Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochód w cenie do 6500zł. Jaki wybrać?

Złoty90 11 Paź 2010 08:02 11361 64
  • #31
    siewcu
    Poziom 34  
    QamileQ napisał:
    Japońce nie znoszą gazu (powyżej 6000obr. gaz nie spala się efektywnie) a japońce dopiero wtedy dostają kopa.

    Udowodnij to WIARYGODNYM źródłem. Zwykłe bzdury. A z VTi życzę powodzenia, żebyś tylko potem nie płakał, że na paliwo nie ma.
  • #32
    Wholeeguns
    Poziom 11  
    QamileQ napisał:
    Mazda lubi rdzewiec. Japońce nie znoszą gazu (powyżej 6000obr. gaz nie spala się efektywnie) a japońce dopiero wtedy dostają kopa. Sam mam mazde 323c i wspawałem już 2 metry blachy w podwozie:P ibiza może dobrze znosic gaz. Jak słyszę rover to mi się kiszki skręcają bo to angol bleee. Osobiście bd zmieniał na honde civic 1,6Vti :D i ten samochodzik polecam.


    Każdy samochód lubi rdzewieć (prawie każdy - te z aluminium nie rdzewieją) - bo jest wykonany ze stali, oczywiście niektóre posiadają tzw ocynk ale jeśli była jakaś stłuczka to szlag trafia te zabezpieczenie zwłaszcza gdy lakiernik nie zastosuje odpowiedniego przygotowania podłoża pod lakierowanie.
    Z tymi 6000obr/min też przesadzasz. To że silniki np hondy fajnie się kręcą nie znaczy, że by jeździć trzeba kręcić do odcinki. Zazwyczaj wystarczy 4000-5000obr/min max do dynamicznej jazdy, powyżej już tylko moment i moc lecą "na ryj" czyli kończy się kop...
    Gaz znoszą wszystkie (no może 99%) silniki bo to paliwo jak każde inne, kwestia odpowiedniego doboru komponentów instalacji a przede wszystkim porządnego wystrojenia. Dodam tylko (wiem z praktyki) że może to trwać b.długo (zadowalające moją osobę wystrojenie LPG zajęło 3 sesje po 3-5h) - zazwyczaj szacowni specjaliści od LPG kończą w momencie gdy już auto "jeździ".

