Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach

ma3-4ysz 12 Wrz 2010 23:55 103971 53
  • Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Witam!
    Chciał bym przedstawić motocykl marki sam oparty na podzespołach fiata 126p, w moim wydaniu.

    Założenia projektu były następujące:
    Zbudować buggy - motocykl możliwie minimalnym nakładem finansowym i sprzętowym. Bazować na tym, co da się odzyskać z wycofanego z eksploatacji 22 letniego 126p o przebiegu 194000km. Zrobić to po swojemu czyli nie wstawiać silnika do jakiejś ramy, kawałków ramy tylko wyposażyć silnik w to wszystko co potrzebne do jazdy. Jazda ma być komfortowa więc zawias ma być z tyłu i z przodu. Przeznaczenie terenowo – szosowe ale bez zbytniego off-road’u. Czas realizacji w tzw. naprawdę wolnej chwili, od czasu do czasu, czyli bardzo rozwleczony. Jak by przy tym wszystkim nadać temu jakiś zamysł i godny motoryzacyjnej legendy wygląd to było by fajnie.

    Dostępne narzędzia to piłka do metalu, szlifierka kątowa, spawarka, wiertarka ręczna, zestaw pilników do metalu, zestaw kluczy, pożyczona giętarka do rur, imadło, zestaw młotków, metr stolarski, ołówek, winklówki, ściski stolarskie, łata do równania tynków. Na podstawie dostarczonych rysunków pan tokarz wykonał mocowanie tylnej zębatki, mocowanie przedniej, wałek zdawczy do skrzyni w miejsce dyfera, główkę ramy, ośkę widelca i końcówki ośki później przecięte i wspawane w półki widelca.

    Korzenie powstania tego projektu sięgają 1934 roku. Wtedy to prototyp fiata 500 wyposażony został w znaną z wyglądu jednostkę napędową, która z czasem nieznacznie ewoluowała.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    (Fotografia z książki A. Sowy „Fiat 126p mały wielki samochód”)
    Później był Fiat 126 600, Gierek, 126p 650 no i w końcu 3 lata temu miałem do dyspozycji uszkodzonego malucha. Wymontowałem z niego to co wydawało się przydatne i nie tylko. W sumie kilka skrzynek gratów większych części podzespołów i kabli.
    Ze względu na długi czas realizacji najpierw powstał ogólny zamysł, szkice podzespołów w dwóch rzutach z ważniejszymi wymiarami, ustalenia co do wymiarów, punktów odniesienia itd. Po fazie projektu powstawały poszczególne kawałki, które w końcowej fazie zostały złożone razem.

    Na obecnym etapie „uruchomionej prowizorki” zrobione jest to tak:
    Koła 12” z malucha.




