Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wrażenia po roku użytkowania domowej

Filip 13 Wrz 2010 23:53 9470 73
  • #31
    kybernetes
    Poziom 39  
    Znalazłem mapkę dla Polski:

    Wrażenia po roku użytkowania domowej
  • Fabryka Prądu
  • #32
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Trochę niezgodne te mapki: na europejskiej nad Warszawą ciągnie się na wschód (prawie do Mińska na Białorusi) rejon, który ma
    więcej energii, a większość Polski ma poniżej 1050; na polskiej akurat tamten rejon dostaje mniej, a skala zaczyna się od 1100...
    tylko na polskiej piszą, że to dotyczy optymalnie nachylonej powierzchni, a na europejskiej nie - może jest do niej jakiś opis?

    Pewnie można liczyć na to, że w miarę tanie ogniwo słoneczne da 200kWh/rok/m2, czy 1m2 tanich ogniw można kupić za 2000zł?
    Uwaga, są ogniwa o różnej sprawności przetwarzania - jakieś dwuwarstwowe, dają większą moc przy takim samym oświetleniu,
    ale odpowiednio drożej kosztują, pewnie mają sens w sytuacji, gdy trzeba ograniczać zajętą powierzchnię.

    Aha, w jakimś artykule w takim lepszym piśmie popularno-naukowym widziałem informację, że pokrycie ogniwami słonecznymi
    powierzchni 2 razy większej od powierzchni Polski dostarczyłoby tyle energii, ile zużywa cała ludzkość. Może to byłby sposób, żeby
    zaspokoić zapotrzebowanie na energię, gdyby nie fakt, że nie ma tyle fabryk tych ogniw, żeby wyprodukowały taką ich ilość...
  • #33
    kybernetes
    Poziom 39  
    Znalazłem kalkulator dla obliczania wydajności paneli fotowoltaicznych:
    http://re.jrc.ec.europa.eu/pvgis/apps3/pvest.php
    Na mapce klikamy nasze położenie, wypełniamy pola w formularzach i klikamy 'calculate'. Są tam trzy formularze i każdy trzeba osobno obliczyć. Wiarygodności obliczeń nie sprawdzałem.

    Mapka z poprzedniego postu z tej samej stronki.

    Orientacyjna cena systemu zasilania solarnego (ze str. http://www.soltec.sklep.pl) to 20-25 tys. zł, np. Fotowoltaiczny system zasilania EKO 230V/1440W - cena 25355,50 zł. Do tego instalacja, robocizna, kable, maszt itp. itd... summa summarum pewnie koło 30 tys. zł. Niewiadoma to trwałość akumulatorów, które kosztują ok. 5500 zł.

    Wg. informacji solteca (kalkulator, podaje podobne dane) latem można uzyskać z niego do 160 kWh miesięcznie, zimą produkcja spadnie do 30-40 kWh, a to już niestety trochę mało jak na luksus, aczkolwiek w pełni zaspokaja podstawowe potrzeby przy b. oszczędnym korzystaniu.
  • #34
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Akumulatory kosztują więcej, niż łączna wartość energii, jaką zmagazynują, i to jest jeden z poważniejszych problemów...
    Ten system z Soltec-a ma dawać 1340 kWh/rok, kosztuje 25355,50 zł, wychodzi 18.9zł/(kWh/rok) - liczyłem, że będzie taniej,
    ale myślałem o samych ogniwach słonecznych, a w tym są akumulatory, przetwornica, układy regulacji...

    Nawet gdyby to miało się nie zużywać i nie psuć, to przy cenie energii 0.50zł/kWh amortyzacja potrwa ponad 55 lat, więc
    trzeba by mieć oprocentowanie kapitału poniżej 1.8%, żeby nie dopłacać - a akumulatory nie wytrzymają więcej, jak 5 lat.
  • #35
    kybernetes
    Poziom 39  
    Trwałość akumulatorów może być wyższa o ile system jest dobrze zwymiarowany a akumulatory regularnie konserwowane. W każdym razie latem nie powinny się mocno zużywać. Problemem dla akumulatora jest głębokie wyładowanie a szczególnie niedoładowanie. Niedobory energii zimą mogą być uzupełniane małą turbiną wiatrową, co powinno przedłużyć żywot baterii.

