Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kupno samochodu do 3.500zł

Boski19 10 Wrz 2010 18:10 5916 43
  • #1 10 Wrz 2010 18:10
    Boski19
    Poziom 19  

    Witam. Planuję kupić samochód do 3.500-4.000.
    Najlepiej diesel.
    Myślałem nad czymś ekonomicznym i wybrałem Renault Megane 1996r. 1,9Dti.
    Doradzicie mi w wyborze? Podałem przykładowy samochód, który wydaje się być ciekawym rozwiązaniem

    0 29
  • #2 10 Wrz 2010 18:12
    kolodziej_prezes
    Poziom 14  

    Zależy kto i czego potrzebuje, czy ma być duże, małe, co ma posiadać i tak dalej...

    0
  • #3 10 Wrz 2010 18:23
    aras110489
    Poziom 10  

    nie jestem zwolennikiem francuzow
    jesli chcesz ekonowiczny polo 1.0 lub diesel w podobnym roczniku ale za to czesci tansze

    0
  • #4 10 Wrz 2010 18:28
    Ibuprom
    Poziom 25  

    A masz dodatkową kasę na remont samochodu? Nie licz że za 4 tys kupisz auto do którego wsiadasz i jeździsz. Ja proponuję corsę B, ale nie w dieslu tylko w benzynie. Jak zadbasz to pojeździsz. Auto proste, samodzielnie naprawisz bo to auto nieskomplikowane a i całkiem nieźle się trzyma (przynajmniej mój, ale ja jak kupiłem to od razu konserwacja + zawieszenie, rocznik '94 z Niemiec). Wszystkie Renault jak były nieserwisowane (takich jest większość) to w wieku 10 lat nadają się tylko do generalnego remontu lub na złom.

    0
  • #5 10 Wrz 2010 19:24
    Boski19
    Poziom 19  

    Nie chodzi mi o jakiś full wypas samochód. Kupuję pierwszy raz, pierwsze auto. Myślałem nad Renault ;) Nie mam więcej jak 4000tys. ;) Nie interesują mnie kanciaki typu Golf II, raz, że stare, dwa... ten wygląd pamięta bardzooo dawne czasy ;)
    Czekam na więcej propozycji ;)

    0
  • #6 10 Wrz 2010 19:29
    Meteo33
    Poziom 17  

    Jak nie zależy Ci zbytnio na mocy i koniecznie chcesz diesla to poszukaj jakiegoś bez turbiny. W tym roczniku jeszcze coś znajdziesz.

    0
  • #7 10 Wrz 2010 19:29
    Boski19
    Poziom 19  

    Myślałem także nad Fiat Brava;)

    0
  • #8 10 Wrz 2010 19:33
    Meteo33
    Poziom 17  

    Ktoś kiedyś powiedział, że auta na F się nie kupuje;) A tak na serio za tą cenę skup się bardziej na jako takim stanie technicznym niż na marce.

    0
  • #9 10 Wrz 2010 19:35
    Ibuprom
    Poziom 25  

    To szukaj czegoś do 3000 zł. Bo dołożyć do zawieszenia czy blacharki będziesz musiał do każdego w tej cenie. I proponuję podarować sobie diesle. za tych 4000 zł nikt Ci raczej nie przygotuje autka/silnika do jeżdżenia a raczej pozbywa się problemu.

    Osobiście proponuję porozglądać się po znajomych i od nich próbować kupić, będziesz miał mniej więcej wizję tego jak auto było utrzymane i co jest do zrobienia.

    PS. Fiaty nie są takie złe - ale jak nie zadbasz to nie pojeździsz, ale to się odnosi do wszystkich egzemplarzy bez względu na markę.

    0
  • #10 10 Wrz 2010 19:38
    manta
    Poziom 39  

    Boski19 napisał:
    Nie chodzi mi o jakiś full wypas samochód. Kupuję pierwszy raz, pierwsze auto. Myślałem nad Renault ;) Nie mam więcej jak 4000tys. ;) Nie interesują mnie kanciaki typu Golf II, raz, że stare, dwa... ten wygląd pamięta bardzooo dawne czasy ;)
    Czekam na więcej propozycji ;)


    Chcesz jeździć czy naprawiać? Jak jeździć to przeproś taboreta...(Golf mk 2).

