Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR

Majster128 15 Wrz 2010 19:47 10593 20
  • url=https://obrazki.elektroda.pl/22_1284571053.jpg]Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR[/url] Witam wszystkich.
    Oto mój pierwszy opis zrealizowanego projektu przedstawiony na forum elektroda.

    Pomysł na realizację powstał wraz z zakupem słuchawek Sennheiser HD 555.
    Standardowa karta muzyczna typu Realtek czy nawet zewnętrzna Creative X-Fi nie dawała zadowalającego efektu odsłuchowego.
    Wtem odnalazłem w moim archiwum czasopism projekt wzmacniacza działającego w klasie A oraz na HEXFETACH.
    Przystąpiłem do dzieła :)

    Projekt:
    Stworzyłem własnoręcznie pisakiem płytkę wzmacniacza oraz zasilacza.
    Tutaj zaczęła się pierwsza modyfikacja projektu. Myśląc o późniejszych zmianach parametrów wzmacniacza należało zastosować stabilizator o regulowanym napięciu wyjściowym.
    Wybór nie był trudny – LM317.
    Stabilizator ten poprzedziłem dwoma kondensatorami 3300 uF 35 V oraz 100 nF
    Za stabilizatorem znalazł się układ filtrujący szumy. Jego parametry były dobierane doświadczalnie, a składa się z 3 elektrolitów, kondensatora ceramicznego i dwóch rezystorów (schemat w załączniku).
    Każdy kanał na oczywiście oddzielne zasilanie.
    Pomiędzy zasilaczem a wzmacniaczem znajduje się podwójny laminat służący jako dodatkowy ekran pola wytworzonego przez zasilacz (przewody napięcia przemiennego).
    Wspomnę jeszcze że zasilacz dostaje napięcie z trafa toroidalnego TS20VA 230/2x24V oraz jest pokryty blachą, która służy jako ekran. Odcinany jest podwójnym wyłącznikiem.
    Na przewód zasilający 230 V dodałem filtr ferrytowy z nadzieją, ze wpłynie pozytywnie na cały układ, niestety nie zauważyłem znaczących zmian, ale filtr został.
    Przechodząc do wzmacniacza i jego najważniejszego serca, czyli tranzystorów IRF -540N, które zastosowałem jako opcję w odniesieniu do BUZ 10.
    Kondensatory w ścieżce sygnału firmy Jansen Audio.
    Wszystkie przewody sygnałowe są ekranowane.
    Wejścia sygnały CHINCH oraz wyjście Jack pozłacane.
    Potencjometr niestety jeszcze chiński, ale w planie zmiana na Alpsa.
    We wzmacniaczu użyłem rezystory metalizowane niskoszumne takich firm jak Tesla, Vitrohm, Draloric, Beyshlag.
    Cały układ chłodzony jest wiatrakiem 9 cm 12 V, a jego zasilanie pochodzi z impulsowej ładowarki telefonicznej 9,5 V 800 mV. Jego prędkość jest na tyle odpowiednia, że nie słychać jego działania, a jednak swoje robi.
    A oto parametry, które uległy zmianie w odniesieniu do projektu oryginalnego wzmacniacza:
    Prąd spoczynkowy T2,T3 = 357 mA T1 = 152 mA
    Ur10 = 1,5 V Ur6= 1,65 V
    Wzmacniacz zasilany jest napięciem 16,8 V
    Szczegóły zastosowanych elementów w załączniku.
    Obudowa pochodzi z opróżnionego wspaniałego alkoholu Ballantine’s.




    Oczywiście musiałem dodać bajer optyczny, który zobaczycie na zdjęciach :)
    Ogólnie dużo elementów zmieniało się w trakcie realizacji projektu w celu uzyskania jak najlepszego efektu.