    Co do porównania cen energii z sieci - ten system ma sens w obiektach, które nie mają doprowadzonej sieci - w tym przypadku do ceny energii z ZE należy doliczyć koszt przyłącza energetycznego co może znacząco podnieść efektywność całej inwestycji.
  • #36
    wojtek60
    Poziom 22  
    Gromadzenie energii na wlasny uzytek(akumulatory) to slepa uliczka.Tylko bezposrednia wspolpraca z energetyka zawodowa jest jakims wyjsciem z sytuacji.Tak jest zresza we Wloszech,Hiszpanii,nawet Slowacja czy moze Czechy,tyle ze tam energia odkupowany jest w cenie 10 krotnie wyzszej i
    wydaje sie ze jest tam lekki przekret.(swoja droga maja tam prawie 2GW ogniw slonecznych czyli tyle co dwa bloki elektrowni atomowej!)
  • Fabryka Prądu
  • #37
    kybernetes
    Poziom 39  
    Nie zgadzam się - to właśnie systemy współpracujące z siecią energetyczną są taką ślepą uliczką - przy obecnych cenach takiej technologii. Spójrz na wyliczenia w postach powyżej.
    Jeśli musimy mieć prąd a nie mamy przyłącza to możną pogodzić się z wyższą ceną energii. W przypadku kiedy takie przyłącze posiadamy - inwestycja nigdy się nie zwróci.
  • #38
    wojtek60
    Poziom 22  
    Owszem zwroci sie .Zobacz jak rosna ceny nosnikow energii.Polska nie jest wyspa,jest czescia wiekszej wspolnoty.Obowiazuja pewne umowy(generalnie chodzi o emisje CO2) z powodu ktorych cena energii bedzie w Polsce rosla bardzo szybko.Juz dzisiaj mowi sie o tym ze niedostatek energii bedzie uzupelniany dostawami z Niemiec.Wytlumacz mi na jakiej zasadzie cena 1kWh ma byc w Polsce nizsza(prawie o polowe) jesli sa to jednak polaczone organizmy gospodarcze a ceny nosnikow te same?
    Nie podawaj mi przykladu energetyki opartej na weglu.Gdyby w Polsce oparto sie na weglu polskim a nie zza wschodniej granicy juz bylo by drozej a do tego jesli Polska przekroczy limity CO2 bedzie musiala za to zaplacic.Do tego dochodzi struktura elektrowni ktore sa przestarzale i w wiekszosci wypadkow widac juz ich koniec.(Cykl inwestycyjny w energetyce zakonczyl sie w 1985roku i od tamtej pory byly tylko modyfikacje)
    Najlepszym przykladem jest Hiszpania(kraj pod wieloma wzgledami podobny do Polski) i rozwoj energetyki alternatywnej.
    Zapewne zapytasz jak ma sie taka inwestycja zwrocic. Oturz wystarczy wyegzekwowac realizacje unijnych zalecen przez polskiego ustawodawce.To wszystko.Najlepsze w tym wszystkim ze w Polsce nikomu nie przeszkadza placenie podatkow celowych np:podatku drogowego i nie kontrolowanie tego co z tymi pieniedzmi sie dzieje.Rzad lata nim wszystkie dziury w budzecie ale nie w drogach.Moze czas juz na wyciaganie pieniedzy z podatkow zgodnie z ich przeznaczeniem...
    Jesli chodzi o wyliczenia oplacalnosci to zobac przyblizone dane jakie podalem w wypadku Niemiec,podobne weszly przed paroma tygodniami we Wloszech do Polski tez wejda...
  • #39
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Proponuję rozważyć takie możliwości i porównać wyniki finansowe:
    (1) kupujemy ogniwa słoneczne teraz, żeby uzyskiwać z nich energię elektryczną;
    (2) czekamy z tym - ogniwa będą lepsze, albo tańsze - wtedy je kupimy;
    (3) nie będziemy kupować ogniw słonecznych, niech inni się martwią.

