Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sonel MPI 540Sonel MPI 540
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przewody elektryczne w "wielkiej płycie"

16 Wrz 2004 15:02 6448 36
  • Poziom 20  
    Mieszkam w bloku, przewody jakie są to każdy wie - beznadziejne - ale zastanawia mnie to dlaczego one powodują drgania ekranu mojego monitora. Szczególnie kiedy płynie przez nie większy prąd np. przy działającym czajniku elektrycznym.
    Co z nimi jest nie tak?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Sonel MPI 540Sonel MPI 540
  • Poziom 24  
    To normalne im wiekszy prad tym wieksze sie wytwarza pole elektryczne wokół przewodów. A pole elektryczne zakluca prace kineskopu.
  • Poziom 24  
    A rozwiązanie tego problemu to zmiana konfiguracji lub/i położenia kabla. Nie wiele napisłeś, ale domyślam się że przewody o których wspomniałeś są położone pod tynkiem, blisko nich stoi monitor i przewodami tymi zasilany jest ów czajnik. Tak więc albo podłącz gdzie indziej czajnik, albo zmień położenie monitora, albo zastosuj jakiś ekran między przewodami a monitorem.

    Swoją drogą, to ten monitor chyba jakiś cienki jest skoro reaguje na takie zakłócenia.

    PS. Przyszło mi coś jeszcze innego do głowy, być może duże obciążenie i cienkie przewody powodują, że monitor nie jest zasilany napięciem takim jakim powinien być. Sprawdź w gniazdku z któego zasilasz monitor jakie test tam napięcie bez podłączonego żadnego urządzenia, po podłaczeniu monitora i przy jednocześnie pracującym monitorze i czajniku. Jeżeli napięcie znacznie spada poniżej 220V AC to być może to jest przyczyna tych zakłóceń.
  • Poziom 24  
    przewody powinny byc razem skręcone - wtedy zakłócające zmienne pola magnetyczne się dość ładnie znoszą

    podobno bywało jednak tak, że przewody prowadzono całkiem obok siebie, nawet na kilka cm - wtedy to strasznie zakłóca

    poogladaj wszystko - odsuń monitor, przysuń monitor, zobacz jak biegną kable, może masz też jakieś problemy z pętlami, np. prąd do czajnika leci jedną stroną pokoju a wraca drugą, czy coś w tym stylu...

    potem można się zastanowić nad jakimś ekranowaniem, odsuwaniem od ściany itd.

    koniecznie podaj też jaki to monitor i ewentualnie jaki czajnik :)


