logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Sprzęt potrzebny do montazu autoalarmów

dzwonal 16 Wrz 2004 08:58 6101 19
REKLAMA
  • #1 856280
    dzwonal
    Poziom 10  
    Jaki jest sprzet potrzebny do montazu alarmow samochodowych aby mialo to rece i nogi. Czy da sie bez zasilania 230V ? hcialbym montowac na parkingu klientom.

    I gdzie mozna znalesc ciekawe opisy montazu w roznych typach aut itp.
    Znalazlem taka plytke na allegro, cos to warte wogole? http://allegro.pl/show_item.php?item=31167333

    pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 856321
    Piort
    Poziom 13  
    Witam!
    MOIM zdaniem, aby miało to ręce i nogi to musi być odpowiedni poziom
    świadczonych usług. Montaż systemów na parkingu to takie trochę "bazarowe" - tu przepraszam wszystkich pracujących na bazarach.
    Co zrobisz kiedy klient przyjedzie dopiero co kupionym /wyklepanym/
    samochodem, a tu deszcz i wiart.
    Proponuję, abyś zainstalował system najpierw w swoim samochodzie potem u kolegi i wtedy prawie wszystko wyjdzie, potrzebne narzędzia też.
    Przepraszam za potraktowanie tematu trochę "z góry", ale podkreślam
    jest to moje zdanie.
    Pozdrawiam
  • #3 856554
    Skolmi
    Poziom 17  
    1)Schematy które znalazłeś na Allegro są na Elektrodzie :)
    2)Potrzebne 230V: lutownica, porządne światło (nie wiem co jeszcze, bo sam nie instaluję)
    3)Boże, chroń Twoich klientów!!
  • #4 856776
    kzaw
    Poziom 27  
    Przede wszystkim zadaszone miejsce, może to być garaż,prąd do lutownicy(wszystkie łączenia kabli trzeba lutowć a nie łączyć na skrętkę jak co niektórzy i to nawet w serwisach),miernik, dobra lampa, cążki do kabli różne wkrętaki,klucze płaskie i nasadowe,przydatne są wkrętaki elektryczne z różnymi końcówkami,kombinerki conajmniej 2 sztuki i jeszcze wiele innych rzeczy które wychodzą z czasem w trakcie montaży.
  • REKLAMA
  • #5 857084
    jacq
    Poziom 22  
    Kup porządną lutownicę gazową (tylko broń boże taki wynalazek z Leclerca za 3 złote), wkrętarkę akumulatorową, jakieś kombinerki, obcinaczki do przewodów, cosik do ściągania izolacji, najprostszy multimetr, źródłem światła może być świetlówka warsztatowa zasilana z akumulatora (zakładając, że nie będziesz z niej zbyt długo korzystał) lub po prostu jakaś dobra latarka, oczywiście do tego komplet kluczy najróżniejszych, z ampulami i torexami włącznie. W ten sposób obejdziesz się bez 230V ale dla mnie to lekki hardcore zakładać zabezpieczenia na dworze na oczach mniej lub bardziej zainteresowanych osób (co innego jeśli zamierzasz robić to w zaciszu, np. za swoim domkiem a po prostu masz problem z dostępem do zasilania sieciowego). Pomijam już kwestię pogody, jak dla mnie to zajęcie typowo sezonowe, no chyba, że jesteś niezły twardziel :D . No i tak jak wspomniał kolega, przydało by sie chociaż jakieś zadaszenie.
    pozdro
  • #6 857697
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #7 858513
    wiesiekj
    Poziom 28  
    A pomyślałeś co będzie jeżeli "wystrzelisz" poduszkę lu uszkodzisz ABS czy inna elektronikę, kto bedzie za to płacił?, klient?
    Powodzenia
  • #8 858562
    zhu
