Boski19 napisał: Ibuprom, rozumiem, że obstajesz za benzyną?

Mówisz, że korzystniej>?
Dodano po 3 [minuty]:
Nadmienię jeszcze, że autko ma służyć do jeżdżenia na krótkie dystanse( Wiecie, do pracy oddalonej o 3km, do sklepu czasem zajechać.. bądź na jakiś wakacyjny wyjazd,, raz w roku;) ) Czyli, nie żebym jakoś zajeżdżać samochód

To całkiem proste:
- dystanse do 10-15k km rocznie - benzyna
- dystanse powyżej 20k km rocznie - diesel
- dystanse powyżej 40-50k km rocznie - diesel wolnossący, bez turbin i udziwnień
Oczywiście są to przebiegi orientacyjne, nie jakieś książkowo-naukowe.
Diesel na krótkich, miejskich dystansach będzie wiecznie niedogrzany, a wiecznie niedogrzany diesel to nieszczęśliwy diesel. Zapomnij wtedy o legendarnym spalaniu 5-6/100 km czy bezawaryjnej pracy nienasmarowanej turbiny. Poza tym diesel to droższy zakup, filtry, akumulator, rozrząd, świece, właściwie wszystko. Bajkopisarze będą mówić swoje, ale wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i samodzielnego myślenia. Klekot musi na siebie zarabiać po prostu.
Gazu nie uwzględniam, nigdy nie miałem auta na to paliwo. Dobre jest chyba jak ktoś jeździć musi, a nie ma kasy na utrzymanie diesla. Albo dla pracującego dorywczo studenta, który musi liczyć się z każdą złotówką. Choć i LPG potrafi narobić wydatków - częstsza wymiana filtrów, droższe przeglądy, konieczność regulacji.