Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oddanie licznika do ekspertyzy

15 Wrz 2010 20:22 6720 25
  • Poziom 14  
    Witam wszystkich użytkowników.
    Problem dotyczy zbyt dużego zużycia prądu w domku jednorodzinnym.
    Więc od początku.
    Do momentu wymiany licznika na nowy było wszystko ok, rachunki przychodziły na kwotę ok 250zl max. Po wymianie licznika już po pierwszym okresie rachunek przyszedł wyższy o jakieś 30zł, ale ok dopuszczalne, prąd zdrożał itp.
    Nowy licznik jest już u mnie jakieś 1,5 roku i co 2 miesiące coraz wyższe rachunki płacę. Teraz przychodzą na kwotę ok 480zł. Żadnego nowego sprzętu który by pobierał znaczne ilości prądu nie mam, działają u mnie dokładnie te same rzeczy, które były przed zmianą licznika na nowy.
    Normalnie oszczędzam jak mogę a tu co 2 miesiące coraz więcej i więcej. Rozumiem, że prąd zdrożał, ale bez przesady. Moje podejrzenie od samego początku padało na licznik, jednak pani w ZE powiedziała, że jeżeli ekspertyza nie wykaże nieprawidłowości to koszt pokrywamy my. A jaką mam pewność, że jeżeli ekspertyza wykaże działanie licznika na korzyść ZE to nie napiszą w protokole ze wszystko ok?
    Do tej pory w moim domu zużywało się max 400kW a teraz ponad 800kW. A jak mówię sprzętu żadnego nowego nie mam.
    I dodam, że przenigdy nie było kombinowane przez żadnego członka mojej rodziny jak i mnie żadnym magnesem czy czymś takim bo doskonale wiem (po obejrzeniu jakiegoś dokumentu) co dzieje się po użyciu takiego magnesu.
    No i na chłopski rozum jakbym użył magnesu to przez pewien czas miałbym mniejsze rachunki a tutaj mam tylko tendencję wzrostową, z miesiąca na miesiąc coraz więcej.
    I nie wiem co robić, bo to bez sensu żeby płacić tak wysokie rachunki za nic.
    A kolejna wymiana licznika za 3 lata i za długo żeby czekać.
    Czy można jakoś zawiadomić ZE żeby przyjechali i zmierzyli dokładność pomiarów przez licznik przed ekspertyzą żeby chociaż pewność jakąś mieć??

    Regulamin pkt 10.9, proszę niezwłocznie poprawić wiadomość. [Łukasz]
  • Poziom 14  
    No właśnie jak mam go zamontować?? Przecież musi to zrobić ZE bo jak zaczne coś samemu podlączać to na bank będzie na mnie że to ja coś zrobiłem.

    PS: dzialam na wielu forach, na niektórych jestem w mod teamie ale w żadnym nikt tak nie pilnuje regulaminu i na żadnym nie jest on tak drastyczny
  • Poziom 42  
    Witam!

    Nie wolno ci naruszyć plomb licznika będącego własnością ZE.
    On ma pozostać i dalej liczyć.
    Ty masz natomiast pomiędzy nim a tablicą rozdzielczą, czy bezpiecznikami zamontowanymi na tablicy licznikowej wpiąć drugi licznik o wiarygodnych wskazaniach.
    Tylko w taki sposób będziesz mógł się czegoś dowiedzieć, porównując wskazania obu liczników w określonym czasie.
    Natomiast ZE nie musi o niczym wiedzieć i wcale nie będzie niczego nielegalnego w tym co zrobisz.

    Licznik po legalizacji bez problemu można za niewielkie pieniądze nabyć w każdej praktycznie hurtowni z materiałami elektrycznymi.
  • Admin Elektroenergetyka
    the_eye777 napisał:
    No właśnie jak mam go zamontować?? Przecież musi to zrobić ZE bo jak zaczne coś samemu podlączać to na bank będzie na mnie że to ja coś zrobiłem.