    0
  • #11 10 Wrz 2010 19:39
    Boski19
    Poziom 19  

    Do Meteo33---> Nikt mi nie powie prawdy o stanie technicznym.. ale jeśli ktoś gra uczciwie..// Zawsze można odwiedzić serwis i za 100zł zrobić na miejscu przegląd;)

    0
  • #12 10 Wrz 2010 19:52
    ociz
    Moderator Samochody

    Meganka zwłaszcza w dieslu to rewelacyjny wybór, nie jedzie, gnije, wysysa pieniądze z portfela. O wyglądzie już nie wspomnę skoro Ci się podoba...

    0
  • #13 10 Wrz 2010 19:53
    Boski19
    Poziom 19  

    Ociz, więc co byś polecił?

    0
  • #14 10 Wrz 2010 22:10
    RobertLodz09
    Poziom 29  

    Kolego na pierwszy raz to kup sobie Seicento ,itp. np. z gazem ,mała poj.= małe opłaty a w twoim przypadku duża pojemność do spore wydatki na ubezpieczenie OC. Pozdrawiam!
    ps.Wszystkie "stare" diesle mają poj. powyżej 1.8 -1.9 także ubezpieczenie cie "zrujnuje"! A swoje też spalają paliwa które jest "prawie" w cenie benzyny.

    0
  • #15 10 Wrz 2010 22:50
    kolodziej_prezes
    Poziom 14  

    Ja koledze polecę Fiata, jest kilka modeli które samo posiadałem kiedyś sam posiadałem. Fiat ma jeden bardzo duży plus mianowicie że za stosunkowo nie dużą kwotę można kupić młode auto. Ja zaczynałem od Fiata Uno i szczerze samochód prosty i godny polecenia, dziś można za tą kwotę kupić egzemplarz z 2000 roku w idealnym stanie i to jeszcze z gazem i od pierwszego właściciela z udokumentowaną przeszłością, polecam silnik 1400ccm i.e jest to prosty silnik i dysponuje sporą mocą na tak lekkie auto. Uno jest kanciaste ale da się lubić, może sylwetka już nie z tej epoki ale ludzie jeszcze je kupują. Z instalacją gazową auto pali średnio 8-10l gazu w cyklu mieszanym, nie ma problemu z wyprzedzaniem, uno też jest dość pakowne i nie razi uszu podczas jazdy. Są inne silniki ale to już raczej "toczydełka" a nie samochodu. Co do części są tanie i ogólnodostępne, zarówno mechaniczne jak i blacharskie. Jedyna wada tego samochodu jest taka że niestety gnije niemiłosiernie, głównie dlatego że naprawy blacharskie wykonywane są nie poprawnie a producent nie zabezpieczył blach poprzez proces cynkowania. Drugi samochód który miałem i posiadam do dziś to Fiat Punto I gen. silnik 1100ccm, dokładnie tak jak wyżej tylko nie gnije, części tanie, większy komfort, mniej archaiczne wnętrze i przyjemna dla oka sylwetka, nie jest to wóz wyścigowy ale do sprawnego poruszania powinno wystarczyć, łatwo trafić na egzemplarz z gazem co znacznie obniża koszty eksploatacji. Punto raczej nie gnije, lecz jak każdy fiat czasem coś mu dolega. Myślę że powinieneś głęboko się zastanowić nad dieslem dlatego że tak jak piszą przedmówcy mają duże pojemności i duże opłaty oc, z tego co mówią w mediach to ubezpieczenia nie będą tanieć lecz drożeć, a co do ekonomiki to bym się kłócił bo ropa trzyma cenę a gaz 2 razy tańszy. Diesel ma utrudniony rozruch w zimie, potrzebuje dużej pojemności akumulatora i sprawnej instalacji do grzania świec żarowych. Diesle mają większą żywotność więc większe prawdopodobieństwo że silnik będzie miał wykręcone więcej niż pokazuje licznik,także zastanów się bo nie warto pakować sie w koszty. Cinqueciento z silnikiem 1100ccm Sporting też jest ciekawe, zresztą tak jak Seicento ale o tym nie pisze bo nigdy nie posiadałem takich pojazdów ale są to te same silniki co w puntach i unach więc myślę że nie ma z nimi większego problemu. Oba modele posiadają cynkowane blachy więc mniej gniją.

