Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana

numer51397 30 Sie 2010 12:06 7574 8
  • #1 30 Sie 2010 12:06
    numer51397
    Poziom 9  

    Dzień dobry.

    Problem dotyczy sprzętu:

    I. Sprzęt:

    Fujitsu Esprimo 5900
    zasilacz: NPS-210BB, bodaj firmy Newton Power Ltd.
    napisy z naklejki:
    AC INPUT: 100-240V ~ 5A, 50-60Hz
    MAIN OUTPUT:
    +3.3V - - - / 5A MAX. (7A 10SEC)
    +5V - - - / 16A MAX. (18A 10SEC)
    +12V - - - / 13A MAX. (15A 10SEC)
    -12V - - - / 0.3A MAX.
    AUX OUTPUT:
    +5V AUX - - - / 2A MAX
    MAX. CONTINUOUS OUTPUT POWER IS 210W
    MAX. COMBINED OUTPUT POWER ON +3.3V & +5V IS 96.5W
    MAX. SURGE OUPUT POWER IS 240W (10SEC)
    MADE IN CHINA =)

    II. Problem:

    Komputer nie reaguje na wciśnięcie przycisku POWER na obudowie. Do płyty, jakby nie dociera zasilanie.

    Po otwarciu obudowy stwierdziłem, co następuje:
    1) 5 z 12-u kondensatorom 6.3V 1000uF urosły "brzuszki" - największe w przypadku 3 z nich (2 przy chipsecie i 1 przy złączu IDE),
    2) jeden pin (bolec) w złączu zasilacza (ATXV12 24-pin) na płycie jest wykrzywiony,
    3) odpowiedni pin (tulejka) we wtyczce zasilacza również jest zniekształcony, tak że
    4) przy próbie ponownego włożenia wtyczki zasilacza, bolec nie trafia w tulejkę i istnieje niebezpieczeństwo zmiażdżenia elementów,
    5) jednakże wtyczkę tego zasilacza mogę, zachowując ostrożność, bezpiecznie włożyć do gniazda innej płyty.

    III. Uwagi i rozważania

    Komputer pracował przez ostatnie 3 lata, jako terminal przy stacji wykonującej pomiary geodezyjne. Potem stację przeniesiono i po przeprowadzce maszyna przestała się uruchamiać.
    Właściciel twierdzi, że nikt do środka komputera od czasu zakupu nie zaglądał. W to już nie wnikam.
    Całość wskazuje na jakieś uszkodzenie mechaniczne podczas transportu, lecz nie wykluczam zwykłego zużycia zasilacza i/lub płyty (kondensatory).

    Chciałbym sprawdzić, czy płyta główna działa i po wymianie kondensatorów podłączyć do niej inny zasilacz. Do tego celu potrzebuję sprawnego gniazda złącza zasilania na tej płycie.
    Stąd w temacie mowa o wymianie.

    Nadmienię, że jeżeli okaże się, że zasilacz jest niesprawny, będzie problem z naprawą i/lub wymianą. Jest to dość rzadki sprzęt. Prawdopodobnie nastąpi wtedy zakup nowego urządzenia.

    IV. Pytania:

    1. Co w takiej sytuacji z takim problemem zrobiłby zawodowy elektronik-informatyk?
    2. Czy próbował ktoś wymieniać pojedynczy pin w takim gnieździe na płycie?
    3. Czy jest to w ogóle możliwe? Na pewno jakoś da się naprawić pojedynczy pin we wtyczce, bo taki łatwiej z niej wygrzebać...
    4. Ewentualnie, jak i przy użyciu jakich materiałów wykonać mostek pomiędzy płytą a wtyczką, łączący wspomniane uszkodzone piny?
    Taki mostek, o ile zasilacz okaże się sprawny i pomoże wymiana kondensatorów na płycie, mógłby bez problemu istnieć, pod warunkiem, że nie nastąpiłaby z tego powodu utrata parametrów zasilania płyty (stąd szczególny nacisk w pytaniu na materiały).
    5. Czy przy wymianie całego gniazda zasilania na płycie powinienem umieć coś więcej niż tylko jak wymienia się kondensatory? =)




