Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektryczny rębak do drewna

pslosarz 16 Wrz 2010 03:04 161520 127
  • #91
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • Relpol przekaźniki
  • #93
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #94
    Chris_W
    Poziom 37  
    Podejrzewam że takie ładne i proste pieńki drewniane pokazane na filmikach to po jednym strzale siekiery na każdego... i pozamiatane - znaczy porąbane...
  • #95
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #96
    Freddy
    Poziom 43  
    kivors napisał:
    adria5n napisał:


    To jest kupa złomu.
    No wybitny znawca się znalazł ! Skoro dajesz taką opinię, to łaskawie umotywuj ją !

    Moderowany przez przemo-lukas:


    Proszę oceniać i dyskutować o projekcie zaprezentowanego na "elektrodzie" przez jego autora. Proszę potraktować mój wpis jako prośbę skierowaną do wszystkich użytkowników. Kolejne posty łamiące regulamin zostaną usunięte a ich autorzy "nagrodzeni" ostrzeżeniem.

  • Relpol przekaźniki
  • #97
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #98
    alkapone
    Poziom 9  
    Witam wszystkich kolegów. mam pytanie czy do takiego świdra mógłbym zastosować silnik 2800 obrotów. Silniki nisko obrotowe są o wiele droższe .Ja dałem wykonać taki świder u kolegi i powiem tak zrobił mi go bardzo dobrze wymiar jego to średnica 100mm a długość 250mm . dołączam fotkę . Pozdrawiam wszystkich. Daniel

    Elektryczny rębak do drewna
  • #99
    karol3
    Poziom 25  
    Można zastosować, ale świder musi być zamontowany na oddzielnym wale, tak by za pomocą odpowiedniej przekładni zredukować odpowiednio obroty świdra. Jeśli zamontujesz świder bezpośrednio na osi silnika to powstanie urządzenie niebezpieczne nie tylko dla konstruktora, ale i dla otoczenia.
  • #100
    alkapone
    Poziom 9  
    Dzięki ( karol3 ) za szybką odpowiedz to jakie obroty są w miarę bezpieczne aby było można zamontować świder bezpośrednio na silnik? no i czy słabszy silnik da sobie radę np. 2,2 kw lub 2,5 kw ? Dziękuję.
  • #101
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #102
    karol3
    Poziom 25  
    Jeśli obroty wyniosą 300 - 400obr/min. to powinno być wszystko w porządku. Może wypowiedzą się na ten temat również inni koledzy. Jeśli zastosujesz silnik 2800obr/min to powinien wystarczyć o mocy 1,5 - 2,2kW. Jeżeli chcesz zamontować świder na osi silnika to obroty synchroniczne silnika 500/min, czyli ok. 430obr/min praktycznie. W tym wypadku silnik 3kW może okazać się zbyt słaby.
  • #103
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #105
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #106
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #107
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #108
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #110
    zybi271
    Poziom 21  
    Mistrzunio1991 napisał:
    to przy 1400 obrotach ma już sporą energię kinetyczną ruchu obrotowego

    macinek89 napisał:
    Nie ma się co czepiać tak tej kwestii bezpieczeństwa, bo w końcu każde urządzenie jest niebezpieczne jeśli się z nim źle obchodzi (krajzega, wiertarka, szlifierka kątowa, itp)

    Ja uważam, że takie obroty są niebezpieczne, pieniek jak się zaklinuje to zrobi 23 obrotów w sekundzie, nie zdążysz odsunąć ręki. Najbezpieczniej to byłoby 1 obrót na sekundę i do tego wyłącznik z hamulcem świdra. Może jeszcze mniejsze obroty a "skok świdra" większy?
    Nie porównywać tego do krajzeg w których są potrzebne odpowiednie obroty to przecinania np. drewna. Jak się zaklinuje drewno to przeważnie blokuje piłę (tego nie wiem dokładnie), co nie jest niebezpieczne dla operatora i silnika o ile od razu zostanie wyłączony. A poza tym do przecinania drewna na opał stosuje się specjalne krajzegi z ramieniem (kawałki drewna są krótkie, wtedy operator jest dalej od piły).
    Dodam jeszcze, że wiertarka mam mniejszą moc, jak zaplącze się rękaw to jeżeli zostanie odłączone zasilanie to się zatrzyma. A stołowe wiertarki mają imadło i osłonę, więc ręce operatora są daleko.
    Szlifierka kontowa nie ma tendencji do tego, żeby coś wciągnąć, przycisnąć (tego nie wiem dokładnie).
  • #111
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #112
    alkapone
    Poziom 9  
    Witam wszystkich Kolegów . Mam pytanie do( Mistrzunio1991 ) czy swój świder masz zamocowane bezpośrednio na silniku ? i czy możesz dodać fotkę ze swoim świdrem bo chcę porównać twój zwój do swojego czy faktycznie masz dużą różnicę w gwincie! POZDRAWIAM I DZIĘKUJĘ
  • #113
    gromleon
    Poziom 33  
    Tu się nie ma co dziwić że się silnik zatrzymuje, przyczyniają się do tego głownie sęki i twardość drwa. Podczas takiego łupania to aż para bucha w pieńków, racja może być także w tym że mam większy skok gwintu może rzeczywiście tu jest przyczyna, ale coraz częściej zastanawiam się nad łuparką hydrauliczną , jest bezpieczniejsza a mógł bym na niej przerabiać od razu pieńki o długości nawet do 60 -80 cm, a na tej raczej tylko krótsze.
  • #114
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #115
    zybi271
    Poziom 21  
    kivors napisał:
    Hydrauliczna jest zbyt powolna jak dla mnie.