    Tylna piasta lewa z wytoczonym mocowaniem zębatki.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Hamulec hydrauliczny na przednim cylinderku (większa średnica) i zubożonej do jednej sekcji pompie.
    Tylny wahacz wleczony z profilu 20x20 na wprasowanych silentblokach z tylnego seryjnego wahacza. Resorowanie na połówce przedniego resora i dorobionym łączniku. Łącznik też na silentblokach. Amortyzator tylni seryjny lekko zużyty (mniejsze tłumienie). W łapach ramy podłużne otwory umożliwiają naciąganie łańcucha przez przesuwanie wahacza.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Rama z 1” szwowej rury instalacyjnej. Zabezpieczenie antykorozyjne z farby podkładowej w kolorze „czerwona minia”.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Góra ramy rozkręcana dla ułatwienia montażu silnika.
    Skrzynia biegów seryjna z przeróbkami – pierwsza to zawieszenie. Normalnie silnik oddaje moc przez moment obrotowy i zawieszenie na dwóch poduchach i sprężynie jest git. Tu oddaje moc przez siłę naciągu łańcucha i zaraz przy pierwszym lepszym ruszeniu wyrwało by ją z korzeniami. Trzeba było zrobić małą ramę na skrzynię.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Tylne zawieszenie silnika zrobione na silentblokach z przedniego wahacza 126p wtłoczonych w poprzeczkę przykręcaną do ramy skrzyni
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Śruby M14, na które nadziane są silentbloki pozwalają przesuwać silnik przód / tył czyli dodatkowo regulować naciąg łańcucha.
    Druga przeróbka skrzyni polegała na zrobieniu wałka zdawczego w miejsce wnętrzności dyfera, mocowania zębatki z przetoczonej szajby oraz odwrócenia dyfera. Odwrócenie było konieczne aby mieć IV biegi do przodu i I do tyłu.
    Rozebrałem skrzynię i wyszlifowałem w obudowie przeszkadzające elementy odlewu, które zahaczały o odwrócone koło zębate „talerzowe”.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    W obudowie sprzęgła wypadnie dziura, którą zatkałem blaszką i sylikonem.
    Kolejnym istotnym szczegółem tej przeróbki jest tulejka i wałek sprzęgła. Tulejka zahacza o koło talerzowe i należy ją zeszlifować.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Wałek sprzęgła też zahaczał o koło talerzowe i trzeba go troszkę oszlifować.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Następnie tulejka założona na wałek, zablokowana kołkiem a kołek złapany spawem do tulejki.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Po zeszlifowaniu spawu na tulejce można było czekać na wałek zdawczy od pana tokarza i składać skrzynię (tu złożona wstępnie).
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Silnik nie posiada zasadniczych przeróbek poza wyciętym termostatem i kawałkiem jego obudowy oraz obciętym wlotem powietrza i zabezpieczonym siatką.
    Przednie zawieszenie silnika zbudowane z seryjnego zawieszenia skrzyni na poduchach.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Kolektor wydechowy posklejany z tłumika seryjnego metodą wycinania kawałków rury, pasowania i spawania.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Główka ramy z rury i dwóch kawałków blachy przenoszących obciążenia na rury ramy.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    W rurze wytoczone miejsce na dwa kulkowe łożyska zablokowane segerami. W środku wytoczona ośka, na której zaciskane są półki widelca.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Przedni wahacz pchany zamocowany też na silentblokach z niewielką możliwością regulacji wyprzedzenia. Resorowanie na tylnych teleskopach odzyskanych ze złomowanej ramy WSKi.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Przednia piasta to lewa piasta 126p obcięta i zespawana z nowym mocowaniem. Przykręcane jest ono do wahacza na trzy śruby umożliwiając łatwą regulację zbieżności.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    W całym zestawie zamontowany rozpierak od ręcznego hamulca pod przyszły przedni mechaniczny hebel. Istnieje też możliwość zainstalowania cylinderka hamulcowego i sprzężenia hamulców.
    Lewarek zmiany biegów wraz z zewnętrznym mechanizmem też wymagał drobnych przeróbek. Biegi zmienia się tak jak w 126p włącznie ze wstecznym. Nie mam zdjęcia ale cała tajemnica tkwi w jednej dźwigni przenoszącej odpowiednio ruch posuwisty oraz dwóch dźwigni i łącznika przenoszących ruch obrotowy z króćca lewarka.
    Zasada działania pozostałych układów sterowania jest znana.

    Na chwilę obecną do zrobienia jest jeszcze instalacja elektryczna z oświetleniem, siodełko, zbiornik paliwa z tyłu, stopka, przedni hamulec, lusterka wsteczne. Instalacja obecnie pozwala na odpalenie z kabla. Zapłon jest na akumulatorze. Nie ma jeszcze podłączonego ładowania. Z kontrolek jest tylko od oleju. Jak już pisałem uruchomiona prowizorka.

    Całość waży mniej więcej jakieś 250kg. Prędkości nie rozwija oszałamiających ale i do szybkiej jazdy nie było przewidziane. 60km/h nie przekroczyłem jeszcze i pewnie nie zaryzykuję. W ogóle, że coś jednośladowe zbudowane z tak niesymetrycznych części daje się prowadzić jest sukcesem. Pozycja kierowcy jest bardzo komfortowa. Siedzi się wygodnie, kierownica jest pod ręką i tylko przy zawracaniu trzeba się wyciągnąć trochę. Jest dość miejsca na nogi, kolana o nic nie wadzą. Na asfalcie prowadzi się naprawdę majestatycznie. W terenie, na polnych drogach trzeba z nim walczyć. Prześwit jest około 15cm i w teren umiarkowany wystarcza na styk (koleiny i dziury w polnych drogach). Ciekawie wygląda strona z gołymi felgami, druga też nie gorzej.
    Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach Motocykl z malucha czyli silnik 126p na dwóch kołach
    Podliczając zakup materiałów tnących, ściernych, stali + odpady, części, które trzeba było nowe oraz inne używane, elektrody, śruby, nakrętki, podkładki, i masę innych gratów to koszt rozłożony w czasie dochodzi do 700PLN (uwzględnia obecne ceny silnika ze skrzynią). Spora część to prace zlecone panu tokarzowi. A gdyby podliczyć robociznę to ... bezcenne.


    Fajne!
  • #2 13 Wrz 2010 00:12
    robokop
    Moderator Samochody

    Fajny "custom". Nie podoba mi sie tylko umiejscowienie dźwigni zmiany biegów - mogła by być z boku, ogólnie myślałem kiedyś nad wykorzystywaniem biegów 3 i 4, dało by się wtedy noga zmieniać - tzn. uźywać jako przełożeń szosowych, druga dźwignia służąca tylko obracaniu wybieraka służyła by do wyboru - biegi defiladowe/szosowe. Nie myślałeś nad wózkiem bocznym dla pełni klimatu?