    6. Zakładając, że zwarcie w przypadku wspomnianych pinów złącza zasilania nie następuje, czy próba uruchomienia komputera może spowodować jakieś fajerwerki, czy komputer w takiej sytuacji może po prostu się nie włączyć?
    7. Komputer do tej pory korzystał ze złącza 20-pinowego, chociaż na płycie posiada gniazdo 24-pinowe oraz z dodatkowego złącza 4-pinowego, którego gniazdo na płycie umieszczone jest przy procesorze. Czy w związku z tym mogę przylutować do płyty gniazdo 20-pinowe z innej płyty?
    8. Czy płyta, która do tej pory działała tak jak opisałem w p.7, będzie (lepiej) działać przy użyciu 24-pinowego, pełnego złącza zasilania zamiast 20-pinowego?
    Oczywiście zasilanie dodatkowe (4-pin) przy procesorze pozostanie bez zmian.
    9. Czy są o.k. kondensatory firmy Jackson, seria JKS - też 6.3V 1000uF LOW ESR 105*C (do kupienia na allegro.pl) ?
    Chodzi mi o jakość elektrolitu i w ogóle, czy takich ktoś z Was używa z powodzeniem.
    Gabarytowo na pewno pasują.
    Oryginalne to: Ost 6.3V 1000uF RLP 105'C.

    Nie jestem elektronikiem, stąd operuję raczej potocznym językiem i piszę swojego, bodaj 2 posta na Elektrodzie, więc proszę o wyrozumiałość.

    Pozdrawiam,
    Mirosław

    PS. Parę fotek. Wiem, nie najlepsza jakość.

    Kropka czerwona - uszkodzony pin w 20-pinowym złączu zasilania i odpowiedni w gnieździe na płycie głównej.
    Kropki zielone - rozmieszczenie kondensatorów 6.3V 1000uF na płycie; jaśniejszy kolor - spuchnięte.

    płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana
    płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana
    płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana
    płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana

    PS #2. Zasilacz raczej sprawny, tzn. odpaliłem przy jego użyciu innego kompa (płyta, procek, pamięć, k.graficzna). "Kondki" już w drodze, zapewne dotrą jeszcze w tym tygodniu. Wymienimy i się okaże. Istotnie problem wydaje się tu być dość klasyczny, jednakże zasilacz też pasowałoby zdiagnozować - przecież te brzuszki mają jakiegoś ojca ;)
    Już ja się tym zajmę.

    Pozdrawiam.

    0 8
  • #2 30 Sie 2010 13:21
    Jaro070
    Poziom 23  

    Na pewno kondensatory do wymiany, ale jak się na tym nie znasz lepiej zanieść do jakiegoś elektronika

    0
  • #3 06 Wrz 2010 01:00
    numer51397
    Poziom 9  

    Jaro070 napisał:
    Na pewno kondensatory do wymiany, ale jak się na tym nie znasz lepiej zanieść do jakiegoś elektronika


    Wymieniać konki to nie kłopot. Robię to od jakiegoś czasu "zawodowo" =P acz sporadycznie.
    Być może zbyt lamersko ująłem temat.
    To może inaczej.

    Na marginesie: nie wymieniłem konków, bo nie miałem do tej pory czasu - odwiedzinki rodzinki ;)

    Sprawdziłem zasilacz. Prawie wszystko wskazuje na to, że jest w porządku, tzn. odpala inny komputery oraz produkuje poprawne napięcia. Z braku laku, sprawdziłem go luzem (nie podłączając niczego) i w takim stanie spoczynku zmierzyłem napięcia miernikiem. Pomiary dla linii 12V, -12V, 3.3V, 5V to odpowiednio: 11.94, -11.98, 3.36 i 5.13.
    A więc brak testu z obciążeniem - stąd to "prawie". Lecz to się nadrobi.

    Co chyba istotniejsze to ten popsuty pin w gnieździe zasilacza 24-pinowym na płycie oraz we wtyczce 20-pinowej. Mam wrażenie, że brakuje tu zwarcia, a jak pokazałem na zdjęciach jest to linia 12V, stąd też pytanie o ewentualne wykonanie mostka.

    Tylko wcześniej chciałbym wiedzieć kilka spraw.
    1. Po podłączeniu zasilacza do płyty głównej, jak sprawdzić, że do płyty dociera zasilanie?