    Co do marki Rover - czy masz jakieś podstawy by uzasadnić swoją wypowiedź? Jak dla mnie to jest b.ciekawa marka (niestety już nie istniejąca) a auta nietuzinkowe i oryginalne. Silniki co prawda są za razem najlepszą i najgorszą stroną - zawłaszcza słynna seria K (bardzo lekka konstrukcja aluminiowa, bardzo nowoczesna - przez to nielubiana przez mechaników ze względu na zaawansowanie technologiczne). Bo chodź silniki odznaczają się znakomitymi osiągami to jednak ich naprawa jest dość kłopotliwa ze względu na niski poziom wiedzy naszych mechaników, którzy traktują je jak każdy inny silnik klasycznej konstrukcji. Do atutów Rover-a 200 można zaliczyć cenę zakupu - wystarczy popatrzyć na serwisach aukcyjnych, warto zwrócić uwagę na wyposażenie (zazwyczaj dość bogate) . Z dostępnością części nie jest źle bo niektóre części pasują od hondy (szczególnie zawieszenie i układ hamulcowy - pozostałość po współpracy firm honda i rover), do silnika też się wszystko kupi bo te same silniki siedziały w FSO Polonez 1.4.
    Zachęcam jednak do zainteresowania się tą marką również ze względu na prężnie działającą grupkę sympatyków zrzeszoną wokół strony internetowej www.roverki.pl (również forum z bogatą bazą wiedzy).
  • #33
    QamileQ
    Poziom 13  
    Jeżeli chodzi o Vti to jest to samochód dla tych którym nie zależy na spalaniu (np. mi) i mam tego pełną świadomośc. Przeglądał ktoś z was wykresy mocy i momentu? Dynamiczna jazda to kwestia widzę tutaj dyskusyjna. (powyżej 5000 silniki hondy dopiero osiągają maksymalną moc). Trafne zdania jeżeli chodzi o zabezpieczenie przed korozją.
  • #34
    Wholeeguns
    Poziom 11  
    I powiesz mi może że gdybyś już miał civica VTi to byś go za każdym razem kręcił do czerwonego pola by jechać dynamicznie? Szkoda by było tak go dusić. Co innego gdyby było trzeba komuś udowodnić coś pod światłami ewentualnie zachciało by się poganiać na torze (szkoda że nie mamy ich w każdym większym mieście...)
    Długo jeździłem autem z silnikiem F20Z1 (czyli bez zmiennych faz) i wiem że nie było sensu kręcić go powyżej 5000 obr/min by jechać dynamicznie. Co prawda ty mówisz o silniku z VTEC-em a w nich przełączenie faz rozrządu następowało w zależności od wersji coś około 4000-5000obr/min ale gdy wieziesz teściową to wcale nie musi ona poczuć kopniaka jaki daje VTEC :D (sam możesz ją kopnąć - przynajmniej zrozumie aluzję :D )
  • #35
    QamileQ
    Poziom 13  
    Na szczęście jeszcze nie muszę wozic teściowej ale u mnie tak właśnie wygląda dynamiczna jazda (pojęcie względne). Bo albo się wlekę (z całym szacunkiem) jak emeryt albo słucham pięknego dźwięku silnika na wysokich obrotach, nawet gdy się to mija z celem. Do VTEC-ów mam sentyment za ich kulturę pracy i dźwięk więc go polecam. :D
  • #36
    Złoty90
    Poziom 9  
    Jeszcze się nie zdecydowałem co do kupna auta ,dzięki wszystkim za wypowiedzi :D im więcej patrze rozglądam tym mam więcej wątpliwości jakie kupić , wiadomo zawsze kupuje się kota w worku , i wiadomym tez jest faktem że jak się kupi trzeba włożyć te 1500 zł na sam początek na jakieś naprawy ,ale będę szukał jakiegoś rodzynka :D,jak kupię to się pochwalę .Byłem na giełdzie w niedziele i już tam raczej nie pojadę , Zadając podstawowe pytania , którym właścicielem jest sprzedający on odpowiada że nie wie 3, albo czwartym , albo pierwszym w kraju , ale którym w ogóle nie potrafił odpowiedzieć :), reszta aut którymi byłem zainteresowany ewidentnie podszykowana , szpachla na szpachli , byle sprzedać przed zimą , po po zimie wszystko wyjdzie , no i typowe zagrania handlarzy jeździła nim kobieta z dzieckiem więc auto musiało być sprawne.i jeszcze ceny o 500 zł większe niż realnie auto jest warte jak nie więcej .Chce żeby zakup był udany bo ciężko pracowałem na to żeby myśleć o kupnie auta , może ktoś ma dobre auto do sprzedania i zależy mu żeby auto trafiło w dobre ręce :),lub prowadzi jakiś autohandel i jest mi wstanie sprowadzić dobre auto które jest pewne w którym nie ma haczyków , i właściciel powie co trzeba zrobić w aucie żeby jeździło. . Pozdrawiam.
  • #37
    QamileQ
    Poziom 13  
    powiem tak jak chcesz dobry silnik kup japońca. Jak chcesz dobre blachy to sprowadzone z włoch. Warto wtedy nawet czasem przepłacic ale musi byc warte swojej ceny.
  • #38
    ejdiaj
    Poziom 10  
    Jeżdże już czwartą Mazdą i nigdy nie miałem kłopotów z blachami, poprostu zależy chyba na jaki model się trafi. Naprawy czy też wszelkie wydatki na części ograniczają się do klocków hamulcowych i co w Mazdach oczywiste łączniki stabilizatorów - koszt 30-50 zł
  • #39
    QamileQ
    Poziom 13  
    Tu się zgodzę. Tyle że ja trafiłem na zardzewiałą... A szkoda bo silniki są bezawaryjne i tak jak mówisz łączniki są do wymiany zazwyczaj. Mankamentem jest spalanie wyższych pojemności w mazdach...
  • #40
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #41
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Ja bym szukał zadbanego wymienionego juz tu fiata marea i mój faworyt w stosunku jakości , wyposażenia, komfortu do ceny- citroen xantia- nie pozbawiony wad, jak wszystkie samochody, ale jest to auto o klase wyższe od dotychczas wymienionych i wcale nie obawiaj sie hydropneumatyki- to nie jest słaby punkt tego auta. Bardzo oszczędny jest silnik 1.8 110KM lub super trwały diesel 1.9 TD.
  • #42
    dawid781
    Poziom 10  
    Ja kupiłem rok temu Fiata Punto 55 silnik 1.1 z 1995r.
    Jestem zadowolony autko jak dotąd bezawaryjne, nie pali dużo, części
    tanie-polecam:D
    Co wybierzesz twoja decyzja-pozdrawiam:D
  • #43
    Ziemowit1973
    Poziom 12  
    Wholeeguns napisał:
    Każdy samochód lubi rdzewieć (prawie każdy - te z aluminium nie rdzewieją)
    oraz Audi 80 B3 lub B4 he he