    Rezultaty:
    Przy odkręconym potencjometrze na max nie zanotowałem żadnych nawet najmniejszych szumów czy brumów.
    Odsłuch na słuchawkach AKG K-512.
    Dźwięk był w miarę precyzyjny z łagodnym i miękkim dołem. Jednak za dużo średnicy. Tony wysokie robią zamieszanie.
    Sennheiser HD-555
    Tutaj już dół solidnie schodzi do ok. 10 Hz Bardzo ciekawy efekt niskich tonów.
    Średnica jest dobrze kontrolowana i jest w odpowiedniej ilości.
    Tony wysokie są tutaj bardzo dokładne i precyzyjne (jak dla mnie).
    Podczas pobierania sygnału z komputera szału nie ma, ale gdy sygnał pochodzi z dobrego odtwarzacza DVD, w moim przypadku Pioneer DV-565A (z SACD) każdy wokal brzmi bardzo naturalnie i brak jest jakichkolwiek słyszalnych zniekształceń. Po prostu każdą piosenkę odkrywam na nowo.
    Śmiało mogę polecić ten projekt i zachęcam do budowy.

    W przypadku zauważenia jakichkolwiek błędów konstrukcyjnych proszę o wypowiedź.
    Dziękuję użytkownikowi _jta_ za pomoc w redukcji szumów.

    Wygląd zewnętrzny:

    Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR
    Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR

    Za osłoną nocy :)
    Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR

    Od środka:

    Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR
    Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR
    Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR

    Pozdrawiam
    :D

    Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR

    W załączniku znajdują się zdjęcia mojej odręcznej dokumentacji, spisu elementów, prowizorycznego schematu zasilacza oraz innych informacji pomiarowych.


    Fajne!
  • #2 15 Wrz 2010 20:35
    yogi009
    Poziom 41  

    Powiem szczerze, nie rozumiem kilku aspektów tego projektu. To ma być wzmacniacz słuchawkowy, więc moce nie są tu porażające. Sam buduję (od jakiegoś czasu nie mam jakoś natchnienia, żeby wykończyć) wzmacniacz słuchawkowy na NE5532 z przeznaczeniem do słuchawek AKG K240. Z tego, co wiem, hulają tam moce rzędu 1W na kanał (no tak wyczytałem). Po co oddzielne zasilanie ? Po co wiatrak ? Chyba trochę jednak przerost formy nad treścią. Przed zamieszczeniem materiału mogłeś nieco uporządkować dokumentację, bo fotki tej kartki są trochę... niezgodne z normami EU :-) I nie ma na nich schematu samego wzmacniacza. Poza tym, jak już idziesz konsekwentnie z elementami o bajkowej jakości, powstaje kolejne pytanko, co z ekranowaną obudową ? Pewnie też nie jest ona niezbędna, ale tak idę po Twojej linii...

    Reasumując, fajnie że robisz coś ciekawego, ale tych pytań w głowie trochę mi to zrodziło. Pozdrawiam.

  • #3 15 Wrz 2010 22:35
    PiotrRDiablo
    Poziom 22  

    Szacunek za bardzo pomysłową i fajną obudowę (naprawdę bardzo podoba mi się pomysł).
    Co do samego urządzenia trudno się wypowiedzieć bez schematu. :cry:
    Jeśli jednak stosujesz tej klasy elementy bierne (jak dla mnie osobiście to już "audiovoodoo") i nie dajesz wewnątrz obudowy dobrego stalowego ekranowania plus ten chiński potencjometr - to jest to przynajmniej (w moim odczuciu) poważna niekonsekwencja). :D

  • #4 15 Wrz 2010 23:22
    Majster128
    Poziom 14  

    Oto oryginalny projekt wzmacniacza:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/download.php?id=214420

    Dodano po 21 [minuty]:

    PiotrRDiablo wiatrak jest potrzebny ze względu na to, że obudowa jest dosyć szczelna, a ciepło wydzielające się na stabilizatorach i tranzystorach jest znaczne.
    Z tego co udało mi się sprawdzić podczas realizacji projektu to wzrost szumów razem ze wzrostem temp. elementów układu. Myślę, że powstawały one przez stabilizator.
    Oddzielne zasilanie jest po to aby móc wprowadzać kolejne zmiany.
    Jak wiadomo jeden stabilizator poda max 1,5 A, a w tym momencie w prądzie spoczynkowym mamy ponad 0,5 A. Nie wiadomo jaka będzie jego przyszłość, na pewno będę testował i zmieniał go dalej. Pewien zapas musi posiadać.

