Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Automatyka za granicą. Jak wygląda rynek pracy?

quintessence 07 Sep 2010 20:05 24135 27
  • #1
    quintessence
    Level 1  
    Witam,

    Chciałbym spytać jak wygląda rynek pracy po automatyce i robotyce za granicą? Czy absolwenci tego kierunku są chętnie zatrudniani? Na polskich stronach widzę trochę ogłoszeń w tym zawodzie, ale na zagranicznych już nie bardzo...
  • #2
    pinflo
    Level 12  
    A jaki kraj Ci najbardziej leży? jakiś czas temu, nawet w gazetach było, że poszukują głównie automatyków do kopalni w Australii, ale pieniądze były konkretne! ale to strasznie daleko. Słyszałem, że w Norwegii, z wyższym wykształceniem można coś osiągnąć fajnego. Ale wg. mnie i w Polsce miodu nie ma pod tym względem. Jestem mgr inż. automatyki i robotyki i wszędzie "mile widziane doświadczenie" :(
  • #3
    marcelix007
    Level 14  
    Niestety nie jest tak różowo, jak reklamują uczelnie. Zdaje się, że jakiś czas temu było spore zapotrzebowanie u Niemców, tylko nie wiem jak z kasą.
  • #4
    Adam20-1
    Level 12  
    również jestem ciekaw jak wygląda rynek pracy w Niemczech dla inżynierów automatyków / mechaników

    Jedno jest pewne: kryzys uderzył w Niemcy i to na pewno rzutuje na rynek pracy ( branża automotive )
  • #5
    kenion
    Level 19  
    Chciałbym odświeżyć post i ponowić pytanie - jak wygląda rynek pracy w Niemczech dla inżynierów automatyków? Jakich zarobków można się spodziewać, jakie są wymagania dot. doświadczenia, jak wyglądają koszty utrzymania się itp?
  • #6
    czaruta
    Level 13  
    Niestety nie jest tu tak rozowo jak bylo 3-5 lat temu. Bez doswiadczenia ciezko cos konkretnego znalezc, absolwentow i tu duzo i trzeba sie naprwde wyrozniac. Jak masz doswiadczenie w zawodzie, choc niewielkie to masz juz duzy plus. Wazne jest zebranie referencji od pracodawcow.

    Co do zarobkow to wiele zakladow powoluje sie na umowy taryfowe: IGZ, BZA, IG Metal. Szczegolnie celuja w nie biura posrednictwa pracy. Prywatnie uwazam to za bzdure, jesli chodzi o prace automatyka, ale warto na te kwoty popatrzec jako stawki poczatkowe, ale to duzo zalezy od firmy, regionu a w szczegolnosci od twoich autow podczas rozmowy z pracodawca.
    Koszty utrzymania: ten watek byl wielokrotnie wywolywany na innych forach.
  • #7
    RitterX
    Level 39  
    Jak napisał Czaruta "miodu" już nie ma. A zapewne długo nie będzie. Niemcy to dosyć specyficzny rynek pracy i stosunek do obcokrajowców. Pod tym względem lekko nie jest. Atutem i to nie do przecenienia jest płynne mówienie po niemiecku. Wszak konkurujesz z Niemcami.
    To samo dotyczy umiejętności. Musisz być lepszy od innych. Do utrzymania ruchu kształcą wystarczająco dużo u siebie, trochę gorzej jest z oprogramowaniem ale i z tym sobie radzą. Co do wysublimowanych dziedzin to rekrutacja raczej nie przebiega przez biura pośrednictwa pracy.