    (1) oznacza wydanie pieniędzy teraz, i gorsze ogniwa za te same pieniądze - złoży się na to kilka przyczyn,
    i pieniędzy jest mniej (jak weźmiemy kredyt, to będziemy płacić odsetki; jak mamy pieniądze, to możemy je
    ulokować w banku, czy zainwestować tak, by mieć z tego zysk, i mieć potem więcej pieniędzy), i ogniwa są
    stale ulepszane, i wreszcie ogniwa już kupione i używane po trochu pogarszają swoje właściwości.
    (2) oznacza, że będziemy więcej wydawać na energię elektryczną, bo sami nic nie wyprodukujemy - póki
    nie kupimy ogniw; odtąd będzie jak w (1), tylko będą lepsze ogniwa i w lepszym stanie.
    (3) oznacza, że będziemy zawsze więcej wydawać na energię, ale nigdy na zakup ogniw słonecznych.
    No i wypadałoby policzyć, która wersja jest najkorzystniejsza. I pewnie to "najkorzystniejsza" może co innego
    oznaczać dla odbiorcy energii, a co innego dla całego państwa - może dla państwa wcześniej będzie lepiej,
    jakby zaczęto instalować ogniwa - taka sytuacja uzasadniałaby wtedy dopłaty dla tych, co to zrobią. I jeszcze
    jedno - ludzie nie zabiorą się tak, wszyscy od razu, za instalowanie ogniw słonecznych - to proces, który
    trochę potrwa - dlatego dopłaty należałoby wprowadzić, kiedy ogniwa słoneczne jeszcze będą nieopłacalne,
    i wyliczyć to tak, żeby wtedy, gdy zaczną się opłacać, było najwięcej tych, którzy je zainstalują.
  • #40
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #41
    kybernetes
    Poziom 39  
    Eee.. tam. Dopłaty dla ludzi to są w socjalizmie. A te dopłaty, o których tutaj mówimy są dla firm więc co to za pisanie o blokowiskach?

    Wojtek60, mógłbyś coś więcej napisać o tej elektrowni, która oglądałeś (30kW). Tzn. ile m2 ogniw i inne technikalia?
  • #42
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #43
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Ogniwa na dachu 10-piętrowego bloku dostarczą około 400kWh rocznie na każde mieszkanie 50m2 w tym bloku.
    To oczywiście mało, ale sytuacja zmieni się, jak uwzględnimy, że bloki stoją w jakiejś odległości od siebie i można
    umieścić ogniwa pomiędzy nimi, albo na balkonach (może na balustradach balkonów) od strony południowej, na
    ścianach południowych - powierzchnia ściany jest 2-3 razy większa, niż dachu (dla bloku ustawionego W-Z).
    Wtedy już przy oszczędnym używaniu energii elektrycznej można zużywać jej tyle, ile dadzą ogniwa słoneczne.
    Przyznam, że ten wynik mnie zaskoczył - myślałem, że elektrownie słoneczne trzeba budować poza miastem...
  • #44
    kybernetes
    Poziom 39  
    Ciekawe wyliczenie, jednak cena takich ogniw w bloku to ok. 200zł/m2 mieszkania/~20 lat, czyli załóżmy, że całość będzie kosztować 250-300zł/m2, natomiast cena wytworzonej energii elektrycznej przez te 20 lat to poniżej 100zl. Poczekajmy wiec, kiedy ogniwa stanieją do 1/4 obecnej ceny - wtedy będzie to b. interesujące rozwiązanie.
  • #45
    wojtek60
    Poziom 22  
    kybernetes
    Na twoja prosbe dopytalem o troche szczegolow.Caly zestaw ma moc 32.4kW. Podzielone to jest na trzy zestawy kazdy po okolo 10kW.
    Wrażenia po roku użytkowania domowej
    Trzy konwertery po 10kW. jak na zdjeciu.
    Panele sa monokrystaliczne 200W lacznie 162szt.Polozone jest to na konstrukcji aluminiowo stalowej(nierdzewna v2a) Tu zdjecie
    Wrażenia po roku użytkowania domowej
    Budynek to chlewnia dlugosc sciany 48m. Mozna wiec przyjac ze zestaw ogniw zajmuje okolo 48m*5,4m=260m2 w przyblizeniu.
    Tu widok konstrukcji dachowej pod nastepny zestaw okolo 45kW.
    Wrażenia po roku użytkowania domowej
    Jesszcze jedno zdjecie ,w glebi widac budynek sasiada z gotowa ,,elektrownia,,.