    Próbowałem robić pomiary napięć na "lutach" złącza zasilania na płycie głównej, ale odczyt wynosi 0 i to bez względu na wybraną parę pinów. Wybrałem to miejsce na pomiary, aby upewnić się, że to co wychodzi z zasilacza, w ogóle dociera do płyty.
    Poprawcie mnie, proszę, jeżeli robię to źle i powinienem szukać napięcia w innym miejscu.

    2. Czy spuchnięte/zużyte kondensatory mogą spowodować sytuację, że komputer wcale nie reaguje na wciśnięcie przycisku POWER na obudowie?

    Btw. sprawdziłem ten przycisk (włącznik), próbowałem także uruchomić płytę zwierając odpowiednie piny na płycie głównej. Bez powodzenia.

    3. Jakie mogą nieść za sobą konsekwencje dla płyty głównej próby uruchomienia komputera przy braku lub słabej jakości połączenia na linii 12V (żółty kabel) w złączu 20-pinowym?

    Stop.

    Pisząc tego posta zdałem sobie z czegoś sprawę.
    Przy wymianie pasty pod radiatorami odkryłem straszną rzecz. Zdejmę go jeszcze raz i sfotografuję...

    Ale najpierw takie uwagi:
    1. Przede wszystkim pierwotnie użyta była w tym kompie jakaś taka różowa pasta, konsystencją przypominająca gumę do żucia z domieszką jakiegoś plastiku (bo twardsza od gumy) - bardzo trudna do usunięcia.
    2. Na powierzchni chipsetu nie było tej pasty prawie nic. Na jego radiatorze także znikome ilości.
    3. Na procesorze jakaś inna pasta - jasnoszara, rzadsza i łatwo usuwalna; była wyschnięta i również nie pokrywała całkowicie układu.

    Teraz najważniejsze:

    płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana
    Na zdjęciu już nowa pasta.

    W centrum widać odbarwiony, nieco wybrzuszony fragment laminatu otaczającego chipset (w dokumentacji płyty głównej - model o nazwie D1784 - układ ten oznaczony jest jako GMCH, a więc odpowiedzialny za obsługę pamięci i grafiki).
    Czyżby układ się przegrzał/spalił, co za tym idzie płyta do kosza i szkoda czasu ani też nie ma w takim wypadku sensu wymieniać kondensatorów?

    Zdjęcia kondensatorów, które przykuły od razu moją uwagę oraz gniazda zasilania 24-pinowego - niestety, nie widać na nim dokładnie, w jak złym pin 12V jest stanie.

    płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana

    Proszę o opinie.

    -1
  • #4 06 Wrz 2010 12:42
    jajco72
    Poziom 20  

    Witam, kol. numer51397 widac po Twoich zdjęciach, jak klienci się obchodzą ze sprzętam.. a potem płacz i lament i najlepiej nic nie wydać a "ma dalej działać" - taka dygresja...
    Ale do rzeczy:
    - gniazdo zasilacza (mając drugie z innej np. MB) mozna spokojnie przelutować i to chyba jedno z najlepszych rozwiązań
    - pasty, to tragedia... w pkt. 1 uwag piszesz o różowej (to była "taśma" termoprzewodząca, przyklejana kiedyś do radiatorów i najczęściej fabrycznie) rzeczywiście dość upierdliwej do czyszczenia co i tak zrobić trzeba. - pozostałe pasty również wyczyścić i nałożyć nowe.
    - ten odbarwiony fragment chipsetu może świadczyć o "spaleniu" czy też "przegrzaniu" - ale sam chipset może nadal działać
    - co do pytania o kondensatory - tak, płyta ma prawo "nie ruszyć" - i bez ich wymiany nie wyeliminujesz jednej z przyczyn. (pamiętaj o wymianie WSZYSTKICH w danej linii zasilania - wybiórcza wymiana nie zawsze daje efekt)
    Na razie tyle.
    Pozdrawiam
    jajco72

    0
  • #5 06 Wrz 2010 17:37
    numer51397
    Poziom 9  

    jajco72 napisał:
    Witam, kol. numer51397 widac po Twoich zdjęciach, jak klienci się obchodzą ze sprzętam.. a potem płacz i lament i najlepiej nic nie wydać a "ma dalej działać" - taka dygresja...