    Kolejna sprawa, na którą jak widzę wielu nie zwraca uwagi to "życie w rozkroku". Znam zbyt wielu, którzy są jednocześnie w Polce i Niemczech, Polsce i W.Brytanii, Polsce i gdzieś tam. Takich, którzy postanowili przeczekać kryzys. Moim skromnym zdaniem długo sobie poczekają. Decyzja o wyjeździe to nie kwestia ceny chleba czy benzyny. Po pięciu latach nie ma gdzie wracać.
  • #8
    kenion
    Level 19  
    Jak narazie nie ma dobrych opinii na temat pracy w niemczech. A jak wyglądają zarobki - ile można realnie zarobić jako Polak?. Wiem że zależy wszystko od doświadczenia, regionu, branży, znajomości języka itp. Może niech pochwalą się osoby które aktualnie pracują w niemczech?
  • #9
    RitterX
    Level 39  
    Górny limit ustalają twoje zdolności. Ale jak pisałem to jest kwestia wysublimowanych umiejętności/zdolności.
    Czasy gdy przychodziło się do pracy by zmienić silnik/stycznik/... a potem odpocząć bezpowrotnie minęły. Niemcy czują na plecach oddech Smoka i zdają sobie sprawę, że konkurowanie z Chinami czy USA to nie przelewki.
    Nie sądzę by się ktoś miał zamiar chwalić zarobkami. Chyba nie o to tutaj chodzi? Zresztą przestrzegałbym przed myśleniem tymi kategoriami. W Polsce jest zapewne trochę ludzi, którzy pracując w zawodzie inżyniera nie zarabiają mniej jak ich odpowiednicy np. w Niemczech, Francji,...
    Jeden z Kolegów wspomniał wcześniej o kopalniach w Australii i dobrych zarobkach. No cóż do takiej pracy nie każdy się nadaje. Zakłady typu kopalnie, huty to specyficzne miejsca pracy. Gdyby w nich przestrzegano absolutnie kodeksu pracy to nic by nie produkowały. Łatwo w takim miejscu zginąć/stracić zdrowie. Wiem co piszę. A i sprzęt jest tak na oko 4...10 razy większy jak w normalnym zakładzie. Jeśli szukali pracowników to znających temat takiego sprzętu a nie gości do przyuczenia, którzy kilku megawatowy silnik albo falownik/układ sterowania do niego widzieli tylko na zdjęciu w gazecie. Poza tym złoża zwykle nie występują na obrzeżach wielkich miast tylko na totalnym zadupiu, +50C w cieniu.
    W Nowym Yorku po atakach z 11/09 75% "trudnych" robót rozbiórkowych przejęły firmy zatrudniające Polaków. A to dla tego, że inni nie chcieli brać robót ze słowem "azbest" w zleceniu. To nie jest żart ale smutna rzeczywistość.
    Kenion jak chcesz dobrze zarabiać to zostań nurkiem w firmie obsługującej platformy wiertnicze np. na Morzu Północnym.
    Do czego zmierzam. Trzeba sobie samemu zadać najpierw pytanie "Z czym do ludzi?"! "Jakie mam umiejętności na sprzedaż?"! Nie wystarczy być w obecnych czasach dobrze zapowiadającym się inżynierem i legitymować się uprawnieniami do tego czy owego...

