Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Żarówki LED MR16 12V zasilane z zapalniczki samochodowej

barsie 14 Wrz 2010 22:31 4816 4
  • #1 14 Wrz 2010 22:31
    barsie
    Poziom 9  

    Witam wszystkich użytkowników forum elektroda.

    Posiadam garaż pod blokiem bez zasilania. Chciałem go wyposażyć w oświetlenie. Zakupiłem 9 żarówek LED MR16 80 LED - 12V, połączyłem je równolegle do gniazda zapalniczki w samochodzie. Wstawiłem bezpiecznik 5A w szereg. Napięcie w zapalniczce nie jest stabilne.
    1. Jak najprościej zabezpieczyć żarówki przed skokiem napięcia powyżej 12V?
    2. Czy bezpiecznik 5A nie jest za duży? Żarówki biorą 1,8 A wiec może wystarczy bezpiecznik 2A?

    0 4
  • #2 14 Wrz 2010 23:39
    yogi009
    Poziom 42  

    Bezpiecznik zostaw. On w zasadzie zabezpiecza przed zwarciem. Co do tego napięcia, sprawdź stabilizatory na 12V 2A, 78T12 chyba wytrzymuje do 3A, z tego co pamiętam. O ile w ogóle jest tam niezbędna stabilizacja. Czy to są żarówki przeznaczone do auta ? Jeśli tak, to powinny wytrzymywać nieco wyższe napięcie występujące w instalacji podczas pracy alternatora.

    0
  • #3 14 Wrz 2010 23:52
    fa_si
    Poziom 10  

    Napięcie w gniazdku zapalniczki samochodowej jest równe napięciu akumulatora. Zatem w przypadku sprawnego akumulatora nie powinno przekroczyć 14,4 V w przypadku maksymalnie naładowanego akumulatora. Nie wiem jaką tolerancję napięcia zasilania posiadają zakupione przez ciebie żarówki. jakaś informacja powinna być na opakowaniu bądź karcie katalogowej żarówki. Przy włączonym silniku i sprawnym układzie regulatora napięcia alternatora napięcie to może być wyższe o co najwyżej 2 lub 3/10 V. Generalną zasadą w przypadku źródeł światła jest tolerancja 10% ale może to nie dotyczyć w zasadzie dopiero wchodzących na rynek produktów. Jeżeli żarówka nie ma wyróżnionych biegunów +/- to najprawdopodobniej w środku jest przetwornica lub choćby mostek prostowniczy. Proponuję zaryzykować i zrobić eksperyment z jedną żarówką. Jak przeżyje odpalenie silnika i kilkanaście minut to podłączyć resztę.

    Jeśli by okazało się że żarówka nie toleruje podwyższonego napięcia to można zastosować dwa rozwiązania:

    1. włączyć w szereg kilka diod prostowniczych (6A) które wytworzą spadek napięcia ilość dobrać eksperymentalnie 2 lub 3 np. 6A05, 6A10 (przy 2 A spadek ok. 0,8V na jednej diodzie)

    2. dołączyć do obwodu diodę zabezpieczającą 1.5KE12CA lub 1.5KE13CA http://www.datasheetcatalog.com/datasheets_pdf/1/5/K/1.5KE12CA.shtml
    która w przypadku zwiększenia napięcia zewrze obwód i przepali bezpiecznik

    W obydwu przypadkach koszt kilka zł.

    0
  • #4 15 Wrz 2010 10:02
    barsie
    Poziom 9  

    Są to żarówki nie przeznaczona do auta lecz do mieszkania. Żarówka nie ma oznaczenia +/-. Podłączyłem jedną i eksploatowałem ja jakiś czas. Natomiast wczoraj jak odpaliłem silnik z podłączoną żarówką, jedna dioda przestała świecić. Wyłączyłem i włączyłem żarówkę, po ok 5 minutach świeciły znowu wszystkie. Zacząłem się więc zastanawiać czy przy rozruchu nie spale większej liczby żarówek. Dzięki za odpowiedzi.

    0
  • #5 20 Wrz 2010 09:39
    djandriu
    Poziom 27  

    Ja takie żarówki zasilam w domu napięciem 16V przez ponad
    rok i nic im się nie dzieje... nawet chciałem teraz dodać foto z wpiętym miernikiem równolegle do żarówki... niestety nie zauważyłem że był ustawiony na test ciągłości obwodu :(:(:( (ave) dobrze że był to tajwan za 9,99 Euro ...;)

    0