    =)

    jajco72 napisał:
    - gniazdo zasilacza (mając drugie z innej np. MB) mozna spokojnie przelutować i to chyba jedno z najlepszych rozwiązań


    Też mi się tak wydaje. Pomyślimy =)

    jajco72 napisał:
    - pasty, to tragedia... w pkt. 1 uwag piszesz o różowej (to była "taśma" termoprzewodząca, przyklejana kiedyś do radiatorów i najczęściej fabrycznie) rzeczywiście dość upierdliwej do czyszczenia co i tak zrobić trzeba. - pozostałe pasty również wyczyścić i nałożyć nowe.


    Tak uczynię.

    jajco72 napisał:
    - ten odbarwiony fragment chipsetu może świadczyć o "spaleniu" czy też "przegrzaniu" - ale sam chipset może nadal działać


    Czyli jeszcze nie wszystko stracone...

    jajco72 napisał:
    - co do pytania o kondensatory - tak, płyta ma prawo "nie ruszyć" - i bez ich wymiany nie wyeliminujesz jednej z przyczyn.


    No dobrze, a czy czynność polegająca na pomiarze napięć na lutach gniazda zasilania w płycie (po stronie lutowania) ma sens w takiej sytuacji?

    Pytam znów o to, bo chcę mieć pewność, że wymiana gniazda zasilania będzie konieczna (te popsute piny, kiedy się postaram przy wkładaniu wtyczki, udaje się jednak zewrzeć).

    Jak się upewnić, że zasilanie dociera na płytę z żółtego kabelka?
    Zapomniałem napisać. Nie odpalałem jeszcze zasilacza przez zwarcie zielonego kabelka z czarnym, kiedy wtyczka zasilania tkwiła w gnieździe na płycie głównej.
    Czy zwarcie tych pinów nie niesie za sobą jakichś niebezpieczeństw? Mówimy tu o napięciu 5V, więc zwierającemu raczej nic nie grozi (poza tym można użyć czegoś do izolacji), jednakże czy istnieje ryzyko, że płyta główna, czy jakiś na niej komponent ucierpi, jeżeli podłączy się i uruchomi zasilacz z potencjalnie niesprawną linią 12V?
    Pytam, bo nie wiem. Brak mi tu doświadczenia, a nawet bazy teoretycznej (miałem nudnych nauczycieli z fizyki, obrzydzili mi ten przedmiot - teraz dopiero na nowo odkrywam to i owo =).

    jajco72 napisał:
    (pamiętaj o wymianie WSZYSTKICH w danej linii zasilania - wybiórcza wymiana nie zawsze daje efekt)


    Zatem wymiana dotyczy wszystkich 12-stu kondensatorów o parametrach 6.3V i 1000uF ?
    Czy powinienem uwzględnić jeszcze jakieś? Pozostałe kondensatory i elementy kondensatoropodobne =P są płaskie jak stół.
    Gdzieś czytałem, że kondensatory z tej samej gałęzi to te, które są "połączone plusami". To cytat z jakiegoś foruma internetowego. Ile jest w tym prawdy i o co w tym chodzi?

    Czy w sytuacji popsutych kondensatorów nie powinno się wymienić wszystkich, jak leci? =)

    Czy mogę jakoś sprawdzić/opukać/pomierzyć, nie wylutowując pozostałych kondków - tych, które wydają się być o.k., czy aby i wśród nich nie ma jakiegoś umarlaka?

    Oczywiście, dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Zdaję sobie sprawę, że wiele z moich nowych pytań może być nadmiarowych, lecz zadają je mimo wszystko dla uzyskania pełniejszego obrazu =)

    Zatem konkluzja na dziś: wymienić kondki, gniazdo ATX i pasty termo na płycie i sprawdzić ponownie. Jak nie pomoże, wymienić płytę główną na nową.