    Wlasnie doczytalem ze planuje sie w Polsce budowe dwoch elektrowni atomowych o mocy lacznej 6GW za 100miliardow zlotych...to przy cenach w Niemczech mozna by zbudowac te 6GW jako elektrownie solarna za 72 miliardy.(gdyby jeszcze slonce swiecilo przez 24 godziny na dobe)
    Wrażenia po roku użytkowania domowej
    Laczny kosz budowy z peryferiami przeliczony zostal na 2900€ za zainstaliwany 1kW.Same ogniwa to wydatek 2€ za 1W.
    Dostawca gwarantuje 10 lat bezawaryjnosc systemu Przy maksymalnym spadku wydajnosci do 90 procent i nastepne 10 lat na wydajnosc systemu 80 procent(wartosc minimalna).Zywotnosc ocenia sie na 25 do 30 lat.
    Ta istniejaca ,,elektrownia,, dala troche ponad 1000kwh /rok za kazdy zainstalowany 1kWp(podobno slaby rok).Srednia z ostatnich 10 lat to 1050kwh na metr kwadratowy.(wedlug danych meteorologicznych.)
  • #46
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #47
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Koszt budowy około 12 000 zł / 1000kW, uzyskana energia ze 400 zł/rok - wychodzi 30 lat amortyzacji. Ale u nas ogniwa są dużo droższe.
  • #49
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #50
    wojtek60
    Poziom 22  
    Heee. usmialem sie (nie ma to jak dobry dowcip przy porannej kawie). ktos tu zadal pare glupawych pytan wiec moze sie do nich odniose.
    Zdjecia sa opisane.(powiem jak pani w podstawowce..czytaj powoli i ze zrozumieniem). O USA to ja slowa nie napisalem chyba ze o centach-ale te tez sa w europie- drozsze od tych amerykanskich o okolo 25%.Dyrektywy UE dotycza Polski tez. Hiszpania ( o taki kraj chyba komus chodzilo) byla tez krajem niemoznosci i zaczelo byc wszystko mozliwe jak rzad stanol przed perspektywa zaplacenia kar za nie wywiazanie sie z dyrektyw unijnych.
    Na prywatne pytania forum nie jest miejscem a tym bardziej na bezzasadne zlosliwosci.
    Elektrownie atomowe to jakies wyjscie nie mam nic przeciw...100 miliardow zl za 6 GW( dwie elektrownie). Do tego dochodza koszty skladowania odpadow radioaktywnych, w sumie przy czasie pracy 40 moze 50 lat to kosz pradu moze i nie bedzie powalajacy.Ta sama moc przy cenach z Niemiec jako solaranlage daje kwote 72 miliardow zl.(przy stanie techniki z dnia dzisiejszego) i zostaly by jeszcze pieniadze na cos jak Zarnowiec bez atomu...
  • #51
    _jta_
    Specjalista elektronik
    W temacie W Polsce powstanie elektrownia atomowa są podane linki do
    Programu Polskiej Energetyki Jądrowej, oraz do raportu z analizy kosztów.
    O ile pamiętam, wyszło że energetyka atomowa jest najtańsza, czy to błąd?
    Byłoby to dziwne, bo analizę robiła dość renomowana firma...
  • #52
    kybernetes
    Poziom 39  
    wojtek60 napisał:

    Właśnie doczytałem ze planuje się w Polsce budowę dwóch elektrowni atomowych o mocy łącznej 6GW za 100miliardow złotych... to przy cenach w Niemczech można by zbudować te 6GW jako elektrownię solarną za 72 miliardy (gdyby jeszcze słońce świeciło przez 24 godziny na dobę).
    [...]
    Ta istniejąca ,,elektrownia,, dala trochę ponad 1000kwh /rok za każdy zainstalowany 1kW (podobno słaby rok). Średnia z ostatnich 10 lat to 1050kwh na metr kwadratowy.(według danych meteorologicznych.)


    Dziękuję za szczegóły. Sprawa nie wygląda tak źle jak się obawiałem. Jednak również nie tak idealnie jak piszesz. Przy systemie dopłat możne być opłacalna dla inwestora, zastanówmy się jednak czy jest opłacalna dla gospodarki kraju (przy obecnych cenach technologii).

    1000kWh/rok z ok 8m2 paneli solarnych (przy rocznym średnim nasłonecznieniu 1000kW/m2) przypadających na 1kW zainstalowanej mocy to wg. mnie nie jest słaby a całkiem niezły wynik. Sprawność takiej instalacji wynosiłaby wtedy 12,5%.