    0
  • #16 10 Wrz 2010 23:13
    jan1000
    Poziom 12  

    Obecnie jeżdżę Fiatem i niestety w skali 1:10 oceniam je na 6 :/ Posiadam Punto 2 i bardzo narzekam na komfort jazdy, zawieszenie twarde, wybojach reaguje bardzo agresywnie, auto posiada duży promień skrętu, jest krótkie i wbrew pozorom niewygodnie się nim parkuje. W środku bardzo delikatne, i plastikowe, boję się żeby czegoś nie urwać. Jest to 2003 rocznik a środek skrzypi jak stara szafa. Jeżeli chodzi o sprawy techniczne to nie powiem nie miałem z nim problemu, a i poprzedni właściciel nie zgłaszał żadnych awarii(była nim moja ciocia) ;)
    Za to autko które mogę polecić to Ford (też na 'F') Escort. Miałem go 4 lata i wiernie służył i na pewno będzie tańszy od Fiata.
    Samochód który jeszcze mogę polecić to Seat Toledo 1.9tdi mój tata przejechał tym samochodem 450 tys i dopiero zaczął brać olej. W Seacie niestety padają blachy ale za to silniki VW nieźle się sprawują. Możesz zerknąć np. na Ibizę 1.9tdi ale w tej cenie to będzie ciężko.

    0
  • #17 11 Wrz 2010 06:56
    Ibuprom
    Poziom 25  

    Fiaty, a już szczególnie uno jak nie zakonserwujesz to nie licz że pojeździsz. Ja też kupiłem ze 3 lata temu uno 2000r z gazem za 5000 zł, ale nie robiłem konserwacji i nic grubszego. Rok później sprzedałem bo wszystkie drzwi miały rdzę na wylot a i spód gdzieniegdzie można było śrubokrętem poprzebijać. Autko może i tanie, ale absolutnie nie do kupienia gdy nie mamy zamiaru nic przy nim robić. Corsy już się lepiej trzymały (moja w wieku 12 lat miał fabryczną konserwację i żadnej rdzy w newralgicznym punktach). Obecnie mam Mondeo 98. I mimo że spr. z niemiec to i tak jakbym nie zrobił konserwacji to nie miałbym już czym jeździć bo dziury w spodzie miał już takie że rękę można było wsadzić.

    0
  • #18 11 Wrz 2010 07:26
    jonas
    Poziom 19  

    kolodziej_prezes napisał:
    Cinqueciento z silnikiem 1100ccm Sporting też jest ciekawe, zresztą tak jak Seicento ale o tym nie pisze bo nigdy nie posiadałem takich pojazdów ale są to te same silniki co w puntach i unach więc myślę że nie ma z nimi większego problemu. Oba modele posiadają cynkowane blachy więc mniej gniją.

    CC Sporting za 3500 to będzie trup i to nie ze względu na silnik, któremu najwyżej może dolegać plucie olejem. Seicento za 3500 to tylko z silnikiem 0.9, który jest zwyczajnie nędzny.
    Tak, w Punto, CC i SC to te same silniki z rodziny FIRE, co więcej 1.1 MPI jest nadal montowany w Pandzie, żywotna i udana jednostka.
    Uno odradzam ze względu na korozję, poza tym wózek tak samo przaśny jak większość VW.

    Silnik TDI w tej cenie - panowie, błagam was.

    Brałbym Punto I, z LPG będzie znacznie taniej, niż w klekocie.

    0
  • #19 11 Wrz 2010 09:51
    Boski19
    Poziom 19  

    A proszę mi powiedzieć: jest jakaś zasadnicza różnica pomiędzy dieslem a benzyną? Samochody w benzynie są tańsze..ale drożej się jeździ. To prawda?

