Witam kiedyś dawno temu opracowałem sposób usunięcia błędu fabrycznego w postaci wadliwie działającego ARW odbiornika w modelu CB 78 plus. Radyjko strasznie przesterowywują silne sygnały i skutkuje to tym, że łączność AM między dwiema ciężarówkami, które stoją blisko siebie /czy mijają się/ jest niemożliwa. Sygnał s-metr z demodulatora reguluje punkt pracy tranzystorów ARW w pierwszym stopniu i na wyjściu filtra pierwszej p.cz. Tranzystory Q101 i Q107 chodzą klasycznie w układzie otwarty kolektor. Nie pamiętam dokładnie jak to szło, w pierwotnej wersji dioda zenera najprawdopodobniej szła na bazę a rezystor R109 na emiter i punkt przecięcia wypadał R109-dioda zenera. Z tym, że robiłem to teraz na szybciora z pamięci, bo kierowca pilnie potrzebował radia i w wersji jak na schemacie radio zachowuje się poprawnie. Przeróbka polega na nałożeniu wtórnika emiterowego na sygnał s-metr, który wysterowywuje tranzystory. Jest to odciążenie źródła sygnału, które po prostu "nie wyrabia" i producent tego nie przewidział. Z tego, co pamiętam sprawcą zamieszania jest niska wydajność prądowa wyjścia TK10487. Przeszło to wszystko przez kupę pomiarów i jestem pewny co do modyfikacji. Jedyny minus to można diodę zenera wymienić na 5,1V/5,6V, bo skala s-metra zamyka się na przedostatniej kresce. Tak czy inaczej wydaje mi się, że utrata ostatniego segmentu skali +30dB to niewielka strata. Przynajmniej jest 100% pewność, że do zatkania ARW jest jeszcze daleko i skrajnie maksymalne wartości sygnału na 100% przejdą nie poobcinane
Kolejny przykład, że powiedzenie "nie odbieram, bo jest za blisko" nie ma racji bytu.
Jeśli ktoś ma jakieś zastrzeżenie, to proszę się nie krępować.
Kolejny przykład, że powiedzenie "nie odbieram, bo jest za blisko" nie ma racji bytu.
Jeśli ktoś ma jakieś zastrzeżenie, to proszę się nie krępować.