    Dlatego radzę zatrudnić elektryka!

    the_eye777 napisał:

    PS: dzialam na wielu forach, na niektórych jestem w mod teamie ale w żadnym nikt tak nie pilnuje regulaminu i na żadnym nie jest on tak drastyczny

    Jeśli przeszkadza Tobie panujący tu regulamin, zawsze możesz zmienić forum. Rejestrując się na Elektrodzie akceptowałeś go.
  • Poziom 14  
    Absolutnie mi nie przeszkadza, jednak wg mnie niektóre podpunkty w nim są wręcz śmieszne, ale ok zaakceptowałem czyli zgodziłem się na przestrzeganie.

    Aha czyli ważne by plomby były całe a na przewodach to mogę sobie montować co chce tak??
  • Poziom 42  
    Witam!

    Ale tylko za zaplombowanym licznikiem. Jednak ze względu na to, że nie znając sposobu jak ten drugi licznik połączyć, a także ze względu na twoje jak i współmieszkańców bezpieczeństwo lepiej będzie jak wykona to elektryk znający te kwestie.
  • Admin Elektroenergetyka
    the_eye777 napisał:


    Aha czyli ważne by plomby były całe a na przewodach to mogę sobie montować co chce tak??


    Kolego, jak widzę sam tego nie zrobisz, my też Tobie nie pomożemy nie widząc Twojej rozdzielni, nie znając instalacji. Na forum nie ma wróżek.
    Kolega kkas12 podał jedno z rozwiązań. Kup sobie podlicznik, zaproś fachowca, który go zainstaluje w odpowiednim miejscu. Przy okazji fachowym okiem sprawdzi i pomierzy instalacje. Poda wskazówki co dalej.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Ok rozumiem.
    A jak wygląda jeszcze sprawa tej ekspertyzy??
    Jaką mam pewność że jeżeli wyjdzie że licznik odmierza ilość prądu na korzyść ZE czyli zawyża to nie napiszą że wszystko ok??
    I ile taka ekspertyza może trwać??
    Na czas tej ekspertyzy montują licznik jak rozumiem swój tak??
    Bo jeżeli trwałaby z miesiąc to spokojnie mogę sprawdzić wtedy ile mi naciągnęło prądu na tym ich liczniku
  • Poziom 42  
    Witam!

    Raczej lepiej będzie oddać licznik do ekspertyzy jak będziesz pewien, że źle zlicza zużytą energię.
    Inaczej będzie to gra w ciemno.
    Koledzy pisali o innych możliwych uszkodzeniach. Nie można ich wykluczyć, tak jak nie można wykluczyć uszkodzenia licznika.
    Ale bez sprawdzenia jest to wielka niewiadoma.
    A ty musisz być pewny tego co zrobić.
    Do bitwy należy być przygotowanym.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 35  
    Takie sprawdzenie również jest płatne. Większość albo nawet wszyscy dostawcy oferują wymianę licznika na żądanie odbiorcy na inny (bez tłumaczenia dlaczego, po prostu mi się nie podoba). Zorientuj się ile taka wymiana kosztuje. Może taka opcja cię zadowoli.
  • Poziom 14  
    Z tego co dowiedziała się moja mama to cała ekspertyza kosztuje ok 600zł.
    A jeszcze mam pytanko czy jak zgłoszę do ZE że chcę aby wymienili mi licznik ot tak sobie to czy on nie będzie też jakoś badany po tym czy coś??
  • Poziom 22  
    the_eye777 napisał:
    Z tego co dowiedziała się moja mama to cała ekspertyza kosztuje ok 600zł.
    A jeszcze mam pytanko czy jak zgłoszę do ZE że chcę aby wymienili mi licznik ot tak sobie to czy on nie będzie też jakoś badany po tym czy coś??


