Ostatnio myślałem czysto teoretycznie czy dało by się zrobić tak napęd kompresora żeby dawał odpowiednie ciśnienie w zależności od położenia przepustnicy, a nie tylko od obrotów. Byłoby to najlepsze wyciągnięte z turbo i kompresora. Chodzi mi o takie coś żeby komputer sterował przełożeniem na pasku napędzającym kompresor, jak by potrzebna była duża moc to przełożenia by się zmieniały i ciśnienie było by większe. Podczas spokojnej jazdy (np na autostradzie na dość wysokich obrotach) kompresor nie był by potrzebny więc był by odłączany lub pracował by na względnie małych obrotach. Coś takiego jak przekładnia bezstopniowa. Pomyślałem że mogła by się nadać np przekładnia razem ze sprzęgłem ze skutera, jakoś na pewno przerobiona, ale ma ona wszystko co potrzeba.
Od razu piszę że nie chcę czegoś takiego montować ani tworzyć, tylko chodzi mi o czysto teoretyczne rozważanie nad sensownością takiego pomysłu
Od razu piszę że nie chcę czegoś takiego montować ani tworzyć, tylko chodzi mi o czysto teoretyczne rozważanie nad sensownością takiego pomysłu