    Na dalszą grzebaninę po prostu nie mam czasu, tym bardziej, że już dziś wiem, że właściciel szykuje się do wymiany tego cudaka na coś nowego.
    Pozdrawiam,
    Dariusz

    ----------------
    No, więc w drodze jest już nowa płyta główna. Tak wyszło. Pogadałem z jednym takim starym wyjadaczem z serwisu komputerowego i ten polecił dać sobie spokój, wymontować procek, pamięć i co się da - posprawdzać czy działają i zamontować w nowej płycie.
    Teraz mam kłopot, bo wymianie nie ulegnie zasilacz, którego wtyczka jest wciąż popsuta - zmiażdżona tulejka/pin 12V (żółty kabel).

    Pytanie: jak to naprawić?

    Czy przelutować cały przewód zasilania na płytce zasilacza? Mam zapasowy kabel z wtyczką z innego zasilacza.
    Czy może lepiej poucinać kabelki przy wtyczce i dolutować do nich ten zapasowy kabel?
    Czy może spróbować wymienić tylko ten uszkodzony pin we wtyczce?
    Widziałem w jednym ze sklepów internetowych takie piny, ale za nic nie mogę tego teraz wygrzebać. Pewnikiem poprawna instalacja takich pinów wewnątrz wtyczki wymaga jakiegoś sprytnego narzędzia - nie wiem.

    Co radzicie? Co wg Was będzie rozwiązaniem trwalszym?
    Czy prąd po lutowanych kabelkach będzie płynął tak samo dobrze?

    Proszę o podpowiedź.

    -1
  • #6 12 Wrz 2010 11:58
    numer51397
    Poziom 9  

    Znalazłem coś takiego. A oto fotografia:
    płyta główna gniazdo zasilania ATX12V 24-pin wymiana

    Przypuśćmy, że uda mi się wygrzebać zepsuty pin 12V z wtyczki.

    Czy ktoś wie, gdzie mogę dostać takie piny w Polsce? Próbuję odszukać poprzez wyszukiwarkę, ale najwyraźniej używam złych słów kluczowych.

    Ewentualnie ze starej wtyczki, po stopieniu plastiku, wyjmę zamiennik =)

    0
  • #8 12 Wrz 2010 12:37
    adamadi33
    Poziom 43  

    Radiator mogłeś nie ruszać chipsetu była na nim taśma termoprzewodząca fabryczna.Zaś to wybrzuszenie na chipsecie to zapewne pozostałość po tej taśmie.Kondensatory do wymiany sporo ich.Podstaw dobry zasilacz i spróbuj uruchomić płytę.

    0
  • #9 12 Wrz 2010 14:08
    numer51397
    Poziom 9  

    adamadi33 napisał:
    Radiator mogłeś nie ruszać chipsetu była na nim taśma termoprzewodząca fabryczna.Zaś to wybrzuszenie na chipsecie to zapewne pozostałość po tej taśmie.Kondensatory do wymiany sporo ich.Podstaw dobry zasilacz i spróbuj uruchomić płytę.


    radiator zdjąłem, bo w takiej sytuacji wolę się przyjrzeć, czy coś na płycie aby się nie spiekło.
    jeżeli chodzi o tę różową taśmę, to po zdjęciu prostokącik na radiatorze był prawie czysty (punktowe resztki taśmy), zaś na płycie brakowało taśmy na ponad połowie powierzchni układu. trochę taśmy było dookoła układu.
    zaciemniony fragment laminatu nie wydają się być resztkami taśmy - nie da się tego ani zdrapać ani nic oraz powierzchnia laminatu idealnie przechodzi w powierzchnię tej wypukłości.

    sprawdzę zasilacz pod obciążeniem. potem zajrzę do środka i odpiszę.

    Ostatecznie skończyło się na wymianie płyty głównej i zasilacza na nowy. Wszystko działa jak powinno.
    Nie wiem, co było z tą zepsutą płytą. Po wymianie kondensatorów wciąż nie dawała znaków życia. Stary zasilacz wydawał się sprawny (pod obciążeniem pomiary były w normie).
    Wstawiłem pamięć i procesor do nowej płyty, podpiąłem zasilacz i napędy - działa.

    Dzięki wszystkim za pomoc. Tym razem się nie powiodło, ale dzięki Wam jestem już o tę jedną przygodę mądrzejszy ;)

    Pozdrawiam,
    bez odbioru ;)

    0