    Odnośnie obudowy.
    Chciałem zrobić ją z drewna, takie moje widzimisię. A resztę konstruowałem tak, aby skompensować brak metalowej obudowy, np. ekranem transformatora i zasilacza.
    Ekran jest podłączony do uziemienia. Nie dosłuchałem się, żadnych tętnień częstotliwości 50 Hz, ani innych zniekształceń, więc widać, że ekrany spełniają swoją rolę. Wzmacniacz podłączony jest też przez listwę przepięciową, w której jest ciekawy filtr oparty na szybkich kondensatorach i cewce. Apropo zamieszczę jej schemat na czasie.
    Całkowitą moc wzmacniacza trudno jest mi określić. Z odsłuchu wynika, że przekracza możliwości HD 555.
    Sory za jakość tego schematu.

    Odnośnie potencjometru, jest on chiński, ponieważ testowałem wpływ jego oporności na odcięcie dolnej granicy pasma. Tak więc musiałem ich kilka spróbować. Efektem tych prób jest potencjometr 22k. Wymiana jest w planie.
    Dziękuję za uwagi.

  • #5 15 Wrz 2010 23:37
    trance123
    Poziom 20  

    Cytat:

    Tutaj już dół solidnie schodzi do ok. 10 Hz Bardzo ciekawy efekt niskich tonów.



    Sennheiser HD 555 pasmo przenoszenia 15 Hz – 28 000 Hz trzymajmy się faktów ;]

    zrób otwory na dole i wiatrak daj tak,żeby wydmuchiwał powietrze będzie chłodniej.Zastanawia mnie dlaczego obudowa stoi a nie leży tak Ci wygodniej ?

  • #6 15 Wrz 2010 23:44
    Majster128
    Poziom 14  

    Fakty są następujące:
    Sennheiser HD 555 odtwarza na poziomie słyszalnym częstotliwość 10 Hz.
    Sprawdzałem to przepuszczając sygnał testowy o tej częstotliwości, oczywiście nie przez komputer, lecz odtwarzacz.
    Pasmo, które przedstawiasz jest wyznaczane dla np. max -6 dB (zależy od producenta, zazwyczaj nie piszą do jakiej granicy był pomiar).
    Prawdopodobnie 10 Hz w tym przypadku znajduje się poniżej tej granicy pomiaru, ale nie zmienia to faktu, że dźwięk jest słyszalny.

    Jak widać częstotliwość 10 Hz znajduje się poniżej -10 dB, dlatego nie została uwzględniona w podanym paśmie przenoszenia.
    Dalszy ciąg krzywej powinien również wskazywać iż częstotliwość ok 10,2 kHz także nie powinna się mieścić w podanym paśmie, ale cóż. Producent uogólnia.
    http://graphs.headphone.com/graphCompare.php?graphType=0&graphID[]=563

    Wiatrak "wyciąga" powietrze z wewnątrz. Jeśli zrobił bym to w odwrotny sposób musiałbym dodatkowo walczyć z siłą konwekcji ciepła, a w tym przypadku siła ta dodaje się do siły ciągu wiatraka. Te świecące na czerwono kółeczka na dole to właśnie otwory.
    Czyli kierunek przepływu jest taki jak proponujesz.

    Obudowa nie leży, z tego względu, że napisy na niej byłyby troche bez sensu.
    Stojąc pionowo obudowa nie ma najmniejszych problemów ze stabilnością, ponieważ pomaga jej w tym dosyć ciężki transformator, który skutecznie obniża środek ciężkości urządzenia.

