Witam wszystkich. Problem nastepujący - od jakiegoś czasu zaczeły mi sie diać dziwne rzeczy z samochodem tzn. przerywał przy wyższych obrotach, światła oraz podświetlenie zegarów przygasało prawie do zera, radio się wyłanczało i mrugały kontrolki z ABS i ładowania. Po pewnym czasie doszedłem wkońcu że coś rozładowuje mi akumulator - wyjmowałem po kolei bezpieczniki i mierzyłem miernikiem połączonym szeregowo do minusa akumulatora pobór prądu na wyłączonym zapłonie. Na mierniku cały czas pokazywało pobór 0,42 ampera. Po wyjęciu bezpieczniku nr. 24 który według oznaczenia odpowiada za klaskon oraz światła awaryjne, pobór prądu spadł do 0,08 A. Celem dojścia do zwarcia sprawdziłem już wszytkie kierunkowskazy (styki), podłączenie klaksonu. W czasie sprawdzania okazało sięże radio, wyświetlacz godzinny oraz oświetlenie wnętrza również jest podpięte pod ten bezpiecznik. Radio już sprawdziłem. Niestety po rozpinaniu kostek, czyszczeniu styków z tych wszystkich rzeczy które sprawdziłem pobór prądu niestety nie zmniejszył się. Oczywiście mierzyłem ładowanie i według wskazań wygląda na poprawne. Odpinałem również minusową klemę z akumulatora na pracującym silniku - silnik nie zgasł. Może ktoś spotkał się z ponownym problemem i może jest jakaś rzecz typowa powodująca zwarcie przy tym bezpieczniku? Dzięki za pomoc, mam nadzieje że jasno opisałem problem!