  • #3 13 Wrz 2010 00:24
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Cytat:
    Nie podoba mi sie tylko umiejscowienie dźwigni zmiany biegów - mogła by być z boku

    Na pewnym etapie testów była z boku i było do kitu. Przeszkadzała w prowadzeniu i kolidowała z kolanem. Zresztą podobanie to kwestia gustu.

    Cytat:
    ogólnie myślałem kiedyś nad wykorzystywaniem biegów 3 i 4, dało by się wtedy noga zmieniać - tzn. uźywać jako przełożeń szosowych, druga dźwignia służąca tylko obracaniu wybieraka służyła by do wyboru - biegi defiladowe/szosowe.
    Widziałem takie rozwiązanie w jednośladzie z malucha.
    W trajkach zasadniczo konstruktorzy instalują lewarek, a ja sobie do jednoślada założyłem i już, żeby było ciekawiej.

    Cytat:
    Nie myślałeś nad wózkiem bocznym dla pełni klimatu?

    Zawieszenie było raz poprawiane i udało się osiągnąć komfort jazdy podobny do samochodów takich jak citroen AX, peugeot 106. Nie ma poprzecznego kołysania tylko na dzurach przy większych prędkościach cała maszyna lekko pływa góra dół. Kapitalny efekt płynięcia. Wózek by to tylko spaprał. Zresztą nie było go w założeniach.

  • #4 13 Wrz 2010 00:46
    narkoholik
    Poziom 30  

    Gratuluję i podziwiam. Posiadałem malucha, motorem jeżdżę od 23 lat i też natychmiast zwróciłem uwagę na tę dźwignię zmiany biegów. Koledze chyba chodziło o bezpieczeństwo. Może da się ją chociaż skrócić i wygiąć do przodu albo zamontować osłonę bo niechciałbym mieć tego na klacie :)
    Ciekawi mnie czy nie jest trochę za gorąco i jak karkołomne jest trzymanie tej besti jedną ręką w czasie zmiany biegów oraz czy wydech nie powinien być zdala od koła.

  • #5 13 Wrz 2010 01:01
    web69
    Poziom 27  

    Prototyp silnika w 1934? To raczej topolino, ale toto było czterocylindrowe i chłodzone cieczą... A fotka przedstawia jedno z ostatnich cinquecento (500) z lat 70 i to był protoplasta rodzimego malucha. Gratuluję odwagi w pokonywaniu zakrętów na samochodowych oponach... Ogólnie konstrukcja gabarytów i masy hondy gl,a mocy tylko 23KM. Przerost formy nad treścią.

  • #6 13 Wrz 2010 02:25
    Vein
    Poziom 22  

    No to zaczynamy:
    1) Tego typu zawieszenie z przodu (wahacz) będzie powodował "nurkowanie" całego motocykla przy hamowaniu, bardzo niebezpieczne i nieprzyjemne. Gdzie jest sprężyna w przednim zawieszeniu? Sam amortyzator nie wystarcza.
    2) Rury na ramę powinny być BEZSZWOWE
    3) Jak już ktoś wspomniał, opony samochodowe nie nadają się do motocykla
    4) Wywal wentylator, w motocyklu jest całkowicie zbędny, jak chcesz to co najwyżej zrób "łapacz" powietrza przed silnikiem. Dzięki temu zdecydowanie poprawi się "sylwetka" motocykla (poza brakiem wystającego ucha, można też górną część ramy ładniej wyprowadzić.

  • #7 13 Wrz 2010 07:52
    kokodin
    Poziom 21  

    Fiat 500 o którym mowa był produkowany między 1957 a 1975 rokiem, dlatego między innymi nowy był wypuszczony na 50-cio lecie starego. Wcześniej rzeczywiście była myszka.
    Ale w życiu bym się nie domyślił, że z malucha można zrobić motocykl (nie trike).
    Ale będę dopiero usatysfakcjonowany jak zobaczę na tym lakier i rejestrację.
    Powodzenia.

  • #8 13 Wrz 2010 08:49
    stomat
    Specjalista elektryk

    Szalony pomysł ale czad. Jazda tym nie może być bezpieczna. To cudo nie ma tłumika ?
    Kolega Vein chyba nie miał WSK-i, przecież amortyzator ma sprężynę wewnątrz. A co do nurkowania to się zgodzę, SHL-ki tak nurkowały.