    PS: no nawet nie wspominam o takich oczywistościach jak dobra listwa filtrująca i eleganckie uziemienie tego całego interesu :wink:
  • Poziom 31  
    A może masz gdzieś słaby styk i jak masz duży pobór prądu (grzałki pralki, czajnika, prodiża dalej mikrofala, odkurzacz) występuje spadek napięcia, zaś część energii tracona jest w cieple jakie wydziela się w miejscu złego styku.
    Aby upewnić się na 100% do stanu swojej instalacji elektrycznej popytaj się czy któryś z twoich znajomych nie ma uprawnień na pomiary elektryczne lub ma miernik do pomiaru pętli zwarcia, ten pomiar pokaże jaka oporność jest twojej instalacji (im mniejsza tym lepiej). Przy dobrej i mądrze poprowadzonej instalacji w mieszkaniu oporność powinna mieć coś koło od 0,4 do 0,7 Oma i powinna logicznie się rozkładać np. gniazdko bliższe powinno mieć mniejszą wartość niż każdy dalszy następny punkt tego obwodu elektrycznego.
  • Poziom 22  
    Z tym polem magnetycznym to bez przesady.
    Wygląda na to że jednak możesz mieć gdzieś słaby styk.
    Mieszkanie w bloku-na mój gust to zaśniedziałe styki pod bezpiecznikiem(pewnie masz wkręcane).
    Pomiarowiec i tak od tego powinien zacząć
    (oczyścić )
  • Sonel MPI 540Sonel MPI 540
  • Poziom 20  
    Dodam, że mam UPSa i gdy odłącze go od prądu to zjawisko pozostaje.
    A kable to idą raczej luźno bo w jednym miejscu kawałek wystaje spod tynku to jeden od drugiego biegnie w odległości ok. 1cm, po czym troche odległość się zmniejsza do ok.8mm.
    Mieszkanie ma ok. 40m kwadratowych, są dwa pokoje oddzielone kuchnią zastanawiam się jak biegną kable bo mi się wydaje, że przez każdą ściane w moim małym pokoju.Czyli przez ściane z łazienką,dalej przez ściane z sąsiadką, dalej pod oknami, przechodzą przez gipsową ścianke do kuchni i dalej do dużego pokoju.Czy możliwe jest takie rozmieszczenie kabli. I wszystkie gniazdka są połączone szeregowo.
  • Poziom 14  
    Witam. Nie wiem ile let ma twój blok, ale sądzę że jest to jeszcze era przewodów aluminiowych.
    Masz rację w takim mieszkaniu jak twoje kable są doprowadzane do pierwszego gniazda najbliższego bezpiecznikom a potem - uwaga - pod podłogą od gniazda do gniazda i nie koniecznie zgadnie ze sztuką pod kontem prostym,
    ale tak żeby użyc jak najmniej przewodu :-),
    więc jeśli twój monitor jest podłaczony do jednego z pierwszych gniazdek i niechcący stoi nad lub obok przewodów doprowadzających prad do innych gniazd istnieje szansa że mogą pojawiać się zakłócenia, a w tego upsa to tak za bardzo nie wierz,
    bo tanie urządzenia do domu przeznaczone zazwyczaj przenoszą sięć z wejścia na wyjście, a falownik zaczyna działac dopiero po zaniku napięcia i co ciekawsze na jego wyjściu jest zazwyczaj trapez a nie sinusoida.
    Ale jak już jesteśmy przy tym to proponuje eksperyment.
    Mianowicie zasil monitor z UPS i wyciągnij wtyczkę zasilającą UPS, jeśli przestanie drgać to masz odpowiedż - jakość połączenia w gniazdach, jeśli nie przestanie to bądż pewny że to działanie pola elektromagnetycznego.
    Pozdrawiam Arek.
  • Poziom 20  
    Arek przecież w poprzednim poście napisałem, że gdy komp jest zasilany z UPSa to zjawisko pozostaje. Nie sądze też żeby kable szły pod podłogą.
  • Poziom 39  
    Cytat:
    Arek przecież w poprzednim poście napisałem, że gdy komp jest zasilany z UPSa to zjawisko pozostaje. Nie sądze też żeby kable szły pod podłogą.