  • #7 15 Wrz 2010 23:59
    yogi009
    Poziom 41  

    Jak wiadomo, wiatrak jest elementem mechanicznym wnoszącym czasem niepotrzebne szumy. Gdyby tak radiatorek wrzucić jako element tylnej ścianki obudowy (z żeberkami na zewnątrz), prawdopodobnie nie byłoby potrzeby używania śmigła.
    Przeczytałem ten artykuł... hmm... wyraźnie piszą o tym, że całość można zasilić z jednego stabilizatora nawet serii 78xx, o ile mnie oczy nie okłamały (jest późno), prąd na kanał to max. 200mA, czyli razem 400mA, dalej nie wiem, po co takie chłodzenie.
    A już robienie tego układu "na pająka", jak piszą w artykule, jest rzeczywiście ciekawą wskazówką :-)
    Rozumiem wzmacniacze lampowe, tam układ przestrzenny, odległości, masa, to wszystko ma znaczenie. Tutaj, szczerze wątpię. Tak samo, jak wątpię w 10Hz na tych słuchawkach. Trzeba DOBRYCH monitorów odsłuchowych, żeby taki dół był przeniesiony WIERNIE i w sposób ZRÓWNOWAŻONY do pozostałych częstotliwości.

  • #8 16 Wrz 2010 00:09
    Majster128
    Poziom 14  

    yogi009 masz rację. Stworzenie chłodzenia pasywnego zmniejszyłoby teoretyczne wpływ pola magnetycznego wiatraka na układ.
    Muszę powiedzieć, że wpływ pola wiatraka nie oddziałuje w słyszalny sposób (nawet jak się dobrze wsłuchasz) na wzmacniacz. Nawet przy maksymalnej głośności jest kompletna cisza w słuchawkach.
    Wybrałem chłodzenie aktywne również z powodu uproszczenia sobie pracy.
    Dodatkowe otwory w obudowie zmniejszały by jej sztywność, a za gruba ona nie jest.
    Przyznam twoja opcja z uwagi na wpływ na zakłócenie sygnały byłaby lepsza, lecz czy w praktyce odniesie to wyczuwalną różnicę ? Jak dla mnie jest niewyczuwalna.
    Przy umieszczeniu radiatorów w środku wymuszone chłodzenie jest konieczne nawet z tego powodu, że na stabilizatorach nie położysz palca nawet przy otwartej obudowie.
    W moim przypadku ponad 500 mA przechodzi przez jeden kanał w spoczynku.
    Wszystkie wątpliwości można rozwiać sprawdzając samemu. Zapraszam na odsłuch, z chęcią podzielił bym się doświadczeniami. Wzmacniacz znajduje się aktualnie w Krakowie.

    Test 10 Hz przebiegał w prosty sposób. Przepuściłem przez nie czysty sinus 10 Hz. Nie był on na poziomie 0 dB. Nie wiem jak słuchać tą częstotliwość wraz z innymi. Nie mam sprzętu do takich pomiarów.

  • #9 16 Wrz 2010 00:39
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Obudowa mi się nie podoba ze względu na napisy. Dzięki dodaniu gałki, gniazda i przełącznika część z nich jest zasłonięta lub zniszczona. Albo trza było je umieścić tak, by napisów nie zaburzać, albo zrezygnować z napisów całkowicie...
    Czy aby 500mA prądu spoczynkowego to nie za dużo, nawet jak na wzmacniacz klasy A?

    EDIT:
    Rzuciłem okiem w opis, i tam sugerowany prąd spoczynkowy wynosi tylko 100mA lub więcej. 500mA to chyba jednak za dużo...

  • #10 16 Wrz 2010 00:41
    Deomon
    Poziom 10  

    Gratulacje. Ostatnio robiłem wzmacniacz z tego samego schematu i nawet przy niestosowaniu tak dobrych części jakie tu użyłeś dźwięk był po prostu miodny. Stojąca obudowa pokazuje mi czego nie zrealizowałem, a jest bardzo fajna bo można na niej słuchawki powiesić. Co do frontu - drewno to ciekawy materiał i sam go użyłem, ale mi się trochę nie komponuje. Przy naprawdę minimalnie większej pracy własnej można było dać wentylowaną obudowę z blachy która me lepszą przewodniość cieplną niż drewno o przy pionowym ułożeniu obudowy zastosować wymuszony obieg powietrza jakimś małym wiatraczkiem.