    Porównania elektrowni słonecznej z atomową nie można robić opierając się na podanej przez producenta solarów mocy zainstalowanej bo jest to zupełnie inna moc jak ta, która jest podawana dla normalnej elektrowni. Otóż taka elektrownia pracuje tylko w ciągu dnia a konkretnie w tym czasie kiedy słońce jest nad horyzontem. Średnia długość dnia w roku to 12h, odejmijmy od tego po pół godziny na wschody i zachody a wyjdzie nam ok. 4000h dnia w roku. W tym czasie elektrownia w naszych szerokościach daje 1000kWh z 1kW mocy zainstalowanej. W takim razie średni uzysk energii w ciągu dnia wynosi 25% od zainstalowanej mocy paneli solarnych, wobec czego ilość zainstalowanej mocy do porównania z el. atomową należałoby pomnożyć przez odpowiedni współczynnik.
    Oczywiście nie przez 4 bo nadmiar mocy oddawany przez elektrownie atomową poza szczytem (np. w nocy) nie jest nam specjalnie potrzebny.

    Elektrownie takie doskonale nadają się do roli elektrowni szczytowych latem - jednak nie mogą zastąpić normalnych elektrowni, szczególnie zimą, kiedy duża część szczytu zapotrzebowania energetycznego przypada w godzinach, kiedy te elektrownie bądź nie pracują bądź dają minimalną moc (trzeba pamiętać, że stosunek oddawanej energii zima-lato to w najlepszym razie 1:4).

    Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że cena energii z elektrowni szczytowych może być sporo wyższa niż z "normalnych" elektrowni, co powinno w dość istotny sposób wpłynąć na opłacalność dla gospodarki kraju takich inwestycji.

    Tak więc są rożne 'za' i 'przeciw' i trzeba by to dokładnie wyliczyć, czego z braku danych trudno mi zrobić. Mam jednak wrażenie, że wciąż jeszcze cena paneli solarnych jest zbyt wysoka.
  • #53
    wojtek60
    Poziom 22  
    Zgadzam sie z Twoimi wywodami kybernetes w pelni.Jestem tez tego swiadom ze to zrodlo energii nie jest doskonale.Nie przez przypadek wspomnialem o Zarnowcu..to byla w zalozeniu elektrownia szczytowa.Tyle ze w tej chwili realnie mozna juz myslec o innym zrodle energii dla pomp(turbin).Mysle ze mozna by je bylo zasilic energia sloneczna i wykorzystywac zbiornik wody jak akumulator.
    Jeszcze wroce do kosztow zestawu solarnego. 30% jego kosztu to konstrukcja wsporcza, peryferia(kabel,przetwornice itp.)Nalezy rowniez pamietac o podatku 19(tutejszy ,,VAT,,)
  • #54
    Tommy82
    Poziom 40  
    Elektrownie szczytowe maja to do siebie że działają w szczycie. Idea jest taka ze służą do zbilansowania systemu energetycznego w którym elektrownie węglowe działają z mniej więcej jednakową mocą w ciągu całej doby. Rodzi to dwa problemy pierwszy to taki ze w monecie jak trzeba pompować to nie ma światła. Taka elektrownia tez ma swoja sprawność. I żeby to działało w miarę musiała by być duża dysproporcja mocy pomp w stosunku do mocy turbin żeby napompować wtedy kiedy jest słonce i zdążyć przed świtem problem jednak w tym ze to ten sam generator jest raz generatorem raz pompa. Drugi problem to brak słońca. Co wtedy? Nie będzie prądu wtedy kiedy jest potrzebna czyli w szczycie. Wiec jaki ma sens takie bilansowanie jak "będzie słońce"? I co wtedy pompujemy prądem z sieci? a jaki ma sens obciążane sieci w dzień? Bo ekonomicznego nie ma w cale bo cały trik elektrowni pompowej polega na tym ze pompuje wtedy kiedy prąd jest tani czyli w nocy bo jest go nadmiar. A wtedy jeszcze nie wiadomo czy następnego dnia będzie słońce czy nie.
  • #55
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #56
    wojtek60
    Poziom 22  
    Tommy 82...sztywne myslenie.Pomysl ze masz 2GW elektrownie ktora dziala tylko od godziny 10 do 16(przykladowo) czyli 6 godzin dziennie.Twoi koledzy mysla o bateriach,Ty mowisz nie da sie bez sensu...
    Rozumiem po prostu sie w Polsce nie da.
    Nie chce strzelac w ciemno ale postaram sie dogrzebac do danych w Niemczech dotyczacych udzialu energetyki niekonwencjonalnej .Mysle ze to juz mocno przeskoczylo 10 % a do 2020 ma wyniesc 20%.
  • #57
    cirrostrato
    Poziom 36  
    Mnie zadziwia inna sprawa, we Włocławku mamy elektrownię wodną, woda zawsze leci a turbiny nie zawsze się kręcą, nie opłaca się..wiem dlaczego bo syn energetyk i wytłumaczył (jedynie ze strony technicznej) mnie prostemu umysłowi... ale przecież ten prąd można by nawet ,,rozdawać'' darmo bez gwarancji , że będzie zawsze dostępny, nawet jakiemuś rolnikowi , który by sobie ,,napędził'' trochę wódy destylowanej , cokolwiek aby tylko ten prąd spożytkować a nie lać wodę obok turbin nadaremno. Woda leci, turbiny stoją i prądu nie robią a wy tu opowiadacie cuda o wytwarzaniu energii ogniwami fotowoltaicznymi, może by na początek uruchomić i wykorzystać to co już jest...
  • #58
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #59
    _jta_
    Specjalista elektronik
    wojtek60 - u nas się nie opłaca: zakup instalacji kosztuje prawie 2 razy więcej (może na to byłby sposób: zamówić za granicą);
    nie wiem, jak się porównuje cena energii elektrycznej dla odbiorcy, u nas jest 0.10-0.12 Euro/kWh - może w Niemczech drożej?
    Akumulatory się nie opłacają, bo ich zużycie kosztuje drożej od energii - choćby się miało energię do ich ładowania za darmo,
    to i tak koszt energii z akumulatora przewyższy koszt tej energii (u odbiorcy) zakupionej z sieci energetycznej.