    0
  • #20 11 Wrz 2010 10:33
    Ibuprom
    Poziom 25  

    Ojoj, takich bajek to kto Ci naopowiadał?!? To że ON jest kilka gr tańszy od benzyny i że diesel spali litr mniej na 100km to od razu tańszy? Ile Ty masz zamiar jeździć aby odczuć te oszczędności? Czy ten ktoś mówił o kosztach naprawy/regeneracji wtrysków/pompy co jakiś czas? Czy ten ktoś wspominał o regularnej wymianie wcale nie tanich świec żarowych? I w końcu czy wspominał o rozruchu 15-letniego diesla w zimie (to zależy od świec, ale znając życie będziesz "oszczędzał" na zakupie bo w lecie przecież pali...)?
    Jak jesteś mechanikiem to sobie to zrobisz niewielkim kosztem samodzielnie, jak będziesz z każdą pierdołą do warsztatu jeździł to ten diesel wyniesie Ciebie kosmiczne pieniądze.
    Diesle są dobre, ale nowe tak do 100-150 tys km, później to już w zdecydowanej większości skarbonka praktycznie bez dna.

    0
  • #21 11 Wrz 2010 10:46
    Boski19
    Poziom 19  

    Ibuprom, rozumiem, że obstajesz za benzyną? ;) Mówisz, że korzystniej>?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Nadmienię jeszcze, że autko ma służyć do jeżdżenia na krótkie dystanse( Wiecie, do pracy oddalonej o 3km, do sklepu czasem zajechać.. bądź na jakiś wakacyjny wyjazd,, raz w roku;) ) Czyli, nie żebym jakoś zajeżdżać samochód ;)

    0
  • #22 11 Wrz 2010 10:54
    jannaszek
    Poziom 39  

    ociz napisał:
    Meganka zwłaszcza w dieslu to rewelacyjny wybór, nie jedzie, gnije, wysysa pieniądze z portfela. O wyglądzie już nie wspomnę skoro Ci się podoba...

    Cała prawda o prawie wszystkich autach francuskich.
    Ja polecam do takich celów Seycento.

    0
  • #23 11 Wrz 2010 11:41
    jonas
    Poziom 19  

    Boski19 napisał:
    Ibuprom, rozumiem, że obstajesz za benzyną? ;) Mówisz, że korzystniej>?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Nadmienię jeszcze, że autko ma służyć do jeżdżenia na krótkie dystanse( Wiecie, do pracy oddalonej o 3km, do sklepu czasem zajechać.. bądź na jakiś wakacyjny wyjazd,, raz w roku;) ) Czyli, nie żebym jakoś zajeżdżać samochód ;)

    To całkiem proste:
    - dystanse do 10-15k km rocznie - benzyna
    - dystanse powyżej 20k km rocznie - diesel
    - dystanse powyżej 40-50k km rocznie - diesel wolnossący, bez turbin i udziwnień
    Oczywiście są to przebiegi orientacyjne, nie jakieś książkowo-naukowe.

    Diesel na krótkich, miejskich dystansach będzie wiecznie niedogrzany, a wiecznie niedogrzany diesel to nieszczęśliwy diesel. Zapomnij wtedy o legendarnym spalaniu 5-6/100 km czy bezawaryjnej pracy nienasmarowanej turbiny. Poza tym diesel to droższy zakup, filtry, akumulator, rozrząd, świece, właściwie wszystko. Bajkopisarze będą mówić swoje, ale wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i samodzielnego myślenia. Klekot musi na siebie zarabiać po prostu.

    Gazu nie uwzględniam, nigdy nie miałem auta na to paliwo. Dobre jest chyba jak ktoś jeździć musi, a nie ma kasy na utrzymanie diesla. Albo dla pracującego dorywczo studenta, który musi liczyć się z każdą złotówką. Choć i LPG potrafi narobić wydatków - częstsza wymiana filtrów, droższe przeglądy, konieczność regulacji.

    0
  • #24 11 Wrz 2010 11:56
    Ibuprom
    Poziom 25  

    Dla mnie tylko benzyna + ew LPG. W moim Mondeo jeżdżę na gazie taniej niż Corsą na benzynie. (2.0L 16V vs 1,2L 8V). Ale fakt faktem, po zakupie trzeba było grzebać, i to dużo aby być pewnym auta w trasie.