    No więc ja polecam audi 80 B4 lub B3 choć ich nie ma w Twoim spisie
    Nie zgnije chyba nigdy - zresztą czy Ktokolwiek widział zardzewiałą Audinę 80 ?

    Silnik - to zależy co lubisz he he
    Lubisz fajny dźwięk to kupuj NG lub 7A to silniki 5-cio cylindrowe - więcej palą ale za to objadą niejednego a jak już posłuchasz R5 to innego nie będziesz chciał
    Chcesz większy motor to V6 - tu mamy 150 koni 2,6 oraz 170 koni 2,8
    Chcesz jeździć prawie za darmo to dawaj 1,6 TD - 80 koni i dodam tylko że przy 90 km/h to auto pali 3,8 litra na 100 - tak podaje producent
  • #44
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #45
    jonas
    Poziom 19  
    Ziemowit1973 napisał:
    Wholeeguns napisał:
    Każdy samochód lubi rdzewieć (prawie każdy - te z aluminium nie rdzewieją)
    oraz Audi 80 B3 lub B4 he he

    Wszystkie Fiaty od czasów Cinquecento (1992 rok) też mają ocynk, więc nie wiem czym tu się ekscytować. Blacha w nich słabsza niż w Audi, ale i cena kilkakrotnie mniejsza, jeśli mowa o tych samych rocznikach.

    Zardzewiałe Audi widziałem, zardzewiałe Fiaty też. Jak dbasz, tak masz. Oczywiście znacznie mniejsza jest szansa, że zacznie rdzewieć Audi, ale też ze względu na popularność modelu znacznie większa szansa jest na to, że trafi się dłubanego szpachlą i spawarką wytrzepańca. Ja modelu 80 nie polecam również z tego powodu, że to auta średnio dwudziestoletnie, czyli zwiastujące kłopoty niedoświadczonemu kierowcy.
    Cytat:
    Szukać takiego auta od jakiegoś dziadka, i tyle. ;)

    O tak, wszak Niemcy są pełne dziadków trzymających "80tki" po garażach i szopach w oczekiwaniu na dreckige Polen, który przyjedzie z lawetą płacąc 200 EUR za ową bezwypadkową igiełkę :>
  • #46
    cefaloid
    Poziom 32  
    mjonczyk napisał:
    O tak, wszak Niemcy są pełne dziadków trzymających "80tki" po garażach i szopach w oczekiwaniu na dreckige Polen, który przyjedzie z lawetą płacąc 200 EUR za ową bezwypadkową igiełkę :>


    Co ciekawe dziadkowie ci kupowali wyłącznie wersję "1,9 tedei", tylko po to by nią nie jeździć, stąd taki wysyp ałdi z przebiegiem 120-160tys km w 15 letnim aucie.

    A tak serio to ktoś kto szuka u nas w kraju używanego diesla z grupy VAG to ma przerąbane. Nie dość że są przewartościowane to znalezienie auta, na którym ktoś nas z czymś nie próbuje oszukać graniczy z cudem.

    Dlaczego uważam że są przewartościowane?
    Przykład:

    VW golf 1,9tdi z 2001r 100KM, przebieg około 180 tys km (jestem sceptyczny co do prawdziwości przebiegu) w miarę dobrze wyposażony i chyba nie bity kosztuje tak około 22tysiaki. Za mniej są szroty, golce albo benzyniaki. Nie oszukujmy się. Sprawdzałem.

    A nowiutki? Otóż nowiutki podobnie wyposażony, też diesel o podobnej mocy, na grarancji kosztuje ok. 75 tysiaków. Bez negocjacji upustów.

