Może ktoś pomoże mi w zdiagnozowaniu usterki bo sam już nie daję rady.
Gdy silnik jest zimny sam. odpala idealnie i przez pierwsze 100m jedzie jak fabryka przykazała. Po tych 100m zaczyna przy powolnym dodawaniu gazu szarpać a przy mocniejszym wciśnięciu pedału gazu zamula go, trwa to przez następne 200-300m a następnie znów chodzi idealnie. W czasie gdy tak poszarpuje i go zatrzymam, to jego praca nie jest równa tylko słychać takie wrum...wrum...wrum. Problem występuje w dni słoneczne jak również deszczowe. Myślałem, że to może wina czujnika temp. ale w czasie gdy źle chodzi ma idealne obroty tz. 1200 (więc ssanie trzyma). Świece wymienione, przewody WN sprawdzane metodą zraszania (nic się nie pogarsza), kopułka aparatu zapłonowego jak i palec wyczyszczone.
Dzięki wszystkim z góry za udzielenie porad.
Gdy silnik jest zimny sam. odpala idealnie i przez pierwsze 100m jedzie jak fabryka przykazała. Po tych 100m zaczyna przy powolnym dodawaniu gazu szarpać a przy mocniejszym wciśnięciu pedału gazu zamula go, trwa to przez następne 200-300m a następnie znów chodzi idealnie. W czasie gdy tak poszarpuje i go zatrzymam, to jego praca nie jest równa tylko słychać takie wrum...wrum...wrum. Problem występuje w dni słoneczne jak również deszczowe. Myślałem, że to może wina czujnika temp. ale w czasie gdy źle chodzi ma idealne obroty tz. 1200 (więc ssanie trzyma). Świece wymienione, przewody WN sprawdzane metodą zraszania (nic się nie pogarsza), kopułka aparatu zapłonowego jak i palec wyczyszczone.
Dzięki wszystkim z góry za udzielenie porad.