    Gdzie tak drogo? w naszym ZE ekspertyza na życzenie kosztuje jakieś 180 i 230zł (licznik 1f 3f)

    Nie słyszałem żeby ZE wymieniał licznik ot tak bo odbiorca sobie chce.

    Cytat:

    Ok rozumiem.
    A jak wygląda jeszcze sprawa tej ekspertyzy??
    Jaką mam pewność że jeżeli wyjdzie że licznik odmierza ilość prądu na korzyść ZE czyli zawyża to nie napiszą że wszystko ok??
    I ile taka ekspertyza może trwać??
    Na czas tej ekspertyzy montują licznik jak rozumiem swój tak??
    Bo jeżeli trwałaby z miesiąc to spokojnie mogę sprawdzić wtedy ile mi naciągnęło prądu na tym ich liczniku


    Ekspertyza jest robiona przez niezależną firmę, procedura trwa około miesiąc, ZE montuje nowy licznik który już u ciebie zostanie i w zależności od wyniku ekspertyzy albo pokrywasz jej koszta albo ZE robi korekte rachunków jeżeli licznik zaniżał/zawyżał


    Cytat:


    W końcu ktoś poruszył temat wczorajszego programu po którym jest głośno w niejednym z ZE
    :D:D:D
  • Poziom 14  
    A jeszcze gdzieś tutaj na forum wyczytałem że można zgłosić do ZE że licznik się zacina czasem i nie kręci mimo iż płynie prąd. I wtedy podobno natychmiast wymienią żeby stratni nie byli. Tylko nie wiem czy później ten licznik badany jakoś jest??

    A co do tego reportażu to naprawdę ZE to gorzej niż mafia i to prawo energetyczne to o dupę potłuc dosłownie skoro pozwala na takie procedery.
    I oczywiście nie ma żadnej możliwości obrony, bo jak plomba uszkodzona to na pewno właściciel uszkodził.
    Czy monterzy nie mają czegoś takiego jak protokół odbioru prac czy coś takiego?? Jakby mieli to po każdym przyjeździe nawet na zwykłe sprawdzenie powinno się sprawdzać licznik i podpisywać protokół że wszystko ok. Zarówno monter powinien podpisać że licznik nieruszony i plomby całe jak i właściciel i było by dobrze na moje. A tak to sobie wchodzą gdzie chcą i robią co chcą.
  • Poziom 35  
    Przy każdej wymianie licznika z inicjatywy odbiorcy (buczy, liczy za dużo/za mało, zacina się itp) jest sprawdzany. Koszty można sprawdzić w taryfie dostępnej na stronie każdego z dystrybutorów np. tu Łódź miasto str.35 (czynności wykonywane na zlecenie odbiorcy).
    Co do nagonki medialnej TVN to odbiorca podpisuje za każdym razem. W głowie mi się nie mieści jak można wpuścić do chaty czterech nieznanych ludzi a samemu wyjść na papierosa. Facet ewidentnie kręci. Zresztą przegrał przed niezawisłym sądem, to o czymś świadczy. Takie nagonki zawsze się pojawiają przed planowaną sprzedażą firmy.
  • Poziom 14  
    Ano faktycznie, też sprawdziłem u swojego dostawcy (PGE) i jednak nie kosztuje ta ekspertyza aż 600zl tylko około 200zł, tylko nie wiem czy z demontażem i założeniem czy bez.
    A odnośnie tego gościa to różnie może z nim być, ale jezeli by coś podpisywał to jednak ZE miałby podkładkę i coś by powiedzieli raczej na ten temat jednak w reportażu nawet słowa o tym nie ma.
    A jeżeli wymieniają ten licznik z mojej inicjatywy i zrobią tą ekspertyzę to jesli wyjdzie że wszystko ok z nim to co, będę płacił wtedy tak??
    A co w przypadku gdy ekspertyza wyjdzie tak że licznik który będą badać wg nich będzie ok a licznik który mi założą będzie liczył mniej??
  • Poziom 22  
    the_eye777 napisał:

    ...prawo energetyczne to o dupę potłuc dosłownie skoro pozwala na takie procedery.
    I oczywiście nie ma żadnej możliwości obrony, bo jak plomba uszkodzona to na pewno właściciel uszkodził.