    Czyli za 10 letniego wychechłanego złoma o cofniętym liczniku i jeden diabeł wie jakich przygodach mam płacić aż 30% wartości nowiutkiego, co ma gwarancję, lepsze wyposażenie i zdecydowanie wyższy poziom bezpieczeństwa? Nie, serdecznie dziękuję, w takich cenach to i pancerwagena i ałdi możecie sobie wsadzić. Na złom. Tam, gdzie miejsce takich staruszków. Auto to nie wino.
  • #47
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #48
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Dlatego proponowałem cytryne xantię, który można kupić z 2000r w HDI z normalnym przebiegiem, klimą i elektryka w standarcie i mocną ocynkowaną budą za 10 tys. j jest to o klasę wyższe auto od trzęsigolfa...A o komforcie jazdy nie ma co pisać- przepaść pomiędzy golfem...
    A dla amatorów wrażeń polecam wersję V6 190KM - niewiele pancerwagenów dorówna mu osiągami, a jeśli nawet, to wywalą sie na pierwszym ostrym zakręcie, który xantia pokona z prędkościa o 20KM/h większą- hydro+ tylna oś skrętna.
  • #49
    kosa1703
    Poziom 13  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Dlatego proponowałem cytryne xantię, który można kupić z 2000r w HDI z normalnym przebiegiem, klimą i elektryka w standarcie i mocną ocynkowaną budą za 10 tys. j jest to o klasę wyższe auto od trzęsigolfa...A o komforcie jazdy nie ma co pisać- przepaść pomiędzy golfem...
    A dla amatorów wrażeń polecam wersję V6 190KM - niewiele pancerwagenów dorówna mu osiągami, a jeśli nawet, to wywalą sie na pierwszym ostrym zakręcie, który xantia pokona z prędkościa o 20KM/h większą- hydro+ tylna oś skrętna.


    Jasne, hydro i tylna oś może i są dobre ale do momentu kiedy nie trzeba ich naprawiać... Zawieszenia citroenów owszem, są komfortowe ale też i miękkie więc nie pleć bzdur że świetnie trzymają się drogi...Silniki hdi nie umywają się do 1.6td 1.9, i 1.9tdi... Nie porównuj też golfa (segment C) do żabojada (segment D).... Heh nie wiele "pancerwagenów" dorówna v6 w żabojadzie? A silniki 2.8, 2.9 i rzadziej spotykany 3.2? No i jeszcze może dojść 4motion.....
  • #50
    cefaloid
    Poziom 32  
    Cytat:
    Ale bezwypadkowy egzemplarz faktycznie jest 'nie do zarżnięcia'. Szukać takiego auta od jakiegoś dziadka, i tyle. ;)


    Tak, tylko że samochodom Audi 80 B3 właśnie lada miesiąc stuknie 25-20 rocznik.
    Na całą Polskę na All*** jest ich obecnie ze 200 sztuk niedobitków. Ostatni Mohikanie. Cena połowy z nich sugeruje że są w stadium umęczonego nowotworem dziadziusia który myśli sobie: "dajcie mi już umrzeć i się nie męczyć". Czyli jest ze 100 które może zimą odpalą. Dla porówania np. Fordów Focusów MK1 jest zaledwie 3500. A pamiętacie ile kiedyś tych Audi jeździło?

    To były dobre auta. Były. Ale już ich nie ma. Koledze który ma 6500zł zaproponujmy coś co jeszcze jest i troszkę pobędzie.

    Za te 6,5 tysiaka to ja bym osobiście koledze zaproponował np VW Polo z silnikem benzynowym, będzie 2x młodsze jak takie Audi. Części niedrogie a i autko małe więc spalaniem benzyny nie zrujnuje kieszeni.

    Ponieważ to ma być pierwsze auto ważna też jest pojemność silnika. Jeśli będzie duża OC może ostro skrobnąć po kieszeni.
  • #51
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    kosa1703 napisał:

    Jasne, hydro i tylna oś może i są dobre ale do momentu kiedy nie trzeba ich naprawiać... Zawieszenia citroenów owszem, są komfortowe ale też i miękkie więc nie pleć bzdur że świetnie trzymają się drogi...Silniki hdi nie umywają się do 1.6td 1.9, i 1.9tdi... Nie porównuj też golfa (segment C) do żabojada (segment D).... Heh nie wiele "pancerwagenów" dorówna v6 w żabojadzie? A silniki 2.8, 2.9 i rzadziej spotykany 3.2? No i jeszcze może dojść 4motion.....


