Witam serdecznie. Zaczynam swoją przygodę z programowaniem. Bascom i C w miarę ogarniam gdyż kiedyś interesowałem się programowaniem w cpp. Szperam po internecie i widzę wiele schematów, wiele informacji skrótów i powoli z różnego rodzaju for (sporo z tego) i kursów uzupełniam swoją wiedzę. Napotkałem do tej pory pewną zagwozdkę której rozwiązania nie mogę nigdzie znaleźć.
Wyobraźmy sobie prosty układ przykładowo włączników na portach D i diód na portach C.
VCC rozumiem ze jest zasilaniem procesora aby mógł on myśleć i nie ma nic wspólnego z zasilaniem obiektów podłączanych do portów wyjscia.
I teraz moje pytanie jest następujące. Czy na diodach będzie napięcie 5V niezależnie od tego ile ich będzie zapalonych? Czy jest jakiś spadek napięcia na procesorze?
Oraz drugie pytanie, gdyż widziałem w wielu schematach kondensatory. Oczywiscie kiedyś w szkole uczyłem się, ze gromadzi on energię, ze ma okładki bla bla bla... ale jak to sie przedstawia w praktyce, co można dzięki niemu uzyskać? co np daje on w takim układzie:
![[Atmega8] Podstawowe informacje o zasilaniu. [Atmega8] Podstawowe informacje o zasilaniu.](https://obrazki.elektroda.pl/25_1283704762_thumb.jpg)
Wyobraźmy sobie prosty układ przykładowo włączników na portach D i diód na portach C.
VCC rozumiem ze jest zasilaniem procesora aby mógł on myśleć i nie ma nic wspólnego z zasilaniem obiektów podłączanych do portów wyjscia.
I teraz moje pytanie jest następujące. Czy na diodach będzie napięcie 5V niezależnie od tego ile ich będzie zapalonych? Czy jest jakiś spadek napięcia na procesorze?
Oraz drugie pytanie, gdyż widziałem w wielu schematach kondensatory. Oczywiscie kiedyś w szkole uczyłem się, ze gromadzi on energię, ze ma okładki bla bla bla... ale jak to sie przedstawia w praktyce, co można dzięki niemu uzyskać? co np daje on w takim układzie:
