Witam.
Mam Opla Astrę II, 2001r., 1.7 DTI, 200tys. km przebiegu.
Kilka dni temu podczas dłuższej jazdy w trasie zaczęło mi coś huczeć w samochodzie. Dźwięk jest jednostajny i dobiega, o ile się nie mylę, z przedniego, prawego koła. Wygląda to tak, że do 40km/h jest w porządku, potem huczy tak, że ciężko jest się skupić na jeździe, a przy około 90-100km/h słabnie. Nic się nie zmienia przy zmianie biegów, jeździe na biegu jałowym, hamowaniu, ani przyspieszaniu. Jedynie przy zakrętach w prawo jest cisza. Opony są praktycznie nowe, koła obracają się elegancko, nie wyczułem żadnych luzów, ani nie stwierdziłem żeby się nadmiernie grzały piasty (grzeją się trochę, ale równo z obu stron).
Pierwsze co sobie pomyślałem kiedy zaczęło huczeć, to to że siada łożysko lub przegub. Od tamtej pory nie wymyśliłem nic lepszego, a pewności, że to właśnie to, nie mam.
Będę wdzięczny za każdą radę. Pozdrawiam.
Mam Opla Astrę II, 2001r., 1.7 DTI, 200tys. km przebiegu.
Kilka dni temu podczas dłuższej jazdy w trasie zaczęło mi coś huczeć w samochodzie. Dźwięk jest jednostajny i dobiega, o ile się nie mylę, z przedniego, prawego koła. Wygląda to tak, że do 40km/h jest w porządku, potem huczy tak, że ciężko jest się skupić na jeździe, a przy około 90-100km/h słabnie. Nic się nie zmienia przy zmianie biegów, jeździe na biegu jałowym, hamowaniu, ani przyspieszaniu. Jedynie przy zakrętach w prawo jest cisza. Opony są praktycznie nowe, koła obracają się elegancko, nie wyczułem żadnych luzów, ani nie stwierdziłem żeby się nadmiernie grzały piasty (grzeją się trochę, ale równo z obu stron).
Pierwsze co sobie pomyślałem kiedy zaczęło huczeć, to to że siada łożysko lub przegub. Od tamtej pory nie wymyśliłem nic lepszego, a pewności, że to właśnie to, nie mam.
Będę wdzięczny za każdą radę. Pozdrawiam.