Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nowa instalacja po powodzi - jakie procedury?

13 Wrz 2010 21:08 1788 8
  • Poziom 13  
    Witam serdecznie!

    Bardzo proszę o informacje na temat procedur, jakie trzeba przejść w poniższym przypadku:

    Stary dom drewniany na wsi (powiat dąbrowski), pare lat temu doprowadzone nowe złącze 3-fazowe: w granicy działki skrzynka z licznikiem, w domu zamontowana rozdzielnica mieszkaniowa. Ze względu na "niepewność" starej instalacji, prąd był rozprowadzony tymczasowo przedłużaczami (miało tak być do czasu aż znajdą się środki na kompletną instalację).

    W tym roku porządnie podtopiło teren, mury popękały, została przydzielona zapomoga popowodziowa i dom jest stawiany od nowa na starym obrysie.
    W nowym domu (budowany jest z tzw. Max-a) będzie trzeba zrobić instalację elektryczną.

    Pytanie brzmi: co po kolei trzeba zrobić, co załatwić, jakie procedury trzeba przejść aby móc cieszyć się nową instalacją, której tak jakby wcześniej nie było wcale? Przypominam, że dom jest budowany na podstawie zapomogi popowodziowej, czyli podejrzewam ze niektóre procedury powinny zostać uproszczone...

    Przepraszam za przydługawy post, ale starałem się wszystko jasno wytłumaczyć, jeśli mają Państwo jakieś pytania chętnie na nie odpowiem i z góry dziękuję za pomoc.

    Witek
  • Pomocny post
    Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Proponowałbym znaleźć firmę, która wykona niezbędne prace, zrobi pomiary i da pisemną gwarancję na wykonane prace. Czy jest jakiś projekt, czy odbudowujecie stare po nowemu?

    Z tego co pamiętam, na instalacje w domach nie jest koniecznie potrzebny projekt, bo i tak większość ludzi ma sporo przeróbek, a projekty są słabo zrobione, lub wręcz z błędami. Najważniejsze po zakończeniu są pomiary odbiorcze i protokół, stwierdzający, że instalacja jest bezpieczna i nadaje się do użytkowania.

    Jeśli w ZK jest licznik i podłączone zasilanie, to na początek postarałbym się o rozdzielnicę budowlaną, tzw. RBtkę, żeby pozbyć się przedłużaczy. Lokalna RBtka jest bezpieczniejsza. Można kupić gotowca, można zlecić do poskładania elektrykowi, który wypisze oświadczenie, że nadaje się do zasilenia, za co bierze odpowiedzialność.

    Później montaż instalacji w domu, pomiar ciągłości przewodów ochronnych i wyrównawczych, rezystancja uziemienia i izolacji, znów oświadczenie o stanie instalacji gotowej do przyłączenia zasilania. Po przyłączeniu reszta niezbędnych pomiarów i protokół. Po odbiorze protokołu zgłoszenie do kierownika budowy zakończenie tematu instalacji elektrycznej. Kierownik budowy wpisze w dziennik zakończenie prac i elektryka masz z głowy.

    Powodzenia przy odbudowie.
  • Moderator
    Miwhoo napisał:

    Z tego co pamiętam, na instalacje w domach nie jest koniecznie potrzebny projekt, bo i tak większość ludzi ma sporo przeróbek, a projekty są słabo zrobione, lub wręcz z błędami.

    Od dłuższego czasu projekt jest konieczny, ale powinien go zawierać ogólny projekt budowlany. Powódź, nie powódź, ale nikt nie da zgody na budowę chałupy bez projektu! To wykluczone.
  • Pomocny post
    Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Mi chodziło jedynie o instalację elektryczną, gdzie z grubsza w projekcie jest to, co trzeba, a i tak jest dopisane pod spodem, że możliwe są zmiany w projekcie, pod warunkiem, że nie zmienia się mocy przyłączeniowej...

    Mam gdzieś jakiś projekt od klienta. Jak się uda znaleźć, to wypiszę "fachową formułkę"...

    Z tym, że tutaj mamy inną sytuację, mianowicie remont polegający na postawieniu wszystkiego od nowa, ale dokładnie tak, jak w starym budynku, więc remont dość specyficzny... w żadnym wypadku nie upieram się przy swoim, jednak taka sprawa wymaga dokładnego sprawdzenia w miejscowym starostwie...
  • Moderator
    Miwhoo napisał:

    Z tym, że tutaj mamy inną sytuację, mianowicie remont polegający na postawieniu wszystkiego od nowa, ale dokładnie tak, jak w starym budynku, więc remont dość specyficzny...


    Fakt, nie zdawałem sobie sprawy, że tak można... :D

    Oj można, można. :D
  • Poziom 13  
    Dziękuję za odpowiedzi!

    Sprawa wygląda tak:
    Jeśli chodzi o pozwolenie na budowę, projekt itp... w gminie powiedzieli, że skoro to jest po powodzi i jest zapomoga popowodziowa to nic nie trzeba zgłaszać, załatwiać pozwoleń, tylko budować... Zadaję pytanie bardziej w kierunku tych, co orientują się jak się OBECNIE postępuje w przypadku majowej powodzi...

    Jeśli chodzi o samą instalację... będzie na pewno całkowicie inaczej wyglądać, bo zmienił się układ pomieszczeń. Jedynie obrys domu został ten sam...
  • Poziom 42  
    Witam!

    Ni w ząb kolego cię nie rozumiem.
    Powiedzieli Ci w gminie aby budować, więc buduj a nie szukaj dziury w całym.
    Nie twórz problemów tam gdzie ich nie ma.
    Woda na pewno nie występowała o pozwolenie na budowę.

    Oczywiście, że projekt budowlany będzie potrzebny, ale dlatego abyś nie był stropiony jak ci się sufit zwali na głowę.
  • Poziom 13  
    Chodzilo o budowę pod względem konstrukcyjnym, a jak z elektryką sami nie wiedzą :D
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Witoo$ napisał:
    Chodzilo o budowę pod względem konstrukcyjnym, a jak z elektryką sami nie wiedzą :D


    Nie wiedzą, bo żadne przepisy na szczęście tego nie regulują. Ty nie robisz nowej instalacji, ale wymieniasz jakby stara, bo została zniszczona w skutek powodzi. To jest dokładnie taki sam przypadek jakbyś w budynku nie zalanym wymieniał instalację na nowa. Przecież przed powodzią miałeś instalację odebrana przez ZE i eksploatowałeś jak rozumiem bez zastrzeżeń.
    Tak więc projekt właściwie nie jest potrzebny (chyba że masz stary projekt budynku, to można się nim częściowo posiłkować) tylko wzywasz elektryka i zlecasz mu wymianę zniszczonej instalacji 1:1. Oczywiście jak masz jakąś koncepcję co do nowego rozmieszczenia gniazd czy punktów oświetleniowych to ją przekaż elektrykowi wtedy zapewne zrobi według Twojego życzenia.
    Powodzenia!