Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozłączanie zasilania silnika ZA falownikiem

14 Wrz 2010 13:14 3123 10
  • Poziom 9  
    Witam,

    Poniżej przedstawiam uproszczony schemat połączenia do rozłączania jednego z silników na linii.
    Mój problem polega na tym, że w przypadku osiągnięcia wartości granicznej prądu na jednym z silników (MM440), drugi dostarczający materiał (MM420) powinien się zatrzymać (lub zwolnić) aby pierwszy przetworzył materiał. MM420 wystawia mi alarm o wartości granicznej prądu i pozwala na wysterowanie wyjść przekaźnikowych (250VAC/2A). Niestety MM420 ma zablokowaną możliwość konfiguracji swoich wejść z powodu działania w trybie sterowania przez sterownik - stąd nie mogę podać bezpośrednio rozkazu hamowania.
    Nie mogę również dostać się do programu na PLC.
    W związku z powyższym mam pytanie, czy załączony schemat, proponujący sterowania przy pomocy styczników rozłączających mi dany silnik może się sprawdzić?
    Proponuję przełączenie na odpowiednio dobrane rezystory mocy aby nie uszkodzić sterowania falownika MM420, tylko nie wiem co ze stanami nieustalonymi...

    Rozłączanie zasilania silnika ZA falownikiem

    Z góry dziękuję
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 39  
    A w jaki sposób następuje sterowanie z PLC? Jest regulowana prędkość (wyjście analogowe), albo może sterowanie za pomocą predefiniowanych prędkości?

    Cytat:
    Niestety MM420 ma zablokowaną możliwość konfiguracji swoich wejść z powodu działania w trybie sterowania przez sterownik - stąd nie mogę podać bezpośrednio rozkazu hamowania.


    A nie ma nadrzędnego wejścia STOP?

    Cytat:

    W związku z powyższym mam pytanie, czy załączony schemat, proponujący sterowania przy pomocy styczników rozłączających mi dany silnik może się sprawdzić?


    Napewno się nie sprawdzi i pewnie ubije falownik.
    Niektórzy producenci falowników dopuszczają odłączanie silnika od falownika za pomocą stycznika, ale tylko pod warunkiem podłączenia styku pomocniczego stycznika pod wejscie stop. Wtedy falownik "wie" że ma zejść z częstotliwością wyjściową do 0. Przy załączeniu nastąpi normalny rozruch po zdefiniowanej "rampie".

    Cytat:

    Proponuję przełączenie na odpowiednio dobrane rezystory mocy aby nie uszkodzić sterowania falownika MM420, tylko nie wiem co ze stanami nieustalonymi...


    Rezystory mogą tu tylko napsocić. Bo raz że na pewno oba styczniki nie zadziałają jednocześnie (odpadający nie straci kontaktu w chwili gdy zacznie przewodzić załączany), dwa - jeśli falownik ma sterownanie wektorowe - po prostu zgłupieje.
  • Poziom 9  
    Niestety te falowniki nie mają nadrzędnego wejścia STOP.
    Jak pisze w Liście Parametrów dla MM420 (www.mawos.com.pl/Files/MM420_LP_PL.pdf) ustawienie parametru P0700 odpowiadającego za tryb pracy blokuje mi konfigurację wejść. Próbuję to obejść. Było by najlepszym rozwiązaniem skorzystanie z wejścia binarnego tego falownika i wystawienie sygnału przez przekaźnik z wyjścia MM440...

    Wyłączenie falownika (jak było mi proponowane) zmodyfikowaną metodą jak podałem też nie wchodzi w grę - to na pewno wyrzuci błąd produkcji...
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 28  
    Nie wiem skąd wpadłeś na pomysł przełączania falowników na rezystory ale w takim wypadku staną się 2 rzeczy: uszkodzisz falownik lub falownik wyrzuci błąd i zatrzyma się.

    A jak jest rozwiązane zadawanie prędkości dla falowników? Jest sygnał zwrotny z silników do PLC?
    Rozwiązaniem może być dodanie szeregowo rezystancji w obwód zadawania prędkości i sterowanie tego stykiem NC przekaźnika alarmu drugiego silnika.

    Oczywiście należy dać jakąś czasówkę aby odróżniało chwilowe zakłócenie od przeciążenia.

    A może można dać czujnik optyczny który w przypadku za dużego poziomu surowca zwalniał by podawanie.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    Falowniki są sterowane sygnałem ze sterownika po protokole USS (siemens).
    Nie ma żadnego potencjometru od zadawania prędkości. Operator ustawia na panelu który komunikuje się ze sterownikiem a ten przekazuje dalej.
    O czujnikach również myślałem...gdyby tylko można było odblokować wejścia tego falownika. A do sterownika nie mogę się dostać (s7-200, błąd komunikacji wskazuje na kabel - który jest poprawny - lub aplikację zajmującą port - gdzie taka sytuacja nie ma miejsca)!

    Ma ktoś pomysł jak "oszukać" falownik? Czy jedyną opcją jest podanie sygnału zatrzymania/hamowania na jego wejścia (gdzie w normalnych warunkach jest to naturalne)?
  • Poziom 31  
    Czy na maszynie są jakieś czujniki które zatrzymują podawanie materiału ?
    Od przepełnienia, skumulowania, zablokowania itp. ? Jeśli tak można by zasymulować zadziałanie takiego czujnika.
  • Poziom 9  
    są czujniki ustawione jedynie na wykrywanie obecności materiału, natomiast nie na przepełnienie. Przepełnienie jest sygnalizowane jedynie alarmem wartości granicznej prądu na głównym, ostatnim silniku. Ponoć wcześniej działało, że silnik podający zwalniał a zepsuło się to gdy zmieniono oprogramowanie panelu - wydaje mi się to mało prawdopodobne aby w panelu ktoś wcześniej zaprogramował logikę działania całej linii :|...
  • Poziom 14  
    krychajk napisał:
    Niestety te falowniki nie mają nadrzędnego wejścia STOP.

    Na szczęście mylisz się.
    Jeśli P0700=5 czyli USS na COM, to OFF3 czyli fast stop zdefiniowany jest w
    P0848=2036.2 - USS control word oraz w
    P0849=1.0 i tą wartość można zmienić na 722.0 (digital input 1), wtedy również musi być P0701=99 (BICO).
    P0848 & P0849 = 0 fast stop jest aktywny,
    P0848 & P0849 = 1 fast stop nie jest aktywny,
    wynika z tego, że należy użyć styk NC w drugim inwerterze.
    Czas fast stop można zmienić w
    P1135=0.0 - 650.0 s (factory setting 5.0 s).
  • Poziom 9  
    Już wszystko działa, dzięki wszystkim serdecznie. Jak zwykle w takich przypadkach "pierdoła" ;-).
  • Poziom 31  
    Nie każ się nam domyślać. Zdradź jaka.
  • Poziom 9  
    Silnik działał na minimalnych wartościach stąd blokada dla parametryzacji. Rzecz oczywista stąd najtrudniejsza do dostrzeżenia ;-).
    W każdym bądź razie w chwili obecnej działa tak, że gdy MM440 zgłosi alarm o prądzie granicznym, załącza styk z wyjścia binarnego, podłączonego dalej do wejścia MM420 przez zasilanie 24V również z MM420. MM420 na sygnał wykonuje rozkaz szybkiego hamowania. Ot co proste, bez komplikacji.

    pozdrawiam i dzięki za porady...uwagi przydatne na przyszłość.