Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego po wpadnięciu do wody robią się zimne luty

Necik 13 Wrz 2004 16:22 2052 4
  • #1 13 Wrz 2004 16:22
    Necik
    Poziom 15  

    Witam

    Tak jak w temacie: Wiem, że jeśli telefon wpadnie do wody, to robią się "zimne luty" i aby przywrócić go do życia, trzeba płytę główną wygrzać ciepłym powietrzem. Wszystko jest OK, tylko dlaczego robią się "zimne luty" skoro cyna nie jest w wodzie przetapiana, itp.
    Jakie reakcje zachodzą w wodzie i co się dzieje, że jednak te "zimne luty" powstają? Co konkretnie wpływa na takie zachowanie się w wodzie?
    Tak samo przeczytałem gdzieś, że po upadku też trzeba wygrzać płytę, bo powstały "zimne luty", czy to w ogóle jest możliwe?

    0 4
  • #2 13 Wrz 2004 16:53
    pikarel
    Poziom 30  

    Potoczna nazwa "zimny lut" to brak styku lub wysoka rezystancja styku. Nazwa powstała w czasach, kiedy nie stosowano pobielania cyną lutowanego elementu. Stosowano pasty i topniki zmniejszające napięcie powierzchniowe i ułatwiające lutowanie. Zbyt krótkie nagrzanie elementu nie powodowało pobielenia nóżek a przez to brak styku lub styk o wysokiej rezystancji.
    Nazwa ta przylgnęła obecnie do wszystkich przerw w połączeniach lutowanych, nie tylko tych, od których pochodzi nazwa.

    Po zalaniu telefonu następuje zjawisko elektrolizy i wiązaniu się wody z miedzią i cynkiem w tlenki, co prowadzi do utworzenia na powierzchni połączeń powłok nieprzewodzących. Rozlutowanie takiego elementu i ponowne zlutowanie przywraca połączenie, usuwając podczas lutowania utlenione warstwy.
    Jeżeli w całości utleniły się ścieżki biegnące do układu scalonego, telefon nie uda się już naprawić.
    Dlatego bardzo ważną rzeczą po zalaniu telefonu wodą jest wyciągnięcie baterii i i sprint do punktu serwisowego.
    Z praktyki wiem, że po dwóch dobach telefon jest do wyrzucenia. Najbardziej niszczy woda z mydłem, jeszcze nie zastanawiałem się, dlaczego, na pewno chodzi o sodę lub pochodne zawarte w mydle i proszkach.

    0
  • #3 13 Wrz 2004 16:55
    WiesiekU
    Poziom 21  

    Zimne luty robią się w trakcie lutowania gdy cyna nie "zwilży" lutowanego miejsca i nie rozpłynie się należycie. Takie zjawisko występuje najczęściej gdy końcówka elementu lub sam druk nie osiągną odpowiedniej temperatury. Z tąd sama nazwa "zimny lut". W umoczonym telefonie te niedoluty po prostu wyłażą dzięki działaniu związków zawartych w tym czymś co nazywamy wodą oraz działaniu elektrolizy (zasilanie podane, prądy sobie biegają a na wszystkich słabszych stykach zaczyna buzować). Zjawisko elektrolizy szczególnie chętnie występuje na styku dwóch różnych materiałów (nawet bez podania napięcia) a woda tylko ten proces dosyć gwałtownie przyspiesza. Takie nieszczęścia występują niestety nie tylko w telefonach i są powodem nielichych problemów. Pozdrawiam i życzę szczególnej suchości w sprzęcichu.
    P.S.
    Podobieństwo postów jest przypadkowe (2 min. różnicy).

    0
  • #4 26 Wrz 2004 23:41
    emil
    Poziom 15  

    "Z praktyki wiem, że po dwóch dobach telefon jest do wyrzucenia. Najbardziej niszczy woda z mydłem, jeszcze nie zastanawiałem się, dlaczego, na pewno chodzi o sodę lub pochodne zawarte w mydle i proszkach."
    Prawdopodobnie jest to związane z faktem iż mydło i proszki powodują tzw. zmiekczenie wody czyli zmniejszenie napięcia powierzchniowego wody, a co za tym idzie woda łatwiej łączy się z innymi substancjami. W związku z tym łatwiej też przenika do najmniejszych zakamarków i powoduje szybszą korozję metali oraz powoduje zwarcia w układach w.cz. które bardzo trudno usunąć.

    -1
  • #5 28 Wrz 2004 23:22
    _jta_
    Specjalista elektronik

    mydło ma odczyn alkaliczny, dzięki temu łatwiej reaguje z metalami;
    ale elektrolit wyciekający z baterii jest dużo skuteczniejszy od mydła...

    0