    Każdy złodziej może powiedzieć że monter mu uszkodził, sąsiad obcy - i tak mówią.

    the_eye777 napisał:

    Czy monterzy nie mają czegoś takiego jak protokół odbioru prac czy coś takiego??



    Otóż to! oczywiście że jest, i jest tam wszystko napisane: data, stan licznika plomby na liczniku + legalizacyjne wszystkie uwagi i to podpisuje odbiorca po wizycie pracownika ZE który coś robił przy naszym liczniku
  • Moderator - Elektryka
    Absolutnie nie zaczynaj od powiadomienia ZE!!! Najpierw sprawdź sobie licznik we własnym zakresie - jeśli nie potrafisz sam, zatrudnij dobrego elektryka. Oprócz licznika niech sprawdzi też stan instalacji zalicznikowej - upływy z uszkodzonej instalacji mogą być znaczne, zwłaszcza gdy licznik zainstalowany jest na zewnątrz.
    Póki co, możesz wykręcić/wyłączyć wszystkie bezpieczniki zalicznikowe i sprawdzić czy tarcza licznika się obraca. Jeżeli nie obraca się (lub zatrzyma się po chwili) - licznik sprawny, wlz* też czysty - uszkodzenie jest w dalszej części instalacji lub którymś urządzeniu.
    (*wlz - w tym wypadku odcinek między licznikiem a zabezpieczeniami zalicznikowymi - zależnie od konfiguracji może to być kilka centymetrów albo kilkadziesiąt a nawet kilkaset metrów)
    Jeżeli mimo to tarcza obraca się, wskazuje to jednakowo na uszkodzenie licznika albo wlz. Najpierw trzeba sprawdzić wlz. Żeby to zrobić, trzeba wypiąć przewody wlz z licznika a to już wiąże się z rozplombowaniem listwy zaciskowej licznika - to już trzeba uzgodnić z ZE! W mojej okolicy (obszar działania Energa-Operator) zezwala się na rozplombowanie licznika (listwy zaciskowej, nie mylić z plombami legalizacyjnymi!!!). Można to uzasadnić wykonaniem pomiarów, wymianą wlz itp. Oplombowanie następuje kilka, kilkanaście dni od zgłoszenia i kosztuje ok 30zł. Dowiedz się w swoim ZE czy taka sytuacja jest możliwa. Jeśli tak to dobrze. Jeśli nie, zapytaj jaki sposób proponuje dostawca, żebyś mógł dokonać pomiaru rezystancji izolacji wlz. Zakładam jednak, że taką zgodę uzyskasz, więc możesz sprawdzić oddzielnie licznik, oddzielnie wlz. Jednak na tym etapie zalecam pomoc doświadczonego elektryka.
    Jest jeszcze inna możliwość - piszesz, że licznik był wymieniony i od tego czasu zaczęło się zwiekszone zużycie. Może byc tak, że stary licznik oszukiwał na Twoją korzyść, czyli zacinał się i pomniejszał zużycie a nowy licznik liczy prawidłowo, stąd wzrost zużycia. W takim wypadku wstrzymałbym się z reklamacją, bo ZE może naliczyć korektę wstecz. Nie napisałeś też jakiego typu jest nowy licznik - jeśli jest to licznik elektoniczny to niemożliwe żeby miał taki uchyb.
    I ostatnia, najgorsza możliwość - licznik pójdzie do ekspertyzy, gdzie okaże się że został potraktowany magnesem neodymowym, w konsekwencji dostaniesz fakturę na kilka tysięcy złotych!!! Polecam dokładne przeszukanie tego Forum - można znaleźć mrożące krew w żyłach opisy kłopotów, jakie przydarzają się po reklamacji nadmiernego zużycia.
  • Poziom 14  
    Co do oszukiwania przez poprzedni licznik to raczej mało prawdopodobne bo rachunki przychodziły cały czas na tym samym poziomie.
    A ten znów gdyby liczył normalnie to raczej zużycie było by stałe +/- 50kW. A nie co 2 miesiące coraz więcej i więcej chociaż tyle samo wszystkiego się używa.
    No chyba muszę jakiegoś elektryka właśnie powiadomić znajomego i niech sprawdzi wszystko.
    Licznik mam 3 fazowy, nie elektroniczny tylko taki kręcony.
    Znajomy elektryk pow mi jeszcze że możliwe że jakieś 0 niebieskie nie jest prawidłowo podłączone mogą pomiary być większe
  • Poziom 14  
    Hehe i wiecie co było przyczyną??
    Czajnik elektryczny :D:D
    Nie używałem przez ostatni okres rozliczeniowy i mam ponad 200kW mniej.
    Nie wiem czy był zepsuty czy faktycznie tak dużo razy był używany ale już nie używamy i znacznie mniej prądu wyszło :D
  • Poziom 12  
    the_eye777 napisał:
    Z tego co dowiedziała się moja mama to cała ekspertyza kosztuje ok 600zł.
    A jeszcze mam pytanko czy jak zgłoszę do ZE że chcę aby wymienili mi licznik ot tak sobie to czy on nie będzie też jakoś badany po tym czy coś??