  • #9 13 Wrz 2010 09:01
    Adek561a
    Poziom 11  

    Kierownica może się powyginać na dziurach.
    Tym się da tylko jechać po asfalcie i to zapewne po prostej bo na zakrętach ciężko będzie.
    Z tą rejestracją nie był bym taki pewien że ona będzie ... ;]

  • #10 13 Wrz 2010 10:02
    stanislaw56
    Poziom 19  

    Witam.Koła powinny być mocowane w dwóch punktach a nie tylko z jednej strony, łożysko w skrzyni od strony zębatki jest silnie obciążone, za długo nie wytrzyma , poza tym fajna konstrukcja ale chyba bez szans na dopuszczenie do ruchu.

  • #11 13 Wrz 2010 10:56
    Freddy
    Poziom 43  

    stanislaw56 napisał:
    Witam.Koła powinny być mocowane w dwóch punktach a nie tylko z jednej strony
    ...

    A niby dlaczego, nie widziałeś takich konstrukcji ?

  • #12 13 Wrz 2010 11:07
    pukury
    Poziom 35  

    Witam.
    Pełno takich konstrukcji - mocowanie koła po jednej stronie .
    Wystarczy udać się w miejsce w z którego widać przejeżdżające samochody .
    We wszystkich koła mocowane są po jednej stronie :D
    Dla mnie bardzo ciekawa konstrukcja .
    Trochę ( ale tylko trochę ) przypomina słynnego " osła " - BMW R-35 .
    Miałem 3 szt i w 2 zmiana biegów była przy baku i jakoś dało się jechać .
    Co istotne - konstrukcja przemyślana i widać ile pracy trzeba było włożyć .
    Pozdrawiam .

  • #13 13 Wrz 2010 11:18
    robokop
    Moderator Samochody

    Freddy napisał:

    A niby dlaczego, nie widziałeś takich konstrukcji ?

    Przy tej masie i szerokości koła faktycznie lepszy byłby klasyczny podwójny wahacz motocyklowy - nawet nie chodzi o łożyska, a o deformację konstrukcji i odchylanie się koła. Przednie zawieszenie z wahaczem też jest nie najlepsze, ale za to ciekawie wygląda - w końcu to nie maszyna wyczynowa. Przekombinowane zawieszenie tylne z połówką resora - "teleskopy" motocyklowe wyglądały by lepiej i lepiej tłumiły wstrząsy - jednocześnie całość by była lżejsza. Ogólnie - gdzie tu teraz wcisnąć bak ?

  • #14 13 Wrz 2010 11:56
    drzasiek
    Specjalista - Mikrokontrolery

    Mi się konstrukcja bardzo podoba ze względu na to że jest przemyślana i staranna, wymagała dużo cierpliwości..
    Ale gdzie tu jest zbiornik paliwa? jakoś nie mogę się dopatrzeć..
    Druga kwestia, nie pisałeś nic o remoncie silnika.. a mi się jakoś silnik malucha z przebiegiem 194000 km kojarzy jedynie z trudnościami z uruchomieniem, wyciekami oleju gdzie to tylko możliwe, ślizgającym sprzęgłem i zużyciem oleju.. Jak ten silnik się sprawuje po takim przebiegu? Chyba nikt nie remontował silnika przed złomowaniem a ty sam nie piszesz nic o remoncie..

  • #15 13 Wrz 2010 12:39
    pan_kotek
    Poziom 20  

    Ja mam pytanie, czy silnik zamocowany prawie na sztywno i do tego wzdłużnie nie będzie próbował przechylić motocykla w momencie zwiększania lub zmniejszania obrotów?

  • #16 13 Wrz 2010 13:48
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 13 Wrz 2010 14:31
    rpal
    Poziom 27  

    Nieco złośliwie zapytam , co na to diagnosta ? Dopuści tobie to ktoś do ruchu na drogach publicznych ? :) Natomiast jako praktykujący motocyklista zwróciłem uwagę na ogumienie. Czy kolega konstruktor planuje jazdę po zakrętach czy tylko na wprost ?
    Druga dość istotna sprawa to tylny wahacz którego oś obrotu jest przesunięta do tyłu poza oś koła zębatego zdającego napęd na tylne koło. Przy takim usytuowaniu nie da się nigdy naciągnąć łańcucha dlatego on tak wisi jak na załączonej fotografi. Przy zmianie kąta wahacza (ruch w górę i dół łańcuch będzie się samoczynnie luzował. Konstrukcja może i ciekawa ale absolutnie nie nadająca się do ruchu na drogach publicznych.

