Witam wszystkich.
Tak jak w temacie, mój problem polega na tym, że miga mi dioda protect przy praktycznie najwyższych obrotach sprzętu. Ona tak dosłownie przy najwyższym basie trochę zaczyna się żarzyć i gaśnie i tak przez cały czas podczas niskich zejść. Przycieszę lub tylko ujmę basy na pilocie i już jest ok. Wpływu żadnego na dźwięk nie ma - żadnych trzasków itp. Tak jak powinno być.
Wzmacniacz to Crunch GTX-3000D a głośniki 2x HiFonics ZX-1254. Wszystko spięte w 2ohm. Hmm.. teraz zasilanie na które ja obarczam problem. Alternator 90A, akumulator centra futura 72Ah, 720A, kable 20mm2 (plus i minus ciągnięte od akumulatora), długość tych kabli to ok 4,5 metra. Do tego mam kondensator Dietz 1F i od niego kable do wzmacniacza mają ok 30 cm długości.
Tak jak w temacie, mój problem polega na tym, że miga mi dioda protect przy praktycznie najwyższych obrotach sprzętu. Ona tak dosłownie przy najwyższym basie trochę zaczyna się żarzyć i gaśnie i tak przez cały czas podczas niskich zejść. Przycieszę lub tylko ujmę basy na pilocie i już jest ok. Wpływu żadnego na dźwięk nie ma - żadnych trzasków itp. Tak jak powinno być.
Wzmacniacz to Crunch GTX-3000D a głośniki 2x HiFonics ZX-1254. Wszystko spięte w 2ohm. Hmm.. teraz zasilanie na które ja obarczam problem. Alternator 90A, akumulator centra futura 72Ah, 720A, kable 20mm2 (plus i minus ciągnięte od akumulatora), długość tych kabli to ok 4,5 metra. Do tego mam kondensator Dietz 1F i od niego kable do wzmacniacza mają ok 30 cm długości.