    Ale niestety, za 3000 zł nie kupisz auta z gazem któro byłoby sprawne. Zdecydowana większość instalacji 2 gen jest źle ustawiona a tym samym silnik już dostał za swoje a co za tym idzie - wydatki. Sam się niestety naciąłem na gaziarza który mi żle zainstalował i ustawił instalację. Po 2 latach silnik był do wymiany (20000km zrobiłem) w mojej Temprze i oszczędności tym samym nie miałem żadnych. Ale to było na początku tej dekady...

    Dlatego zostaje Ci jedynie benzyna, tym bardziej na krótkie dystanse.

    0
  • #25 11 Wrz 2010 12:13
    Boski19
    Poziom 19  

    Dzieki ;) W takim razie biorę benzynę;)

    0
  • #26 12 Wrz 2010 13:14
    kamil907
    Poziom 28  

    Ibuprom napisał:
    Ojoj, takich bajek to kto Ci naopowiadał?!? To że ON jest kilka gr tańszy od benzyny i że diesel spali litr mniej na 100km to od razu tańszy? Ile Ty masz zamiar jeździć aby odczuć te oszczędności? Czy ten ktoś mówił o kosztach naprawy/regeneracji wtrysków/pompy co jakiś czas? Czy ten ktoś wspominał o regularnej wymianie wcale nie tanich świec żarowych? I w końcu czy wspominał o rozruchu 15-letniego diesla w zimie (to zależy od świec, ale znając życie będziesz "oszczędzał" na zakupie bo w lecie przecież pali...)?
    Jak jesteś mechanikiem to sobie to zrobisz niewielkim kosztem samodzielnie, jak będziesz z każdą pierdołą do warsztatu jeździł to ten diesel wyniesie Ciebie kosmiczne pieniądze.
    Diesle są dobre, ale nowe tak do 100-150 tys km, później to już w zdecydowanej większości skarbonka praktycznie bez dna.

    Chyba coś ci się kolego pomyliło. Albo nawet nigdy nie jeździłeś dieslem albo w ogóle nie masz pojęcia w tym temacie. Jak kupisz sprawnego diesla i o niego dbasz to nie sprawia najmniejszych problemów. Sam mam peugeota z silnikiem 1,9D i od 4 lat praktycznie nie zaglądałem pod maskę poza wymianą oleju. W zimie odpala zawsze za pierwszym razem nawet przy mrozach po -30stopni. Przy czym parkuję na zewnątrz i niejednokrotnie widywałem stojące obok golfy, skody, fiaty które po nocy nawet nie drgnęły a ja po prostu sobie odjeźdżałem. I wcale moje auto młode nie jest bo w przyszłym roku skończy 18 ;] ale nie mam mu nic do zarzucenia. Eksploatacja również wychodzi taniej nawet od LPG z którym to dopiero są problemy. Poza tym nie wiem co wam nie pasuje w francuzach? Te auta są na prawdę trwałe i nieporównywalnie wygodniejsze od np niemców. Ceny części też wcale nie są wyższe. Do tego trzeba pamiętać, że praktycznie wszystkie francuzy mają blachy w ocynku więc korozja jest im obca. Tyle tylko, że każdy kiepski mechanik powie ci żebyś brał niemca bo właśnie na tych autach mogą najwięcej zarobić i stąd ten stereotyp. Te wszystkie fiaty to też nic dobrego, niby względnie tanie ale blachy mają jak z papieru i są strasznie niewygodne.
    Jeśli o mnie chodzi to polecił bym Peugeota 306, ewentualnie Citroena ZX lub Saxo i w sumie jak dla ciebie to na początek bez różnicy czy będzie to benzyna czy diesel, najważniejsze, żeby znaleźć auto w przyzwoitym stanie.