    pan_kotek napisał:
    Ja mam pytanie, czy silnik zamocowany prawie na sztywno i do tego wzdłużnie nie będzie próbował przechylić motocykla w momencie zwiększania lub zmniejszania obrotów?
    Większość motocykli ma silniki na sztywno zamontowane do ramy. A co do momentu obrotowego skierowanego w poprzek ramy to istotnie jest wyczuwalny. Mam np. Dniepra i tam występuje siła która chce go przewrócić przy nagły dodaniu obrotów. Jednak nie jest to jakiś szczególny problem bo motocykli z tak usytuowanym silnikiem jest kilka i da się tym jeździć.
    Dźwignia zmiany biegów także jest zastanawiająca i nie dla tego że w ogóle jest bo takie rozwiązania były przed wojną stosowane ot choćby angielski Ariel . Tylko wajcha znajdowała się po prawej stronie tuż przy zbiorniku paliwa natomiast tutaj głowię się czym rider będzie te biegi zmieniał ? W odróżnieniu od innych kolegów wcale nie uważam że konstrukcja jest przemyślana a wręcz przeciwnie, jednak wcale to nie podważa pracy włożone w "produkcję". Jednak praca moim zdaniem poszła na marne.
    Pocieszające jest to że silnik ze swoimi 18-20 KM nie pozwoli na zbytnie rozpędzenie się tego pojazdu na drodze.
    Mam też poważne zastrzeżenia do konstrukcji przedniego wachacza i nie dlatego że jest wachaczem pchanym. Zastrzeżenia dotyczą wykonania, masywne rury z jednej strony z drugiej cienkie blaszane uszy przez które mocowane są osie do tulei gumowo-metalowych. W bardzo krótkim czasie się po prostu powyginają a otwory się wybiją i złapią luzy. Bujający się na boki wahacz to chyba nie to o co chodziło. Jeśli już konstruktor zdecydował się na taką konstrukcję to lepiej by było tuleje umiejscowić w wahaczu albo chociaż zrobić je z grubszego materiału i wspawać tam metalowe tuleje i przelecieć je rozwiertakiem na wymiar osi po to aby długość styku osi nie miała 2-3 mm ale przynajmniej z 10 mm.

  • #18 13 Wrz 2010 15:21
    DVDM14
    Poziom 35  

    Ogólnie motorów zbytnio nie lubię, ale tym to bym sobie pojeździł ;) Naprawdę fajna maszynka. Bardzo ciekawi mnie jakie on ma maksymalne osiągi, ale lepiej nie sprawdzać.

    walek33 napisał:
    Ciekawi mnie tylko jak z dopuszczeniem do ruchu na drogach?


    Obawiam się że kiepsko :(

    TheGanG napisał:
    O lol... Co Pan brał? Bo ja chce to co pan brał podczas budowy


    Zdaję mi się że coś, co się nazywa kreatywność ;)

  • #19 13 Wrz 2010 16:48
    DziadzioMiecio
    Poziom 27  

    Przypominają mi się czasy kiedy robiłem to samo z zaporoż-cem .Świetna zabawa brawo dla mnie tylne koło jest za małe i wahacz tylny za długi.W tej konstrukcji zrezygnowałbym z całej obudowy silnika służącej do jego chłodzenia sporo waży i brzydko wygląda dodatkowo wymusza taki a nie inny kształt przodu motocykla.Co do przeniesienia napędu wałek kardana czy jakoś tak się to nazywało byłby lepszy.No na koniec do pracy człowieku nie słuchaj bredni nie zarejestruj a jak odpowiednio policzysz zrobisz ekspertyzy to na pewno ci się uda a jak nie to jeszcze polne drogi wokół domu są i pewnie da się pojeździć.

  • #20 13 Wrz 2010 17:31
    Szuler17
    Poziom 22  

    Wehikuł czasu to były cud :D

    Silnik nie "rzuca" całą tą konstrukcją podczas pracy?

  • #21 13 Wrz 2010 17:54
    xixin
    Poziom 14  

    Szosami i utwardzonymi nawierzchniami jako tako pojeździsz ale o wypadzie w teren zapomnij.
    Sprzęt jest zdecydowanie za ciężki, mało zwrotny i nie będziesz miał przyjemności z jazdy w terenie.
    A z szosami to też ruletka albo "Miśki" Cię złapią albo nie.

  • #22 13 Wrz 2010 18:53
    rpal
    Poziom 27  

    DziadzioMiecio napisał:
    Przypominają mi się czasy kiedy robiłem to samo z zaporoż-cem .

    Zaporożec to był pojazd stworzony do przeróbki na motocykl. Czy kolega spotkał się z kolesiem ps. fajans ? Miał taki egzemplarz ze zbiornikiem w kształcie trumny? :)

  • #23 13 Wrz 2010 19:58
    kriskul15
    Poziom 21  

    Mój tata miał 2 zaporożce, (zaporożec- najszybszy ciągnik świata :D) były tam silniki V4, jeden silnik wziął gostek właśnie do motocykla konkretnie do Junaka.