    Poziom 22  
    albo spalisz samochód , np. wszystko cacy - alarm działa - do czasu jak klient włączy np. światła wieczorem i nagle wiązka pod maską się pali ni z tego ni z owego .. przemyśl czy znasz na tyle instalację danego samochodu żeby wpinać się ze swoimi przewodami w przewody fabryczne .. znam przypadki spalenia samochodu lub uszkodzenia elektryki samochodu przez brak rozeznania się w instalcji elektr. samochodu , poprzez nieumiejętne wpięcie alarmu można obecnie uszkodzić wiele podzespołów w dzisiejszych samochodach .. pozdrawiam i zalecam daleko posuniętą ostrożność w montażu alarmów ..
  • #9 859534
    pelek
    Poziom 20  
    najważniejsze narzędzie to oczywiście ...głowa.a rozsądek podpowiada ,że czasem można więcej stracić /na remont cudzego samochodu/ niż zyskać /te pare zet za montaż/
  • #10 860129
    wiesiekj
    Poziom 28  
    A tak przy okazji, jest tutaj kilka osob montujących alarmy. Kto jest ubezpieczony od OC od wykonywanej działalności?
  • REKLAMA
  • #11 860170
    jurek1980
    Poziom 26  
    Kolego Dzwonal pomyśl o konsekwencjach swojej dzialalności. Kategorycznie odradzam zakladanie czegokolwiek na dwoże i bez 230v. Owszem można , ale to menczrnia. Pomyśl o zimnych lutach które bedziesz robił bo temperatura na dworze spadanie, a juz uchowaj boże od skrecania kabli. Naprawialem kilka instalacji po takich magikach. Co prawda zaden sie nie spalił, ale zdarzyło się że jeden zgasł klientowi przy wyprzedzaniu!!!!!!!!!!
    Jak chcesz zrobić kilka instalacji i potem zniknąć to działaj , bedzie więcej pracy dla naprawiających to po Tobie. Ale jak nie to uważaj bo ludzie Cię zaczną z siekierami ganiać.
  • #12 865633
    Krop
    Poziom 17  
    Nie polecam na dworze. Osobiście z podłączeniem nie mam problemu te schematy przecież są prostackie idea działania banalna ale cały problem to jakość wykonania, pewne połączenia elektryczne prawidłowy montaż mechaniczny. Nieraz na nowy samochód schodzi mi 6 -7 godzin montażu(z centralnymi zamkami). Osobiście dziękuje bardzo jak bym miał to robić na parkingu. Zdejmij se tapicerke z drzwi np w WV Bora. Samo to że w między czasie musze z pięć razy umyć ręce bo inaczej to ten samochód by wyglądał jak kombajn rolnika po żniwach. Na parkingu od biedy można by próbować jakieś zestawy zintegrowane typu syrena z centralką w jednej obudowie bez dodatkowych czujników ale to chyba bezsensu.Będziesz się męczył Ty klient i samochód a efektem będzie zmęczona instalacja alarmowa zerwane zatrzaski tapicerki i odpowiedź na telefon " w środe nie moge bo zapowiadali deszcz"
  • #13 869733
    dzwonal
    Poziom 10  
    zhu napisał:
    albo spalisz samochód , np. wszystko cacy - alarm działa - do czasu jak klient włączy np. światła wieczorem i nagle wiązka pod maską się pali ni z tego ni z owego .. przemyśl czy znasz na tyle instalację danego samochodu żeby wpinać się ze swoimi przewodami w przewody fabryczne .. znam przypadki spalenia samochodu lub uszkodzenia elektryki samochodu przez brak rozeznania się w instalcji elektr. samochodu , poprzez nieumiejętne wpięcie alarmu można obecnie uszkodzić wiele podzespołów w dzisiejszych samochodach