  • #11 16 Wrz 2010 00:57
    Majster128
    Poziom 14  

    Urgon z umiejscowieniem gałki, wyłącznika, jacka, chinchów i zasilania musiałem iść na kompromis z umiejscowieniem elementów wewnątrz. Cóż wyszło jak wyszło, może się podobać lub nie. Sumarycznie na 3 IRFy idzie 510 mA. Propozycje modyfikacji twórcy projektu wybiegają grubo ponad tą wartość, bo nawet na 600 mA tylko dla T2 i T3, a T1 również może znacznie przekraczać wartość 100 mA.
    Mówię oczywiście o jednym kanale.

    Deomon dzięki, twoja wersja jest również bardzo estetyczna gratulacje. Mam nadzieję, że to nie jest twój ostatni wzmacniacz słuchawkowy. Życzę powodzenia w następnych konstrukcjach.

    Praktyczny wieszak:
    Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR

  • #12 16 Wrz 2010 10:22
    yogi009
    Poziom 41  

    Sugerowałem się opisem w artykule, gdzie rzeczywiście podają prąd spoczynkowy rzędu 100mA na kanał. Pół ampera w spoczynku to trochę przegięcie.
    Sinus coś Ci tam pokaże w słuchawkach, ale uwierz, to nie jest sprzęt do odpowiedniego odsłuchu sygnału o częstotliwości 10Hz. Może coś pokombinuj z doborem albo wysterowaniem tych tranzystorków, nie chce mi się wierzyć, że to są optymalne warunki ich pracy. Dwa kanały, razem 1A, pewnie ze 12V, to jakieś 12W, a na wyjściu pewnie max. 0,5-1W w słuchawkach.

    Drewniana obudowa zła nie jest, choć nieco utrudnia pracę, bo należałoby ją w środku jednak ekranować (trzymając się tych wyśrubowanych norm) i jednak jakoś z tyłu wyprowadzić chłodzenie na zewnątrz, na pewno się da :-) Trochę otworów wentylacyjnych też nie zaszkodziłoby konstrukcji, popatrz na wykonania lampowe. A elektronika na pewno zyska na komforcie.

    Co do dołów. Takie np. odsłuchy Adam A7 to na pewno profesjonalne monitory (i niezbyt tanie). Ich głośniki nisko-średniotonowe 165mm (6,5") wykonane w technologii Rohacell/Kevlar mają pasmo przenoszenia (+/- 3 dB) 46Hz - 35 kHz przy mocy 50W (sin), 80W (rms). I tu możemy mówić, że one przenoszą dół dość wiernie od tych czterdziestu kilku Hz. Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję w ogóle chęci do konstruowania takich rzeczy.

  • #13 16 Wrz 2010 11:01
    Majster128
    Poziom 14  

    yogi009 autor projektu w opisie sugeruje wartość rezystora R10 już od 2,2 Ω do 12Ω co daje prąd spoczynkowy na T2 i T3 = 681 mA. Także możliwość ingerencji w projekt jest dosyć duża.
    Te 10 Hz na HD555 ciężko mi jest porównać z innym sprzętem, gdyż lepszego nie posiadam (jak narazie:D ) Zapewne masz rację, że to nie jest to samo 10 Hz co w porządnych ekranach.

    yogi009 chciałbym zadać Ci jedno pytanie, bo widzę, że piszesz o lampach, a ja właśnie planuję jakąś konstrukcję z nimi.
    Co myślisz o wzmacniaczach hybrydowych tranzystorowo lampowych w różnych konfiguracjach. Wtórnikiem lampa czy tranzystor ? Która najlepsza ? Czy warto robić taką hybrydę ?

    Dzięki za wypowiedź.

  • #14 19 Wrz 2010 11:02
    kborowiec
    Poziom 17  

    Pomysł na obudowę ciekawy.
    Wyższa moc wzmacniacza może się przydac przy słuchawkach o niższej impedancji.
    Poza tym gratuluję dobrego słuchu - większośc ludzi, z wyjątkiem kilku podobnych do Ciebie badaczy, niestety 10 Hz nie słyszy :)
    To co mogłeś usłyszec, to jedynie harmoniczna tonu podstawowego.