    A wracając do tematu, mnie troszkę razi zastosowane zawieszenie oraz koła :) Jednak sądzę ze to kwestia czasu. Z tym mocowaniem silnika się troszke zastanawiam. W "maluchach" widać jak silnik "lata" po komorze podczas gazowania, czy to aby nie przeszkadza w motorze? Podczas sztywnego umiejscowienia drgania silnika będą przenoszone po całej ramie, co nie bedzie zbyt bezpieczne dla konstrukcji i kierowcy ;)

  • #24 13 Wrz 2010 20:29
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Postaram się skomentować kilka technicznych uwag, bo podobanie czy wydawanie się to kwestia gustu, a z tym się nie dyskutuje.

    Cytat:
    Posiadałem malucha, motorem jeżdżę od 23 lat i też natychmiast zwróciłem uwagę na tę dźwignię zmiany biegów. Koledze chyba chodziło o bezpieczeństwo. Może da się ją chociaż skrócić i wygiąć do przodu albo zamontować osłonę bo niechciałbym mieć tego na klacie Smile

    Lewarek od klaty jest daleko i nie ma powodu by go jeszcze skracać. Ma odpowiednią długość.
    Cytat:
    czy wydech nie powinien być z dala od koła.

    Może i powinien ale jadąc po wyschniętej ziemnej drodze jest fajny efekt wzbijanego kurzu za kołem. Z daleka wygląda jak by szedł w drifcie a tak nie musi być. Strumień spalin zresztą miesza się z powietrzem jest git.
    Cytat:
    Gratuluję odwagi w pokonywaniu zakrętów na samochodowych oponach...
    Nie trzeba odwagi, po prostu się da. Kanciastość opon czuć dopiero jadąc po mocno nachylonym terenie. Czuć, że przesuwa się punkt styku z ziemią (na odcinku polnej drogi idącym wzdłuż stromej pochyłości trzeba się pilnować.
    Ale i traktorem mało kto tam potrafi pojechać). Załatwiam węższą oponę 12" na przód zobaczymy jak będzie.
    Cytat:
    No to zaczynamy:
    1) Tego typu zawieszenie z przodu (wahacz) będzie powodował "nurkowanie" całego motocykla przy hamowaniu, bardzo niebezpieczne i nieprzyjemne. Gdzie jest sprężyna w przednim zawieszeniu? Sam amortyzator nie wystarcza.
    2) Rury na ramę powinny być BEZSZWOWE
    3) Jak już ktoś wspomniał, opony samochodowe nie nadają się do motocykla
    4) Wywal wentylator, w motocyklu jest całkowicie zbędny, jak chcesz to co najwyżej zrób "łapacz" powietrza przed silnikiem. Dzięki temu zdecydowanie poprawi się "sylwetka" motocykla (poza brakiem wystającego ucha, można też górną część ramy ładniej wyprowadzić.

    Bez komentarza, chyba pomyłka. Jeśli komentarz to brzmi "nie zgadzam się bo to jest buggy".
    Cytat:
    Ale w życiu bym się nie domyślił, że z malucha można zrobić motocykl (nie trike).

    Bo motocykl to nie bardzo ale motor-buggy to tak. Generalnie silnik 126p jest fajowy, niskonakładowy ale jego kultura pracy raczej nie predysponuje go do takich zastosowań. Dlatego mało jest takich konstrukcji. Ktoś kto się na takie coś porywa musi to robić świadomie.
    Cytat:
    Szalony pomysł ale czad

    Jak na razie to najbardziej trafiony komentarz i mnie przypadł do gustu.
    Cytat:
    Jazda tym nie może być bezpieczna.

    Jazda może nie ale wariowanie to tak. To jest kawał maszyny i trzeba mieć do niej respekt. To nie jest seryjny motocykl opracowywany przez ludzi, którzy z tego żyją i też zaczynają od poprawek prototypu. To na razie jest prototyp do poprawek. I trzeba być tego świadomym.
    Cytat:
    To cudo nie ma tłumika ?

    Bo nie potrzebuje, z czego sam jestem zdziwiony. Robiąc kolektor przykładałem się, dalej miał być mały płaski tłumik zawieszony pod skrzynią. Ale do pierwszego oblotu założyłem kawałek rury. Ku zdziwieniu dźwięk wydaje basowy, majestatyczny i wcale nie jakiś głośny. Jak przeciętnie kręcony maluch. Seryjna WSK jest bardziej zauważalna.
    Cytat:
    A co do nurkowania to się zgodzę, SHL-ki tak nurkowały.

    Też się tego obawiam. Zobaczymy jak będzie przedni hebel.
    Cytat:
    Witam.Koła powinny być mocowane w dwóch punktach a nie tylko z jednej strony

    Tak ale jest mało oryginalnie. Z jednej strony jest trudniej zrobić ale fajnie wygląda. Tu akurat nie kwestia techniczna decydowała.
    Cytat:
    Ale gdzie tu jest zbiornik paliwa? jakoś nie mogę się dopatrzeć..