    Widzę, ze tego citroena kolega zna tak jak większość ludzi z opiowieści, bo nigdy tym nie jechał....Hydro jest komfortowe, ale nie jest miękkie.
    Mój kolega cytryniarz (miał 5 szt i ma) robił test z przechwalającym sie niedowiarkiem ( właścicielem audi A6C5...) na pewnym znanym obu zakręcie- wynik: cytryna poszła jak po sznurku, a audi przy tej samej przędkości ( chłop sie zawziął i chciał udowodnić, ze jego 4X droższe auto z tego samego rocznika!!! da rade) załapało pobocze i mało nie wyladowało w rowie z drugiej strony i dobrze , ze nic nie jechało z przeciwka...
    A kupienie dobrego VR6 ( które jest bardzo drogie w utrzymaniu) graniczy z cudem ( bardzo czesto przegrzane- 6 garnków obok siebie w jednym bloku i słabiutka elektryka jak we wszystkich VW) i auto napewno bedzie kosztowało 2X tyle co citroen V6. Miałem kilku klientów z VR6 którzy nie dawali rady utrzymać tego ciągle psującego się cudu techniki.
    A silniki HDI porównuj z nowszymi dieslami VW, które juz nie sa tak dobre, jak te które wymieniłeś.
    Wracając do tematu za 6.5 tysia kupię dobrą xantię w 1.8 B 110KM, 1,9 TD 90KM rocznik 1998 wzwyż albo zgniłego szrota niemca VW 1,8 B 75 KM( śmiech) 90KM , 1994, bo na TDI z przebiegiem 400Tys wciąż za mało kasy...
    I jak sam zauważyłeś auta leża w innym segmencie na niekorzyść szmelcwagenów.
    Taka jest prawda na temat niemieckich przereklamowanych aut i pozdrawiam wszystkich, którzy juz na oczy przejrzeli na oczy.

    Ja sam posiadam żadkie 15-letnie wypasione japońskie auto klasy wyższej/executive i mam go 2,5 roku , a koszty napraw sa tańsze od golfa 2, który się nie psuje bo nie ma co się w nim zepsuć- golas...
  • #52
    kosa1703
    Poziom 13  
    Nie z opowieści a z warsztatu. To raz a dwa miałem bx i to była pierwsza i ostatnia przygoda z żabojadami. Nie powiem zawieszenie bardzo komfortowe, ale miękkie i nie ma co tu porównywać go do aut vw które jest sztywne. jazda na dłuższych trasach świetna, fotele wygodne, ale na tym kończą się "plusy" tego auta... Okropna deska rozdzielcza cholernie trzeszczące plastiki, kiepskie wykonanie wnętrza, spalanie kosmos. Naprawy? Znajdź dobrego fachowca do hydro w tym czy innym francuskim cudaku, nie mówiąc już o skrętnej tylnej osi...
    Vałki są awaryjne? Ja jeżdżę "starym" audi a6 c4 2.8 quattro i do silnika się nie dotykam.
  • #53
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    BX to nie xantia, którą to znacznie poprawiono, a 2.8 w układzie V to nie VR6 w jednym bloku- sam też mam japońca 3.0 V6...
  • #54
    ebol77
    Poziom 2  
    a ja nie polecam fordów escortów.
    mam mk6 93' 1.8+junkers - ciągle pada coś, progi i podłużnice gniją.
    ma kopa ale gazu wpieprza ok 14l po mieście.
    szwagier ma mk7 1.8 diesel tak samo narzeka.

    miałem vw polo. dobre autko było ech..
  • #55
    annubis17
    Poziom 14  
    kosa1703 napisał:
    Nie z opowieści a z warsztatu. To raz a dwa miałem bx i to była pierwsza i ostatnia przygoda z żabojadami. Nie powiem zawieszenie bardzo komfortowe, ale miękkie i nie ma co tu porównywać go do aut vw które jest sztywne. jazda na dłuższych trasach świetna, fotele wygodne, ale na tym kończą się "plusy" tego auta... Okropna deska rozdzielcza cholernie trzeszczące plastiki, kiepskie wykonanie wnętrza, spalanie kosmos. Naprawy? Znajdź dobrego fachowca do hydro w tym czy innym francuskim cudaku, nie mówiąc już o skrętnej tylnej osi...
    Vałki są awaryjne? Ja jeżdżę "starym" audi a6 c4 2.8 quattro i do silnika się nie dotykam.