  • #15 19 Wrz 2010 11:58
    Majster128
    Poziom 14  

    kborowiec wg. Ciebie co jest powodem odtworzenia tylko składowej harmonicznej?
    Odtwarzacz, wzmacniacz, przetworniki(słuchawki), ucho ?

  • #16 19 Wrz 2010 14:28
    yogi009
    Poziom 41  

    Kolega kborowiec zapewne miał na myśli ucho :-) Ale i tutaj wszystko jest oparte na indywidualnych cechach osobniczych. Mężczyźni katalogowo słyszą przeciętnie od 16Hz, kobiety tych dołów nie powinny wychwytywać. Druga sprawa, poza częstotliwością, to próg słyszalności (chodzi o poziom natężenia dźwięku). Dawno temu mieliśmy badane (podczas zajęć na studiach) te progi w laboratorium biofizycznym i okazało się, że podpadłem :-) Lewe ucho dokładnie w książkowych normach, ale prawe słyszało sygnał o jeden rząd wielkości słabszy, co pani prowadząca zajęcia zinterpretowała jako studencki kawał. Dopiero komisyjna trzykrotna weryfikacja wykazała, że jednak można czasem te rzeczy przekraczać. Szczególnie kiedy się używa danego zmysłu (grywam nieco).

    Odnośnie konstrukcji lampowych, mądrzył się nie będę, są tu większe autorytety na forum. Wszystko zależy od tego, co tak naprawdę chcesz osiągnąć: "ocieplić" brzmienie, zmniejszyć poziom sybilantów, zwiększyć poziom kompresji... Trzeba te detale rozróżniać, aby się potem w tych zagadnieniach poruszać w miarę świadomie. A w tym pomaga studio.

  • #17 03 Paź 2010 11:56
    Majster128
    Poziom 14  

    Z nudów stworzyłem krótki filmik o tym wzmacniaczu, zapraszam.


    Link

  • #18 03 Paź 2010 21:52
    OldSkull
    Poziom 27  

    Co mnie ukłuło:
    - kondensator na kilkaset V - po co? lepiej dać low ESR
    - opisujesz dobór rezystorów, kondensatorów itd. a nie opisujesz doboru tranzystorów. Robiłem samemu dobór, robiłem symulacje w LTSpice i na zniekształcenia największy wpływ mają właśnie one. Prąd spoczynkowy ma niewielki wpływ
    - starasz się wyeleiminować szumy, a włożyłeś wentylator. Widzę tutaj dużą sprzeczność. Poza tym cała konstrukcja się strasznie rozwlekła i indukowane zakłócenia mogą na długich połączeniach i tak występować. Sam nie mam żadnej ścieżki masy dłuższej niż 7-8cm (licząc od wspólnego punktu) a ścieżki sygnałowe idą razem z masą.
    - skąd taki duży prąd? Jeśli zastosowałeś stopień wstępny to zupełnie niepotrzebnie, sam zasilam z obniżonego napięcia zasilania (mniejszego niż w projekcie), i na 60 omowych sluchawkach (Koss KSC75 - dół pasma przenoszenia oceniam na 40Hz, słychać juz od 20Hz, niżej wątpię abym był w stanie usłyszeć, co najwyżej jakieś resztki w płucach - tzn coś tam niby jest, ale już słabo) nie mam problemów z głośnością - zwykle nie przekraczam 1/3 pokrętła (czasami 1/2) - i to potencjometru logarytmicznego :) bez dodatkowego wzmacniania wystarczy zasilać z 9-10V i to moim zdaniem wystarczy lekko do słuchawek do 150ohm.
    W takich sytuacjach troche autoreklamy ;) https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1588036-0.html

  • #19 03 Paź 2010 23:40
    Majster128
    Poziom 14  

    Kondensator na 400 V dostałem w sklepie szukając kondensatora 1µF do zastosowań audio. Były akurat na takie napięcie, więc wziąłem. Jakiegoś szałowego wyboru nie było.
    Odnośnie doboru tranzystorów.
    Zrobiłem test odsłuchowy na BUZ 10 kilku opcjach prądów spoczynkowych oraz na IRF540N. Pozostałem przy IRF gdyż brzmienie jakoś bardziej mi się podobało.
    Nie będę tu przedstawiał porównań typu ciepłych, słodkich, kwaśnych, zimnych brzmień, bo nie potrafię brzmienia odtworzyć słowami.
    Symulacji nie przeprowadzałem. Jedynie kilkadziesiąt odsłuchów, które pozwoliły mi na dobór odpowiednich elementów i parametrów. Odpowiednich dla moich uszu oczywiście.