    gromleon napisał:
    Tu się nie ma co dziwić że się silnik zatrzymuje, przyczyniają się do tego głownie sęki i twardość drwa. Podczas takiego łupania to aż para bucha w pieńków, racja może być także w tym że mam większy skok gwintu

    A czemu hydrauliczna nie jest szybsza, przecież mogłaby być, wszystko ze względu bezpieczeństwa. Co do tych wynalazków dopóki to nie będzie wolniejsze to będzie "para buchać" i będzie niebezpieczne.
    A poza tym nie przeceniaj hydraulicznej łuparki, bo 3 osoby ją obsługiwały i nadążyła. Jak byś byś sam łupał to by ci rąk brakło na podawanie i odbieranie drewna, przy takim tempie łupania jak chcesz. Można łupać samemu ale wolniej, bo odbierasz rozłupane drewno, wkładasz nierozłupane, łupiesz. Wszystko sterowane ręcznie po puszczeniu dźwigni natychmiast się zatrzymuje.
    Łupie większe pieńki na 4 części przez co oszczędza się czas na 2 dodatkowe łupania ja świdrze, ma 2 biegi na szybszym dojeżdżasz dociskiem do pieńka i potem tylko na wolnym 10 cm przesuwasz docisk, drewno rozłupane. Myślę że hydrauliczna jest szybsza i bezpieczniejsza.
  • #116
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #117
    zybi271
    Poziom 21  
    alternator11 napisał:
    Poza tym widziałem gdzieś silniki z hamulcem.

    Dobrze byłoby żeby był hamulec i wyłącznik awaryjny w dostępnym miejscu. Silniki z hamulcem o takiej mocy są spotykane np. w dźwigach budowlanych, itp. Wystarczy go pozyskać z jakiegoś niedziałającego, albo nieużywanego beż ważnych badań. W takich dźwigach często psuje się co innego niż silnik, więc nie będzie trudno znaleźć. Ale hamulec jak wspomniałeś musi być w silniku.
  • #118
    gromleon
    Poziom 33  
    Coś mi tu nie gra, są koledzy co używają silników 2.2 kw i rąbią wszystko, tak piszą i się dziwią że mi silnik 5,5 kw się zatrzymuje tym czasem producent takich łuparek sam osobiście używa 7,5 kw co prawda ze świdrem na wale silnika ale uważa że ten sobie radzi już ze wszystkim to jak to w Końcu jest panowie internetowi fachowcy?
  • #119
    zybi271
    Poziom 21  
    gromleon napisał:
    mi silnik 5,5 kw się zatrzymuje tym czasem producent takich łuparek sam osobiście używa 7,5 kw co prawda ze świdrem na wale silnika ale uważa że ten sobie radzi już ze wszystkim to jak to w Końcu jest panowie internetowi fachowcy?

    Więc przeanalizowałem to i powodem zatrzymywania silnika jest, brak przekładni(duże obroty-szybko łupie, mała moc-łupie małe kawałki drewna).
    Opcja 1 internetowi fachowcy mają silnik 2,2 kw i łupią małe kawałki np. na rozpałkę.
    Opcja 2 mają przekładnię i łupią większe kawałki, ale wolno i bezpiecznie.
    Dodam również, że łuparki świdrowe, hydrauliczne mają silnik np. 4 kw. Więc idąc twoim tokiem rozumowania to 5,5 kw jest wystarczająca, ale konstrukcja jest zła. Co do tych łuparek z 7,5 kw to służą one do przełupywania tzw. metrówek, czyli coś innego. Ale oglądając budowę wymienionych łuparek, to mają przekładnię i mniejsze obroty świdra.
    Więc podkreślam silnik o mocy 4 kw jest wystarczający. Ale stwierdzenie kolegi jest błędne, nie wiem co ma na celu skonstruować. Chyba że ma silnik z małymi obrotami, co jest mało prawdopodobne:
    alternator11 napisał:
    przekładni pasowej nie polecał - droższe wykonanie i potrzeba minimum 2 paski klinowe 17