Siema ; )
Mój problem polega na zasilaniu REM...
Mam 2 wzmacniacze, jeden do suba drugi do napedzania przodu. Radio to pionek DEH-P6900IB. Gdy podłącze zasilanie REM do jednego wzmacniacza, wszystko gra. W sensie, wzmacniacz normalnie chula itd. pomyślałem że jednym przewodem (1mn2), Który jest doprowadzony do bagażnika zasile 2 wzmacniacze. W zasadzie uruchomie. Pomyślałem o mostku, po prostu w gniazdo jednego wzmaczniacza podpiołem dwa kable. Jeden od radia, a drugi do drugiego wzmacniacza. Niestety żaden sie nie uruchomił. możliwe jest to że, w przowodzie REM jest za małe napięcie by rozchulac 2 wzmacniacze? jeśli tak, to prosze o jakies podpowiedzi, jak to podpiąc. Narazie chula tylko bufer a przód jest pod radio podpiety.. A szkoda bo to RAINBOW SAX 265.20 ; ) (w zasadzie jedyna rzecz ktora sie moge pochwalić) ; D
Mój problem polega na zasilaniu REM...
Mam 2 wzmacniacze, jeden do suba drugi do napedzania przodu. Radio to pionek DEH-P6900IB. Gdy podłącze zasilanie REM do jednego wzmacniacza, wszystko gra. W sensie, wzmacniacz normalnie chula itd. pomyślałem że jednym przewodem (1mn2), Który jest doprowadzony do bagażnika zasile 2 wzmacniacze. W zasadzie uruchomie. Pomyślałem o mostku, po prostu w gniazdo jednego wzmaczniacza podpiołem dwa kable. Jeden od radia, a drugi do drugiego wzmacniacza. Niestety żaden sie nie uruchomił. możliwe jest to że, w przowodzie REM jest za małe napięcie by rozchulac 2 wzmacniacze? jeśli tak, to prosze o jakies podpowiedzi, jak to podpiąc. Narazie chula tylko bufer a przód jest pod radio podpiety.. A szkoda bo to RAINBOW SAX 265.20 ; ) (w zasadzie jedyna rzecz ktora sie moge pochwalić) ; D