Witam!!!
Po wymianie pierścieni auto chodziło jak cudo, ale nic nie trwa wiecznie...
Wyjechałem benzynę do końca mimo, że nie powinno się. Zalałem i w drodze jakby przerywało dopływ paliwa. Potem jeszcze inne bajki się działy. Gasł przez niskie obroty, strzelał benzyną w filtr powietrza. Podejrzewałem, że syf z baku wciągnęło do gaźnika. Przeczyściłem i grało 10km. Potem duże obroty wyłapał;/
Jakby lewe powietrze dostał. Wszystkie rurki czy kabelki na bank są dobrze, ale rurka od ukł. hamulcowego do kolektora ssącego jest luźna. Przytykałem i zwalniały obroty. Czy ktoś ma pomysł inny, czy to może być lewe powietrze i z tego powodu mi tak mocno kręci?
Czekam na odpowiedź.
POZDRAWIAM
Po wymianie pierścieni auto chodziło jak cudo, ale nic nie trwa wiecznie...
Wyjechałem benzynę do końca mimo, że nie powinno się. Zalałem i w drodze jakby przerywało dopływ paliwa. Potem jeszcze inne bajki się działy. Gasł przez niskie obroty, strzelał benzyną w filtr powietrza. Podejrzewałem, że syf z baku wciągnęło do gaźnika. Przeczyściłem i grało 10km. Potem duże obroty wyłapał;/
Jakby lewe powietrze dostał. Wszystkie rurki czy kabelki na bank są dobrze, ale rurka od ukł. hamulcowego do kolektora ssącego jest luźna. Przytykałem i zwalniały obroty. Czy ktoś ma pomysł inny, czy to może być lewe powietrze i z tego powodu mi tak mocno kręci?
Czekam na odpowiedź.
POZDRAWIAM