    Hahahahhahahahahaa a to się uśmiałem hahahhahahahahhahahhahahahahahah

    Błagam, bx to auto z lat 80-tych. Myślałeś że będziesz tam miał komputer pokładowy, nawigacje i może jeszcze kamere noktowizyjną?

    1. Xantia ma jedne z najlepszych pod względem jakości wykonanie wnętrza w samochodach z lat 90-tych i nawet po 2000 roku.
    2. Spalanie diesla od PSA to bajka, silnik długowieczny, wolny od udziwnień VAG
    3. Słyszałeś kiedyś o HA? Albo o wersji Activa? HA utwardza zawieszenie przy agresywnej jeździe aby się nie wychylało na boki, a Activa ma dodatkowe siłowniki przechyłu które na zakrętach dosłownie trzymają samochód równiutko w pozycji poziomej. Jesteś mitomanem, który powiela mity i psuje renome tym samochodom. Nie ma takiego drugiego samochodu który lepiej się zachowuje na zakrętach od Activy. Poczytaj wiarygodne testy tego samochodu.
    4. Awaryjność hydro to mit, tak samo jak jego skomplikowana budowa. Speców jest na prawdę sporo, a większość żeby można zrobić samemu z palcem w dupie!
    5. Kupiłbym drugi raz Xantie albo XM gdyby były tylko troszkę tańsze jeszcze, bo trafiła mi się niesamowita okazja na Lancie i się na nią skusiłem.

    Aha i części do hydro nie przerażają, lecz zachęcają do zakupu z uwagi na trwałość tych elementów po wymianie. Raz wymieniona rzecz=spokój do śmierci. A ceny odpowiadają częściom analogicznych elementów w Vagenach.

    Od siebie poza Xantią mogę polecić swoją obecną Lancie k Wbrew pozorom urzędasy wiedzą co dobre jeżeli rozumiecie o czym mówie ;)
  • #56
    kosa1703
    Poziom 13  
    ahahahah ale się uśmiałem. Xantia ma jedne z najlepszych pod względem wykonania wnętrze? Boże to czym ty do tej pory jeździłeś? Trzeszczące plastiki, jakość średnia, a wygląd ohydny ( no ale o gustach się nie rozmawia) Czy jestem mitomanem? Widzę jak do sklepu przychodzą ludzie od zabojadów i kupują części... A ile się przy tym nagadają o swoich super samochodach. Poza tym współpracujemy z wieloma warsztatami.... No w sumie jak ktoś jeździ samochodem do kościoła i trzyma go pod szmatami w garażu to się nie dziwie że żabojad jest taki świetny....
  • #57
    annubis17
    Poziom 14  
    kosa1703 napisał:
    ahahahah ale się uśmiałem. Xantia ma jedne z najlepszych pod względem wykonania wnętrze? Boże to czym ty do tej pory jeździłeś? Trzeszczące plastiki, jakość średnia, a wygląd ohydny ( no ale o gustach się nie rozmawia) Czy jestem mitomanem? Widzę jak do sklepu przychodzą ludzie od zabojadów i kupują części... A ile się przy tym nagadają o swoich super samochodach. Poza tym współpracujemy z wieloma warsztatami.... No w sumie jak ktoś jeździ samochodem do kościoła i trzyma go pod szmatami w garażu to się nie dziwie że żabojad jest taki świetny....

