęlo mi sie robic tak czesciej, prawie za kazdym razem a w chwili obecnej auto wogole nie zapala. ja mysle ze jest to cos zwiazanego z elektryką ponieważ ono odpala jak chce.
Po przekreceniu zapłonu slychac jak cos cyka przy pompie wtryskowej wiec domyslam sie ze zawor odciecia paliwa sie zalacza.
tylko nie dokonca wiem gdzie ten zawor jest na pompie.
czy moglby ktos mi powiedziec ktore to moze byc?
jeden podwójny kabel dochodzi do takiej plastikowej kopulki z boku pompy nad wyjsciami rurek od wtrysków. Po wklepaniu numeru w ggogle wyszlo ze jest to jakis zawor badz czujnik DDS. wie ktos do czego on sluży?
po drugie wszyscy pisza ze do zaworu odciecia dochodzi jeden przewod. u mnie do czegos co przypomina ten zawór dochodzą dwa przewody. to cos znajduje sie w srodku miedzy tymi rurkami ktore ida do wtryskow. mysle ze to bedzie ten zaworek. mierzylem napiecie na tych kabelkach i wg mnie oba te kabelki ktore dochodza do tego zaworka sa plusowe a napiecie na nich to 5V na kazdym. Czy tak powinno być? dlaczego ida wogole dwa osobne plusowe przewody? czy gdzies moze jest zwarcie?
na tym czujniku dds w obu przewodach jest napiecie 12V. tez oba sa plusowe. prosze powiedzcie czy tak powinno byc?
proszę o pomoc i czekam na odpowiedzi
Mam problem z moim golfem. mam nadzieję ze ktoś jest w stanie mi pomóc.
Golf III 1.9TD 97r.
przeszukałem juz wszystkie fora i nie mogę znalezć rozwiazania.
najpierw zdarzylo mi ze gdy zgasilem samochód (oczywiscie zanim zostal zgaszony nie bylo zadnych niepokojących objawów- silnik chodzil równo i wszystko bylo w porzadku) nie moglem go ponownie odpalic. rozrusznik krecil i nic sie nie dzialo. po odczekaniu jakiegos czasu(ok. 2min) autko odpaliło od strzala i bylo wszystko w porzadku. tak zdardzylo sie raz i jakis czas byl spokoj. az do teraz. teraz zaczęlo mi sie robic tak czesciej, prawie za kazdym razem a w chwili obecnej auto wogole nie zapala. ja mysle ze jest to cos zwiazanego z elektryką ponieważ ono odpala jak chce.
Po przekreceniu zapłonu slychac jak cos cyka przy pompie wtryskowej wiec domyslam sie ze zawor odciecia paliwa sie zalacza.
tylko nie dokonca wiem gdzie ten zawor jest na pompie.
czy moglby ktos mi powiedziec ktore to moze byc?
jeden podwójny kabel dochodzi do takiej plastikowej kopulki z boku pompy nad wyjsciami rurek od wtrysków. Po wklepaniu numeru w ggogle wyszlo ze jest to jakis zawor badz czujnik DDS. wie ktos do czego on sluży?
po drugie wszyscy pisza ze do zaworu odciecia dochodzi jeden przewod. u mnie do czegos co przypomina ten zawór dochodzą dwa przewody. to cos znajduje sie w srodku miedzy tymi rurkami ktore ida do wtryskow. mysle ze to bedzie ten zaworek. mierzylem napiecie na tych kabelkach i wg mnie oba te kabelki ktore dochodza do tego zaworka sa plusowe a napiecie na nich to 5V na kazdym. Czy tak powinno być? dlaczego ida wogole dwa osobne plusowe przewody? czy gdzies moze jest zwarcie?
na tym czujniku dds w obu przewodach jest napiecie 12V. tez oba sa plusowe. prosze powiedzcie czy tak powinno byc?
proszę o pomoc i czekam na odpowiedzi