    To po pierwsze, poza tym co ma ups do pół magnetyczych ?. A na bateriach z ups-a wychodzi taka sieczka że dopiero może się zacząć kiwać cały monitor.
    Może się powtarzam ale gdy testowaliśmy zjawisko w dużym biurowcu bankowym ups na bateriach produkował lepsze napięcie niż sieć (to i tak był on-line-owy).
    A pole i tak latało w powietrzu (od żle wykonanych linii zasilających budynek).
    Ponownie osyłam do tematu wymienionego wyżej.
    Pozdr. J.
  • Poziom 16  
    Ja też mieszkam w wielkiej płycie, i po przemeblowaniu w pokoju miałem identyczny problem!Poprostu odsuń monitor kilka centymetrów od ściany i po problemie!!!
  • Poziom 31  
    Historia, z autopsji. Czasy schyłkowe Gomółki lub początki Edzia G., w instalacjach elektrycznych zaczęto na potęgę stosować przewody Al. Wielu elektryków miało je w głębokim dołku i nie były ciekawym towarem by oszczędzać lub wynosić poza budowę. Często jak zostawało np. 6 mb przewodu (gniazdko 220V przy podłodze) elektrycy nie bawili się w tańcu robili kilka zwoi, które zostawały zalane w posadzce, zaś koniec wyprowadzany był na gniazdko.
    Sam widziałem taką konstrukcję jak i rozmawiałem z elektrykiem z tamtych lat, ładna cewka się tworzyła, to dopiero była partyzantka.
    Pozdrawiam
  • Poziom 24  
    ZZZ wyłącz zasilanie na całe mieszkanie (bezpieczniki - gniazdka i oświetlenie - jeżeli masz osobno) i podłącz monitor na UPS. Z tego co wyczytałem to jeszcze tego nie próbowałeś. Jeżeli zakłócenia znikną to znaczy że pochodziły z twojego okablowania. A jeżeli nie to prawdopodobnie od sąsiadki lub z czegoś innego, może jakiś telefon bezprzewodowy stoi obok?
  • Poziom 20  
    Motyw z UPSem już robiłem. Kiedyś Adamjur pisał, że w banku ,,siały'' luźno ułożone żyły głównej linii zasilającej, może to samo jest u mnie tylko, że ze zwykłymi kablami. Chociaż nie wiem do końca co to znaczy luźno ułożone-znaczy niesymetrycznie?. Przecież bloków jest w cholere i u innych nie ma takich jaj.
  • Poziom 24  
    Czyli zrobiłeś dokładnie tak jak napisałem? Odciąłeś napięcie na całe mieszkanie i zasiliłeś monitor z UPSa? Jeżeli tak, to tak jak już napisłem - może siać od sąsiadów (pozbaw zasilania cały blok i spróbuj jeszcze raz, hehe :-) ) albo masz trefny monitor.
  • Poziom 20  
    Ile kosztowałaby wymiana instalacji elektrycznej?
  • Poziom 20  
    Czy ktoś z was ma podobny problem?
  • Poziom 31  
    Kiedyś miałem problem z tzw. upalaniem się zera i w wyniku tego raz miałem 180V a raz pewnie i z 300V. Wspólne zero z sąsiadką która miała inną fazę niż ja i przy braku zera ona i ja mieliśmy wachania napięcia (jej padł kolorowy telewizor ja miałem czarnobiały który to dzielnie zniósł). Usteraka zaistniała po roku od wprowadzenia się, uczniowie wykonywali instalację elektryczną.
  • Poziom 27  
    Gniazda sieciowe w takich blokach były zasilane z obu stron.
    Z listwy zaciskowej wychodziła para przewodów, (zero i faza, zwykle we wspólnej izolacji)
    i były prowadzone do śrubek w pierwszym gnieździe, spod drugiej pary śrubek kabel biegł do następnego gniazda .....
    ...a na końcu WRACAŁ do głównej listwy.
    Czyli do gniazda w środku szeregu prąd dopływał z obu stron.
    Gdyby oporności styków były pomijalne, to w parze przewodów identyczny prąd płynąłby "tam i z powrotem",
    nie promieniując pola magnetycznego na zewnątrz.
    Jeśli gdzieś styk jest gorszy, albo całkiem urwane, to prąd do gniazda płynie przez pętlę dookoła mieszkania,
    emitując pole magnetyczne.

    Należy podokręcać wszystkie zaciski a potem w którymś gnieździe odłączyć jedną parę przewodów.
    Jeśli wszystkie gniazda działają (część jest zasilana "z lewej" a część "z prawej" - nie "w koło"), to tak zostawić.
    Zakłócenia magnetyczne powinny zniknąć.
    (Sąsiad zza ściany powinien zrobić to samo)

    Wmak
  • Poziom 20  
    WMAK, muszę powiedzieć, że to bardzo ciekawa koncepcja, przypuszczam, że sobie tego nie wymyśliłeś tak poprostu. Czy jesteś może elektrykiem i miałeś z czymś takim do czynienia? Zrobie tak jak mi radzisz, tylko nie wiem czy samemu czy nie lepiej zawołać do tego elektryka.Punkciki za koncepcje.
  • Poziom 31  
    Można to wziąć na logikę, kiedyś tak wykonywana instalacja była dość powszechna "gniazdka 220V w pętli" lata koniec 70 początek 80 chyba.
    Ale dość szybko zostało to porzucone, słaby styk powodował ww. prądu które potrafiły nawet doprowadzić do pożaru i to w gniazdkach często zastawionych meblami i nie używanych.
    Teraz żadnemu elektrykowi (pracującemu w zawodzie) nie przychodzi do głowy wykonywanie tego typu instalacji.
    Tyle na ten temat mogę powiedzieć.
    Pozdrawiam
  • Poziom 21  
    Potwierdzam to co napisał wmak.
    U mnie jest to samo dwustronne zasilanie
    każdego obwodu gniazd.Do tego pan elektryk zamienił
    przewody przy bezpiecznikach i miałem dwa obwody
    z dwoma bezpiecznikami.Była nadplanowa pieszczota
    zanim zaskoczyłem w czym rzecz.
    Do tego muszę dodać że wbrew czyjejś opinii
    kable idą pod podłogą. Dokładnie jest tak
    że zasilanie moich lamp sufitowych
    leci pod klepkami sąsiada u góry
    a u mnie tego poniżej. Blok 1987 r.