    0
  • #27 12 Wrz 2010 14:00
    Boski19
    Poziom 19  

    Kamil907 dobrze prawisz. Wiele na ten temat wczoraj czytałem. Brat miał Peugeota 309 GRD. Francuz, stary... ale rdza? Gdzie tam.. Zero wżerki. Zresztą na auto się już zdecydowałem ;) kupuję cytrynkę ZX, jak mówisz po znajomości za śmieszne pieniążki. Na pierwszy raz w sam raz, później zawsze można rozejrzeć się za czymś lepszym ;) Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za odpowiedzi i poświęcenie czasu temu tematowi ;)

    0
  • #28 12 Wrz 2010 15:26
    Ibuprom
    Poziom 25  

    No cóż, Lancia Dedra '93 - 180000 pompa do wymiany. Opel Zafira '01 150000 - wtryski do wymiany. To moje wcześniejsze auta z Dieslem do których też myślałem że nie będę zaglądał bo to w końcu diesel.

    Ale ok, każdy ma swoje przekonania i ich broni. Mnie najmniej kosztowały benzyniaki jeśli chodzi o serwis, a różnica w kosztach paliwa przynajmniej u mnie nie wystarczała na pokrycie wydatków na naprawę układu paliwowego diesli. Ale nie przeczę że są konstrukcje trwalsze od innych, że ktoś mógł dbać i ten konkretny egzemplarz diesla będzie się spisywał wyśmienicie. Jak autor wątku trafi to niech ma i niech się cieszy - tego mu życzę, niemniej jednak przy zakupie pierwszego auta gdy nie wiemy jeszcze na co zwracać uwagę znacznie bardziej prawdopodobne jest że się natnie i będzie miał pretensje do siebie że może jednak lepiej było kupić co innego....

    0
  • #29 01 Lis 2010 23:06
    dingo148
    Poziom 16  

    Witam!

    Dopisuję się do tego tematu bo nie chce zakładać nowego który pewnie by wylądował w koszu ;/ ;)

    W najbliższych 6 miesiącach planuję kupić Fiata Bravę. Ponieważ słabo się znam na samochodach, chciałbym uzyskać od Was parę istotnych wskazówek przy kupnie tego modelu.
    Po pierwsze (najważniejsze) to mój budżet: ok 5000 zł (-+500zł).
    Wiem że znajdą się osoby które stwierdzą że za te pieniądze to się nie kupuje samochodów ale chciałbym podkreślić że to będzie moje pierwsze auto i planuję nim pojeździć max 5 lat. Moje obawą są takie że nie chce kupić tzw "kasztana" który okaże się studnią bez dna i non stop będzie odwiedzał warsztat. Wiem że przy tym budżecie wkład finansowy po zakupie jest niezbędny ale chodzi o to żebym nie wtopił kasy.
    Dlatego moje pytanie sprowadza się do tego jaki rodzaj silnika najlepiej kupić, z jakiego rocznika (były najmniej awaryjne), czego się wystrzegać, na co zwrócić uwagę przy kupnie, a co omijać szerokim łukiem. Dodam że jestem zainteresowany tylko Fiatem Bravą.
    Dzięki wszystkim za wszelkie podpowiedzi.
    Pozdrawiam

    0
  • #30 02 Lis 2010 08:52
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Pierwszy samochód, ty nie znasz się...na początek załóż, że sam nie kupisz, ktoś znający temat a najlepiej wybrany przez ciebie typ/rocznik autka byłby bardzo pomocny, dodatkowo sam nie kupuj bo za bardo się napalisz , obok doradzający ,,strażak'' bezwzględnie konieczny. Przy założonym budżecie rocznik już masz jakoś narzucony, awaryjność auta zależy też od przebiegu, sposobu dotychczasowej eksploatacji, serwisu. Osobiście zawsze doradzam znajomym zakup sprowadzonego, nierejestrowanego w kraju samochodu, jak krajowiec sprzedaje używkę i jeszcze zachwala, że super stan a on sprzedaje bo...(tu można wpisać wszystko..) to przeważnie autko było sprowadzone a ty byłbyś trzecim (co najmniej) właścicielem. Na marginesie dodam (nie rozwijając tematu), że całkiem niedawno znajomy prosił o pewną poradę w sprawie już zakupionego samochodu .........nawet strach przytaczać jego słowa, napalił się i natychmiast kupił a teraz chce wiedzieć, co kupił...

    0