Witam,
przeglądalem już kilka wątków ale ... może inne pomysły?
SEAT IBIZA 2001 1,9 TDI
Sytuaca wyglądała następująco - pierwsza faza to na wolnych obrotach silnik jakby się dławił , szarpał lecz nie było to na tyle uciążliwe iż zrobiłem prawie 2tys km. poźniej miałem problem z zasilaniem akumulatora otóż bez jakiegokolwiek wsześniejszego problemu po wyłaczeniu silnika odcinał zasilanie akumulatora reset i wystarczyło zruszyć klemy i grało ( akumulator, klemy przeciściłem klemy i ok. ) aż dziś odpaliłem w racając z pracy bez problemów przejechałem ok 1km i zaczą mi dławić , szarpać ( szczególnie stojąc w korku małe obroty ) przejechałem koleny kilometr i zaczeła mi migać kontrolka świec , następnie samochód nagle zaczął tracić moc i z wielkim trudem doturlałem się do garażu na biegu jałowym cały czas szarpał, po około dwóch godzinach odpaliłem bez problemu i znowu przejechalem ok 1 km i kontolka świec zaczęła mrugać a po chili w trakcie jazdy ( 3 bieg chyba ) zgasł i już nie mogę go odpalić ( został na mieście
)
sprawdzalem przełącznik 109 ( oczywiście nie rozbierając go ) i bezpieczniki wyglądają na ok - a objawy są takie jakby do silnika nie trafialo paliwo ???
mam dwie prośby : czy jest jakaś obcja aby go dopalić i chociaż dojechać do domu ok 2 km ( rozrusznik kręci bez problemowo)
i drugie za co dokładnie odpowiada tem przełacznik 109 i czy są jakieś "kostki" które mogły się poluzować\rozłączyć podmaską i ewentualnie jak wyglądają
Obecnie auto jest unieruchomione - po przekręceniu kluczyka standardowo zapalją się kontroli po czym gasną a po chili zapala się kontrolka świec i zaczyna pulsować !!!
przepraszam iż może niezbyt fachowa ale poczatkujący to w moim przypadku chyba aż nad wyraz - wasze uwagi będą tez cenne przy wizycie u mechanika i pewnie pomogą mi abym nie został naciądnięty na jakieś suber niezbędne naprawy
z góry dzięki
przeglądalem już kilka wątków ale ... może inne pomysły?
SEAT IBIZA 2001 1,9 TDI
Sytuaca wyglądała następująco - pierwsza faza to na wolnych obrotach silnik jakby się dławił , szarpał lecz nie było to na tyle uciążliwe iż zrobiłem prawie 2tys km. poźniej miałem problem z zasilaniem akumulatora otóż bez jakiegokolwiek wsześniejszego problemu po wyłaczeniu silnika odcinał zasilanie akumulatora reset i wystarczyło zruszyć klemy i grało ( akumulator, klemy przeciściłem klemy i ok. ) aż dziś odpaliłem w racając z pracy bez problemów przejechałem ok 1km i zaczą mi dławić , szarpać ( szczególnie stojąc w korku małe obroty ) przejechałem koleny kilometr i zaczeła mi migać kontrolka świec , następnie samochód nagle zaczął tracić moc i z wielkim trudem doturlałem się do garażu na biegu jałowym cały czas szarpał, po około dwóch godzinach odpaliłem bez problemu i znowu przejechalem ok 1 km i kontolka świec zaczęła mrugać a po chili w trakcie jazdy ( 3 bieg chyba ) zgasł i już nie mogę go odpalić ( został na mieście
sprawdzalem przełącznik 109 ( oczywiście nie rozbierając go ) i bezpieczniki wyglądają na ok - a objawy są takie jakby do silnika nie trafialo paliwo ???
mam dwie prośby : czy jest jakaś obcja aby go dopalić i chociaż dojechać do domu ok 2 km ( rozrusznik kręci bez problemowo)
i drugie za co dokładnie odpowiada tem przełacznik 109 i czy są jakieś "kostki" które mogły się poluzować\rozłączyć podmaską i ewentualnie jak wyglądają
Obecnie auto jest unieruchomione - po przekręceniu kluczyka standardowo zapalją się kontroli po czym gasną a po chili zapala się kontrolka świec i zaczyna pulsować !!!
przepraszam iż może niezbyt fachowa ale poczatkujący to w moim przypadku chyba aż nad wyraz - wasze uwagi będą tez cenne przy wizycie u mechanika i pewnie pomogą mi abym nie został naciądnięty na jakieś suber niezbędne naprawy
z góry dzięki