    Wlasnie sie nad tym zastanawiam. Troche nie jasne jest dla mnie jak mozna spalic samochod, wystrzelic poduszke, zepsuc abs itp itd w zasadzie wpinajac sie tylko w akumulator i krancowki. Chcialbym aby ktos mi to naswietlil. Teraz przymierzam sie do montazu alarmow kilku kolegom (zacze od 2 opli, kadet i vectra z 89)

    Jak mozna cos zle zamontowac (wlacznie z odcieciem zaplonu). Jak sie przed tym uchronic i jak sie nauczyc dobrego montazu?

    pozdrawiam
  • #14 883081
    shark10
    Poziom 12  
    To prawda, że przy nieznanych samochodach spędza się więcej czasu ponadto trzeba mieć trochę doświadczenia bo podłączanie alarmu to nie tylko czerowny do czerwonego i czarny do czarnego, w starszych samochodach tak jest, ale jakiś nowszy już nie wspomnęo jakiś amerykańskich wynalazkach czy nowych samochodach typu VW czy inne sterowane elektronicznie, oczywiście można do nich podłączyć każdy alarm ale po co się tak męczyć. Co do narzędzi lutolka, światełko, w zimie ciepełko (a zbliża sie), elektryczny wkrętaczek z dużą ilością różnych końcówek, jakieś dwie probówki i masa kolegów którzy mieli różne"przypadki" z samochodami i alarmami. Poza tym na polu nie będę montował alarmu do nowego samochodu bo to niepoważnie wygląda i klient dziwnie patrzy.
  • #15 883155
    slowmot
    Poziom 19  
    Odnoszac się do wszystkich wypowiedzi koledzy niestety mają racje,twoj post (ten z cytatem zhu) swiadczy dobitnie o tym że nigdy tego nie robiłes zawodowo-jesli można byłoby ci dać jakąś receptę na sukces w tej materii - to uświadomić Cie że narzędzia da sie kupić w kazdym sklepie,a to co najbardziej potrzebujesz do montażu alarmów to głowa na karku i cenne informacje których każdy producent strzeże jak oka w głowie,i potrzeba dużo czasu i doswiadczenia do tego aby nie wywalic się na twarz przy pierwszym lepszym nowszym aucie.Najlepiej umocuj swoją pełną zapału osobe w jakims warsztacie który robi to od jakiegoś czasu-a przekonasz sie że nie narzędzia graja tu najważniejszą rolę-pozdrawiam
  • #16 884733
    pelek
    Poziom 20  
    slowmot w pełni popieram
    a po kilku latach montowania zaczynasz stwierdzać ,że chyba wreszcie coś wiesz
  • REKLAMA
  • #17 886810
    herdi
    Poziom 23  
    dzwonal napisał:
    Teraz przymierzam się do montazu alarmow kilku kolegom (zacze od 2 opli, kadet i vectra z 89)

    To stare auta więc nie powinieneś mieć z nimi problemów, a co do nowych auto to ..... zostaw to ludziom którzy się na tym znają, jak po zakładasz parę lat i zdobędziesz doświadczenie to zrozumiesz dlaczego tak Ci teraz wszyscy odp. Spalić komputer w nowym aucie można bardzo prosto .
  • #18 886834
    Krop
    Poziom 17  
    A propo poduszek powietrznych - podchodziłem do tego luzacko do momentu gdy nie zobaczyłem jak w autoryzowanym serwisie facet grzebie przy kolumnie kierowniczej, zachowywał się jak pirotechnik w dobrym filmie a jeśli chodzi o prościutkie krańcówki to naprzykład golf IV bierzesz sobie mierniczek wyciągasz krańcówke ze słupka a tam cztery przewody i na żadnym nie widać masy no i problem.
    Ale na start furki masz idealne proste i wdzięczne. Powodzenia
  • #19 887623
    cobraver
    Poziom 14  
    na parkingu w samochodzie to można...........
  • #20 888591
    djvoyas
    Poziom 12  
    Co do montażu systemów alarmowych w starych autkach, mam na myśli wynalazki typu 126p, 125p ,poldek, trabek, bynajmniej te roczniki, itp... to pomijając fakt iż na pierwszą myśl wydaje się to więcej niż banalnie proste - może jednak obrócić się w prawdziwy 24h koszmar (tymardziej na parkingu). Biorąc pod uwagę stan w jakim znajduje sie instalacja elektryczna w większości z tych pojazdów, zaśniedziałe złącza, przewody, rozsypujące się w rekach... w rezultacie założenie najprostszej centralki + centralny zamek, zamiast kilku może zająć kilkanaście (w porywach do kilkudziesięciu) godziń ciężkiej pracy, improwizacji, sztukowania, szukania przyczyny (bo coś nagle przestało działać) itp... itd... a miało być tylko te pare kabelków, kilka dziurek i wkrętów. Nie wspominająć o działaniu warunków atmosferycznych na wszystko co znajduje się w takich autkach. :o
REKLAMA