kivors napisał: Po za tym że za te same pieniądze można kupić samochód z wyższej półki. O większej trwałości, ale bez magicznej cyferki 2010 to nic.
Oczywiście, że można. Można też kupić osiem Matizów.
Jednak temat jest o małym aucie do miasta, a mając 30 000 można pomyśleć o nowym egzemplarzu. Nie ma w tym żadnej magii cyferek, tylko czysty pragmatyzm - unikasz możliwości trafienia na "igiełkę-perełkę-bez-wkładu", bo to często jest magia lub prościej oszustwo.
Większa trwałość - tak, zawsze segment C lub D będzie wykonany lepiej niż A lub B, ale po dziesięciu latach samochód kupiony jako nowy będzie miał 10 lat. Ten kupiony jako dziesięcioletni będzie miał lat 20 i nadawał się na żyletki, jeśli nie trafi na troskliwego właściciela. Dla jasności, troskliwy właściciel to nie taki, który pod maskę zagląda dopiero wtedy, jak coś stamtąd zadymi lub wyda dziwny dźwięk, ani taki, który "załatwia" przeglądy u pana Zenka.