    Znów muszę się powtarzać odnośnie wiatraka.
    Element ten nie wprowadza żadnych słyszalnych zniekształceń nawet przy odkręconym potencjometrze na max. Potwierdziły to badania na oscyloskopie przy przebiegu prostokątnym. Niestety po późniejszym przeczyszczeniu styków przełączników oscyloskop odmówił mi posłuszeństwa i nie mogłem zbadać dokładnie pasma i mocy.

    Moje przewody masy mają max 11-12 cm licząc pcb. Brawo udało Ci się stworzyć krótsze. Ciekawe, czy w mojej obudowie również by Ci się to udało.

    Autor projektu podaje zakres regulacji prądów spoczynkowych. Może być to nawet 600 mA. Jak pisałem wyżej moje parametry zależały od odsłuchu i zmieniały się naprawdę często, aż osiągnęły takie wartości, które pozwalały dać mi satysfakcję z odsłuchiwanego dźwięku.

    Moje słuchawki są 50 Ω i zapewne charakterystyka trochę jest inna od słuchawek 60Ω.

    W planie mam zakupienie nowych słuchawek, tym razem o dużej impedancji (ok 300Ω) i wzmacniacz przejdzie jeszcze tyle zmian ile będzie potrzeba by obsłużyć te słuchawki. Ewentualnie zrobię wtedy drugą wersję wzmacniacza lub wybiorę inny projekt.

    Odnośnie zniekształceń...
    Z tego co wiem i ciągle przewija się przez sieć to lampowce mają większe zniekształcenia od tranzystorowów, a i tak są bardziej lubiane.

    Temat zniekształceń to temat rzeka. Dlatego, że każdy słuchacz jest inny i nie ma porównania z jakimś uniwersalnym słuchaczem.

    Jeśli chcesz mogę Ci przedstawić wykresy oscyloskopowe, gdy tylko przywrócę do życia oscyloskop.

    Zwróć uwagę na twoje przewody sygnałowe. Są bardzo nieodpowiednie do wzmacniacza, którego wykonałeś. Te przewody wychwytują nawet dotknięcie dłoni. Więc po co twoje wywody o zniekształceniach kiedy stosujesz tak słabe przewodniki?

    Jeszcze jedno. Jak możesz porównywać słuchawki Koss KSC75 z Hd-555 ?
    To są słuchawki różnych klas.
    Twoje Kossowe 20 Hz jest na poziomie o 5 dB niższym on HD-555.
    Wzmacniacz słuchawkowy Klasy A - by MJR


    Pozdrawiam.