    Oj chyba jednak coś kombinowałeś, co? ;) Tak - po oddaniu licznika do wymiany na pewno go nie zniszczą tylko będą próbować naprawić, żeby ktoś inny go dostał. Dlatego wykryją wszelkie usterki. Ale nawet jeśli to raczej wątpię żeby zadzwonili do ciebie. Choć mogę się mylić.

    Co do czajnika - raczej chyba zepsuty - przeciętny czajnik ma 2kW, tak więc musiał by działać 200 godzin, czyli jakieś 8 dni non stop.
  • Poziom 14  
    Tak, bo wszyscy myślą że jak ktoś ma problem z licznikiem to od razu coś kombinował czy coś. Owszem kiedyś była moda na wszelkiego rodzaju magnesy ale zdrowo myślący człowiek może przewidzieć że coś zepsuje.
    Otóż wyjaśniam, nic nigdy z licznikiem nie kombinowałem.
    A gdzieś w necie znalazłem że czajnik o mocy 1,8kW jeśli zalewamy do pełna i włączamy ze 4 razy dziennie to w miesiąc wyciągnie prądu za 60zł średnio oczywiście.
    Na szczęście już nie używam od jakiegoś czasu i gitara jest.
  • Moderator - Elektryka
    the_eye777 napisał:

    A gdzieś w necie znalazłem że czajnik o mocy 1,8kW jeśli zalewamy do pełna i włączamy ze 4 razy dziennie to w miesiąc wyciągnie prądu za 60zł średnio oczywiście.

    Coś jednak jest nie tak - z czajnikiem albo z informacją w necie, bo:
    - 60zł to przy zaokrąglonej cenie za kWh 0,5zł = 120kWh/miesiąc
    - czyli 4kWh/dzień
    - więc 1kWh na jedno użycie czajnika
    - czajnik o mocy 1,8kW żeby pobrać 1kWh musiałby pracować 33,3 minuty!!!
    Mój czajnik o mocy 1,5kW zagotuje 2l wody w niecałe 5 minut.
    Więc może chodziło o kilkudziesięciolitrowy bojler? Bo ten czajnik nijak mi nie pasuje.
  • Poziom 14  
    U mnie cena 1kW to około 65gr.
    W każdym bądź razie czajnika elektrycznego już nie używam i jest ok.
    Można zamykać temat