Jeśli do obwodu gniazdek nic nie jest podłączone to prąd nie płynie.
Gniazdka są łączone równolegle nie szeregowo ale tworzą szereg w danym obwodzie.
Że słyszysz trzask po wył/zał oświetlenia przyczyny.
- ten sam obwód skąd zasilasz muzę co oświetlenie
i dodatkowo słaba jakość już źródła zasilania (słabe jakość instalacji poza mieszkaniem)
- słaba jakość styków w wyłączniku (podpalone) i iskrzenie przy zał/wył oświetlenia.
Napisz ile masz bezpieczników na mieszkanie, jaki typ bezpieczników (topikowe, automaty), rodzaj przewodów (miedź/aluminium, przekroje 1.5mm2, 2.5mm2).
Co do płynięcia prąd przez gniazdko to: jeszcze małe pytanie.
Czy te przewody podłączone w gniazdku są przecięte? Np. jak ja robię zasilanie z gniazdka na gniazdko to staram się by przewód nie był cięty i szedł w całości.
Jeśli jest przecięty to trzeba zwrócić uwagę by te przewody miały dobry styk (tylko nie robić styku między zaciskami gniazdka bo będzie kupa iskier, dymu, poleci zabezpieczenie w mieszkaniu lub na pionie a jak któś za watował bezpieczniki to i pożar).
Często jest tak, że korzystając z ostatniego gniazdka w obwodzie prąd musi pokonać drogę poprzez kilka łączeń:
- zacisk dojścia na podstawę bezpiecznika
- podstawa bezpiecznika (topikowe)
- zaciski odejścia z bezpiecznika
- puszka/rozetka

(w bloku bardzo rzadko)
- pierwsze gniazdko i 2 zaciski dojście faza, odejście zero
- Nte gniazdko z którego zasilamy nasz odbiornik.
- ostatni styk to wracający przewód który idzie na tzw zero i prąd opuszcza nasze mieszkanie.
Mamy w ten sposób przeciętnie na drodze prądu (by nam grało i buczało) 8 styków które muszą być czyste, dobre, bez luzu i podpaleń, każdy luz na tej drodze powoduje minimalne spadki napięcia dla tego, że część energii odkłada się w ciepła.
Pozdrawiam
PS
A przy tak skromnej wiedzy co do inst. elektrycznej zalecam durzą ostrożność w rękocczynach przy ww.