    Obok lewarka. Butelka całe 10cm od kolanka wydechowego. Miała to być narzędziówka z obciętej butelki. Ale butelki jeszcze nie obciąłem i jest prowizoryczny zbiornik z dodatkową funkcją. Przemilczmy to.
    Cytat:
    Druga kwestia, nie pisałeś nic o remoncie silnika.. a mi się jakoś silnik malucha z przebiegiem 194000 km kojarzy jedynie z trudnościami z uruchomieniem, wyciekami oleju gdzie to tylko możliwe, ślizgającym sprzęgłem i zużyciem oleju.. Jak ten silnik się sprawuje po takim przebiegu? Chyba nikt nie remontował silnika przed złomowaniem a ty sam nie piszesz nic o remoncie..
    Silnik kiedyś miał zmieniane pierścienie i panewki, ale to jakieś 100kkm temu. Cały jego fenomen to łatwość rozruchu, dlatego nikt go z auta ani z autem wcześniej nie wyrzucił. Osiągi mizerne, spalanie raczej duże ale mógł stać tydzień w zimie i odpalał od strzała. Panewki jak rozkręciłem to całe czerwone ale ciśnienie oleju robi. Cieknąć strasznie nie cieknie bo jakieś 10 lat temu była robiona uszczelka pod głowicą to i uszczelki na osłonach popychaczy jeszcze dobre. A sprzęgło (tarcze) specjalnie założyłem zużytą, żeby nie było zbyt "sportowe". W buggy sobie radzi.
    Cytat:
    Ja mam pytanie, czy silnik zamocowany prawie na sztywno i do tego wzdłużnie nie będzie próbował przechylić motocykla w momencie zwiększania lub zmniejszania obrotów?
    Silnik zawieszony jest na gumowych poduchach, choć tu na forum jest taka konstrukcja z naprawdę sztywnym. Zresztą miękkość zawieszenia nie ma wiele do przechylania. Owszem efekt występuje ale odczuwalny jest minimalnie na postoju podczas przygazówek. W czasie jazdy nie daje znać o sobie.
    Cytat:
    Nieco złośliwie zapytam , co na to diagnosta ? Dopuści tobie to ktoś do ruchu na drogach publicznych ?

    Nie ma w tym żadnej złośliwości. Kwestie legalizacji czy nie legalizacji takich pojazdów są przedmiotem innych tematów, dość obszernych zresztą.
    A jak dopuści to napiszę co i jak. Jak nie dopuści to nic nie napiszę.
    Cytat:
    Druga dość istotna sprawa to tylny wahacz którego oś obrotu jest przesunięta do tyłu poza oś koła zębatego zdającego napęd na tylne koło. Przy takim usytuowaniu nie da się nigdy naciągnąć łańcucha dlatego on tak wisi jak na załączonej fotografi. Przy zmianie kąta wahacza (ruch w górę i dół łańcuch będzie się samoczynnie luzował. Konstrukcja może i ciekawa ale absolutnie nie nadająca się do ruchu na drogach publicznych.

    Czy w swoich doświadczeniach naciągałeś łańcuch choćby w romecie?
    Prawda na zdjęciach jest luźny bo nie był naciągany ot co. Mimo to działa. Czasem obija się o wahacz ale tak jest i w romecie. Zresztą geometria zawieszenia powoduje nieznaczne naciąganie łańcucha pod obciążeniem. Ile i kiedy nie pamiętam, musiał bym rysunki przestudiować jak zmienia się naciąg w funkcji pełnego skoku amora ale niewiele to było.
    Łańcuch naciągnę, odpowiednio rzecz jasna.
    Cytat:
    Zastrzeżenia dotyczą wykonania, masywne rury z jednej strony z drugiej cienkie blaszane uszy przez które mocowane są osie do tulei gumowo-metalowych. W bardzo krótkim czasie się po prostu powyginają

    Iiiiii tam, ględzenie. Przeszły fazę projektową, przeszły i pierwsze testy wytrzymałościowe i to akurat mnie najmniej w tym niepokoi.
    Cytat:
    a otwory się wybiją i złapią luzy.

    Kolega chyba nie wie jak pracują silentbloki. Wytłumaczę. Sruby są dokręcone odpowiednim momentem, uniemożliwiającym obracanie się śruby i wybijanie otworów. Pracuje elastycznie tylko i wyłącznie guma silentbloka.
    Cytat:
    Bujający się na boki wahacz to chyba nie to o co chodziło. Jeśli już konstruktor zdecydował się na taką konstrukcję to lepiej by było tuleje umiejscowić w wahaczu albo chociaż zrobić je z grubszego materiału i wspawać tam metalowe tuleje i przelecieć je rozwiertakiem na wymiar osi po to aby długość styku osi nie miała 2-3 mm ale przynajmniej z 10 mm.