  • #20 07 Paź 2010 00:38
    OldSkull
    Poziom 27  

    Przewody sygnałowe nie są wcale takie złe u mnie - koncentryczne o wystarczajacej średnicy jak na tą długość - i dotknięcia na pewno nie wychwycą, nie wiem skąd taki wniosek. Zasilające sa lipne, ale mogą być, bo na płytce jest filtr RLC oraz kondensatory w najważniejszych miejscach. Samo zasilanie też jest lipne - i jest chyba jedynym elementem, który mi wyszedł średnio. Ale działa, więc w sumie nie jest tak źle, mimo iz wygląda dość lipnie.
    Z wiatrakiem nie chodziło mi o zakłócenia elektryczne, tylko o rzeczywisty szum, który słychać, przez co tło u Ciebie nie jest ciche. Przy zamkniętych słuchawkach nie jest to duży problem, ale przy otwartych już byłby. Lepszym rozwiązaniem przy takiej dużej obudowie byłoby sporo otworów z tyłu i u dołu oraz dość duży radiator w środku - a nawet zdjąć tylnią ściankę i zastąpić ją radiatorem. Drewno jest niestety dobrym izolatorem ciepła a nie przewodnikiem.
    Paradoksalnie zwiększenie prądu spoczynkowego może pogorszyć jakość dźwięku - zmniejszy zniekształcenia (ale nie wyeliminuje, gdyż liniowa część charakterystyk MOSFETów zaczyna się od kilku A), ale mocniej obciąży stabilizator, przez co pogorszy się jakość napięcia zasilającego - zarówno przez zwiększenie zakłóceń na wejściu (od prostownika) jak i wyjściowych, które po podzieleniu jest podawane na bramki tranzystorów. Najważniejsze po prostu nie przedobrzyć - zakłócenia mogą sobie być, byle nie za duże. Nie ocenię jak filtrujesz, gdyż szkoda mi punktów - schemat mogłeś dać jako obrazek, byłoby wygodniej.
    Fajny wykres - widziałem już podobny dla tych Kossów, ale był bardziej płaski ;) Sennheisery są oczywiście słuchawkami o klasę wyższymi niż Kossy (cenowo), więc i więcej od nich można wymagać, ale Kossy też nie są złe, sa nawet bardzo dobre - przetwornik praktycznie ten sam co w KPP, tylko obudowa inna, która nieco zmienia charakterystykę, np. można zrobić tzw. Kramer mod i znacznie polepszyć dźwięk podobno kosztem sybilizacji - jak czytałem opinie osób, które z tego korzystały, KSC75 i tak są bardzo tanie jak na swoją jakość dźwięku, a przeróbka je stawia do poziomu słuchawek 3 razy droższych (chociaż powoduje, że są bardziej wrażliwe mechanicznie). Może kiedyś spróbuję, nie wiem. W każdym razie są bardziej uniwersalne - używałem kiedyś dużych słuchawek i chodziłem w nich po mieście, ale da się tylko wiosną i jesienią, bo zimą się ich nie założy (a typu clip-on już tak), a latem jest za gorąco (te Kossy do 30*C są ok, zależnie od tolerancji użytkownika na ciepło).

    Do 300ohm wzmacniacz będzie musiał zostać rzeczywiście nieco przebudowany - karty dźwiękowe itd. mają chyba zwykle maksymalnie 4Vpp, więc trzeba by wzmocnić sygnał, ale chyba najlepiej użyć do tego zwykły wzmacniacz, np LM6172 - kosteczka na oba kanaly kosztuje <10zł, harmoniczne ma poniżej -90dB przy +-5V, przy +-15V zasilania nawet -100dB dla zakresu słyszalnego, więc ma parametry lepsze niż gdyby uzyć stopnia wstępnego, a zużycie prądu również o niebo lepsze.

  • #21 10 Paź 2010 23:04
    Majster128
    Poziom 14  

    Wniosek odnośnie przewodów powstał z prostego testu na oscyloskopie, gdyż chciałem sprawdzić różnicę między rodzajem ekranów mając kilka przewodów i twój również.
    Mój wiatrak zasilany jest napięciem 9,5V. Kręci się wolno i szybciej usłyszę wiatr za oknem niż jego szum.
    Temat wiatraka uważam za wyczerpany i jego kontynuacja jest bezcelowa.
    Jeśli chcesz kontynuować rozmowę to proponuje odłożyć sprawy kosmetyczne i pozostać przy znaczących sprawach jakie opisujesz w drugiej części postu.

    Poziom zniekształceń przy zmianie prądu spoczynkowego na pewno się zmienia, chodź trudno powiedzieć czy akurat się pogarszy. Dostępne charakterystyki nie są tak dokładne.
    Z tego wszystkiego zakupiłem pewien miernik zniekształceń nieliniowych PMZ-11.
    Jest to dosyć stary sprzęt, ale zobaczę czy nadaje się do pomiarów i ewentualnie przedstawię wyniki dla kilku konfiguracji.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo