Witam,
Chciałbym zmienić dane w RAM i odczytać ROM układu rodziny NEC uPD7500, precyzyjnie chodzi mi o układ o oznaczeniu 75006G625, jest zaprogramowany aby nie ruszał po rozładowaniu baterii. Chciałbym odczytać ROM przeanalizować program i odpowiednio zmodyfikować dane w RAM, aby nie pamiętał, że kiedyś rozładowała mu się bateria.
pozdrawiam
Ale w brew pozorom własnie odłączenie baterii powoduje że RAM "zapamietuje" ten fakt. Brak informacj jest też informacją.
Romu to ci sie raczej nie uda odczytać.
A czy to nie jest tak, że przez takie myki ostatecznie umrze serwis elektroniki? Czy nie jest czymś zupełnie innym zczytywanie układów w celu podrabiania a czym innym w celu naprawy urządzenia, wymiany procesora czy takiej baterii? Dlatego należy sobie nawzajem pomagać w takich tematach.
witam,
długo temt leżał, aż wreszcie sie ktoś zainteresował, rację mają atom1477 i asembler. Układ stanowi bezprzewodowy czujnik cisnienia , który transmituje dane o ciśnieniu z butli do komputera na ręce nurka. Całość była cholernie droga, ale producent nie przewidział (wręcz nie dopuszczał) wymiany baterii. Po wyczerpaniu i wymianie baterii układ ma się zablokowac i odmówić współpracy (Fakt, że bateria działa przez 4-5 lat nie zmienia niczegow tym, że nie małe pieniądze idą w błoto). Ze względu na tak wspaniałe rozwiązanie firma zbankrutowała i została wykupiona przez inną która oferuje wymianę starego komputera na nowy na "ATRAKCYJNYCH WARUNKACH" - znowu setki euro.
W sieci znalazłem jednego gościa, który po części rozgryzł temat. Na podstawie jego opisu udało mi się reanimować sam komputer, jednak z czujnikiem ciśnienia nic nie udało mi się zrobić. Oto chyba jedyny Link w sieci, na którym coś jest http://mkotva.cz/, miałem kontakt mailowy z gościem, ale jak zaproponowałem spotkanie (ponieważ mieszkam kilka kilometrów od granicy czeskiej, więc mogłem do niego podjechać), kontakt się urwał, przestał odpowiadać na maile, chyba sie czegoś przestraszył? Mój model komputera to airX. Dzisiaj wieczorem wstawię zdjęcia całosci i dokładny opis neca.
To na przyszłość proponowałby króciutki programik, coś w stylu budzika.
Wpisuje sie date zakupu i numer urządzenia a program zaczyna się drzeć po określonym czasie tak żeby można wymienić baterie przed całkowitym rozładowaniem. Inna sprawa czy taka wymiana w ogóle jest możliwa.
Prawdopodobnie każdy telefon komórkowy umożliwia taki "alarm" dla wielu zdarzeń.
witam,
długo temt leżał, aż wreszcie sie ktoś zainteresował, rację mają atom1477 i asembler. Układ stanowi bezprzewodowy czujnik cisnienia , który transmituje dane o ciśnieniu z butli do komputera na ręce nurka. Całość była cholernie droga, ale producent nie przewidział (wręcz nie dopuszczał) wymiany baterii. Po wyczerpaniu i wymianie baterii układ ma się zablokowac i odmówić współpracy (Fakt, że bateria działa przez 4-5 lat nie zmienia niczegow tym, że nie małe pieniądze idą w błoto). Ze względu na tak wspaniałe rozwiązanie firma zbankrutowała i została wykupiona przez inną która oferuje wymianę starego komputera na nowy na "ATRAKCYJNYCH WARUNKACH" - znowu setki euro.
Nie pisałem, że wróżki się mylą, tylko że są wróżkami.
Jeśli producent nie dopuszczał wymiany baterii to miał w tym swój cel. I być może niekoniecznie tak niegodny, jak to przedstawiasz. Jeśli oszacował że jego urządzenie, od którego wszak może zależeć czyjeś życie podziała sprawnie 4-5 lat, a potem nie ma pewności, to postąpił całkowicie słusznie. Na dodatek Ciebie jako nabywcę o tym poinformował. Jeśli zostaniesz bez tlenu na głębokości (albo lepiej ktoś, komu sprzęt pożyczysz) to czyja to będzie wina?
Zakładając, że uda Ci się czujnik odpalić?
No tak a co z teściową?
Druga sprawa to jeżeli to takie straszne koszty to może oplacalne by była wziasc attiny, czujnik, bateria i cos tam jeszcze i samemu zrobić pewnie przy jednej sztuce to w ogole nieoplacalne rynek niszowy to drugie i własnie stąd takie wysokie ceny.
Czy od stanu tego czujnika zależy życie/zdrowie nurka? Może świadomie zablokowano możliwość uruchomienia układu ze względu na to że czujnik wymaga okresowej kalibracji/wymiany?
No więc tak, programik przypominacz nic nie da bo zużycie baterii zależy od:
jakości baterii
czas użytkowania
ilości nurkowań
sposobu oddychania.
Z tego co czytałem może działać od 4-8 lat, więc ciężko przewidzieć kiedy się zablokuje, a po blokadzie pozwala juz tylko na dokończenie nurkowania.
Wymiana jest możliwa bo Panu KOTVA się udało, ale po naciskach ze strony Uwatec musiał usunąć część informacji ze swojej strony. Przecież Uwatek chce zarabiać na wymianie!
Autor miał swój cel w takim postępowaniu, a celem było wielokrotne nabijanie w butelkę klientów, początkowo oferowali drogą wymianę baterii, ale kiedy klienci zorientowali się jaki badziew kupuja, sprzedaz spadła i firma została sprzedana, a nowy właściciel oferuje wymiane na nowy model ze śeiwsznym rabatem.
Można by próbować cos na attiny, ale skąd wziąć protokół transmisji, z padniętego nadajnika?
kalibracja jest banalnie prosta, a w zasadzie zbędna.
Więc w zasadzie problemem jest tylko odblokowanie procesora.
JEstem z opolskiego i chętnie się spotkam z zainteresowanymi osobami celem rozgryzienia tematu
Całość była cholernie droga, ale producent nie przewidział (wręcz nie dopuszczał) wymiany baterii. Po wyczerpaniu i wymianie baterii układ ma się zablokowac i odmówić współpracy (Fakt, że bateria działa przez 4-5 lat nie zmienia niczegow tym, że nie małe pieniądze idą w błoto). Ze względu na tak wspaniałe rozwiązanie ...
Wymiana jest możliwa bo Panu KOTVA się udało, ale po naciskach ze strony Uwatec musiał usunąć część informacji ze swojej strony. Przecież Uwatek chce zarabiać na wymianie!
Czy gdybyś był producentem tego urządzenia od którego zależy życie nurka, za które jako producent odpowiadasz dopuszczałbyś:
1. pracę czujnika ciśnienia przez nieskończenie długi okres?
2. wymianę baterii przez nieautoryzowanego elektronika?
Ja nie, oni także nie zrobią tego. Stać Ciebie na takie ryzyko?
Pomijam, że zapewne zmuszają ich do tego przepisy, tak jak każdego z nas do okresowych kontroli stanu pojazdów, czy lekarzy do przeglądu i kalibracji aparatury medycznej, gaśnicy ppoż. itp.
To są urządzenia podwyższonego ryzyka, i tak jak w tym przypadku zależy od nich czyjeś życie.
Osobiście użytkuję tzw. dyter spadochronowy Cypres: http://parachuteshop.com/Cypres.HTM który ma mi ratować życie gdy coś mi się stanie w czasie skoku.
On także ma w sobie czujnik ciśnienia.
Co 4 lata muszę wysłać go do USA w celu wymiany baterii i nadania tzw. resursu, czyli badania technicznego, które ma stwierdzić, czy moje urządzenia działa prawidłowo. Jeżeli czujnik nie spełnia już normy, to się go wymienia na nowy i nadaje nowy resurs.
Dlaczego do producenta w USA? Bo on ma sprzęt, ludzi procedury itd. które zapewnią właściwą jakość badania i serwisu.
Pomimo umiejętności nawet do głowy mi nie przychodzi, by w tym urządzeniu grzebać!
Wikipedia napisał:
Resurs (ang: resource - zasób) - ustalona teoretycznie lub doświadczalnie miara zdolności użytkowej urządzenia, wyrażona w odpowiednich dla tego urządzenia jednostkach. Przyjmuje się, że w tym okresie zagwarantowane jest bezpieczeństwo i sprawność eksploatacji. Przeważnie resurs określa się w godzinach pracy urządzenia. Dla pojazdów resurs określany jest "przebiegiem", czyli liczbą przejechanych kilometrów. Natomiast dla statków powietrznych resurs określa się w godzinach bądź latach.
Podobnie ze spadochronem - tu sprawdza się wszelkie elementy wraz z badaniem tkaniny na przepuszczalność powietrza.
Tak samo jest z samolotami, czy samochodami (wspomniane okresowe badanie techniczne). Ale w pewnym momencie przychodzi okres przy, którym nawet po mimo dobrego stanu technicznego nie wolno już przedłużyć resursu, bo w trakcie użytkowania następuje tzw. zmęczenie materiału, i nie można ryzykować że coś nie wytrzyma. Czujnik ciśnienia podlega zjawisku zmęczeniu materiału przez co przestaje działać prawidłowo.
nobisz napisał:
kalibracja jest banalnie prosta, a w zasadzie zbędna.
Więc w zasadzie problemem jest tylko odblokowanie procesora.
To pierwszy krok do samobójstwa lub problemów zdrowotnych - nie radzę lekceważyć.
Druga kwestia to strona prawna:
Bruum napisał:
Czy nie jest czymś zupełnie innym zczytywanie układów w celu podrabiania a czym innym w celu naprawy urządzenia, wymiany procesora czy takiej baterii? Dlatego należy sobie nawzajem pomagać w takich tematach.
Jeżeli ktoś wymieni baterię, i stanie się innemu krzywda, producent nie będzie odpowiedzialny za to że urządzenie było obsługiwane przez osobę nieuprawnioną, a cały ciężar odpowiedzialności karnej spadnie na tego, kto nie mając do tego uprawnień w urządzeniu grzebał.
Trzecia sprawa to oprogramowanie, chipa. Nie ma znaczenia cel podany w zacytowanej wyżej wypowiedzi Bruum-a. Nie wolno Ci nawet bitu odczytać, a co dopiero zmieniać. Jeżeli zostanie Ci to udowodnione, kara może być bardzo surowa. Poczytaj wszelkie licencje itp w programach oraz przestudiuj Prawo autorskie.
Reasumując: Zastanówcie się czy warto ryzykować swoje lub kogoś innego życie i jakie konsekwencje Wam grożą w razie wypadku.
dondu z Twoim podejściem nadal mieszkalibyśmy w szałasach i słuchali szamana bo tylko on ma prawo wciskać kit całemu plemieniu. kto nie chce lub nie umie pomóc, niech proszę nie nabija sobie punktów niepotrzebnie przedłużając wątek. Pewnie nie nie masz pojęcia jakie to uczucie po kilku miesiącach siedzenia rozgryźć taki układ,niezależnie od tego czy będę z nim nurkował czy nie.
Jeżeli masz tylko jedno urządzenie to gra nie warta świeczki. Myślałem że to jakaś seria w klubie "Płłetwal błekitny". Protokól transmisji trzeba by rozgryśc na podstawie działającego urządzenia.
Przypominacz mozna rozbudować o funkcje czasu pracy urządzenia, a poza tym skor tak łatwo to rozebrać a bateria jest przecież na tyle tania to profilaktycznie wymieniac ją raz na 2 lata.
Przychylam się do twojego podejscia że tu liczy sie samo gryzienie bo tutaj nie forum płetwonurków albo ubezpieczen na życie.