    Zachęcam do zgłębienia konstrukcji AX'a i tego co na jego bazie powstało. Takie nie banalne a daje do myślenia.
    Cytat:
    Bardzo ciekawi mnie jakie on ma maksymalne osiągi, ale lepiej nie sprawdzać.
    Tu nie o osiągi chodzi, jak w założeniach [isałem. To jest buggy.
    Cytat:
    Przypominają mi się czasy kiedy robiłem to samo z zaporoż-cem

    Jeżeli ktoś robi motor na zapcu to nie znaczy, że chce spróbować czegoś nowego niezbyt łatwego tylko robi motor do jeżdżenia. To już jest zamierzone działanie a nie eksperyment. Inna bajka.
    Generalnie założenia mojego projektu są takie, że jak by się udało to było by fajnie. A wrażenia i doświadczenie zdobyte jest bezcenne.
    Cytat:
    W tej konstrukcji zrezygnowałbym z całej obudowy silnika służącej do jego chłodzenia sporo waży i brzydko wygląda dodatkowo wymusza taki a nie inny kształt przodu motocykla.

    Kwestia gustu. Choć jest kilka argumentów bardzo rzeczowych za pozostawieniem dmuchawy przy zakładanym przeznaczeniu sprzętu.

  • #25 13 Wrz 2010 20:58
    bulek01
    Poziom 15  

    Ten silnik wygląda cudnie w tym motocyklu według mojego gustu. Obrócenie mechanizmu różnicowego w skrzyni biegów świetny pomysł sam bym na to nie wpadł.Gratulacje za kawał ciężkiej roboty i przede wszystkim za chęci.
    I mam pytanie czy sprzęgło ciężko się wyciska? Ponieważ w maluchu naciska się je nogą, a tu masz przy kierownicy.

  • #26 13 Wrz 2010 21:18
    noszczyk24
    Poziom 13  

    Na prawdę WIELKI SZACUN dla Ciebie. Tyle pracy i wysiłku - mało kto by się odważył na takie coś. Mi się tam podoba ta dźwignia skrzyni :D Mam pytanie czy będziesz malował jeszcze tą ramę czy to Ci wystarczy (minia?) Mówisz że siedzi się wygodnie, ale z czego zakładasz kanapę??

  • #27 14 Wrz 2010 09:14
    Xeo
    Poziom 19  

    Witam

    Fajna konstrukcja ale czy nie lepiej było zrobić na trzech kółkach stabilniejszy by był przy takim rozłożeniu ciężaru silnika.

    pzdr.Xeo

  • #28 14 Wrz 2010 12:12
    qba3
    Poziom 12  

    polecam dorobienie sterowania sprzęgłem na siłowniku fiata 125p i jakiejś japońskiej pompie z klamką

  • #29 14 Wrz 2010 15:20
    Ture11
    Poziom 34  

    Ogólnie konstrukcja bardzo fajna, co prawda umiejscowienie skrzyni biegów jest trochę nie na miejscu, nie ze względów estetycznych, tylko że podczas zmiany biegów musisz trzymać kierownicę jedną ręką..
    Nie pytam, czy będziesz to próbował rejestrować, bo to chyba droga inwestycja dorobienie homologacji.. Natomiast bardzo interesuje mnie, jak głośno działa silnik od malucha bez tłumika? Dokładniej pytam dlatego, że mam taki silnik do odpalenia, ale nie mam tłumika, i nie wiem, czy czekać na zakup, czy spróbować bez tłumika? (czy sąsiad nie ucieknie:-)) Szkoda, że nie ma żadnego filmiku, ale zakładam, że motor jeszcze nie nadaje się do końca do jazdy, i mam nadzieję, że po skompletowaniu i złożeniu jakiś filmik wrzucisz.... Swoja drogą bałbym się siedzieć w okolicy akumulatora nie-nieobsługowego.

    Ogólnie za sam pomysł, trud, itp. klikam "Fajne" i chwalę ludzi kreatywnych.

    Pozdrawiam.

  • #30 14 Wrz 2010 18:20
    piotrmak
    Poziom 11  

    Pomysł i wykonanie genialne. Idealnie nadałoby się takie ustrojstwo na dojazdy do pola uprawnego na przełaj. Duża powierzchnia opon pozwala na to i tego bym nie zmieniał. Wiadomo na szosę się nie bardzo nadaje ale na podmokłe łąki lepsze niż cross. Ja bym tylko skrócił i wygiął drążek zmiany biegów, bo w końcu się nadziejesz po wjeździe w jakąś dziurę.