    Szogun
  • Poziom 27  
    Jestem elektronikiem i wiem, jak wokół przewodów, cewek itp. rozchodzi się pole magnetyczne, mam spore doświadczenie z kineskopami.
    W wielkopłytowym mieszkaniu mam taką pętlową instalacje a koncepcja przyszła mi do głowy podczas czytania kolejnych listów w tym wątku.
    Sądzę, że przecięcie pętli w odpowiednim miejscu (tak, by prąd do czajnika nie płynął obok monitora) rozwiąże problem.
    Pozdrawiam,
    Wmak
  • Poziom 20  
    W dużum pokoju są dwa gniazdka nie założone i widać jak są kable podłączone, w jednym gniazdku urwane jest z jednej strony połączenie.
    Wmak pisałeś, że przewody idą do jednej pary śrubek i idą dalej od drugiej, a u mnie w tych ,,gołych'' gniazdach co prawda są po dwie śrubki z obu stron ale kable są przykręcone razem do jednej druga śrubka w parach jest wolna. W małym pokoju też jest jedno gniazdo nie założone ale tam do jednej śrubki jest przykręcony jeden przewód a drugi przewód do drugiej śrubki. Sam nie wiem czy sam mam odkręcić gdzieś przewody w którymś gniazdku czy moge coś niechcący sknocić.
  • Spec od komputerów
    wmak bardzo dobrze opisał sposób łączenia instalacji w "pętlę". Mój blok był oddany do użytku w 1971r. i taki sposób instalacji został zastosowany. Oczywiście kable aluminiowe i leciały najkrótszą drogą od gniazdka do gniazdka (pod podłogą, sufitem, na ukos, przybite gwoździami, puszki metalowe itp. !!!). Był jeszcze osobny obwód do łazienki.
    Takie rozwiązanie miało jedną zaletę - jak się przepalił kabel w jednym miejscu to zasilanie szło z drugiej strony - i same wady.
    Teraz mam już instalacje miedzianą (sam zakładałem) rozdzieloną na kilka obwodów podpiętych pod osobne bezpieczniki.