    Żeby się zaczęło opłacać, musiałyby potanieć ogniwa słoneczne, albo musiałaby podrożeć energia - może jest za tania...
    Żeby się opłaciło magazynować energię, akumulatory musiałyby być dużo tańsze, albo dużo trwalsze.
    Żeby się opłaciło inwestować, musi być odpowiednio niskie oprocentowanie kredytu w banku - inaczej odsetki od kredytu
    na zakup sprzętu (ogniw słonecznych, czy akumulatorów) będą kosztować więcej, niż zakup energii z sieci energetycznej.
    Może w Niemczech są nisko oprocentowane kredyty na zakup ogniw słonecznych, czy dotacje dla tych, co je instalują?

    Z kolei budowa dużych elektrowni słonecznych wymaga zajęcia sporej powierzchni - to jest jakiś składnik ich kosztu, który
    nie jest liczony przy instalacji ogniw u siebie na dachu - może dlatego elektrownia atomowa jest tańsza od słonecznej?

    Tak się zastanawiam - może jakby tę wodę puścić na turbiny, to byłaby nadwyżka energii i nie byłoby komu jej sprzedać?
    Ale chyba można by było wytwarzać mniej energii w elektrowni węglowej, spalać mniej węgla, a za to mieć ją z wodnej?
    A poza tym, jak u Niemców taka droga energia, że instalują ogniwa słoneczne, to można by im sprzedawać?

    Tylko energetyka ma jeszcze taki problem, że ciężko jest dopasować produkcję do zapotrzebowania - wiele elektrowni
    nie nadaje się do tego, żeby szybko zmienić moc, jaką wytwarzają - choćby atomowa tego bardzo nie lubi.
    Słyszałem, że Szwajcarii CERN dostaje energię za "grosze", czy nawet za darmo, do zastosowań, które pozwalają
    dostosować zużycie energii do potrzeb producenta - pomagają energetyce utrzymywać bilans produkcji i zużycia.
    A u nas chyba energetyka nie byłaby skłonna czegoś takiego zrobić - mają nieco tańszą taryfę nocną i to wszystko.

    A może te generatory we Włocławku czekają na to, że nagle wzrośnie zużycie energii, i wtedy się włączają, bo mogą
    ruszyć szybciej, niż jakakolwiek inna elektrownia? I mają akurat taką moc, jak wymagana rezerwa, a więcej już nie?
  • #60
    Filip
    Poziom 23  
    Ekonaiwniacy przyjmują potencjalne oświetlenie za podstawę. Uwzględniając to, że fotogniwa nie działają przy słabym oświetleniu (rano, w deszczu i przy zachmurzonym niebie) oraz to, że sprawność ogniw jest ok 10% w pozostałym czasie, z kilowatów nagle robią się waty.
    Z obrazka wynika, że są obszary, gdzie oświetlenie jest dwukrotnie większe niż w Polsce (obszar Afryki, przypadkiem wycięto, żeby nie było z czym porównywać). I dlatego inwestycja taka będzie dwukronie mniej wydajna niż na Florydzie. (Opłacalność na Florydzie to zero plus...).