Witam.
Jak sama nazwa wskazuje naprawiam ksera i spotkałem się z czymś baaaaaardzo dziwnym, proszę kolegów zorientowanych w elektryce lub ezoteryce o pomoc.
Klient miał "kopiącą" kopiarkę, sprawdziłem masę próbnikiem był prąd, odłączyłem kabel (trzy żyłowy taki jak do peceta) i sprawdziłem czy przypadkiem jest napięcie na uziemieniu(ten środkowy) - był prąd.
Sprawa prosta?
Jakiś idiota podłączył sztrum na bolec?
Nie, gniazdko w ogóle jest bez bolca!!!, a uziemienie nie ma zwarcia z fazą,
poza tym na drugim przewodzie ten sam problem.
Kopiarka przestał kopać po podłączeniu do gniazda z bolcem na tym samym przewodzie, ale sprawa z prądem nie daje mi spać, proszę o teorie bo nie zasnę
pozdrawiam
Regulamin p.11. Proszę zmienić tytuł [Pablo]
Jak sama nazwa wskazuje naprawiam ksera i spotkałem się z czymś baaaaaardzo dziwnym, proszę kolegów zorientowanych w elektryce lub ezoteryce o pomoc.
Klient miał "kopiącą" kopiarkę, sprawdziłem masę próbnikiem był prąd, odłączyłem kabel (trzy żyłowy taki jak do peceta) i sprawdziłem czy przypadkiem jest napięcie na uziemieniu(ten środkowy) - był prąd.
Sprawa prosta?
Jakiś idiota podłączył sztrum na bolec?
Nie, gniazdko w ogóle jest bez bolca!!!, a uziemienie nie ma zwarcia z fazą,
poza tym na drugim przewodzie ten sam problem.
Kopiarka przestał kopać po podłączeniu do gniazda z bolcem na tym samym przewodzie, ale sprawa z prądem nie daje mi spać, proszę o teorie bo nie zasnę
pozdrawiam
Regulamin p.11. Proszę zmienić tytuł [Pablo]