    Wracając do tematu, pętlę najlepiej rozłaczyć na "środku" mieszkania lub w miejscu najlepszego "podziału" pobieranego prądu (aby w tak powstałych dwóch obwodach był podobny pobór prądu).
    W wybranym gniazdku powinny być cztery kable (2 x faza i 2 x zero, zdarzyć się może więcej kabli !). Wystarczy odłączyć jeden zestaw (faza i zero) a powstaną dwa "obwody" zasilania.
    Ważne jest aby dobrze zaizolować odpięte kable (najlepiej odpiąć je również w "następnym" gniazdku i zaizolować z obu stron) i sprawdzić czy jest zasilanie w obu "obwodach".
    Takie instalacje miały także w niektórych gniazdkach (z bolcem) podłączone zerowanie. Warto sprawdzić czy jest prawidłowo podłączone (przewód zerowy połaczony z bolcem).
    Dobrze by było podlączyć nowopowstałe obwody pod osobne bezpieczniki.
    Warto również sprawdzić podlączenia kabli we wszystkich gniazdkach.
  • Poziom 20  
    Zastanawia mnie jedno, jak prąd przepływa przez te moje ,,gołe'' kontakty skoro te pary przewodów nic nie łączy-czyżby zaciski, do których te przewody są przykręcone były połączone jakąś blaszką za gniazdkiem? Jeśli nie to nie ma takiej możliwości żeby u mnie była pętla ponieważ jedno gniazdko jest w małyn a drugie w dużym pokoju więc prąd nie miałby jak dopłynąć.
  • Poziom 31  
    Trzeba brać pod uwagę, że wcale nie musi być instalacja (obwód gniazdek 230V) w pętli:
    - może być tylko zasilenie z gniazdka na następne gniazdko (w tedy pod 1 (L) zaciskiem masz 2 przewody i 2 (PEN) zaciskiem 2 przewody i przewody nie wracają do kaoszczaka (źródła).
    Całe filozofia obwodu gniazdkowego to połączenie wszystkich gniazdek równolegle, pilnując by:
    - przewód pod napięciem nigdy nie miał koloru żółto-zielonego lub niebieskiego, więc zostaje dla niego kol. czarny, brązowy.
    - przewód zerowy (PEN stara instalacja 2 przewodowa) lub neutralny (N nowe instalacja 3 przewodowe) był koloru niebieskiego i był tak prowadzony by był zawsze niebieski.
    - przewód ochronny (PE nowa instalacja 3 przewodowa) był zawsze ale to zawsze żółto-zielony.
    - na danej gałęzi była rozsądna liczba gniazdek
    - oddzielne zasilanie (1 gniazdko) prowadzimy dla odbiorników "ciężkich) np. łazienka - pralka, kuchnia - kuchnia z piekarnikiem elek. lub promiennikami.
    - jeśli z danego gniazdka lecimy na następne to staramy się by przewody były łączone tymi samymi kolorami (czarny do czarnego, brąz do brązu, nieb. do nieb, żół.-ziel wiadomo mus to mus do żół.-zielonego)
    - staramy się by połączenie było bardzo dobre, przewody nie uciekały spod śrubek, by śrubki nie miały zerwanych gwintów itp. szczególnie gdy dane gniazdko jest pierwsze w obwodzie lub podłącza się do niego durzy odbiór np. wzmacniacz 2x400W :)
    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Chodzi mi o to jak przez to nie założone gniazdko płynie prąd - z lewej dwa kable do sruby i tak samo z prawej, ale nie ma między nimi połączenia więc prąd nie może płynąć. A tak przy okazji dlaczego gdy gasze w łazience światło to w głośniczkach jest trzask.
  • Poziom 31  
    Jeśli do obwodu gniazdek nic nie jest podłączone to prąd nie płynie.
    Gniazdka są łączone równolegle nie szeregowo ale tworzą szereg w danym obwodzie.
    Że słyszysz trzask po wył/zał oświetlenia przyczyny.
    - ten sam obwód skąd zasilasz muzę co oświetlenie
    i dodatkowo słaba jakość już źródła zasilania (słabe jakość instalacji poza mieszkaniem)
    - słaba jakość styków w wyłączniku (podpalone) i iskrzenie przy zał/wył oświetlenia.
    Napisz ile masz bezpieczników na mieszkanie, jaki typ bezpieczników (topikowe, automaty), rodzaj przewodów (miedź/aluminium, przekroje 1.5mm2, 2.5mm2).
    Co do płynięcia prąd przez gniazdko to: jeszcze małe pytanie.
    Czy te przewody podłączone w gniazdku są przecięte? Np. jak ja robię zasilanie z gniazdka na gniazdko to staram się by przewód nie był cięty i szedł w całości.
    Jeśli jest przecięty to trzeba zwrócić uwagę by te przewody miały dobry styk (tylko nie robić styku między zaciskami gniazdka bo będzie kupa iskier, dymu, poleci zabezpieczenie w mieszkaniu lub na pionie a jak któś za watował bezpieczniki to i pożar).
    Często jest tak, że korzystając z ostatniego gniazdka w obwodzie prąd musi pokonać drogę poprzez kilka łączeń:
    - zacisk dojścia na podstawę bezpiecznika
    - podstawa bezpiecznika (topikowe)
    - zaciski odejścia z bezpiecznika
    - puszka/rozetka ;) (w bloku bardzo rzadko)
    - pierwsze gniazdko i 2 zaciski dojście faza, odejście zero
    - Nte gniazdko z którego zasilamy nasz odbiornik.
    - ostatni styk to wracający przewód który idzie na tzw zero i prąd opuszcza nasze mieszkanie.
    Mamy w ten sposób przeciętnie na drodze prądu (by nam grało i buczało) 8 styków które muszą być czyste, dobre, bez luzu i podpaleń, każdy luz na tej drodze powoduje minimalne spadki napięcia dla tego, że część energii odkłada się w ciepła.
    Pozdrawiam
    PS
    A przy tak skromnej wiedzy co do inst. elektrycznej zalecam durzą ostrożność w rękocczynach przy ww.