    Wracając do realiów Niemiec. W porównaniu z Polską i realiami przytłaczającej liczby firm w Polsce to inny świat. Inna kultura pracy. Co ciekawe ludzie wydawałoby się pracują wolniej jak w Polsce, za to wszystko się dzieje szybciej. Piszę oczywiście o firmach, które wdrażają swoje projekty a nie o kwiaciarni. Choć i tam jak ktoś spojrzy wnikliwie dostrzeże różnice. W pracy trzeba się dopasować a to wcale nie jest takie proste, w innych realiach, jak by się mogło wydawać wielu Polakom. Coś trzeba robić i po pracy...
    Nie piszę tego by kogokolwiek zniechęcać. To o czym napisałem jest do zrobienia. A najcenniejsze są doświadczenia!
  • #10
    Jerzy Bartnicki
    Level 23  
    Witam
    Panowie popatrzcie również na Danie.
    Jerzy
  • #11
    Adam20-1
    Level 12  
    Może Pan rozwinąć temat Danii ?
  • #12
    Jerzy Bartnicki
    Level 23  
    Witam
    Niestety nie, no ale aby nie być posądzonym o złą wolę. Jest tam używany język angielski. Ja mam bardzo dobrze płatną pracę, wiele razy mam propozycję zmiany na lepsze. mam 58 lat i nie boje się o utratę pracy. Oczywiście kryzys mocno ograniczył zapotrzebowanie, niemniej jednak Polaków których spotykam sa bardzo zadowoleni. Mała rada jak chce Pan być naprawdę dobry to radzę np: jeżeli Pan się specjalizuje w automatyce silników spalinowych musi być Pan prawie tak dobry w mechanice jak inżynier mechanik. Miernot na świecie jest pełno. Ale nauka procentuje bardzo.
    Jerzy
  • #13
    Adam20-1
    Level 12  
    podobno ludzie mieszkający w Danii są najszczęśliwsi :) także może i pod tym względem jest to dobry kierunek
  • #14
    Jerzy Bartnicki
    Level 23  
    Witam ponownie
    Patrząc ze strony Polaka czasem stajemy jak wryci, patrząc na ich reakcję.
    Mamy opinię złodziei, ale chyba zasłużoną. Niemniej jednak prawo jest tam prawo. No i co ważne komunikacja z Polską jest doskonała.
    Jerzy
  • #15
    RitterX
    Level 39  
    Opinię złodziei Polacy mają nie tylko w Danii :-( . Poruszył Pan Panie Jerzy ważną kwestię, którą pominąłem. Mianowicie trzeba się określić czy chce się być inżynierem czy też tylko pracować jako inżynier. Niestety nie jest to tożsame. W pierwszym przypadku nauka nie kończy się wraz z ukończeniem politechniki. Nie jest to lekki kawałek chleba.
    A w drugim przypadku jak trafnie Pan ujął miernot nikt nie potrzebuje. Spotkałem w Anglii znajomego, który w Polsce skończył politechnikę. W Anglii jest zarządcą nieruchomości i chwali sobie. Przynajmniej tak twierdził.
  • #16
    monache
    Level 1  
    bardzo chętnie wyjechałabym do australii....
    studiuje automatyke i robotyke :)
    jakie nalezy spelnic warunki ?:)
  • #17
    2010712
    Level 17  
    Słyszłam własnie ,że w Australii potrzebują specjalistów w tej dziedzinie, ja pracuje jako Automatyk w Utrzymaniu Ruchu juz parę lat i kto wie gdzie kiedyś wyląduję...W Australii trzeba mieć wizy, pozwolenie na pobyt itp.nie jest łatwo to załatwić podobno. Generalnie jestem otwarty:)
  • #18
    kleki
    Level 28  
    Ja wylądowałem właśnie w Niemczech. Jestem cztery miesiące, pracuję w rozwijającej się firmie. Robimy małe elektrownie słoneczne, instalacje w mieszkaniówce i trochę dla przemysłu i rolnictwa. Ostatnia moja robota to trochę ponad 1600m3 elewator zbożowy (szafa, trasy, zasilanie - kompleksowo). Robota też jest nieco inna, bo sporo jest instalacji programowalnych, osprzęt nieco się różni, przewody ciąga się w peszlu pojedynczymi żyłami. Do wszystkiego się idzie przyzwyczaić. Wyjątek stanowi tu prowadzenie gołego przewodu po palnych ścianach, ale widać tak jest im z jakiegoś powodu lepiej.

    Dosłownie dwa dni temu ściągnąłem rodzinę.
    Właścicielem firmy jest rodowity Niemiec, to dosyć ważne - nie wiem jak w innych rejonach, ale tu jak pracujesz dla Turka, Czecha czy Polaka to kiepsko. Oczywiście prywaciarz niemiecki ma podobne nastawienie jak polski, lecz mimo tego różnice są ogromne.
    Konkretnie - zarobki to 15€ na godzinę brutto. Trzeba zabulić podatki i ubezpieczenie. Zobaczymy jak będzie po kilku dalszych miesiącach pracy.

    Pozdrawiam emigrantów
  • #19
    czaruta
    Level 13  
    Kolego ~kleki:

    15€/h jak na elektryka do ciągnięcia kabli i podłączania ich od szafy to płaca przeciętna (Baden-Würtemberg).
    Za programowanie i uruchomienie bierze się parę - paręnaście € więcej /h.

    Nadmienię jednak, ze tak jak i w Polsce płaca płacy nierówna a małe firmy ogólnie kiepsko płaca, nawet tubylcy maja z nimi problem, co chyba już sam zauważyłeś :)
    W kazdym badz razie wszystko lepsze niż Leihfirma (praca tymczasowa).

    Tak wiec to nie jest raj na ziemi dla automatyka, chociaż oczywiście jest lepiej niż w Polsce.
  • #20
    kleki
    Level 28  
    @czaruta
    Dzięki za informację.

    Oczywiście nie ograniczam się do ciągania kabli, ostatnio raczej PLC, KNX, rozdzielnice. Chlebodawca chce mnie wysłać na jakiś mądry kurs odnoście systemów przeciwpożarowych poparty niemieckim certyfikatem. Jakby to zadziałało, to mógłbym delikatnie potargować się o kasę.

    Nie masz przypadkiem jakiegoś zestawienia, może jakiegoś raportu płacowego odnośnie elektryków/automatyków/projektantów itp?