    Umiesz czytać? Pod względem JAKOŚCI wykonania. Nic nie trzeszczy, a jakość właśnie wysoka co potwierdzają testy tych aut w gazetach. O wyglądzie nie pisałem więc się nie wypowiadaj.
    I co możesz wiedzieć o Xantii skoro mówiłeś że miałeś tylko BX?
    Współpracujecie z wieloma warsztatami, ale sam przecież wspomniałeś że nie można znaleźć dobrego warsztatu znającego sie na tym samochodzie :O Więc co ma piernik do wiatraka.
    I mowa jest o Xantii a nie o innych markach i modelach więc nie odwracaj kota ogonem.
    Znajdź mi zwykły sklep z część posiadający części np. do hydro. Więc ta twoja opowiastka o tych ludziach w sklepie wygląda na mocno podkolorowaną.
  • #58
    kosa1703
    Poziom 13  
    Żałosny jesteś... Wskaż mi gdzie wspomniałem "że nie spotkałeś się z warsztatem znającym się na tym samochodzie" o ile mnie pamięć nie myli to kilka postów wyżej napisałem "Znajdź dobrego fachowca do hydro w tym czy innym francuskim cudaku, nie mówiąc już o skrętnej tylnej osi... " Masz problemy ze zrozumieniem? To wróć do szkoły i przypomnij sobie co nieco.
    Kończę na tym ot....
    Podsumowywać nie poleciłbym tego samochodu....
  • #59
    annubis17
    Poziom 14  
    kosa1703 napisał:
    Żałosny jesteś... Wskaż mi gdzie wspomniałem "że nie spotkałeś się z warsztatem znającym się na tym samochodzie" o ile mnie pamięć nie myli to kilka postów wyżej napisałem "Znajdź dobrego fachowca do hydro w tym czy innym francuskim cudaku, nie mówiąc już o skrętnej tylnej osi... " Masz problemy ze zrozumieniem? To wróć do szkoły i przypomnij sobie co nieco.
    Kończę na tym ot....
    Podsumowywać nie poleciłbym tego samochodu....

    Dla mnie to jednoznaczne ze stwierdzeniem że znalezienie takiego speca graniczy z cudem. A skoro tak, to po kiego grzyba pisałeś że współpracujecie z wieloma warsztatami? Jaki to miało cel?

    Jak ja nie znoszę ludzi którzy nie mieli takiego samochodu i się wypowiadają... Albo mieli ale nie umieli się z nim obyć...

    Przeważająca większość osób które miało ten samochód kupiłoby go po raz drugi, więc coś w tym jest. Raporty TUV też raczej nie kłamią... Coś koło 12 miejsca miała Xantia, zaraz obok Audi A3, Civica czy Almery.
  • #60
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Dlatego pisałem o xantii, bo to auto wyraźnie odstaje na plus od stosunkowo awaryjnych niskich modeli renault i peugeot, które u nas zbudowały opinie o tych autach. Właścicieli safranów, XM-ów i 606-tek jest niewielu w stosunku do właścicieli golfów, w których tylko "2" była dobra, ale dlatego, ze nic poza blachą tam nie było...Moja siostra miała to cudo techniki 1.3 na pełnym wtrysku i chyba ze 70KM!!! i do tego 4-biegowa skrzynię. Jak wspomnę jazdę tym samochodem, to nóz sie w kieszeni otwiera.
    A teraz opinie róznych ludzi- nie tylko fachowców,( którzy bronią VW bo można je młotkiem i kilkoma kluczami naprawić, a jak trzeba juz jakieś wiedzy, to mówią , ze inne to szajs) - starałem sie dobrać auta podobnej klasy i germańskie jakoś wypadaja najgorzej, a o stosunku jakości do ceny to już nawet nie ma co wspominać:
    Oceny Audi A4: http://www.autocentrum.pl/oceny/audi/a4/
    Passata ( szczególnie zwróćcie uwagę na B5 i B6- koszmar) http://www.autocentrum.pl/oceny/volkswagen/passat/
    Lancia Kappa: http://www.autocentrum.pl/oceny/lancia/kappa/,
    Citroen Xantia: http://www.autocentrum.pl/oceny/citroen/xantia/
    Lancia Libra: http://www.autocentrum.pl/oceny/lancia/lybra/
    Daewo Leganza: http://www.autocentrum.pl/oceny/daewoo/leganza/
    No i dla porównania Mitsu Sigma: http://www.autocentrum.pl/oceny/mitsubishi/sigma/
    Teraz wiecie dlaczego jeżdżę sigmą...

    I zaraz pojawią sie kometarze, że ten portal to głupoty wypisuje ( ale tylko o niemieckich) i uwzieli sie na niemieckie marki, ci co zazdroszczą i ich nie stać... Śmiech... :D:D