    Druga rzecz, może masz bliższe informacje odnośnie niemieckiego odpowiednika naszych świadectw kwalifikacyjnych E i D? Jak to się zdobywa, gdzie, czy drogo i czy wogóle coś takiego mają.
    Pozdrawiam
  • #21
    acid12
    Level 21  
    Programista PLC na fabrykach w Niemczech zaczyna od 20€/h przy pierwszych projektach. W branży automotive stawki 40€/h to norma (dla dobrego programisty PLC). Programista SCADA/HMI to troszkę mniej 25€/h.

    Koordynator projektu dla kilku linii (programista PLC z ok 10 letnim doświadczeniem) to mnożnik x3.

    Mam tu na myśli tylko "programowanie" PLC / silniki / wkrętarki / komunikacja z systemami nadrzędnymi, żadne ciągnięcie kabli, no chyba, że pytasz o płace elektryka a nie automatyka.

    W Niemczech nasz SEP jest G* warty. Ze mną pracowali na liniach elektrycy z Polski , Słowacji, Niemczech czy Węgier i nikt nic nie wyrabiał.
  • #22
    czaruta
    Level 13  
    Stawki są rożne: wiele ofert idzie od rożnej maści pośredników, którzy chcą płacić jakieś marne grosze - np. wg taryfy IGZ.Tutaj ostrzegam, by ich omijać szerokim lukiem. Mozna z nimi tylko jako freelancer, wszystko inne nie ma sensu.
    Przykład: Mi wiosna jakiś pośrednik proponował 30-35 t€ brutto/rok jako kierownik działu utrzymaniu ruchu w dużym mieście, to nie wiedziałem nawet, czy to akurat z okazji 1.IV.

    ~acid: nie napisałeś, czy chodzi o projekty jako zatrudniony z tytułu umowy o prace..
    Faktem jest, ze dobry programista jako freelacner zarabia 80-120€/h.

    Tutaj to chyba kwestia szczęścia w jakiej firmie się pracuje i już nieco mniejsze jakie ma się kwalifikacje..

    SEP: słusznie już wspomniano, jest g* warty. Jeśli chcesz mieć w DE własną firmę czysto elektro i tutaj świadczyć usługi ludziom, musisz mieć Meisterprüfung.

    Co do uprawnień (z mego rozeznania, ten temat był ostatnio poruszany w mojej firmie):
    osoba wykształcona w dziale elektrotechniki ma status Elektrofachkraft. Tutaj chyba trzeba uznać w DE polski dyplom zawodowy.
    Kable może ciągać osoba niewykształcona kierunkowo, ale tylko pod nadzorem. Jest wówczas przyuczana (najczęściej wewnątrz firmy) i ma status Elektrohilfkraft.

    Osoby po studiach kierunkowych są uznawane jako Elektrofachkraft, ale muszą swa wiedze lekko uzupełnić (szkolenie wewnętrzne).
  • #23
    acid12
    Level 21  
    Ja miałem na myśli pracownika zatrudnionego w firmie na umowę o prace.
    Wiadomo, że jako freelancer stawki idą ostro w górę :) ale kontakty najpierw trzeba gdzieś połapać i dać się poznać.
  • #24
    kleki
    Level 28  
    Mnie też interesuje w zasadzie tylko umowa o pracę. W Polsce również rozpiętość stawek jest ogromna jeśli porównać programistę, który jeździ na rozruchy z maintenancem, który spędza większość czasu na "byciu w pogotowiu". Mam rozumieć, że stawka ~20/h będzie OK? Fajnie byłoby wiedzieć, bo przyjdzie w końcu do rozmowy o pieniądzach.

    Pozdrowienia dla emigrantów
  • #26
    kleki
    Level 28  
    Kurdę, panowie - na razie kasy nie ma lepszej. Jest ktoś z Bawarii? Może ktoś ma jakiś kontakt? Mój aktualny pracodawca na razie nie ma ochoty płacić lepiej, a i robota nie pozwala rozwinąć skrzydeł. Aktualnie jestem w okolicach Augsburga / Donauwoerth. Chciałbym podziałać coś przy S7, Wago lub czymś podobnym. Ostatnio mam tylko KNX, a nie chciałbym się uwstecznić za mocno.

    Pozdrawiam
  • #27
    plcsystem
    Level 15  
    A jaka płaca u Ciebie i co robisz konkretnie?
  • #28
    reflecto
    Level 1  
    witam,
    może ktoś zaktualizować wątek i opisać jak przedstawia się rynek pracy po dwóch latach?